co sądzicie o stawianiu do kąta

25.04.08, 23:14
Mam pytanie jakie w Waszych przedszkolach są stosowane środki dyscyplinujące.
Czy są jakieś kary? Co sądzicie o stawianiu 4-5latka do kąta? Jakoś czuję
intuicyjnie że jest różnica pomiedzy posadzeniem biegającego dziecka na 2-3
min przy stoliku żeby sie uspokoiło a postawieniem dziecka do kąta. Mój synek
dziś wylądował w kącie za tupanie na nagielskim. Nie jest bardzo przejęty tym
faktem ale opowiadał że inne dzieci też wędrują za karę do kąta i tam
popłakują. Zamierzam porozmawiać na ten temat w przedszkolu ale ciekawa jestem
Waszej opinii.
    • tadorotkata Re: co sądzicie o stawianiu do kąta 26.04.08, 06:47
      Ta metoda Superniani zmieniła całe nasze życie - oczywiście na
      lepsze (mam 3-latkę z bardzo silnym charakterem). Jestem więc w 100%
      za! Działa doskonale. A gdy próbuję sobie wyobrazić
      kilkunastoosobową grupę rozbieganych maluchów, nie widzę lepszego
      środka dyscyplinarnego. Drogi Rodzicu! Trochę wyobraźni zamiast
      obrażania się smile
    • przeciwcialo Re: co sądzicie o stawianiu do kąta 26.04.08, 07:49
      Odosobnienie i czas na refleksję za złe zachowanie jeszcze nikomu
      nie zaszkodziła.
      A dziecku nalezy wytłumaczyć jak na zajęciach wypada się zachowywac.
    • scher Re: co sądzicie o stawianiu do kąta 26.04.08, 09:06
      blamblam napisała:

      > Mój synek dziś wylądował w kącie za tupanie na na gielskim. Nie
      > jest bardzo przejęty tym faktem

      To źle, że nie czuje skruchy, ja bym się tym przejął.
      • beata3211 Re: co sądzicie o stawianiu do kąta 26.04.08, 09:16
        trudna sprawa z karami. stawianie do kąta uważam za wyważoną karę.
        sama często stałam a raczej siedziałam na karnym krzesełku.
        tyle że dla niektórych dzieci to niejest kara, a niektóre przejmują
        sie tym bardzo.
        jestem za generalnie.
        bo jak utrzym,ać w ryzach 25 dzieciaków?? bić je?? odsyłacx do domu?
        zawieszać w prawach przedszkolaka?? niewypuszczać na dwór??
    • blamblam Re: co sądzicie o stawianiu do kąta 26.04.08, 15:17
      Po pierwsze nie jestem obrażonym rodzicem. Mam po prostu watpliwości jak podejść
      do tematu stąd ten post. Nigdzie nie napisałam że zamierzam zrobić awanturę w
      przedszkolu a tylko ze chcę o tym porozmawiać. Z synem na temat zachowania
      rozmawiałam i moje wątpliwości co do metod krania nie oznaczają że lekceważę złe
      zachowanie dziecka lub go nie dostrzegam. To dwie rózne rzeczy.
      Panie w przedszkolu sadzają rozbrykane dzieci na krzesełku przy stoliku żeby sie
      uspokoiły i jakoś mnie to nie razi. Sama tak robie w domu bo to dobra metoda.
      Może więc problem nie leży w tym gdzie dziecko udaje sie do miejsca
      "odosobnienia" ale w jaki sposob sie to odbywa? Synek nigdy sie nie skarżył że
      panie sadzają dzieci na krzesełku żeby sie uspokoiły. opowiedział o tym dopiero
      jak zaczęłam go o to wypytywać. Natomiast sytuacją "ze staniem w kącie' jednak
      trochę sie przejął skoro sam o tym opowiedział. Przyznam że na pana od
      angielskiego jestem trochę cięta bo raz już wyrzucił mojego synka z zajęć
      krzycząc "nie chce cie wiecej widzieć". Synek był bardzo wtedy tym poruszony i
      przygnebiony. Po rozmowie z przedszkoalnką incydent nie powtórzył sie. Dodam że
      żadna z wychowaczyń nie skarży sie na zachowanie synka (wielokrotnie o to
      pytalam) ani panie ktore prowadzą inne zajecia. Wiem ze tupanie nie jest dobrym
      zachowaniem i przeszkadza innym, zastanawiam sie jednak czy trzeba aż postawic
      dziecko do kąta żeby dziecko sie uspokoiło. Dziękuję za wszelkie opinie bo po to
      napisałam ten post żeby wyrobić sobie wyważony osąd.
      • scher Re: co sądzicie o stawianiu do kąta 26.04.08, 15:53
        Z twojego opisu zachowań pana od angielskiego wnioskuję, że coś jest
        nie tak. Nie ma co czepiać się konkretnej metody, bo każdą można
        zastosować albo dobrze, albo źle.

