mam dość - znów wietrzą dzieci w oknach.

10.01.08, 09:32
Było troszkę lepiej z oknami po grzecznym zwróceniu uwagi. Moje
dziecko poszło wczoraj po raz pierwszy po długiej przerwie
zdrowiutkie po 8 godz. odbieram z katarzychem. Mało tego żali mi
się:
"Pani otworzyła durze okno za moimi plecami i jej powiedziałam jak
mówiłaś, że mama nie pozwala mi siedzieć przy otwartym oknie, bo
zaraz będę chora i proszę mnie przesadzić" Pani okno przymknęła.
Dziś pokazała mi gdzie siedzi i które to okno.
Więc jest to ogromne okno zaraz za plackami mojego dziecka.
Napiszecie, że przesadzam - ja jestem wściekła, choroba za chorobą
dzieci w przedszkolu garstka i jeszcze takie postępowania - zamiast
wyprowadzić na spacer to je wietrzą!!!!
    • mtka Re: mam dość - znów wietrzą dzieci w oknach. 10.01.08, 10:14
      a nie zdzieliłaś Pani lekko?? Bo ja po takiej akcji panią bym w tym
      oknie posadziła.... A tak serio , przecież i wietrzyc mozna ale z
      głową... dzici przesadzić a lbo wyprowadzić jeśli jest możliwość do
      innego pomieszczenia- nie mówię już o spacerach... Napewno bardzo
      ostro tym razem bym zareagowała tym bardziej ,że już raz pania
      upomniałaś...
      • gochana Re: mam dość - znów wietrzą dzieci w oknach. 10.01.08, 10:32
        Panią przedszkolankom trzeba zwracać uwagę i tłumaczyć, jakie są skutki ich
        pomysłów. Sama tak robię - zwracam uwagę, jak coś mnie niepokoi i panie albo mi
        wytłumaczą swoje racje, albo coś zmieniają.
        U nas w przedszkolu odwrotnie - straszny upał. Dzieci chodzą w krótkich
        rękawkach, a wietrzy się chyba jak idą myć ręce. Na dwór nie chodzą, chociaż
        pani zapewniała, że do -5 będą wychodzić. Póki co, po jesiennych katarach, na
        razie w grupie prawie komplet.
    • ankagoz Re: mam dość - znów wietrzą dzieci w oknach. 12.01.08, 15:58
      11.10 - po wietrzeniu dziecko ma 39, migdały zaropiały, kater ropny i kolejny
      antybiotyk. Poprosiłam o przesadzenie dziecka i wietrzenie sal jak dzieci nie ma
      - Co mi to da. Pani przyznała że jej niedopatrzenie. Cóż z tego jak mam
      załatwione siedzenie w domu i kolejną chorobę mam tylko nadzieje że bez szpitala
      bo dziś już mniejsza gorączka.
      • fogito Re: mam dość - znów wietrzą dzieci w oknach. 12.01.08, 16:22
        Ja bym zabila przedszkolanke za takie cos. A co to znaczy
        przesadzenie dziecka? Czy one caly czas siedza na krzeslach tak jak
        w szkole - nie rozumiem. No i dlaczezgo sala nie jest wietrzona
        kiedy dzieci sa na dworze. W przedszkolu syna wychodzily nawet jak
        bylo -9 i wial wiatr. Mysle, ze to czyste lenistwo personelu i nic
        wiecej.
        I tak niesmialo - dlaczego dziecko od razu dostalo antybiotyk, to
        spowoduje dalszy spadek dpornosci.
        • ankagoz Re: mam dość - znów wietrzą dzieci w oknach. 12.01.08, 16:33
          Moją małą prowadzi laryn., alergolog - pediatrzy, którzy nie są raczej za
          stosowaniem antyb. więc ja się nie zastanawiam nad tym. Widzę, ze jest lepiej. U
          nas w przedszkolu na spacery się nie chodzi - czemu nie rozumiem, wietrzy się
          jak dzieci rysują, z tego co mi powiedziano zazwyczaj po rytmice bo jest gorąco
          - a to że dziecko jest rozgrzane to mają głęboko w d-e. Jak się to nie zmieni to
          idę do Dyrektora. Tylko szkoda mi dziecka, bo to małe miasteczko i zaraz będzie
          o tej to memie wszytko przeszkadza itp...
          • fogito Re: mam dość - znów wietrzą dzieci w oknach. 12.01.08, 20:06
            No coz jak dla mne to dziecko jest wazniejsze niz opinia sasiadek.
            Wietrzenie kiedy dzieci sa w sali to glupota a brak codziennych
            spacerow i zabawy na swiezym powietrzu to jak dla mnie
            dyskwalifikacja przedszkola.
            Co do antybiotykow to ja sie zastanawiam 10 razy zanim podaje go
            dziecku niezaleznie od opinii lekarza. Owszem dzialaja szybko ale na
            krotko. Pamietaj przynajmniej o probiotykach.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja