agasz3
28.08.03, 08:40
Właśnie wczoraj dowiedziałam się poczta pantoflową ( a
szkoda, że nie oficjalnie) że zmieniają się obydwie
panie-"ciocie" w przedszkolnej grupie mojej Oli.
To grupa Montessorii, do której Olka chodzi już od 3
lat i w tym roku będzie w tej grupie przerabiac program"0"
Starałam się jakoś delikatnie wporwadzic Ole i
przygotowac do tej zmiany, no ale skończyło się tak, ze
płakała cały wieczór.
jedna z pań została wicedyrektorka przedszkola, druga
idzie na roczny urlop dla poratowania zdrowia.
Oczywiście , że rozumiem motywy każej z nich-ale i tak
czuje, że jest to w jakis sposób nie fair wobec dzieci
i rodziców...szkoda, że nikt nam o tym po prostu nie
powiedział-po prostu przyjdziemy 1 września a tu
niespodzianka...
Czy wasze dzieci mocno przeżywały podobne zmiany i czy
przedszkola do których chodza fundowały im podobne
niespodzianki?
Aga