co myślicie o "przechowalniach" na godziny

20.11.07, 16:10
mam zamiar stworzyć coś w rodzaju przedszkola-przechowalni na
godziny. Miałoby to funkcjonować 7 dni w tygodniu od ok 13:00 do
22:00 i każdy mógłby tam zostawić dziecko na 1 lub kilka godzin.
Oczywiście będzie miejsce do zabawy itp. oraz opiekunka. W tym
czasie rodzice mogli by pozałatwiać sprawy w urzędach, zrobić
zakupy, lub spędzic wiczór w kinie lub teatrze. Co Wy, mamuśki, o
tym myślicie? Oddałybyście dziecko do "przechowalni"?
    • kocianna Re: co myślicie o "przechowalniach" na godziny 20.11.07, 20:43
      Ja oddawałam. Bardziej w sumie, żeby się przyzwyczaiła do przedszkola, które ją
      wkrótce czekało, niż z potrzeby zrobienia czegoś bez dziecka. Z tym, że nie
      oddawałabym po 19 - usypiam Młodą zawsze sama, ewentualnie robi to babcia czy
      dobrze znana opiekunka, musi być ukochana podusia, pluszak i w ogóle cały
      ceremoniał.
    • rutka29 Re: co myślicie o "przechowalniach" na godziny 20.11.07, 20:55
      wolałabym zatrudnić opiekunkę, niż zostawić dziecko w takiej przechowalni.
      Zresztą jakby to miało wyglądać? Chcę załatwić sprawę w urzędzie, który jest
      czynny do godziny 15. Na 13 zawożę dziecko do "przechowalni", zanim się
      rozstaniemy jest 13. 15, jeśli przechowalnie jest na drugim końcu miasta, to w
      godzinach szczytu (a po 13 czasami trudno się porusza po mieście) nie jestem w
      stanie dojechać do żadnego urzędu na czas. No chyba, że przechowalnia jest np.:
      pod urzędem, w przeciwnym razie i tak pozostaje mi załatwianie spraw z
      dzieckiemsmile. Pomyśl, może, żeby ta Twoja instytucja miała bardziej elastyczne
      godziny otwarcia. może powinna być czynna od np.:10.
      • hanna26 Re: co myślicie o "przechowalniach" na godziny 20.11.07, 21:21
        Nie oddałabym.
        Po pierwsze dlatego, że jeżeli mam coś do załatwienia, to zwykle rano. Po drugie nie chciałabym fundować dziecku traumy w postaci obcego miejsca + obcych pań + obcych dzieci. Wolałabym, żeby opiekunka, którą dziecko zna i akceptuje, i której ja ufam, przyszła do nas do domu.
    • mama303 Re: co myślicie o "przechowalniach" na godziny 20.11.07, 21:34
      Nie od 13.00 tylko wczesniej i nie do 22.00 tylko najpóżniej do
      18.00.
      Moim zdaniem kilkulatek ok 19.00 powinien szykowac sie do snu w
      bardziej ciepłej niż instytucja atmosferze.
    • aluc Re: co myślicie o "przechowalniach" na godziny 20.11.07, 22:25
      niestety, znane mi przechowalnie w praktyce funkcjonują jak żłobki,
      dzieci przychodzą codziennie na wiele godzin, natomiast formalnie
      żłobek to nie jest i warunków (chociażby lokalowych) nie ma
      obowiązku spełniać

      szukałam na cztery godziny raz w tygodniu, samo się rozwiązało i nie
      oddawałam, ale po tzw. badaniu rynku mam opinię raczej taką sobie
    • alabatros123 Re: co myślicie o "przechowalniach" na godziny 21.11.07, 08:58
      Dzięki wszystkim za wypowiedzi. Żeby troszkę rozjaśnić temat, któtko
      sprecyzuję co mam na myśli: z takiego miejsca nie mozna zrobic
      przedszkola czy żłobka. Godziny otwarcia sa pewnie do ustalenia
      zgodnie z potrzebami, nie ma to być leżakownia tylko miejsce zabaw.
      Tak jak np. idziemy do Ikei i jest tam plac zabaw tylko, że tam nie
      zostawia sie dziecka na kilka godzin. Nie kazdy ma zaufaną opiekunkę
      do dziecka (bardzo z tym teraz trudno) i nie każdy wpuściłby obcą
      osobę do domu. Dzieci sa różne, na pewno niektóre nie powinny
      zostawac w takich miejscach, a moze z drugiej strony własnie takie
      dzieci nalezałoby przyzwyczajać do braku mamy przez godzinkę. Będę
      wdzieczna za kolejne komentarze.
      • sgosia73 Re: co myślicie o "przechowalniach" na godziny 21.11.07, 09:40
        Przede wszystkim nie nazywaj tego ˛˛przechowalnią˛˛ nawet tak nieoficjalnie
        tylko na forum bo bardzo zle to brzmi i kojarzy sie okropnie Pomijając
        nazewnictwo dla mojego szesciolatka takie miejsce byloby super!
        • alabatros123 Re: co myślicie o "przechowalniach" na godziny 21.11.07, 13:53
          Dziewczyny, zgadzam sie całkowicie: przechowalnia brzmi okropnie i
          juz nigdy tego określenia nie użyje.Słowo. Szukałam jakiegos
          określenia zeby zdecydowanie odróżnić od przedszkola. Rozmawialam
          też z kumpelami które maja dzieci i zauwazyłam że podział czy tak
          czy nie zalezy przede wszystkim od tego czy dziecko może zostać
          chwile bez mamy czy nie. Generalnie podoba się, bo dużo osób nie
          chce kogos dochodzącego wpuszczać do domu. Wszelkie uwagi mile
          widziane.
      • aluc Re: co myślicie o "przechowalniach" na godziny 21.11.07, 19:45
        albatros - a co masz na myśli, mówiąc, że nie da się zrobić
        przedszkola czy żłobka? wprowadzisz ograniczenia czasu? pytam bez
        sarkazmu, po prostu jestem ciekawa
        • alabatros123 Re: co myślicie o "przechowalniach" na godziny 22.11.07, 15:53
          Aluc
          bardzo cenne pytanie, juz tlumaczę: - jezeli ktoś stworzy
          przedszkole to podlega całej machinie edukacyjnej i musi spełnic
          szereg warunków na stworzenie przedszkole. Mnie zależy na czymś
          pomiedzy przedszkolem a placem zabaw tworzonym czasami przy
          supermarketach i Ikei. Miejsce, które działa w innych godzinach niz
          przedszkola, również działającyn w weekendy. Nie chcę tam
          organizować zbiorowego żywienia, tylko ciepłe napoje i np. kanapki
          itp. Dziecko ma mieć zapewnioną dobrą opiekę i zabawę, a nie zajęcia
          edukacyjne. I co Ty na to?
    • justi54 Re: co myślicie o "przechowalniach" na godziny 21.11.07, 09:41
      Nie neguję istnienia takowej instutucji, sama zostawiłabym tam
      dziecko tylko i wyłącznie w sytuacji całkowicie ekstremalnej kiedy
      inne formy opieki nad dzieckiem są niemożliwe.
      • tyldak Re: co myślicie o "przechowalniach" na godziny 21.11.07, 12:27
        Pomysł nie jest zły, ale popieram nie nazywaj tego nigdzi
        przechowalnią. Nazwa paskudna nawet jeśli to miejsce miałoby
        spełniać taką funkcję.
        Powodzenia
        • agnes0101 Re: co myślicie o "przechowalniach" na godziny 21.11.07, 15:46
          JAk dla mnie fajna sprawa, zwłaszcza że mój trzylatek lubi
          towarzystwo. Przydałoby mi się takie rozwiązanie przede wszystkim w
          sobotę i niedzielę, gdy np chcielibyśmy z mężem wyskoczyć do kina
          lub coś załatwić. Nie mniej jednak z dośwadczenia wiem że tego
          typu "przechowalnie" są dość drogi, przynajmniej w Warszawie. Owszem
          niby jest to uwarunkowane czynszem, zapewnieniem opiekunek, ale np.
          jak dla mnie zapłacenie za godzinę kosztuje 15-18 zł to niestety
          bardzo drogo, a nie spodziewan się by u Pani było mniej
          • alabatros123 Re: co myślicie o "przechowalniach" na godziny 22.11.07, 16:00
            Agnes0101
            Jeszcze nie wiem ile by to miało kosztowć. Robię rozeznanie i
            businessplan całej inwestycji. Jestem ze Slaska więc ceny czynszu są
            mniej bolesne niż w Warszawie ale często i kieszenie mniej zasobne.
            Tak na oko (muszę jeszcze zweryfikować) myślałam 15 zł za 1 godz i
            po 10 zł za każda następną. W cenie również napoje bez ograniczeń i
            przekaski typu kanapki, droźdźówki itp. Co o tym sądzisz? W moim
            mieście jest już dom zabaw dla dzieci ale tam rodzice nie powinni
            samych pociech zostawiać bo nie ma prawdziwej opieki.Dziecko moze
            wyjść i wejść i nikt sie nie zorientuje...Takie miejsce kosztuje za
            1,5 godz - 25 zł i to bez napojów....
            • volta2 Re: co myślicie o "przechowalniach" na godziny 22.11.07, 22:37
              generalnie to pomysł jest niezłysmile
              ale ja z takich przybytków nie korzystam i już piszę dlaczego,
              generalnie to ceny, ceny, cenysmile
              jeśli nawet godzina jest skalkulowana na poziomie 10 zeta za
              godzinę, a ja mam 2 dzieci, to mnie ta godzina w najlepszym razie
              kosztuje 18 zeta(upust). owszem, dzieci się pobawią, ale co to jest
              godzina na kino? trzeba wziąć 2 godziny, czyli 18 razy 2 + jeden lub
              dwa bilety do kina i prawie stówki nie ma.
              przy założeniu, że mam opiekunkę, która bierze za godzinę 10 zeta za
              dwójkę dzieci nie ma szans, bym dobrowolnie z niej zrezygnowała na
              rzecz zabawialni.

              aha, i żeby nie było, do osób najbiedniejszych w tym kraju się nie
              zaliczam(choć do skąpych może nieco?smile)
    • kosia1-0 Re: co myślicie o "przechowalniach" na godziny 08.12.07, 10:42
      chore....Mi to się kojarzy z domem dziecka.Oddawanie dzieci na tyle
      godzin?To po co je miec?W przyszłości takie oddawanie dzieci
      zaprocentuje.
    • wandalina Re: co myślicie o "przechowalniach" na godziny 09.12.07, 09:01
      W Krakowie jest cos takiego: "Lalkowo" - rodzice, ktorzy np. pracuja
      na rozne zmiany moga zostawic dziecko na kilka godzin pod opieka.
      Ale Lalkowo pracuje chyba cala dobe. Organizuje tez imprezy dla
      dzieci np. Sylwestra, a w tym czasie rodzice moga bawic sie sami
      gdzies indziej. Przyjmuja dzieci w roznym wieku. Oprocz tego jest
      tez chyba zwykle przedszkole (moja bratanica tam chodzila). Ceny maj
      dosc wysokie, ale nie sylszlaam, zeby brakwoało chętnych. To jest
      link: www.lalkowo.krakow.pl/
Pełna wersja