Katolickie przedszkole ul.przy bazantarii w warsza

28.02.08, 12:14
witam drogie mamy,
orientuje sie ktoras w jakiej wysokosci jest czesne (zapomnilam
spytac a glupio mi znowu dzwonic), czy trudno sie dostac do tego
przedszkola ? czy bardzo zle ze z ojcem dziecka nie jestesmy
malzenstwem ? z goty dziekuje za pomoc smile
Pozdrawiam serdecznie
    • monikadulny Re: Katolickie przedszkole ul.przy bazantarii w w 28.02.08, 22:12
      czesne wynosi 430 zł + stawka żywieniowa (11 zł dziennie)+ dodatkowe
      zajęcia typu logopeda (ale nie pamiętam jak inne, chyba jakieś są
      wliczone w cenę)
      Przedszkole bardzo fajne. Co prawda to przedszkole katolickie ale
      nie wiem jaki mają stosunek do związków niezalegalizowanych.
      W każdym razie moja córeczka uwielbia tam chodzić i my jako rodzice
      też jesteśmy bardzo zadowoleni.
      • julka.olszewska Re: Katolickie przedszkole ul.przy bazantarii w w 29.02.08, 14:49
        Bardzo dziekuje za pomoc smile
        • batutka Re: Katolickie przedszkole ul.przy bazantarii w w 10.03.08, 01:26
          witam,
          ja jestem wychowawca w tym przedszkolu
          obecnie nie pracuje, poniewaz jestem na urlopie wychowawczym i wracam do pracy
          za 3 lata, ale znam dobrze dyrektora i moge zagwarantowac, ze nie ma zadnych
          uprzedzen - liczy sie czlowiek i jego podejscie do zycia, ludzi...mysle, ze to
          dla niego bedzie priorytetem smile
          powodzenia w czasie rekrutacji smile
          • julka.olszewska Re: Katolickie przedszkole ul.przy bazantarii w w 10.03.08, 15:16
            Witam,
            dziekuje bardzo za odpowiedz smile Im wiecej opini slysze i czytam o
            tym przedszkolu tym bardziej chcialabym zeby Kacper sie do niego
            dostal smile swoja droga to naprawde piekne ze sa jeszcze ludzie dla
            ktorych tego rodzaju wartosci maja znaczenie smile

            Zycze radosci z malenstwa i macierzynstwa smile
            dziekuje
            • monika_rostkowska Re: Katolickie przedszkole ul.przy bazantarii w w 10.03.08, 17:31
              julka.olszewska napisała:

              > Zycze radosci z malenstwa i macierzynstwa smile
              > dziekuje

              bardzo dziekuje smile))
              • batutka Re: Katolickie przedszkole ul.przy bazantarii w w 10.03.08, 17:32
                monika_rostkowska napisała:

                > julka.olszewska napisała:
                >
                > > Zycze radosci z malenstwa i macierzynstwa smile
                > > dziekuje
                >
                > bardzo dziekuje smile))

                monika rostkowska to ja batutka - pomylilam sie i odpisalam z innego konta smile)
                • arwena_11 witam p. Moniko. 11.03.08, 16:17
                  Pani Moniko zapraszam w odwiedziny, dopóki Gabi jeszcze w
                  przedszkolu.

                  A co do meritum, to chyba mogę powiedzieć najwięcej, bo moje dzieci
                  w przedszkolu od samego początku. Teraz je opuszczamy, bo córka
                  idzie do zerówki, a syn już w 1 klasie.
                  Pzreszliśmy wszystko. W międzyczasie było kilka problemów, które
                  udało sie nam rozwiązać pozytywnie.
                  Moje dzieci nie chciały wychodzić z przedszkola, zwłaszcza syn,
                  który mógł siedzieć od 7,30 do 17.30, a jakby było czynne dłużej to
                  i dalej.
                  Nauczycielki super, moja gabi cały czas pyta o p. Monikę., to jej
                  ulubiona pani - Gabi miała dwa lata i dwa miesiące jak zaczęła
                  chodzić do przdszkola i p. Monikę upodobała sobie od początku.

