Problem z innymi dziećmi- poradźcie!

08.01.08, 12:17
Witam!
Mój synek ma prawie 3 lata i od września chodzi do przedszkola.
Sporo chorował, więc częściej w domu niż w przedszkolu. Przedszkole
miłe, kameralne, 20 dzieci. Syn ostatnio wręcz nie chciał wychodzić
do domu. Ale dziś gdy go odprowadzałam i staliśmy w progu sali
dwóch, troszkę od niego starszych chłopców poszeptało między sobą i
zaczęło krzyczeń do mojego syna: nie wchodź tu, nie wolno ci, to
jest moje itp. Pani akurat nie było w sali bo na chwilkę wyszła, a
ja nie zrobiłam nic... Syn początkowo się uśmiechał, a potem
krzyknął to moja mama. Potem przyszła Pani, wzięła go na ręce i ja
wyszłam... Nie wiem co powinnam była zrobić, dziś jak po niego
pojade to porozmawiam z Paniami, ale poradźcie i wesprzyjcie bo
strasznie się przejęłam!!! Jak każda mama chcę, żeby mój syn był
lubiany i miał dobry kontakt w grupie, a nie był "chłopcem do bicia".
Pozdrawiam
    • milenium5 Re: Problem z innymi dziećmi- poradźcie! 08.01.08, 13:06
      Pogadaj z Panią. Spytaj jak mały odnaduje się w przedszkolu, jak w
      kontaktach z dziećmi, czy stoi z boku, czy angażuje się w zabawę,
      czy jest lubiany... Pani powinna takie rzeczy wiedzieć. Powinna też
      znać spoosby, aby nieśmiałe dziecko wprowadzić do grupy - znaleźć
      coś co mały robi dobrze i czym zainponuje kolegom. Ty nie możesz
      zdziałać za dużo, możesz z nim jeszcze porozmawiać i go wspierać?
      Nie ma jakiś urodzin czy imienin? W przedszkolu zdobycie
      popularności jest proste - zabiera jakieś słodycze, częstuje dzieci
      w swoje święto, one śpiwają mu sto lat i już są kumplami smile A Ty nie
      mart się za bardzo - takie maluchy dziś się kłócą, a jutro zgodnie
      bawią.
      • agni71 Re: Problem z innymi dziećmi- poradźcie! 08.01.08, 14:04
        Nie no, jak jakieś dziecko tak sie odzywa do mojego (lub próbuje
        przechodzic do rekoczynów0, to ja mówię Do TEGO DZIECKA, zeby sie
        tak nie zachowywalo. Zdarzało mi sie tez zwrócic uwagę dziecku np. w
        piaskownicy, ze ryjąc bez opamietania zasypuje dzieci bawiace sie
        obok itp.
        • anqa_77 Re: Problem z innymi dziećmi- poradźcie! 09.01.08, 19:59
          Na pocieszenie powiem Ci, że mój syn jest w grupie maluchów, i jest w niej
          najstarszy. Wraz z drugim kolegą mają pod opieką młodszego chyba o rok
          chłopczyka. Codziennie synek mi opowiada, jak opiekuje sie Maciusiem smile A gdy
          jest chory to nawet martwi się, czy ten jego "zmiennik" dobrze się nim zajmuje.
    • koala500 Re: Problem z innymi dziećmi- poradźcie! 08.01.08, 16:53
      Na twoim miejscu poozmawiałabym z panią, spytała jak syn odnajduje
      się w grupie,jak już radziła jedna z pzedmówczyń. Moja cóka też
      chodzi piewszy rok i początki były b. trudne, płakała, nie chciała
      zostać w pzedszkolu, po jakimś miesiącu jej pzeszło, bo poznała już
      dzieci i teraz chodzi chętnie.
      Ale też mi dziś powiedziała że już nie będzie koleować się z Kasią
      (dotychczas ajlepszą koleżanką), bo "Kasia to ządzicielka". Gdy
      spytałam dlaczego tak sądzi odpowiedziała, że bawiły się azem w
      domku i moja chciała, żeby okno było zamknięte, a Kasia - żeby były
      otwate - oto powód kłótni. Być może u twojego syna powód zachowania
      tych chłopców był ównie błachy.
      Tyle tylko, że moja cóka ma już pawie 5 lat, więc chyba lepiej
      potrafi opowiedzieć mi o różnych sytuacjach w pzedszkolu niż twój
      niespełna tzylatek - i dlatego uważam że ozmowa z panią jest bardzo
      wskazana.
      badzo pzepaszam za wszystkie liteówki - odkąd cóka wylała mi syrop
      na klawiaturę niektóe litery "nie wchodzą"
    • polarna77 Re: Problem z innymi dziećmi- poradźcie! 09.01.08, 15:04
      Dzięki za wsparcie smile. Wczoraj rozmawiałam w przedszkolu i okazało
      się, że ten chłopiec "tak ma". A Mały, jak twierdzą Panie, jest
      raczej lubiany, coraz bardziej bierze udział w zabawach grupowych i
      ogólnie jest OK. Wczoraj zrobił mi karczemną awanturę, że nie chce
      wracać do domu i od dziś zostaje na dłużej, tj. 4 godziny dziennie.
      Mam nadzieję, że Panie w przedszkolu nie opowiadały mi takich
      rzeczy, żeby mnie uspokoić...
      Pozdrawiam
Pełna wersja