aglesnik
03.09.03, 07:49
piszę o przypadku mojej przyjaciółki, która oddała 3 letniego synka do
przedszkola i wszystko bylo super. mały zadowolony, nawet nie płakał, ale
kiedy mama opuściła przedszkole i nieco mu się znudziło to poprostu wyszedł z
przedszkola na plac zabaw, spadł z drabinek i gdyby nie telefon od kobiety z
bloku na przeciwko, ze kolo przedszkola stoi małe dziecko i płacze to jestem
ciekawa czy któraś z pań zauwazyłaby zniknięcie malucha. Ja osobiście jestem
zbulwersowana, kolezanka zachowała większy spokój i zwróciła uwagę, ale
myśle , ze za takie zdarzenia nalezą się panią pewne upomnienia i skarga do
dyrektora przedszkola.
pozdrawiam i nawet nie myślę co ja bym zrobila gdyby to spotakało któreś z
moich pociech!!