                  Obecne panie są też super. Dzieci mają dużo zajęć, ale i czas na
                  zabawę.
                  W czesnym jest rytmika, angielski i religia. Przed posiłkami jest
                  modlitwa.

                  Mój syn najbardziej żałuje, ze gabi kończy i w tym roku ostatni raz
                  pojedziemy na piknik rodzinny. No chyba ze p. dyrektor zorganizuje
                  tż taki dla absolwentów. Pozdrawiam
                  • ohana1 Re: witam p. Moniko. 13.03.08, 09:40
                    Niestety ja nie mogę zgodzić się do końca z pozytywnymi opiniami
                    moich poprzedniczek. Uważam, że przedszkole bardzo się zmieniło ( na
                    gorsze). Drugi raz do tego przedszkola nie posłałabym swojego
                    dziecka. Ja osobiście mam problem z:
                    - brakiem nadzoru pedagogicznego i religijnego ( dzieci oprócz
                    ołtarzyków wykonują ufoludki)
                    - w pierwszym roku istnienia tego przedszkola rosła piekna trawa na
                    przedszkolnym podwórku, o którą przedszkole dbało.... z roku na rok
                    było coraz gorzej. Na dzień dzisiejszy przedszkolne podwórko jest
                    bardzo małe ( bawią się tam dzieci z czterech grup przedszkolnych),
                    brak na nim trawy, brak zabawek, a kiedy odbieram dziecko jest
                    brudne od ziemi, w której bawiło się patykiem.
                    - czystość: teraz odrobinę się poprawiło, ale bywa z tym różnie.
                    Moje dziecko bardzo często przychodzi do domu z zajadami na buzi.
                    - w przedszkolu jest bardzo duża rotacja nauczycielek i dzieci
                    - ja mam największy problem z organizacją i przepływem informacji
                    - wyjścia na dwór nie są przemyślane. Dzieci wychodzą na spacer w
                    bardzo wietrzne dni.
                    - jest problem z dziećmi alergicznymi, pomimo, że rodzice zgłaszają
                    na co dziecko jest uczulone, gdzieś ktoś o tym zapomina i dziecko je
                    to, co nie powinno.

                    Nie wiem, co się stało z tym przedszkolem, ale mnie ono przestało
                    już zachwycać.

                    • b.wierzbowska1 Re: witam p. Moniko. 13.03.08, 11:54
                      > - brakiem nadzoru pedagogicznego i religijnego ( dzieci oprócz
                      > ołtarzyków wykonują ufoludki)


                      Zaintrygowałaś mniesmile Możesz wyjaśnić, o co chodzi z tymi ufoludkami?
                      • monika_rostkowska Re: witam p. Moniko. 13.03.08, 14:46
                        b.wierzbowska1 napisała:

                        > > - brakiem nadzoru pedagogicznego i religijnego ( dzieci oprócz
                        > > ołtarzyków wykonują ufoludki)
                        >
                        >
                        > Zaintrygowałaś mniesmile Możesz wyjaśnić, o co chodzi z tymi ufoludkami?

                        hmmm...mysle, ze nic zlego nie ma w ufoludkach jesli traktowac to z
                        przymrozeniem oka wink
                        pamietam, ze bedac w przedszkolu tez lepilam ufoludki i mysle, ze nie
                        zaszkodzilo mi to w znaczacy spodob smile)
                      • ohana1 Re: witam p. Moniko. 13.03.08, 15:11

