Przedszkolak w toalecie

11.02.08, 10:33

Moj synek idzie do przedszkola dopiero od wrzesnia wiec mam pytanie
do doswiadczonych rodzicow.
Obilo mi sie o uszy ze panie przedszkolanki maja zakazane pomagac
dzieciom w tolaecie. Nie moga np. pomoc podetrzec pupy po kupie. Czy
to prawda? Jak jest u Was?
    • madziarka13 Re: Przedszkolak w toalecie 11.02.08, 11:08
      że jest takie szaleństwo na zachodzie - słyszałam (podejrzenie o potencjalne
      molestowanie), nie spotkałam się z tym w polsce, zaręczam ci ze w polskich
      przedszkolach panie pomagają dziecku i wycierają pupe, inna sprawa że dla dobra
      dziecka powinnaś je uczyć samodzielności w łazience i proces przygotowania do
      przedszkola powinien obejmować również to, do września mnóstwo czasu więc ucz
      synka samodzielnego wycierania pupy tak samo jak samodzielnego zakładania
      majteczek, rajstop i spodni, pozdrawiam
    • kaskazuza Re: Przedszkolak w toalecie 11.02.08, 12:35
      W razie potrzeby nawet umyją.
    • mania2424 Re: Przedszkolak w toalecie 11.02.08, 13:48
      Niby tak ma być że pomagaja ale w praktyce jest tak, że dzieci jest
      dużo a opiekunek malo i różnie z tym bywa.
      Mój syn nie ma jeszcze 4 lat i nie zawsze dokładnie potrafi sie
      powycierać, więc praktycznie zawsze ma pobródzone majteczki.
      kiedyś nawet odebrałam go z mokrymi i posikanymi majtkami. Panie nie
      zauważyły, że jest mokry i tak chodził w tym az do mojego przyjścia.
      • chmiela Re: Przedszkolak w toalecie 11.02.08, 15:50
        W przedszkolu u mojej córki też tak jest, że panie nie chodzą z dziećmi do
        toalety. Uważają, że dziecko potrzebuje odrobiny intymności. Jeśli zauważysz, że
        maluch wraca w pobrudzonych majteczkach to idź do pani na rozmowę i poproś, żeby
        mu pomagała w toalecie. Najczęściej panie nie wiedzą, które dziecko sobie radzi
        a które nie, a jak mamy zastrzeżenia to się tłumaczą, że nie wiedziały i trzeba
        było je poinformować.
        Pozdrawiam
        Ania
      • pica-pica Re: Przedszkolak w toalecie 11.02.08, 19:10
        A dziecko to przepraszam problemy z mówieniem ma?
        Nie czuło ze mu mokro?
        A może powiedziało pani a ona niedobra, wstrętna kobieta nie pozwoliła mu sie
        przebrać??
        Ludzie, czemu przede wszystkim nie uczycie swoich dzieci zgłaszanie problemów?
        Jeśli dziecko zasiusia mi się dokumentnie to to z pewnością zauważę ale jeśli
        tylko ma mokrą kropkę to jak nauczycielka ma to zauważyć? Wróżka jakaś czy co?
        Jak czasami popatrzę jak mamcia z babcią na kolanach zakładają 5 latkowi buty a
        on leży na podłodze i nawet nogi nie uniesie to mi się śmiać chce, że ja będę z
        nim jeszcze rok czy półtora a one całe życie. Krzywdę dzieciom robicie - ot co.
        Mania to tak nie wszystko do Ciebie. To tylko taka odpowiedź na te czytane od
        kilku lat żale nt złych i leniwych bab pracujących w przedszkolach.
    • madziorek251 Re: Przedszkolak w toalecie 11.02.08, 15:58
      Dziewczyny czy z 3 latkami tez tak jest?moja mala bedzie chodzic jak sie
      dostanie od wrzesnia i jeszcze nawet nie bedzie miala 3 lat bo dopiero w
      listopadzie.Kurcze ucze ja samodzielnosci pod katem przedszkola ale nie wiem czy
      mi sie wszystko uda opanowac do wrzesnia.Z tym podcieraniem pupy to jestem
      przerazona bo moje dziecko sie brzydzi nawt niestety swojego
      • aga-agata Re: Przedszkolak w toalecie 11.02.08, 20:13
        w przedszkolu mojego dziecka nie ma z tym żadnego problemu - pani
        pomaga temu kto potrzebuje, choć dzieci uczone sa samodzielności.
        Moje dziecko miało trudności adaptacjne i bardzo sie wstydziło -
        porozmawiałam z panią, czy synek może sam korzystać z toalety
        (dawałam wygodne ubranka) i nie było problemu. Podobnie było z
        przebieraniem - histeryzował nawet dgy pani chciała mu pomóc zmienić
        pomoczoną koszulkę, o majtach nie wspominając - poprosiłam, aby pani
        pozwoliła mu się przebrac samodzielnie, a jak nie chce to jego
        problem, niech chodzi mokry. Pani w przedszkolu tez człowiek - nie
        wie wszystkiego o naszym dziecku, nie jest jasnowidząca, a napracuje
        sie tyle,ze nie zazdroszcze
Pełna wersja