        Mam jednak wątpliwości, czy pan od angielskiego dochowuje zasad
        prawidłowego karcenia:

        Czy wprowadza jasne reguły gry i konsekwentnie (bez despotyzmu) je
        egzekwuje?

        Czy dzieci mają jasno powiedziane, które zachowania są akceptowane,
        a które nie? Czy zasady są stałe, czy zależą od humoru pana?

        Czy karcenie odbywa się w prawidłowym klimacie emocjonalnym?

        Czy w razie złamania zasad dziecko jest informowane, co zrobiło źle
        i ostrzegane o konsekwencjach?

        Czy w razie powtórnego złamania reguły konsekwencje są wcielane w
        życie? Czy pan powtarza dziecku uzasadnienie kary?

        Czy po ukaraniu nauczyciel powtarza dziecku, za co była kara, czy
        wymaga naprawy szkód albo zadośćuczynienia poszkodowanemu dziecku?

        Czy po ukaraniu i wyrażeniu skruchy przez dziecko pan stosuje
        zasadę "czystego konta" i już nie wraca do sprawy?

        Czy pan dostrzega pożądane zachowania dzieci, czy chwali je,
        wzmacnia pozytywnie?
        • blamblam Re: co sądzicie o stawianiu do kąta 26.04.08, 16:21
          No własnie tego nie wiem. Nie sposób wszystkiego wyciągnąć od dziecka. A zeby
          odpowiedziec na te pytania trzeba by chyba być na zajęciach. Problem polega na
          tym że angielski jest o takiej godzinie ze musialabym wziac urlop zeby z tym
          panem porozmawiać. a zresztą on chyba jest średnio otwarty na taką rozmowę. na
          pytania mojej tesciowej która odbiera dziecko z przedszkola i była też swiadkiem
          sytuacji odburknąl żeby sie nie wtrącała w jgo metody wychowawcze (no moze nie
          użył słowa wtrącać sie ale do tego sie to sprowadzało). Tak czy inaczej rozmowa
          w przedszkolu jest potrzebna, rozmawiałam juz z wychowawczyniami grupy ale one
          nic nie wiedzą. Mój mąz porozmwaia z panem od angielskiego (pracuje w takich
          godz ze będzie mógł) a ja z panią dyrektor. nie zamierzam sie awanturować ale
          chce omówic sprawe, zasygnalizować pewne rzeczy i dowiedzieć się czy wszystko
          jest ok. moze pani dyrektor albo pani wychowawczyni powinna podpytać innych
          rodziców co mówią ich dzieci albo porozmawiać z panem od angielskiego. Ja też
          zresztą przy okazji porozmawiam w szatni z rodzicami dzieci ktore chodza na
          angielski. Ale dziekuję bardzo za tego posta. Ładnie w punktach systematyzuje
          sprawę kary.
          • soemi Re: co sądzicie o stawianiu do kąta 29.04.08, 15:01
            Ja też nie popieram tej metody karania. Uważam, że jest to metoda szydercza i
            zawstydzająca dziecko. I nie bronię tutaj małych rozrabiaków! Uważam, że
            wychowawczynie w przedszkolu mają prawo zastosować karę ale taką by dziecko
            odczuło dlaczego jest ukarane a nie było pośmiewiskiem dla innych dzieci. Kiedy
            dziecko stoi w kącie nie przemyśli swojego złego zachowania dlatego że odczuwa
            że jest wystawione na pośmiewisko i żadne racjonalne myśli nie przyjdą mu wtedy
            do głowy. Uważam, że skuteczniejszą metodą jest posadzenie dziecka na krześle,
            gdzie nie wzbudza już takiego zainteresowania innych dzieci, i jest w stanie
            przemyśleć swoje złe zachowanie bez uczucia wstydu. Poza tym z tej pozycji
            obserwuje dzieci w zabawie i już samo to daje mu odczucie odsunięcia od grupy.
            A dziecko postawione do kąta nie dość, że w wielu przypadkach nic sobie z tego
            nie robi, doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że wzbudza zainteresowanie
            innych, i w zależności od charakteru kształtuje się jego dalsze postępowanie.
            Silniejszy nadal będzie psocił, wędrował do kąta tylko po to by koledzy zwracali
            na niego uwagę lub będzie kombinował tak by spsocić tak by nie dać się
            przyłapać. A wrażliwsze dziecko będzie się czuło zawstydzone w oczach grupy
            kolegów, lecz nadal nie zrozumie swojego złego zachowania.
    • jasiekmaciek Re: co sądzicie o stawianiu do kąta 29.04.08, 17:30
      Tak naprawdę dziecku chyba się żadna krzywda nie stanie jak postoi
      trochę w końcie. Lepsze jest jak posiedzi za karę przy stoliku????
      Nikt takiej gwarancji nie da przecież. Bo dla Tosi będzie lepszy
      stolik,a dla np. Piotrusia kąt. Chodzi o to, że dziecko ma zdawać
      sobie sprawę od małego, z epewne rzeczy nie należą do akceptowanych
      w pewnych sytuacjach i tyle . Uczmy ich od małego, bo potem jest już
      często za późno. Czas gna jak szalony i się nawet nie spostrzeżemy,
      że to są już duże dzieci, a z każdym rokiem coraz trudniej będzie
      coś wymagać od nich skoro od początku nie były tego uczone. Chyba
      wiele z nas zdało sobie sprawę, z ewychowanie bezstresowe mija się z
      celem...Bo wszędzie, czy w przedszkolu, czy w szkole czy w pracy
      trzeba umieć żyć w grupie i się potrafić w niej odnaleźć i
      zachować... Sama jestem matką dwóch chłopców i wiem, że jasne reguły
      od początku wyjdą im na korzyść ....
      • jasiekmaciek Re: co sądzicie o stawianiu do kąta 29.04.08, 17:48
        jasiekmaciek napisała:

        > Tak naprawdę dziecku chyba się żadna krzywda nie stanie jak postoi
        > trochę w koncie. Lepsze jest jak posiedzi za karę przy stoliku????
        > Nikt takiej gwarancji nie da przecież. Bo dla Tosi będzie lepszy
        > stolik,a dla np. Piotrusia kąt. Chodzi o to, że dziecko ma zdawać
        > sobie sprawę od małego, z epewne rzeczy nie należą do
        akceptowanych
        > w pewnych sytuacjach i tyle . Uczmy ich od małego, bo potem jest
        już
        > często za późno. Czas gna jak szalony i się nawet nie
        spostrzeżemy,
        > że to są już duże dzieci, a z każdym rokiem coraz trudniej będzie
        > coś wymagać od nich skoro od początku nie były tego uczone. Chyba
        > wiele z nas zdało sobie sprawę, z ewychowanie bezstresowe mija się
        z
        > celem...Bo wszędzie, czy w przedszkolu, czy w szkole czy w pracy
        > trzeba umieć żyć w grupie i się potrafić w niej odnaleźć i
        > zachować... Sama jestem matką dwóch chłopców i wiem, że jasne
        reguły
        > od początku wyjdą im na korzyść ....
        • joxanna Re: co sądzicie o stawianiu do kąta 29.04.08, 23:01
          Tylko słowo o opozycji: siedzenie na krzesełku vs stanie w kącie:

          na krzesełku siedzi się także przy innych okazjach, bardziej, czy mniej dla
          dziecka przyjemnych.

          Żeby siedzenie na krzesełku nie kojarzyło się dziecku z karą, a raczej z pracą,
          przyjemnością, jedzeniem, itp to lepiej nie wykorzystywać krzesełka do karania.