                        Ufoludki były wykonywane podczas tygodnia, w któym dzieci uczyły się
                        o kosmosie.
                        Posyłając dziecko do tego przedszkola chciałam mieć pewność, że
                        właśnie w katolickim przedszkolu nie będzie się zaśmiecać dzieciom
                        umysłu różnymi ufoludkami, magicznymi zaklęciami. W domu staramy się
                        dzieciom przekazać wiarę, naukę kościoła,dlatego posyłając dziecko
                        do katolickiego przedszkola,myślałam, że pomoże mi ono w
                        przekazywaniu tej wiary. Pan Dyrektor kiedyś na pierwszym zebraniu
                        z rodzicami zainteresowanymi tym przedszkolem powiedział: "Chcemy
                        pokazać dzieciom żywego prawdziwego Boga w życiu codziennym." Nie
                        uważam, żeby robienie ufoludków ( proszę zwrócić uwagę na to, co
                        mówi nauka kościoła o tej kwestii) i jednocześnie stawianie
                        ołtarzyków było czymś właściwym. Myślę, że gdyby w tym przedszkolu
                        był ksiądz -opoiekun, również zwróciiłby na to uwagę. On sprawowałby
                        też nadzór pedagogiczno- religijny itp.

                        • arwena_11 Re: witam p. Moniko. 13.03.08, 19:44
                          Nie wiem, ale moja Gabi nie robiła ufoludków. Rysowała za to
                          gwiazdy, rakiety. Myślę więc, ze raczej chodziło o to jak dzieci
                          widzą kosmos.
                          Gwoli ścisłości, a jesteśmy w przedszkolu od momentu powstania, to w
                          pierwszym roku działalności, plac zabaw pojawił sie dopiero pod
                          koniec roku szkolnego, gdzieś w okolicach kwietnia. Trawa była
                          rzeczywiscie, ale chyba sie okazała nieekonomiczna, nie wiem. W
                          każdym razie moj dzieci wracały brudne z placu zabaw niezależnie od
                          tego czy była trawa czy nie. Nawet jak nie chodzili na plac zabaw to
                          też wracały w brudnych ubraniach. Więc może to zależy od dziecka?
                          Moje szaleją, wygłupiaja sie i nie mają przykazane aby były czyste.
                          Mają być szczęśliwe.
                          Co do wychodzenia na dwór, to temat wiecznych konfliktów. Nie sposób
                          pogodzić wszystkich rodziców. Jedni chcą żeby dzieci wychodziły w
                          każdy dzień, o ile nie wieje huragan, nie ma -15 stopni czy nie leje
                          deszcz. Inni uważają że jak jest wiatr czy zimno nie wolno w ogóle
                          wychodzić. każdy ma swoje zdanie na ten temat i niestety musi wygrać
                          większość.
                          Swego czasu na którymś zebraniu padło pytanie kiedy wychodzić a
                          kiedy nie i rodzice ustalili. Tego trzyma się kadra.
                          Ja jestem zadowolona, a moje dzieci jeszcze bardziej. Teraz
                          opuszczamy przedszkole, ale nie budynek. Idziemy do szkoły
                          katolickiej prowadzonej przez tę samą fundację.
                        • monika_rostkowska ufoludki 13.03.08, 20:56
                          nawiazujac do wypowiedzi ohany a'propos ufoludkow:
                          mysle,ze w zyciu przesada we wszystkim moze wyrzadzic czlowiekowi wielka
                          krzywde, dziecku tym bardziej
                          oczywscie przekazaywanie wiary w naszym przedszkolu jest sprawa priorytetowa -
                          taka jest bowiem misja przedszkola, niemniej nie mozna mowic o religii (tylko i
                          wylacznie) przez caly czas...
                          zwykle zabawy,nawet wydawaloby sie absurdalne gadanie o ufoludkach jest dla
                          dzieci swietna zabawa, ZABAWA - i mysle,ze to kazdy rozmumie
                          to samo dotyczy bajek - na przyklad bajka o wilku i Kapturku czy Piotrusiu Panu
                          to tez fikcja, czy szkodliwa dla dzieci????
                          to zalezy w jaki sposob sie przekazuje wiedze, czy jako fakt, czy tez fikcje
                          nie sadze, zeby panie w przedszkolu mowily dzieciom, ze ufoludki istnieja, wrecz
                          przeciwnie smile
                          nie sadze rowniez, zeby uczyly dzieci magicznych zaklec - to juz przesada, prawda?
                          a czy zaklecie "sezamie oworz sie", "hokus pokus" tak czesto obecne w zabawach
                          dzieci moga zrobic im krzywde?
                          to bylo pytanie retoryczne, bo mysle, ze nikt nie ma watpliwosci co do tego...
                          jak juz pisalam - dajmy dzieciom byc dziecmi - dajmy im troszke pobyc w swiecie
                          fantazji (oczywiscie pod kontrola i rozmawiajac z nimi, ze to nieprawda, bajka,
                          zabawa)
                          mysle, ze nasze dzieci szybko znudzilyby sie przedszkolem, gdybysmy im nie
                          pozwolily sie po prostu bawic...
                          i to wszystko nie przeszkadza nam mowic o Bogu, widziec go w kazdej chwili
                          naszego zycia, na kezdym etapie zycia, rowniez w zabawie
                          jak juz pisalam - przesada jest szkodliwa i prosze sie zastanowic czy
                          odbierajac dziecku radosc z zabawy nie wyrzadzi mu Pani wieszej krzywdy...

                          odniose sie rowniez do placu zabaw - czy to Pani sie nie podoba, czy dziecku -
                          prosze z nim na ten temat porozmawiac
                          jak ja pracowalam w przedszkolu, dzieci byly zadowolone z placu zabaw
                          prosze wybaczyc,ale to dzieciom sie ma podobac plac zabaw,a nie rodzicom - to
                          maluszki sa dla nas najwazniejsze i ich szczesliwe buzki
                          ja nie byalabym zachwycona gdyby moje dziecko wracalo z przedszkola czysciusienkie
                          jesli dziecko sie swietnie bawi, to ma prawo sie ubrudzic - nie ma piekniejszego
                          widoku jak zadowolone z zabawy, choc umorusane dziecko
                          a'propos zabawy patykiem - hm...to prawda: na placu zabaw jest mala gorka, gdzie
                          chlopcy szukaja skarbow i dlubia w ziemi
                          czy to rowniez cos zlego???

                          moi wychowankowie (juz sa w 1 klasie i zerowce) byli dla mnie kims wyjatkowym -
                          kazdy z osobna
                          poswiecalam im swoj czas, rozmwaialam, uczylam, mowilam o Bogu, ale rowniez
                          czytalam bajki
                          mysle,ze zestawienie fikcji i rzeczywistosci tez ma swoje dobre strony, bo
                          pozwala dziecku poznac, co jest dobre, a co zle, co jest prawda, a co nie

                          nie wiem czy przekonalam Pania do moich prawd - ale powiem jedno: dla nas dzieci
                          sa najwazniejsze i to ich zadowolenie sprawia nam najwiecej radosci

                          pozdrawiam
                          Monika
                        • b.wierzbowska1 Re: witam p. Moniko. 13.03.08, 21:10
                          Ohano1,

                          Chyba nie mamy o czym rozmawiac, bo Twoje podejście do 'ufoludków'
                          wydaje mi sie... sekciarskie.
                          • ohana1 Re: witam p. Moniko. 14.03.08, 18:50
                            (nie wiem, ale gdzieś zginęła mi moja odpowiedź napisana rano), więc
                            jeszcze raz odpowiem, a raczej poproszę.

                            Bardzo proszę mnie nie obrażać, bo ja nikogo nie obrażam.
                            Zachęcam Ciebie, abyś porozmawiała z księdzem lub zapoznała się
                            dokładnie z nauką kościoła katolickiego w tej kwestii ( jeżeli
                            jesteś osobą wierzącą).

                            Chcę być dobrze zrozumiana. To wszystko, co napisałam jest moją
                            opinią na temat tego przedszkola. Nie uważm, że każdy powinien się z
                            nią zgadzać tak , jak ja nie zgadzam się z opiniami Arweny i Pani
                            Rostkowskiej. Każda z nas ma prawo do swojej opinii i każda z nas
                            powinna tę opinię uszanować.

                            Jeżeli chodzi o wypowiedź Pani Moniki. Prosze Pani, nie zna mnie
                            Pani, ani nie zna Pani moich dzieci,nie zna Pani mojego domu, a więc
                            nie wiele może Pani powiedzieć na temat tego, co mówię, czy czytam
                            moim dzieciom, a tym bardziej w jaki sposób je wychowuję.

                            Z tego, co czytam, widzę, że jest Pani dobrym pedagogiem ( oby
                            takich jak najwięcej). Życzę z całego serca, aby była Pani taką samą
                            mamą. Mam nadzieję, że kiedy zaczną się troszeczkę inne problemy niż
                            jedzonko i pieluszki, będziemy miały kiedyś okazję porozmawiać na
                            temat wychowania, a jak na razie.....smile

                            Wszystkim niezgadzającym się ze mną mamom jeszcze raz przypominam to
                            jest moja opinia i proszę mi uwierzyć nie jest ona wyssana z palca.
                            Poza tym pytanie, które zostało zadane nie zawierało prośby tylko
                            o pozytywne opinie, ale o opinie( w rozumieniu o wszystkie). My w
                            tym roku rezygnujemy z tego przedszkola i niestety, ale nie będziemy
                            polecać go innym.
                            I jeszcze kilka słów dla zainteresowanych przedszkolem: nie wiem
                            dlaczego, ale czar tego przedszkola dziwnie pryska po roku. Nagle
                            okazuje się, że to, co mówione jest na początku, gdzieś umiera po
                            drodze. Oczywiście to znowu jest moja opinia, z którą nie wszyscy
                            muszą się zgadzać... chociaż, jak posłuchać, to okazuję się, że tych
                            rodziców jest coraz więcej.
                            • b.wierzbowska1 Re: witam p. Moniko. 14.03.08, 19:26
                              Nikogo nie obrażam. Twoje poglądy na temat ufoludków naprawdę pachną
                              sekciarstwem. jestem osoba wierzącą, katoliczką, ale odnosze
                              wrażenie, że należysz do innego Kościoła - właśnie sekciarskiego.
                              Nie znam normalnego księdza, który miałyby cos przeciwko lepieniu
                              ufoludków z plastelinysmile Chyba że 'autorytety' rodem z RM, które w
                              taki sam sposób robią aferę z Harry'ego Potterasmile. Jeśli masz dowód
                              na to, że KK sprzeciwia się lepieniu ufoludków z plasteliny, to go
                              podaj. Chyba nie muszę dodawać, że chodzi mi o oficjalne stanowisko
                              KK, a nie o wypisy z Naszego Dziennika.

                              Zastanawiajace jest również, że nie odniosłas się do zadanego tu
                              pytania o postaci z bajek takie jak Zły Wilk z 'Czerwogego Kapturka'
                              czy krasnoludki z 'Sierotki Marysi'. To też fikcyjni bohaterowie -
                              masz coś przeciwko i nim?
                              • ohana1 Re: witam p. Moniko. 15.03.08, 08:40
                                nie będę z Tobą dyskutować.... brak mi słów. Życzę powodzenia w
                                przedszkolu, a o miejsce nie musisz się martwić, ponieważ w tym roku
                                przedszkole przez cały rok dysponowało wolnymi miejscami.

                                Powodzenia i bardziej przyjaznego spojrzenia na innych, wiesz
                                takiego bez obrażania i oskarżania (przydaje się).
                                • fogito Re: witam p. Moniko. 15.03.08, 09:47
                                  idac tym tropem trzeba by chyba zanegowac wszystkie basnie dla
                                  dzieci, mitologie grecka itp.
                                • b.wierzbowska1 Re: witam p. Moniko. 15.03.08, 20:27
                                  Ohano, rzeczywiście brak Ci słów, skoro nie umiesz odpowiedzieć na
                                  ŻADNE z moich pytań.

