odmowa przyjecia dziecka do przedszkola.

19.12.07, 10:59
dlaczego? bo SAMOTNE matki nie nają z kim dzieci zostawić a ja
prowadzę dg w domu. co oznacza, że mam wziąć fikcyjny rozwód z mezem
(z którym na szczęście się poukładało, zrozumiał, obiecał poprawę i
są efekty pozytywne)jak 60% innych mam, albo tracić po kolei
kontrahentów, którzy nie mają ochoty, nie chcą słuchać jak moje
wrzeszczące akurat w momencie telefonienia dziecko zagłusza wszystko
i nie mogę narażać gościa na utratę słuchu. tracę na opini, trace
klientów (matka z dziećmi i to wrzeszczącymi, ale te, które mają
dzieci wiedzą,że czasem zazdrość 3-latka bierze górę nad rozumkiem,
a te, które nie rozumieją, proszę nie ziać jadem przed świetami).
załamka w kwestii ekonomicznej.
nie mam kompletnie nikogo, kto by mi pomógł prezez parę godz.
dziennie, bo teściowa zajmuje się raz na 2 tyg. dziećmi, kiedy ja
MUSZĘ dowieźć towar i dokumentację.
Chiałam się tylko pożalić i prosić o POZYTYWNE wypowiedzi, bo jadu
ci u nas pod dostatkiem.
Pozdro.
    • jkk74 Re: odmowa przyjecia dziecka do przedszkola. 19.12.07, 11:02
      A skąd jesteś?
    • loola_kr Re: odmowa przyjecia dziecka do przedszkola. 19.12.07, 11:17
      Bardzo mi przykro!
      Miałam podobną sytuację (z tym, że ja nie pracowałam tylko chciałam
      córkę oddać na 4 godziny) i jeszcze mała nie maiała 3 lat (brakowało
      jej 2 miesięcy) ale udało się dzięki pani dyrektor.
      Może Tobie uda się porozmawiać z panią dyrektor i załatwić?
      Powodzenia!
      • kraina.marzen Re: odmowa przyjecia dziecka do przedszkola. 19.12.07, 11:20
        Zapisy dzieci do przedszkola na rok szkolny 2007/2008 byly w lutym
        2007. Czemu teraz dopiero chcesz dziecko zapisac?
    • iwles Re: odmowa przyjecia dziecka do przedszkola. 19.12.07, 11:22

      przedszkole prywatne ?
      niania ?
      sąsiadka ?
      Czy musi być koniecznie babcia ????
    • bea116 Re: odmowa przyjecia dziecka do przedszkola. 19.12.07, 11:33
      a po co głosisz, że prowadzisz działalność gospodarczą w domu? piszesz we wniosku że pracujesz, w godzinach takich i takich a w którym fizycznie miejscu to przedszkolu nic do tego
      • kraina.marzen Re: odmowa przyjecia dziecka do przedszkola. 19.12.07, 11:36
        a pieczątka z zakładu pracy-to nie jest takie łatwe skoro na bedzie
        podany na niej adres domowy
      • pieskuba Re: odmowa przyjecia dziecka do przedszkola. 19.12.07, 11:37
        We wniosku podaje się własny adres i adres miejsca pracy. Jeśli są
        identyczne to nietrudno wydedukować, że pracuje się domu.
    • moofka Re: odmowa przyjecia dziecka do przedszkola. 19.12.07, 11:36
      sugerujesz ze nalezaloby dziecko samotnej matki usunac zeby zrobic
      miejsce twojemu?
      • kraina.marzen Re: odmowa przyjecia dziecka do przedszkola. 19.12.07, 11:40
        To wszystko bez sensu-zapisujesz dziecko do przedszkola wtedy gdy
        jest OFICJALNY nabor a nie pod koniec roku bo...ci dziecko
        przeszkadza.Sugerujesz,ze samotne matki sa lepiej traktowane?
        Gdybys pomyslala o przedszkolu wtedy gdy byla na to pora-dziecko by
        juz do niego chodzilo-ty bys nie miala problemu
        ale jak ktos nie mysli to pozniej jest WSCIEKLY na wszystkich
        • moofka Re: odmowa przyjecia dziecka do przedszkola. 19.12.07, 11:42
          kraina.marzen napisała:

          > To wszystko bez sensu-zapisujesz dziecko do przedszkola wtedy gdy
          > jest OFICJALNY nabor a nie pod koniec roku bo...ci dziecko
          > przeszkadza.Sugerujesz,ze samotne matki sa lepiej traktowane?


