pol "etatu" czy od razu caly?

24.04.08, 21:38
mam mozliwosc oddania dziecka na jesieni do przedszkola w dowolnym miesiacu i
w dowolnych porach( przedszkole prywatne, daty powrotu do pracy jeszcze nie
okreslilam).

mysle o oddaniu w pazdzierniku ze wzgledu na to , ze dziecko ominie czesty
niestety zbiorowy placz maluchow( a placz i ogolny strach sie udziela dzieciom)

i druga rzecz-mysle poczatkowo o poslaniu przez pierwszy miesiac- pomiedzy 9 a
12.
potem to juz bedzie "siedzial" w przedszkolu ok.9 godzin wiec czy warto
osladzac start przez wczesniejszy latwiejszy poczatek?

decyzje mam w istocie podjeta lecz mimo tego pytam o wasze zdanie, poniewaz
zawsze warto wysluchac czyjejs opinii
    • kasia373 Re: pol "etatu" czy od razu caly? 24.04.08, 23:36
      doradzałabym posłanie dziecka od września-w październiku dzieci będą się już
      znać i Twoje może czuć się obco. Płacz nie wszystkim dzieciom się udziela (moje
      nie płakało, choć inne owszem). Poza tym idź na jakieś dni adaptacyjne
      wczesniej, zeby dziecko poznało przedszkole, ale wyślij je od początku na cały
      dzień, tzn. ze śniadaniem, obiadem, leżakowaniem, podwieczorkiem. Niech dziecko
      wie, jaki jest plan w przedszkolu i wraz z innymi maluchami od początku się do
      niego przyzwyczaja. Tak mi doradziły panie wychowawczynie z przedszkola i jestem
      im za to b wdzięczna, bo mała po prostu przyjęła przedszkole i plan zajęć jako
      coś oczywistego, natomiast dzieci, które były we wrześniu przyprowadzane na 3,4
      godz. nadal tylko tyle przebywają w przedszkolu, dostają histerii gdy
      opiekunowie nie odbierają ich o ustalonej porze (ok. 13) i nie ma mowy o
      leżakowaniu. Takie są moje doświadczenia, ale wiem, że bywa też inaczej (moze
      ktoś się wypowie)
      pozdrawiam
      • ewamro Re: pol "etatu" czy od razu caly? 25.04.08, 08:39
        Dzieci w tym wieku nie tworzą jeszcze silnych grup, nie sądzę żeby
        przedszkolaka, który dołączy po miesiącu traktowały jako "obcego". Ja oddałam
        synka do przedszkola na początku marca (akurat zwolniło się miejsce). Nie było
        żadnych problemów, nikt nikogo nie odrzucał, synek z punktu pokochał przedszkole.
        Zgadzam się z tym, że jeśli jest możliwość, lepiej oddać dziecko na cały dzień,
        żeby poznało rytm dnia i przyzwyczaiło się do niego. To bardzo ważne, żeby nie
        było tylko "gościem" w swojej grupie. Mnóstwo zajęć, zabaw by je ominęło a to z
        kolei mogłoby skutkować poczuciem wyobcowania. Od siebie dodam, ze też chciałam
        początkowo, choćby przez tydzień, odbierać małego wcześniej, zaraz po
        obiedzie... W praktyce okazało się to niemożliwe, bo synek tak zafascynował się
        nowym środowiskiem, że o której bym po niego nie poszła, to i tak zawsze było za
        wcześnie wink
        • mmala6 Re: pol "etatu" czy od razu caly? 25.04.08, 09:18
          mój syn chodzi do żłobka już drugi rok, od września pójdzie do
          przedszkola. Wiem jaki to będzie dla niego stres, bo wiem jak się
          denerwuje jak wraca do żłobka po dłuższej przerwie (urlop, święta,
          choroba) i pierwsze 2-3 dni bardzo rano marudzi. Bardzo lubi żłobek
          i nie ma problemów jak już się 'wdroży'. Jednak poranki i rozstania
          są dla niego ciężkie.
          Dlatego u nas przedszkole nie będzie od razu na cały etat, bo nie
          chcę go rzucać na głęboką wodę i niepotrzebnie stresować. Oczywiście
          nie będzie to tak długi okres adaptacyjny jak w żłobku, bo jest
          starszy i dużo więcej rozumie. Myślę, że 2-3 dni zostanie do
          leżakowania a później już na cały dzień. Wszystko będzie zależało od
          niego, od tego jak się zaklimatyzuje. Nic na siłę. A może się okaże
          że już na drugi dzień będzie chciał zostać do końca?wink
          • franula Re: pol "etatu" czy od razu caly? 25.04.08, 09:22
            dwa tygodnie była odbierana przed spaniem i to się dobrze
            sprawdziło. Potem normalnie.
    • monoxa Re: pol "etatu" czy od razu caly? 25.04.08, 15:51
      dzieki! czyli z waszych wypowiedzi dla mnie wynika ze jednak warto dac dziecko
      poczatkowo na pol dnia a...potem sie zobaczy. moze jednak miesiac luzu to za dlugo?

      ale ze wzledu na to, ze miom zdaniem dziecko w tym wieku nie zawiera szybkich i
      glebokich znajomosci to posle syna od pazdziernika.

      dziekuje i pozdrawiam- zawsze dobrze posluchac czyjejs rady i punktu widzenia
      bo to rozrzesza horyzonty
      • mmala6 Re: pol "etatu" czy od razu caly? 25.04.08, 22:46
        Hej, moim zdaniem m-c to za długo. Zwłaszcza u przedszkolaka, bo u żłobkowicza to inaczej.Jeżeli jeszcze ten m-c będzie przeplatany chorobami, to dziecko w ogóle nie pozna co to przedszkole.
        Nie ma reguły, trzeba słuchać swojego dziecka i jeżeli Ci czas pozwoli i możliwości to dostosować się do jego potrzeb. Niestety jeżeli się pracuje i nie ma kto dziecka odebrać to nie można się bawić w miesięczną adaptację. Takie życie.
        • lilka69 Re: pol "etatu" czy od razu caly? 25.04.08, 23:13
          jak to dobrze ze zapytalam was!
          • kocianna Re: pol "etatu" czy od razu caly? 26.04.08, 19:28
            Ja przez 2-3 tygodnie prowadziłam do obiadu, potem odbierałam zaraz po
            podwieczorku, teraz czasami zdarza się, że tłumaczę "po podwieczorku jeszcze się
            trochę pobawisz, a jak wskazówka będzie na tej cyfrze, to ja przyjdę". I okazało
            się, że Lidce bardziej podoba się, kiedy musi zostać dłużej w przedszkolu, ale
            ja przychodzę, niż kiedy odbierała ją wcześniej opiekunka (doskonale jej znana i
            kochana). Planowałam początkowo miesiąc adaptacji, ale nauczycielki uznały, że 2
            tygodnie wystarczą i okazało się to słuszne. Koleżanka mojej córki do tej pory
            wychodzi przed leżakowaniem, bo inaczej jest płacz...
Pełna wersja