                                  BTW, nie staram się o miejsce w ww przedszkolusmile Po prostu
                                  absurdalność Twoich wypowiedzi (między innymi kłamanie na temat, że
                                  KK jest przeciwny lepieniu krasnoludów z plasteliny!?!?!?)
                                  sprowokowała mnie do zadania kilku logicznych pytań. I jak jak się
                                  spodziewałam, nie masz na nie ŻADNEJ odpowiedzi.
                                  • ohana1 Re: witam p. Moniko. 16.03.08, 22:49
                                    smile życzę miłego dnia

                                    P.S. Krasnoludków???? Jesteś strasznym nerwusem i znowu te
                                    oskarżenia, ale miałam z Tobą nie dyskutować.
                            • monika_rostkowska Re: witam p. Moniko. 14.03.08, 22:45
                              ohana1 napisała:

                              >
                              > Chcę być dobrze zrozumiana. To wszystko, co napisałam jest moją
                              > opinią na temat tego przedszkola. Nie uważm, że każdy powinien się z
                              > nią zgadzać tak , jak ja nie zgadzam się z opiniami Arweny i Pani
                              > Rostkowskiej. Każda z nas ma prawo do swojej opinii i każda z nas
                              > powinna tę opinię uszanować.
                              >
                              > Jeżeli chodzi o wypowiedź Pani Moniki. Prosze Pani, nie zna mnie
                              > Pani, ani nie zna Pani moich dzieci,nie zna Pani mojego domu, a więc
                              > nie wiele może Pani powiedzieć na temat tego, co mówię, czy czytam
                              > moim dzieciom, a tym bardziej w jaki sposób je wychowuję.
                              >
                              > Z tego, co czytam, widzę, że jest Pani dobrym pedagogiem ( oby
                              > takich jak najwięcej). Życzę z całego serca, aby była Pani taką samą
                              > mamą. Mam nadzieję, że kiedy zaczną się troszeczkę inne problemy niż
                              > jedzonko i pieluszki, będziemy miały kiedyś okazję porozmawiać na
                              > temat wychowania, a jak na razie.....smile
                              >
                              > Wszystkim niezgadzającym się ze mną mamom jeszcze raz przypominam to
                              > jest moja opinia i proszę mi uwierzyć nie jest ona wyssana z palca.
                              > Poza tym pytanie, które zostało zadane nie zawierało prośby tylko
                              > o pozytywne opinie, ale o opinie( w rozumieniu o wszystkie). My w
                              > tym roku rezygnujemy z tego przedszkola i niestety, ale nie będziemy
                              > polecać go innym.
                              > I jeszcze kilka słów dla zainteresowanych przedszkolem: nie wiem
                              > dlaczego, ale czar tego przedszkola dziwnie pryska po roku. Nagle
                              > okazuje się, że to, co mówione jest na początku, gdzieś umiera po
                              > drodze. Oczywiście to znowu jest moja opinia, z którą nie wszyscy
                              > muszą się zgadzać... chociaż, jak posłuchać, to okazuję się, że tych
                              > rodziców jest coraz więcej.


                              oczywiscie - kazdy ma prawo do swoich opinii i dobrze, ze sa rowniez i negatyne,
                              poniewaz rodzice maja dzieki temu jasny, obiektywny obraz przedszkola
                              chodzi mi tylko o te nieszczesne ufoludki smile
                              nie moge po prostu zrozumiec jak zabawa moze kolidowac z nauka Kosciola, no, ale
                              jak juz pisalam - kazdy ma prawo do swojego zdania
                              szkoda,ze nie podoba sie Pani przedszkole - ja juz tam nie pracuje od roku
                              (chociaz wracam za 3 lata z corcia), ale "za moich czasow" starlysmy sie z
                              kolezankami prowadzic dzieci do Boga - mowic na tematy wiary...
                              mam jednak nadzieje,ze to sie nie zmienilo...
                              a zestawienie bajek, mitow z PRAWDA jest jak najbardziej w porzadku, bo jak juz
                              wczesiej pisalam, uczy dzieci oddzielac prawdziwe zycie od nieprawdziwego - o
                              ile dorosly wytlumaczy dziecku co jest prawda, a co nie
                              ale co bedziemy dyskutowac - pewnie zadna z nas nie przekona drugiej smile)
                              mimo wszystko zycze aby dalszy pobyt w przedszkolu byl owocny dla Pani dziecka i
                              aby bylo w nim szczesliwe

