Dodaj do ulubionych

Siedzę jak na "szpilkach"....

04.08.03, 10:14
Nasza Magdusia dziś poszła pierwszy raz do przedszkola. Chodziła co prawda
na dni adaptacyjne...ale to były tylko 3 godziny.
Dziś rozpoczęła swój dzień od śniadania w przedszkolu...i chciałabym odebrać
Ją dopiero po obiedzie.
Najdziwniejsze jest to że na każdy dzwonek w telefonie reaguje histerycznie
że może to z przedszkola, że może Magdulka płacze....

Dziewczyny czy Wy też tak przeżywałyście pierwszy dzień w przedszkolu
własnego dziecka...może ja naprawdę jestem jakaś przewraźliwiona???

Mariola
Obserwuj wątek
    • hedom1 Re: Siedzę jak na 'szpilkach'.... 04.08.03, 23:51
      Witam,
      I jak było?
      Moja po raz pierwszy idzie 1 września a już wiem jak Ty musisz sie czuć. Nie
      wiem jak wytrzymam pierwsze godziny bez niej! Niestety moja Helenka nie będzie
      chodziła na zajęcia integracyjne bo takowych u nas w przedszkolu nie ma ale
      może wybiorę sie z nią do jakiegos prywatnego na 1 dzień.
      Napisz jak Twoje dziecię zniosło pierwsze prawdziwe rozstanie. Co jej mówiłaś?
      A jaki ma charakter i jak to sie odnosi do jej reakcji na 'przedszkole'?
      Pozdrawiam,
      • mariajolanta1 Re: Do Dominiki 05.08.03, 09:55
        Witaj,
        Przeżyłam to przedpołudnie ledwo...miałam odkurzać mieszkanie
        odkurzaczem...ale pomyślałam sobie że mogę nie słyszeć telefonu. Po Magdulę
        poszłam około godziny 13 i zobaczyłam...uśmiechniętą dziewczynkę której buzia
        się dosłownie nie zamykała.Wszystko było super tylko był jeden problem
        albowiem ..moje dziecko to normalnie "żywe srebro" i nie potrafi usiedzieć
        nawet przy jedzeniu - ma normalnie tysiąc spraw do załatwienia.Problemem było
        właśnie...najedzenie się przy stoliczku, już przy obiedzie było lepiej.Dziś
        rano wstała i normalnie mnie poganiała żebyśmy już szły...bo przecież zaraz
        śniadanko.
        Obawiam się jednak że przyjdzie taki mały kryzys kiedy i Ona zapłacze...może
        nawet 1 września kiedy przyjdą nowe dzieci i będą płakały.
        Może jednak nie będzie tak źle ...bo w Magdusi grupie będzie tylko 13 dzieci
        więc może takiej wielkiej histerii nie będzie, ale....

        Pozdrawiam Mariola
        • hedom1 Re: Do Dominiki 05.08.03, 22:16
          Ale Ci zazdroszczę!
          Dam Ci znać jak mojej pójdzie pierwszego dnia ale obawiam się, że pójdzie jak
          owca za stadem i będzie ryczeć. Jak myślisz pójść po nią wcześniej, po obiedzie
          czy po leżakowaniu? A jakim dzieckiem jest na codzień Twoja córcia bo moja to
          bardzo lubi bawić się z dziećmi ale nie jest typem który sam inicjuje zabawę,
          raczej czeka aż ktoś coś zorganizuje i ją zaprosi to wtedy bardzo chętnie ale
          żeby tak samej z siebie to raczej nie. Strasznie sie boję a to dopiero 5
          sierpnia!
          Pozdrowienia,
    • rysia_mama_wiktorka Re: Siedzę jak na 'szpilkach'.... 05.08.03, 22:24
      To zupełnie tak jak ja, dokładnie to samosmile
      Dwie komórki pod ręką w trakcie odkurzania, żebym napewno nie przeoczyła
      telefonu z przedszkola. Jak dzisiaj po popołudniu zadzwoniła teściowa na
      telefon domowy to mało co zawału nie dostałam. Oczywiście nie mogłam sobie
      odmówić zadzwonienia do przedszkola w między czasiesmile
      Jak na razie ponoć wszystko idzie dobrze, nawet nie płacze, rano pełen
      entuzjazm i wszystko wygląda sielankowo ale ja swoje obawy mam i wiem, że
      przyjdzie ten dzień, że zaczną się łzy przy pożegnaniu, a w domu awantura przy
      wyjściu. Moje dziecko nigdy wcześniej, a ma teraz 2.5 roku nie zostało z nikim
      obcym nawet z babcią na parę godzin, nawet jeszcze parę miesięcy temu był
      problem żeby został sam ze swoim tatą. Dlatego właśnie spodziewam się, że jak
      mu to przedszkole trochę się znudzi, to zacznie się najgorsze. Jedyna nadzieja
      w tym, że zanim mu przedszkole się znudzi, to on już się trochę przyzwyczai do
      chodzenia tam i jakoś nie będzie strasznie, obysmile)
      Ciekawe tylko kiedy ja zacznę w miarę normalnie funkcjonować, bo teraz to nawet
      w ciągu dnia jeść mi się nie chcesmile a u mnie to prawie chorobliwe.
      Ale cieszę się, że nie jestem sama w swoich obawach i moje zachowanie nie
      odbiega od normy, bo już miałam pewne obawysmile)

      pozdrawiam serdecznie,

      Paulina mama Wiktorka

      • mariajolanta1 Re: Siedzę jak na 'szpilkach'.... 05.08.03, 22:43
        Dominiko ja po Magdę chodzę około 13 nie chcę żeby tak na początek za długo
        siedziała w przedszkolu. Jak narazie to czuje się tam doskonale ...nawet nie
        zauważyła kiedy po Nią przyszłam. Ale wiem zdaję sobie sprawę że właśnie
        kiedyś jakiś tam mały kryzys przyjdzie...i mogą polać się łzy.
        Nasza Magdusia jest jedynaczką..więc uwielbia dzieci...może dlatego tak
        narazie chętnie biega do przedszkola.
        Zobaczymy co będzie dalej....


        Mariola
        • alicjaso Re: Siedzę jak na 'szpilkach'.... 06.08.03, 23:20
          Dziewczyny, głowy do góry! Cieszcie się, że dzieci są zadowolone. Rok temu
          przechodziłam to samo (co ja mam ze sobą zrobić? oddajcie mi dziecko!
          zadzwonić? pójść wcześniej? Kiedy wreszcie będzie ta 13? a jak on płacze? a jak
          nie usłyszę telefonu? itd.). A mały od pierwszego dnia był zadowolony. Czasem
          nawet pytał dlaczego tak szybko przyszłam? A raz to wręcz kazał mi iść i wrócić
          później, bo Ciocie obiecały super zabawę. Czekałam na kryzys, martwiłam się na
          zapas a kryzys nie nastąpił, nawet po tym, jak w domciu pojawiła
          się "konkurencja". Co prawda cały czas na to "pracowaliśmy". Co rano synuś sam
          podejmował decyzję, czy idzie do przedszkola (nie pracowałam, więc mogłam mu
          pozwolić) i zawsze pytałam kiedy po niego przyjść - po obiedzie, czy po
          podwieczorku. I zawsze starałam się być punktualnie. I obowiązkowo
          uczestniczyłam we wszystkich przedszkolnych imprezach dla rodziców. To dla
          dziecka bardzo ważne. Widzialam wielki smutek tych dzieciaczków, których
          rodzice nie mogli przyjść - wiadomo praca. Zawsze, gdy nie możecie pójść Wy lub
          tatuś poproście o pomoc babcię albo ciocię - niech dziecko nie będzie samo, gdy
          wszystkie dzieci mają kogoś bliskiego obok siebie. Wiem jak im ciężko, bo raz
          na ochotnika byłam w przedszkolu w charakterze dodatkowej opiekunki dla takich
          dzieci. I mimo szczerych chęci - "obca ciocia", znana "z widzenia" to nie to
          samo, co ktoś bliski. Tuliły się do mnie, uczestniczyły w zabawie, ale napewno
          dobrze im nie było.
          Oj smutno skończyłam, a chciałam Was pocieszyć.
          Krótko na koniec: niech przedszkole dla dzieci będzie rozrywką a nie przymusem!
          Wtedy wszystko będzie OK. A mamusie po kilku dniach przyzwyczają się do nowej
          sytuacji i nie będą zapominać, z wrażenia, o zamknięciu samochodusmile jak ja, gdy
          po raz pierwszy odprowadzałam swojego maluszka do przedszkolasmile)

