2,5 latek w przedszkolu i pieluchy

11.04.08, 12:16
Drogie mamy 2,5 latków, które zaczęły przygodę z przedszkolem, jak
wygląda u Waszych maluchów sprawa nocnikowania. Moja córcia w
styczniu 25-tego skończyła 2 lata, we wrześniu zacznie chodzić do
przedszkola, zaczęłyśmy wobec tego naukę nocnikowania. Mam nadzieją,
że do końca wakacji się nauczy, póki co, jest tragedia. Chciałam
zapytać jak to wygląda/-ło u Was, czy dzieci wołają na nocnik? Czy
panie wychowawczynie jakoś pomagały w treningu czystości? W grupie
do której idzie moja córka będą tylko 2,5 letnie dzieci, taka jakby
najstarsza gr. żłobkowa. Czy dziecko, które nosi jeszcze pieluszki
może być usunięte z przedszkola? Wiem, że martwie się może na zapas,
ale z pieluchami walczymy od jesieni ubiegłego roku i dlatego jestem
pełna obaw sad
    • franula Re: 2,5 latek w przedszkolu i pieluchy 11.04.08, 12:23
      Moje dziecko było z grudnia, szła do pzresdzkola majac niepełne 3
      tak jak Twoja. Spokojnie jest dużo czasu. K. opanowała nocnik koło
      maja, czerwca.
      Przy czym w naszym przedszkolu nam zapowiedzinao że dziecko ma być
      odpieluchowane. Nie wiem co by było gdyby nie było.
      • oliwia244 Re: 2,5 latek w przedszkolu i pieluchy 11.04.08, 12:48
        w państwowym przedszkolu pielucha nie jest mile widziana
        ale masz naprawdę duuużo czasu!!!!! napewno sie odpieluchujecie
        mi sie udało w obu przypadkach po miesiącu. obie moje dziewczynki na 2ur lały
        gdzie trzebasmile
    • aavr Re: 2,5 latek w przedszkolu i pieluchy 11.04.08, 12:59
      Jeżeli mogę coś doradzić (jako mama 2-latka juz bez pieluch), po
      pierwsze ważna jest konsekwencja tzn. jeżeli decydujemy się na naukę
      to mowy nie ma o zakładaniu pieluszek jednorazowych w czasie dnia.
      Trudno, czasem trzeba przebrać kilkanaście razy, ale istota polega
      na nauczeniu się przez dziecko różnicy między suchym ubrankiem a
      mokrym. U mnie wyglądało to tak: zwinięty dywan, mop pod ręką,
      spacery blisko domu, gruby ręcznik na fotelik samochodowy, w gości z
      torbą ubranek na zmianę. Pirewszy dzień: totalna porażka - na 13
      razy tylko 1xdo nocnika, ale potem było coraz lepiej. Po trzech
      dniach wyraźna poprawa, miałam wrażenie że naprawdę synkowi jest
      wstyd, kiedy trochę zmoczył spodnie. Po tygodniu ćwiczeń- pieluchy
      zakładam już tylko do spania.
      (Polecam książeczkę Giny Ford "Jak nauczyć dziecko korzystania z
      nocniczka w tydzień).
      Powodzenia, do września napewno się uda!


      • lillam Re: 2,5 latek w przedszkolu i pieluchy 11.04.08, 13:50
        ona doskonale wie, co to suche i mokre ubranko, tylko cały problem
        polega na tym, że nie zauważa momentu, kiedy organizm wysyła sygnał,
        że to już, za chwilę trzeba usiąść na nocnik. Wysadzana jest od
        jesieni, i jeszcze ani raz, ANI RAZU, nie udało jej się zrobić do
        nocnika. A jak tylko ją ubiorę, zaraz zlana... można się załamać.
        Pieluche zakładam jej do spania i na spacer. W domu tylko majtki i
        rajstopy lub spodenki, jak się zrobi cieplej, to tylko same majtki.
        Książkę mam, przestudiowałam ją wnikliwie, ale nijak się to na razie
        ma do naszej edukacji. Sukces jaki odniosłam dzięki książce, to
        taki, że usiądzie z gołą pupą na nocniku, bo na początku w ogóle nie
        pozwalała się posadzić, wrzeszczała w niebogłosy, uciekała, kopała,
        gryzła, tak, jakby ją ktoś rozpalonym żelazem piętnował, a sadzana w
        ubranku (aby się oswoiła) od razu wstawała i uciekała. Teraz
        wysiedzi bez ubranka 10-15 min. i dłużej. Odnoszę wrażenie, że jej
        nie sprawia różnicy, czy ma sucho, czy mokro... potrafi bawić się w
        najlepsze, mokre majtki w niczym jej nie przeszkadzają... dlatego
        tak mnie to martwi
        • marianna72 Re: 2,5 latek w przedszkolu i pieluchy 11.04.08, 13:59
          W tej sytuacji moze poprostu odczekac jakis czas (miesiac) i zaczac
          proby od nowa.
          Czasami zbyt wczesna edukacja w tej materi moze doprowadzic do
          takich sytuacji.
          Jesli zaczelas na jesieni to mala miala 1.5 roku pewnie bylo dla
          niej jeszcze za wczesnie na przygode z nocnikiem.
          Moj synek w pazdzierniku zeszlego roku skonczyl 2 lata i dopiero od
          3 dni zaczelam odpieluchowywanie.
          Dla mnie sygnalem byla w miare sucha pielucha po nocy i fakt ,ze
          kiedy robil siusiu koncentrowal sie na tej czynnosci przerywajac
          zabawe.

        • map23 Re: 2,5 latek w przedszkolu i pieluchy 14.04.08, 22:23
          mój syn miał 2,5 roku jak poszedł do przedszkola z pieluchą,
          jak zapisywałam dziecko mówiono mi, że to żaden problem,
          ale niestety był i to ogromny... panie migały się jak mogły
          dziecko chodziło na 4-5 godzin i zazwyczaj nie miało zmienionej
          pieluchy(nawet gdy miało kupę) tłumaczono, że moje dziecko nie daje
          się dotknąć a one mają przepis, że nie mogą dotykać dziecka by nie
          być posądzone o molestowanie i muszą w takiej sytuacji wzywać
          rodzica, ale nikt nigdy do mnie nie zadzwonił mimo,że mówiłam że
          jestem w domu i podałam numer telefonu (!)
          gdy kilka razy zdażyło się, że dziecko poszło bez pieluchy i
          oczywiście zlało się, przebrano je (na szczęście) ale gdy zrobiło to
          powtórnie tego samego dnia i nie miało już suchych ubrań również
          nikt mnie nie powiadomił bym przyszła po dziecko z czystymi ubraniami
          wniosek z tego jeden: jeśli dziecko nie oduczysz pieluch pomyśl o
          innej opiece niż przedszkole , chyba że twoje będzie lepsze czego
          życzę z całego serca dla ciebie i twojego dziecka
          • lillam Re: 2,5 latek w przedszkolu i pieluchy 15.04.08, 17:59
            niestety na opiekunkę mnie nie stać, przedszkole to 1/3 ceny
            opiekunki, więc nie ma innego wyjscia, jak walka z pieluchami. Mam
            nadzieję,, że do września nam się uda, ale na razie bez sukcesu...
    • izabellaz1 Re: 2,5 latek w przedszkolu i pieluchy 15.04.08, 19:35
      Spokojniesmile
      Mam kilka koleżanek, które są nauczycielkami w przedszkolu i miały dzieci
      "pieluchowe" w najmłodszej grupie. Szybko jednak dzieciaki się uczyły przez
      obserwację kolegów, którzy korzystali z całkiem dorosłej łazienkiwink))
      Poza tym masz jeszcze dużo czasu. Moja córa preferuje póki co system mieszany.
      Czasem w pieluchę a czasem woła, że chce do toalety. Jak zrobi się cieplej
      będzie biegała w samych majteczkach bez pieluchy. Zmoczy kilka razy ubranie,
      zobaczy jak będzie niemiło to sama zrezygnuje. Ale to jak zrobi się ciepło bo
      nie chcę teraz żeby mi się przeziębiła z mokrą pupąsmile
Pełna wersja