majul1
11.11.07, 15:17
Szanowni rodzice,jestem mamą debiutującej 3-latki w jednym z
państwowych przedszkoli w Warszawie (praga-pół)i chciałabym
podzielić się z Wami tym co czuję,co zmieniło się w ciągu tych 3
miesięcy.Przez 3 lata zajmowałam się domem i oczywiście córcią i jej
pójście do przedszkola było SZOKIEM!Jak to nasza
kochana,rozpieszczana córeczka "opuszcza matczyne gniazdo"?I zaczęły
się poszukiwania.Oczywiście pierwsze co przychodziło na myśl-
prywatne przedszkole!Prywatne,bo lepsza opieka,bo mniej dzieci,bo
pewnie panie milsze itp.W związku z całą tą adaptacją rozpoczęliśmy
przygotowania poprzez dwugodzinne zajecia w jednym z takich
przedszkoli.I nie powiem było super,ale zajęcia odbywały się z
udziałem rodziców.Niestety nie zapisaliśmy córeczki z prostej
przyczyny:zbyt drogo!Mąż pogodzony z faktem odpuszczenia prywatnej
placówki zaczął interesować się przedszkolami państwowymi w
dzielnicy.We mnie marzenie jeszcze się tliło az do czasu zwiedzania
przedszkoli.Dokładnie wszystko puściło od pierwszej wizyty!
Pierwsze przedszkole,które zwiedziliśmy a już poczuliśmy,że to jest
to.Dopełnieniem była kadra,z początku Pani Dyrektor a dziś wiele
jeszcze innych osób.JESTEM POD WRAŻENIEM PANI EWY(wychowawca grupy)
istny anioł!I choć tak naprawdę słyszałam czasami podniesiony głos
personelu,to nikomu nie mam tego za złe a co najważniejsze to chyba
tak powinno być (naturalnie-w granicach rozsądku,że nasze dzieci
zbierają pochwały,ale też wiedzą czego nie nalezy robić)
My rodzice,którzy nade wszystko kochają swoje pociechy też potrafimy
stracić cierpliwość.
Wydaje mi się,że dużo zależy od nas samych i wiele państwowych
placówek byłoby lepszych,gdybyśmy my rodzice wsłuchiwali się w jej
potrzeby a co za tym idzie bardziej zadowolony personel=zadowolone
dziecko.
Nie mówię o drogich prezentach dla Pań,ale o większym naszym
zainteresowaniu (czy czegoś nie brakuje(w pojęciu
podstawowym),zalecane np.konsultacje psychologa(służące pomocy
dziecku w lepszym rozwoju)czy chociażby docenienie wysiłku
związanego z pracą z dziećmy(bo nikomu jej nie zazdroszczę).
Czasami zwykłe słowa podziękowania za naukę nowej piosenki (tak
przecież pięknie śpiewanej przez nasze szczęścia) wystarczą,abyśmy
my a przede wszystkim ONE (nasze ddzieci)mówiły

RZEDSZKOLE JEST
SUPER!
Oczywiście nie mam nadal nic do przedszkoli niepublcznych,tyle
tylko,ze już wiem,że i państwowe mogą być SUPER!(No i w portfelu
zostanie na jakieś przyjemności

!!!