ankagoz
10.01.08, 09:32
Było troszkę lepiej z oknami po grzecznym zwróceniu uwagi. Moje
dziecko poszło wczoraj po raz pierwszy po długiej przerwie
zdrowiutkie po 8 godz. odbieram z katarzychem. Mało tego żali mi
się:
"Pani otworzyła durze okno za moimi plecami i jej powiedziałam jak
mówiłaś, że mama nie pozwala mi siedzieć przy otwartym oknie, bo
zaraz będę chora i proszę mnie przesadzić" Pani okno przymknęła.
Dziś pokazała mi gdzie siedzi i które to okno.
Więc jest to ogromne okno zaraz za plackami mojego dziecka.
Napiszecie, że przesadzam - ja jestem wściekła, choroba za chorobą
dzieci w przedszkolu garstka i jeszcze takie postępowania - zamiast
wyprowadzić na spacer to je wietrzą!!!!