          moze tak byc
          jesli jest mniej miejsc niz chetnych jakies kryteria naboru sa
          i wowczas nie dziwi, ze pierwszenstwo ma pracujaca samotna matka
          przed tą która czas swojej pracy organizuje sama a do pomocy ma meza
          i tesciową
          > Gdybys pomyslala o przedszkolu wtedy gdy byla na to pora-dziecko
          by
          > juz do niego chodzilo-ty bys nie miala problemu
          > ale jak ktos nie mysli to pozniej jest WSCIEKLY na wszystkich
          • kraina.marzen Re: odmowa przyjecia dziecka do przedszkola. 19.12.07, 11:46
            Obecnie nie pracuje-od 3 miesiecy-dziecko do przedszkola mimo tego
            poszlo. Nie mam wyrzutow sumienia z tego powodu,bo zapisujac go do
            przedszkola -pracowalam- i nic nie wskazywalo na to,ze pracowac nie
            bede.
            Ale o tym myslalam juz duzo wczesniej a nie na ostatnia chwile-w
            obecnym miescie jestesmy SAMI
          • przeciwcialo Re: odmowa przyjecia dziecka do przedszkola. 19.12.07, 11:48
            tylko fakt jest taki ze dzieci powinny byc traktowane rówmo i dla
            każdego powinno byc miejsce- toz to przede wszystkim placówka
            edukacyjna.
            A że jest inaczej to jakies kryteria musieli wymyslic.
            • kraina.marzen Re: odmowa przyjecia dziecka do przedszkola. 19.12.07, 11:52
              hahah traktowane rowno?
              w moim przypadku bylo tak: ja pracowalam w budzetowce i co? przy
              braku meldunku nie moglam dziecka zapisac do przedszkola...mimo,iz
              sama pracowalam z dziecmi i nie moglam zapewnic opieke mojemu
              dziecku. Dal swietego spokoju dziecko zameldowalam u kolezanki- cena
              jaka przyszlo mi zaplacic okazala sie wysoka-stracilam prace bo ktos
              wyzej tak zadecydowalsmilesmilesmile
              rowno nie znaczy ze tak samo
              • moofka Re: odmowa przyjecia dziecka do przedszkola. 19.12.07, 11:57
                co ma twoja praca do meldunku
                chyba nie powiesz ze pracowdawca pozegnal sie z toba bo dziekco
                zmienilo adres
                • kraina.marzen Re: odmowa przyjecia dziecka do przedszkola. 19.12.07, 12:03
                  wiesz nie chodzi o to,ze dziecko zmienilo adres-bo to tylko
                  zglosilam do przedszkola.
                  Pracujac w tak specyficznym miejscu jakim jest oswiata- wszystko
                  jest mozliwesmile
                  efekt jest taki,ze zostalam z niczym-nawet do konca potwierdzano,ze
                  pracowac nadal bedesmile

                  komus na gorze sie nie spodobalo,ze sprawe naglosilam
                  smilesmile
                  ale to dobrze- nie ma zlego co by na dobrenie wyszlosmilesmilesmile
                  • moofka Re: odmowa przyjecia dziecka do przedszkola. 19.12.07, 12:06
                    ja wiem ze w oswiacie bywa syf, ale nie mow ze twoje zwolnienie
                    mialo cokolwiek wspolnego ze sprawa przyjecia dziecka do przedszkola
                    • kraina.marzen Re: odmowa przyjecia dziecka do przedszkola. 19.12.07, 12:09
                      wyobraz sobie ze tak
                      dziecko bylo przyjete do przedszkola jeszcze przed tym, gdy go
                      zameldowalam tymczasowo-nie mieli innego wyboru bo dostali pismo z
                      WAWY Z MINISTERSTWA OSWIATY smile
                      ja o tym,ze pracowac nie bede dowiedzialam sie 2 dni przed
                      wygasnieciem umowy na czas okreslony-miala byc przedluzona ale z KO
                      byl telefon-ze ma umowa nie byc przedluzona-oczywiscie podany powod
                      byl zupelnie inny niz faktyczny.
                      • bea116 Re: odmowa przyjecia dziecka do przedszkola. 19.12.07, 13:08
                        dalej nie rozumiem co ma Twoje zwolnienie do dziecka, które już było przyjęte, przecież przeszkole nie weryfikuje zatrudnienia
            • moofka Re: odmowa przyjecia dziecka do przedszkola. 19.12.07, 11:56
              rzeciwcialo napisała:

              > tylko fakt jest taki ze dzieci powinny byc traktowane rówmo i dla
              > każdego powinno byc miejsce- toz to przede wszystkim placówka
              > edukacyjna.