          Pozdrawiam,
          Alicja
          • rysia_mama_wiktorka Re: Siedzę jak na 'szpilkach'....-kryzys już jest! 07.08.03, 09:08
            no to u nas już kryzys nastąpiłsad
            Wczoraj co prawda było gorzej/ wstał lewą nogą/ niż dzisiaj ale to takie
            rozczulające i smutne jak on rano tuli się do mnie i mówi, że chce zostać "tu".
            Jak na razie na szczęście nie ma dantejskich scen, krzyku lub wyrywania się w
            czasie jazdy do przedszkola więc mam nadzieję, że większego kryzysu już nie
            będzie. Z tego co udaje nam się porzozumieć z Wiktorkiem/ ma 2 latka i 5
            miesięcy/ wynika, że wszystko jest dobrze tylko ten jeden mały problem - brak
            mamy. Wiktor normalnie je w przedszkolu, śpi bez większych problemów/ co prawda
            ja nie wiem jak one to robiąsmile)/ i bawi się zabawkami. Tylko jak mnie widzi po
            popłudniu jak przychodzę po niego to od razu zaczyna płakać i to by najmniej
            nie dlatego, że chce jeszcze zostać tylko boi się, że go nie zabiorę. Mam
            nadzieje, że ta opieka którą tam mają wynagrodzi mu chociaż troszeczkę brak
            mamy i będzie za jakiś czas chętnie chodził do swojego przedszkola.

            pozdrawiam wszystkich,

            Paulina mama Wiktorka
            • mariajolanta1 Re: Siedzę jak na 'szpilkach'... 08.08.03, 14:59
              Dziś własnie minął kolejny 5 dzień wymarszu do przedszkola. Jak narazie jest w
              porządku. Magda wstaje chętnie,ubiera się szybciutko i maszeruje do
              przedszkola.Dziś nawet zaproponowała mi że może sama pójdzie do sali. Bardzo
              chętnie bawi się z dziećmi...ładnie zjada posiłki...oby tak dalej.
              Zobaczymy jak będzie po sobocie i niedzieli..
              Narazie!

              Mariola
    • gruszka_edziecko Re: Siedzę jak na 'szpilkach'.... 12.08.03, 18:08
      Wiecie co? Masia zacznie we wrześniu trzeci rok przedszkola, a ja nadal
      pamiętam pierwszy dzień,kiedy została tam sama smile
      Pierwszy raz zostawiłam ją tylko na pół godziny (podczas okresu adaptacyjnego).
      Wyszłam tylko kupić wodę mineralną i ciasteczka. W drodze powrotnej ze sklepu
      dzwoniłam już do koleżanki warującej pod przedszkolną salą. smile
      A kiedy została pierwszy raz naprawdę sama... Postanowiłam się wybrać na
      zakupy. Cały czas łaziłam po sklepach z komórką w ręku i prawie dostalamzawłu,
      kiedy nieopatrnie zadzwoinła moja mama. W dodatku kupiłam sobie najgorszą
      sukienkę w życiu. Byłam tak rozkojarzona, ze nawet się jej nie przyjrzałam smile))
      Dopiero gdzieś po tygodniu przestałam nerwowo podskakiwać na dźwięk telefonu.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka