Nadal kupka w majtki,czasem na nocnik:(

29.01.08, 08:16
Mój Syn ma 3 latka i 4 m-ce.
Mam szansę posłać dziecko od marca do Przedszkola. Tylko nie wiem
czy przyjmą mi dziecko, skoro zdarza mu się,że zrobi kupkę w majtkisad
Jak to jest z rekrutacją dzieci do przedszkoli? Czy to może być
przeszkodą,że moje dziecko nie zostanie przyjęte?




Mateuszek ma
i
Łukaszek ma
    • beata2802 Re: Nadal kupka w majtki,czasem na nocnik:( 28.05.08, 16:49
      polecam stronę
      www.ekobaby.pl
    • mamapinezki Re: Nadal kupka w majtki,czasem na nocnik:( 04.06.08, 21:04
      Ale czy dyrekcje musi wiedzieć, że synkowi zdarzają się wpadki? Mój
      ma 3 lata i 2 m-ce i zdarza mu się popuścić siusiu, albo nie dobiec
      do WC - ale nie wspominałam o tym w przedszkolu przy naborze.
      • kati792 Re: Nadal kupka w majtki,czasem na nocnik:( 13.06.08, 22:42
        W naszym przedszkolu w pierwszym dniu niektóre mamy mówiły paniom
        przedszkolankom,że dziecko robi siku,bądz kupkę w majtki,lub że nosi jeszcze
        pieluszkę.Trzeba było dostarczyć odpowiednią ilość pampersówsmile
        Poza tym panie i tak uczyły dzieci sikania do ubikacji.Przed każdym spaniem i po
        wysadzały dzieci.We wrześniu bylo kilka dzieci,które sikały,ale teraz w czerwcu
        widzę,ze problemu nie ma.
    • Gość: beata77_77 Re: Nadal kupka w majtki,czasem na nocnik:( IP: *.pup-wroclaw.pl 04.12.08, 12:15
      Moje dziecko (obecnie 3 latka i 4 m-ce a więc dokładnie tak jak
      twoje) nadal zalicza "wpadki" w przedszkolu. Nie da się ukryć, że
      jest to problem (podobno takiego przypadku jeszcze w przedszkolu nie
      było!!!!) i panie w przedszkolu zalecają nam "coś z tym zrobić". Nie
      mogą przecież zajmować się tylko nim! Mówią, że dezorganizuje im
      pracę w grupie, bo muszą się z nim odrywać i chodzić do łazienki
      itd....Próbujemy od wiosny i cóż... próbujemy ale bez efektów,
      tłumaczymy, zachęcamy, nagradzamy jak się "uda".
      W przyszłym tygodniu mam już umówioną wizytę z panią psycholog i
      przyznam szczerze, że trzymam się jej jak ostatniej deski ratunku...
      Co do pytania o przyjęcie: zależy od przedszkola.
      Nasz synek zaczął chodzić do przedszkola w połowie września (jak
      zwolniło się miejsce) i ominęły nas w związku z tym wcześniejsze,
      przedwakacyjne zebrania z rodzicami. Wiem, że na takich spotkaniach
      rodzicom przedstawiony był status przedszkola a w nim warunki jakie
      musi spełniać dziecko żeby zostało przyjęte...
      Musisz zwyczajnie szczerze z paniami o tym porozmawiać i zapytać je
      wprost... długo się tego nie ukryje a jeżeli nie będą chcieli
      dziecka "z problemami" to zasugerują zabranie. Szkoda by było
      narażać dziecko na stres związany z aklimatyzacją gdybyś i tak w
      efekcie zabrała dziecko z przedszkola.
      Ja teraz stoję przed rozmową z panią dyrektor i zastanawiam się czy
      nie zasugerują mi zabrania dziecka. A nie chciałabym naprawdę bo
      świadomość, że za kilka m-cy musiałby od nowa się aklimatyzować i
      znów przechodzić przez stres, przeraża mnie.
      Życzę powodzenia i szybkiego "wyrośnięcia" z problemusmile
      Mama Tymka (18.07.2005)

Pełna wersja