              ale nie obowiazku ksztalcenia trzylatkow
              wg mnie w przypadku malych dzieci jest przede wszystkim opiekuncza
              jak zlobek
              autroka tez chce posylac dziecko ze sie nie wydzieralo, a nie plasów
              uczylo

              > A że jest inaczej to jakies kryteria musieli wymyslic.

              no jest inaczej, bo miejsc jest wciaz za malo
              prawdziwy problem zaczyna sie kiedy miejsc brakuje dla dzieci
              rodziców pracujacych poza domem i na pelnym etacie
              • joasia1234 Re: odmowa przyjecia dziecka do przedszkola. 19.12.07, 13:49
                Autorka chce posłać dziecko, bo będąc z nim razem w domu nie może pracować. Czy
                praca w domu jest mniej absorbująca niż praca na etacie? Trudno mi sobie
                wyobrazić, jak można efektywnie pracować zajmując się jednocześnie małym
                dzieckiem. Po nocach? Miejsce pracy nie powinno mieć znaczenia przy przyjmowaniu
                dziecka do przedszkola.
                • moofka Re: odmowa przyjecia dziecka do przedszkola. 19.12.07, 13:55
                  joasia1234 napisała:

                  > Autorka chce posłać dziecko, bo będąc z nim razem w domu nie może
                  pracować. Czy
                  > praca w domu jest mniej absorbująca niż praca na etacie? Trudno mi
                  sobie
                  > wyobrazić, jak można efektywnie pracować zajmując się jednocześnie
                  małym
                  > dzieckiem.

                  a ja z tym nie dyskutuje
                  z calą pewnoscia lzej nie jest jej latwiej, tyle ze tego przedszkole
                  nie oceni
                  przedszkole widzi karte z formalna informacją
                  a tam widzi nie zatrudnioną matkę
                  i do tego matke, ktora przychodzi poza naborem
                  rozumiem, ze moze miejsc nie byc
                  prawdopodobnie i dziecko skorzystaloby w przedskzolu a nie nudzac
                  sie caly dzien z zapracowaną matką miotającą sie miedzy klientem a
                  nim
                  tylko wszystko rozbija sie o brak miejsc


                  Po nocach? Miejsce pracy nie powinno mieć znaczenia przy przyjmowani
                  > u
                  > dziecka do przedszkola.
              • asia_i_p Re: odmowa przyjecia dziecka do przedszkola. 19.12.07, 22:13
                no jest inaczej, bo miejsc jest wciaz za malo
                > prawdziwy problem zaczyna sie kiedy miejsc brakuje dla dzieci
                > rodziców pracujacych poza domem i na pelnym etacie
                No, Moofka, nie wygłupiaj się. Czym się różni praca w domu od pracy
                poza domem - twierdzisz, że tę pracę w domu wykonuje się mimochodem?
                że nie trzeba do niej skupienia?
                • moofka Re: odmowa przyjecia dziecka do przedszkola. 20.12.07, 11:46
                  > No, Moofka, nie wygłupiaj się. Czym się różni praca w domu od
                  pracy
                  > poza domem - twierdzisz, że tę pracę w domu wykonuje się
                  mimochodem?
                  > że nie trzeba do niej skupienia?

                  przede wszystkim tym, że do pracy na etacie nie pojdziesz z dzieckiem
                  w a domu siedzi i nikt na to krzywo nie patrzy
                  jakie to proste
            • bea116 Re: odmowa przyjecia dziecka do przedszkola. 19.12.07, 11:57
              kryteria ustalone odgórnie przez władze dzielnicy, przynajmniej u nas, są takie, że pierwszeństwo mają dzieci matek samotnych, dzieci z rodzin wielodzietnych,rodzeństwo dzieci już uczęszczajacych do przedszkola, rodziny z których rodzeństwo dziecka jest niepełnosprawne itd, matki "tylko" pracujące są bodajże na przedostatnim miejscu tej listy...
        • bea116 Re: odmowa przyjecia dziecka do przedszkola. 19.12.07, 11:50
          u nas w okolicy problem z państwowymi przedszkolami jest straszny i nawet przy naborze marcowym "samotne" matki mają pierwszeństwo, piszę w cudzysłowiu bo tak naprawdę większość ma partnerów, mieszka z nimi tworząc rodzinę, tylko związek nie zalegalizowany w USC,
          tak więc rozumiem w pełni rozgoryczenie autorki, sama znam takie matki
    • mathiola Re: odmowa przyjecia dziecka do przedszkola. 19.12.07, 12:28
      A po co się tłumaczyłaś, że pracujesz w domu? Ja miałam taką samą sytuację,
      przedstawiłam papier z pieczątką swojej firmy i do widzenia. pracuję?Pracuję. A
      co kogo interesuje gdzie?
    • aluc Re: odmowa przyjecia dziecka do przedszkola. 19.12.07, 14:11
      jeśli miejsc jest mniej niż dzieci, to trzeba przyjąć jakieś
      kryteria przyjęć i zawsze znajdą się osoby, które będą z tego
      niezadowolone

      oczywiście możesz sobie wylewać żale, ale jaką miałabyś propozycję?
      nie przyjąć dziecka samotnej matki albo pracującej na etacie i
      zamiast tego przyjąć twoje?

      poza tym jest coś takiego jak opiekunka
      • marghe_72 Re: odmowa przyjecia dziecka do przedszkola. 20.12.07, 13:13
        mojego tez nie chcieli przyjąć..
        Tyle, że mnie nie przyszło do głowy mieć pretensji; doskonale
        rozumiem, ze dzieci matek niepracujących są automatycznie "spychane"
        na doł kolejki..
        • zo_79 Re: odmowa przyjecia dziecka do przedszkola. 20.12.07, 17:31
          Przecież dziewczyna wyraźnie pisze, że pracuje tyle że w domu. Telepraca/własna
          działalność to nie jest dziś rzadkość. Tak pracuje przeszło milion kobiet w
          Polsce. Powinna być traktowana jak matki pracujące na etacie.
          • atenka11 Re: odmowa przyjecia dziecka do przedszkola. 25.12.07, 16:48
            Nie czytalas tego co pisała Moofka. Matka pracujaca w domu ma
            zdecudowanie lepsza mozliwosc zapewnienia dziecku opieki, niz
            pracujaca na etacie. Jak sobie wyobrazasz nawet awaryjne zabranie
            trzylatka do pracy w supermarkecie czy szpitalu.

            Ja jestem lekarzem w szpitalu. Ciezki specjalistyczny oddzial, gdzie
            jest zakaz wstepu dzieci (jako oddwiedzajacych) do 14 r.z.
            Moje dziecko nie dostalo sie do przedszkola, bo bylo za duzo
            chetnych. Mialo nianie, ktora z dnia na dzien odeszla do lepiej
            platnej pracy (miala stala pensje 1200zl, a przecietna stawka jest
            wyzsza ok 10zl/h). W okresie przedswiatecznym nie znalazlam nikogo.
            Babci nie ma zadnej. Pacjenciz powodu swiat bynajmniej nie przestaja
            chorowac. W wililie byly zaplanowane urlopy ja musialam isc, bo
            bylam jednym z dwoch lekarzy na oddziale. Poszlam z dzieckiem. No i
            bylo koszmarnie.
            Bal sie zostac w gabinetach pielegniarskich, w brudowniku strach bo
            by jakiegos syfa zlapal, pokojelekarskie puste. Najpierw z dzieckiem
            na reku relacjonowalam rodzinie okolicznosci zgonu pacjenta i
            mowilam co dalej, potem robilam obchod 1 sala i szybko biegiem do
            malego bo zostawiony sam w gabinecie. Na korytarzu rodziny
            zatrzymuja o cos pytaja , a ja co im mialam powiedziec sorry ale
            dziecko mi placze.
            Pomiojajac juz formalny zakaz wprowadzania dzieci(w mojej ocenie
            jesli do pacjentow nie moga wejscdzieci to do lekarzy takze), pelno
            szkodliwych drobnoustrojow jakie na oddziale bytuja, zagrozenie
            potencjalne ze strony pacjentow.Maly owszem plakal, przeszkadzalo mi
            to , pacjentom rozwniez.
            Nie mow mi ze takie sametrudnosci sa z odbieraniem telefonow w domu.
            ja wdomu pisze artykuly, przygotowuje zajecia i prezentacje dla
            studentow, zaslaniajac kompa zeby dziecko nie wylaczylo, kasujac
            wszystko.I moze to nie komfort, ale realnie do zrobienia. Branie
            dziecka do pracy (szpital, sklep, szkola, fabryka, wiekszosc bior)
            nie wykonalne.
            Zdecydowanie pierwszenstwo dla samotnych matek, potem pracujacych
            etatowo, potem dopierow domu. Prowadzac firme np sprzedajaca na
            alegro mozna odbierac tel i raz dziennie przy okazji zakupow zabrac
            paczki na poczte. Bardziej skomplikowana dzialalnosc tez. Bo jestes
            sama sobie szefem, nikt ci nie patrzy na rece (doslownie)i nie
            wykonujesz czynnosci manualnych i umyslowych wymagajacych
            bezwzglednego skupienia.
Pełna wersja