rengro
29.11.07, 20:43
Jestem nauczycielką przedszkola .Od września do placówki uczęszczają
dzieci (dwójka rodzeństwa), które mają gnidy we włosach są tego
ogromne ilości .Po rozmowie z matką ,która notabene nie zgłosiła
tego problemu okazało się, że od sierpnia usiłuje wyleczyć dzieci z
tej choroby zakaźnej -twierdzi, że dzieci nie zakażają bo gnidy
są "obumarłe" a ona mimo codziennej pielęgnacji nie może ich
wyczesać.Brak mi doświadczenia w tego typu przypadkach proszę o
pomoc ponieważ nie wiem czy wyleczyć dzieci z tej choroby jest
naprawdę tak trudno ( trwa to już przecież kilka miesięcy)czy jest
to może lekceważenie ze stony matki i należy sprawę zgłosić do
sanepidu.W grupie gdzie uczęszcza starsze dziecko kolejna matka
zgłosiła występowanie gnid ale powiadomiła przedszkole i
przeprowadziła kurację i dopiero wtedy przyprowadziła dziecko do
przedszkola.Proszę o poradę oraz rozporządzenia i podstawę prawną
które mogę wykorzystać.