polarna77
08.01.08, 12:17
Witam!
Mój synek ma prawie 3 lata i od września chodzi do przedszkola.
Sporo chorował, więc częściej w domu niż w przedszkolu. Przedszkole
miłe, kameralne, 20 dzieci. Syn ostatnio wręcz nie chciał wychodzić
do domu. Ale dziś gdy go odprowadzałam i staliśmy w progu sali
dwóch, troszkę od niego starszych chłopców poszeptało między sobą i
zaczęło krzyczeń do mojego syna: nie wchodź tu, nie wolno ci, to
jest moje itp. Pani akurat nie było w sali bo na chwilkę wyszła, a
ja nie zrobiłam nic... Syn początkowo się uśmiechał, a potem
krzyknął to moja mama. Potem przyszła Pani, wzięła go na ręce i ja
wyszłam... Nie wiem co powinnam była zrobić, dziś jak po niego
pojade to porozmawiam z Paniami, ale poradźcie i wesprzyjcie bo
strasznie się przejęłam!!! Jak każda mama chcę, żeby mój syn był
lubiany i miał dobry kontakt w grupie, a nie był "chłopcem do bicia".
Pozdrawiam