                              a tak na marginesie: prosze porozmawiac z wychowawczyniami i podzielic sie
                              swoimi watpliwosciami na ten temat
                              mysle, ze naprawde wazna jest wspolpraca nauczucieli i rodzicow - wazne jesli
                              rozmawiaja i probuja rozwazac wspolnie rozne problemy
                              my czasem nie wiedzialysmy czego rodzice od nas oczekuja i naprawde wolimy jak
                              otwarcie powiedza co im sie podoba, a co nie - bo wtedy mozna naprawic to, co
                              jest zle w naszym dzialaniu, w relacjach z dziecmi
                              mysle, ze taka rozmowa moze Was tez zblizyc smile

                              pozdrawiam serdecznie
                              • ohana1 Re: witam p. Moniko. 15.03.08, 08:56
                                Pani Moniko to były stare dobre czasy...
                                Teraz niestety jest inaczej. Dlatego ja już się poddałam. Już
                                niedługo jest do końca, więc pewne rzeczy przemilczę.
                                Życzę powodzenia i mam nadzieję, że jeżeli przedszkole będzie
                                istniało (na Kabatach, bardzo blisko kościoła, powstaje duże
                                przedszkole) to kiedyś powrócą czasy, o których Pani pisze.
                  • monika_rostkowska Re: witam p. Moniko. 13.03.08, 14:44
                    witam smile)))
                    oj, bardzo chetnie bym odwiedzila przedszkole, ale poki co siedze jeszcze z mala
                    w domku, ale jak tylko sie pogoda poprawi, zaswieci sloneczko przyjdzie wiosna,
                    na pewno odwiedze przedszkole smile
                    i caluje mocno Danielka i Gabrysie kiss*****
                    bardzo mi brakuje pracy szczerze mowiac, ale chce sie maksymalnie poswiecic
                    coreczce i wracamy do pracy za 3 lata - w 2010 roku we wrzesniu smile
                    ale bardzo chetnie pojechalabym na piknik rodzinny - zawsze je mile wspominam,
                    super spedzony czas
                    a jest juz ustalona data pikniku?
                    musze sie jakos skontaktowac z dyrektorem i w ogole zobaczyc co w przedszkolu -
                    bo tak dawno tam nie bylam
                    wiem, ze jest mnostwo zmian - mam jednak nadzieje, ze na lepsze smile

                    jeszcze raz pozdrawiam serdecznie smile
    • pmwk Re: Katolickie przedszkole ul.przy bazantarii w w 13.03.08, 21:07
      hej kochane,

      nie wiecie przypadkiem kiedy są zapisy do tego przedszkola? Mój
      maluch ma właśnie 2 lata i 2 mies. od kiedy może pójść tam?

      ps. nie mogę znaleźć żadnej strony internetowej tego
      przedszkola.pomożecie?

      dzięki buźka
      • batutka Re: Katolickie przedszkole ul.przy bazantarii w w 14.03.08, 12:58
        pmwk napisała:

        > hej kochane,
        >
        > nie wiecie przypadkiem kiedy są zapisy do tego przedszkola? Mój
        > maluch ma właśnie 2 lata i 2 mies. od kiedy może pójść tam?
        >
        > ps. nie mogę znaleźć żadnej strony internetowej tego
        > przedszkola.pomożecie?
        >
        > dzięki buźka

        mysle, ze juz teraz mozna pojsc do dyrektora i z nim porozmawiac
        potem moze byc wiecej chetnych i malo miejsc
        a czym wczesniej sobie zaklepiemy miejsce, tym lepiej smile
        sronki faktycznie nie ma - jeszcze, mam nadzieje,ze sie to wkroce zmieni
    • pmwk Re: Katolickie przedszkole ul.przy bazantarii w w 14.03.08, 09:33

Pełna wersja