          Chyba, że to jest odrębne, specjalne krzesełko, które nie służy do niczego
          innego. Albo np - kąt.
    • volta2 Re: co sądzicie o stawianiu do kąta 30.04.08, 23:25
      drogie mamy, czy aby nie przesadzacie?
      kara jest właśnie po to, by dziecko poczuło się niefajnie i
      analizując swe zachowanie wiedziało, jakie zachowania są niepożądane
      na przyszłość, czyli nie tylko efekt doraźńy ale i profilaktyczny ma
      spełniać.
      i robienie awantury panu nie ma raczej sensu, czas na poszukiwanie
      tego, co pan robi źle wykorzysaj na analizę, co ty robisz źle, że
      dziecko dezorganizuje panu zajęcia?
      chyba nie masz pana za psychopatę, który celowo łamie psyche swoim
      podopiecznym? nikt nie kara dzieci jeśli nie ma ku temu powodów!!!
      a skoro są powody to zacznij ich szukać w dziecku, w sobie i swoich
      metodach wychowawczych, z tego co piszesz łatwo przewidzieć jakie
      poglądy masz na wychowanie dziecka.
      • blamblam Re: co sądzicie o stawianiu do kąta 01.05.08, 00:30
        Jeśli Twój post był skierowany do mnie to odpowadam: nigdzie nie napisałam ze
        zamierzam zrobić panu awanturę a jedynie ze chcę porozmawiać w przedszkolu. To
        chyba zasadnicza różnica. Jesli włożysz wysiłek w uważne przeczytanie wszystkich
        postów to zauwazysz ze napisałam że mam świadomoć że dziecko sie źle zachowywalo
        i nie zamierzam tego negować. z synem na temat zachowania rozmawiałam, nie bedąc
        przy calej sytuacji nie mam moźliwosci innego zareagowania. Jakie mam poglądy na
        wychowywanie dziacka? Staram sie go uczyć reguł i zasad, uczę go że trzeba
        szanowac uczucia i wolnośc innych ale też prawo do własnego zdania, stosuję kary
        albo raczej zasadę konsekwencji czynów i nie pozostawiam złego zachowania bez
        reakcji. Wychowywanie jest długotrwałym procesem i fakt że dziecko sie czasem
        źle zachowuje nie oznacza bierności rodzica. W moim pytaniu nie chodziło o to
        czy karać dzieci czy nie a jedynie o to czy stawianie do kąta jest dobrym
        rozwiązaniem. Wielu rodziców ustosunkowalo sie do niego w sposób rzeczowy i
        wyważony za co serdeczine im dziekuję.
        • zofijkamyjka Re: co sądzicie o stawianiu do kąta 01.05.08, 10:04
          Kąt to jakaś przestarzała, upokarzająca kara. Nie podoba mi się
          absolutnie. Lepiej posadzić dziecko w celu wyciszenia na krzesełku.
          Postać spokojnie w kącie jest bardzo trudno kilkulatkowi - to dla
          niektórych wręcz niewykonalne.
          A jesli dziecko tupie na angielskim to może sie nudzi bo Pan jest
          kiepskim nauczycielem, może powinien sie bardziej przyłożyć do tego
          co robi i pomyslec nad tym jak urozmaicic nauke angielskiego.
          • mamaigiiemilki Re: co sądzicie o stawianiu do kąta 01.05.08, 14:49
            zofijkamyjka napisała:
            > A jesli dziecko tupie na angielskim to może sie nudzi bo Pan jest
            > kiepskim nauczycielem,

            smilerozbawiły mnie te słowa; tak, to na pewno dlatego tupiebig_grin
    • klasia3 Re: co sądzicie o stawianiu do kąta 02.05.08, 18:10
      Czy ten post to żart, czy na poważnie? smile)
      • 2katarina Re: co sądzicie o stawianiu do kąta 03.05.08, 22:21
        Też się zastanawiam czy to jest żart? Czy już naprawdę mamy są takie przewrażliwione. A co takiego stanie się dziecku jeśli chwilę postoi w kącie?. Same rozdmuchałyście fakt "kąt" a jak siedzi na krzesełku to jest ok? Kąt a krzesełko karne czy jest jakaś różnica?. Jeśli dziecko jest niegrzeczne to trzeba je ukarać, po to są nagrody i kary. Dziecko ukarane ma mieć świadomość, że to co robi jest złe i do tego służy kara aby poczuło się zawstydzone tym co zrobiło, czy to będzie kąt czy karne krzesełko to już chyba zależy od pań w przedszkolu. A pani, która zakładała ten wątek to chyba trochę panikuje, co takiego się stało że dziecko stało w kącie? a jakby siedziało na karnym krzesełku to było by lepiej?. Bez sensu jest ten post, karne krzesełko "tak" ale kąt "nie". Moje dziecko też stoi czasem w kącie i nie robię z tego problemu, jeśli jest niegrzeczny to musi ponieść jakąś karę, przyznam jednak, że o ukaraniu syna zawsze dowiaduję się od pani wychowawczyni jak tylko przychodzę odebrać dziecko, zawsze pani mnie o tym informuje.
    • justi54 Re: co sądzicie o stawianiu do kąta 05.05.08, 08:45
      Stawianie do kąta to jakaś archaiczna metoda dyscyplinująca. Nic to
      nie daje, dziecko niewiele rozumie, jest zostawione samo ze swoimi
      myślami i często nikt mu nie tłumaczy dlaczego się tam znalazło.
      • mallard Re: co sądzicie o stawianiu do kąta 05.05.08, 11:45
        justi54 napisała:

        > Stawianie do kąta to jakaś archaiczna metoda dyscyplinująca. Nic
        > to nie daje, dziecko niewiele rozumie, jest zostawione samo ze
        > swoimi myślami i często nikt mu nie tłumaczy dlaczego się tam
        > znalazło.

        Rzeczywiście archaiczna!
        Współczesna metoda dyscyplinująca, to klkękanie przed dzieckiem na
        kolanach i błagalne prośby o to, aby jaśnie młodzian raczył być
        grzeczny...
        To sarkazm rzecz jasna, ale ileż w nim prawdy...

        Pozdro! (cieszę się, że żyjesz! smile)
        • 2katarina Re: co sądzicie o stawianiu do kąta 05.05.08, 22:34
          > Stawianie do kąta to jakaś archaiczna metoda dyscyplinująca. Nic
          > to nie daje, dziecko niewiele rozumie, jest zostawione samo ze
          > swoimi myślami i często nikt mu nie tłumaczy dlaczego się tam
          > znalazło.
          A skąd takie przeświadczenie, że nikt mu nic nie tłumaczy, stawiając do kąta
          dziecko wyjaśniasz mu dlaczego stoi w kącie,co zrobiło źle. Czy uważasz, że pani
          w przedszkolu bierze dziecko za rękę i mówi teraz tu staniesz i odchodzi nie
          tłumacząc?. Ja nadal nie rozumiem tego sporu, co jest złe w stawianiu dziecka do
          kąta, jest to kara dla nieposłusznego dziecka i chyba wielkiej krzywdy taka kara
          mu nie wyrządza.
          • justi54 Re: co sądzicie o stawianiu do kąta 06.05.08, 10:13
            Mnie stawianie do kąta kojarzy się z totalnym wyobcowaniem dziecka
            na ten nawet ułamek sekundy/minuty kiedy ma ono ponieść karę za
            swoje czyny. W naszym przedszkolu nie ma stawiania do kąta, jest
            natomiast krzesło przy biurku nauczycielki gdzie fakt faktem zawsze
            ktoś siedzi i ponosi "konsekwencje swojego naganego zachowania" i
            ten ktoś zawsze wie za co siedzi.
            • mallard Re: co sądzicie o stawianiu do kąta 06.05.08, 10:24
              justi54 napisała:

              > i ten ktoś zawsze wie za co siedzi.

              Hm. Byle nie przeniósł tego do dorosłego życia...
              • justi54 Re: co sądzicie o stawianiu do kąta 06.05.08, 10:48
                Teraz rodzice stosują metodę na karnego jeżasmile))
                • mallard Re: co sądzicie o stawianiu do kąta 06.05.08, 11:38
                  justi54 napisała:

                  > Teraz rodzice stosują metodę na karnego jeżasmile))

                  Fryzura taka?
                  • justi54 Re: co sądzicie o stawianiu do kąta 06.05.08, 14:01
                    Metoda Doroty Zawadzkiej superniani.
            • scher Re: co sądzicie o stawianiu do kąta 06.05.08, 10:25
              justi54 napisała:

              > W naszym przedszkolu nie ma stawiania do kąta, jest natomiast
              > krzesło przy biurku nauczycielki

              Ja nie widzę różnicy.
              • justi54 Re: co sądzicie o stawianiu do kąta 06.05.08, 10:45
                Różnica jest i to spora. Stawianie do kąta to poniżenie dziecka i
                często wyładowanie frustracji nauczycelki, a rozmowa przy biurku
                pani to jednak zawsze dialog.
                • scher Re: co sądzicie o stawianiu do kąta 06.05.08, 22:08
                  justi54 napisała:

                  > Różnica jest i to spora. Stawianie do kąta to poniżenie dziecka

                  Superniania wszystkim takim matkom jak ty pokazała, jak można
                  postawić dziecko do kąta bez naruszania jego godności.
                  • justi54 Re: co sądzicie o stawianiu do kąta 07.05.08, 08:44
                    Co to znaczy "wszystkim takim matkom jak ty"? Ja nie stawiam dziecka
                    do kąta, nie sadzam go na karnym jeżu, nie zostawiam samego w pokoju
                    i nie stosuję 90% metod superniani.
                    • scher Re: co sądzicie o stawianiu do kąta 07.05.08, 21:24
                      justi54 napisała:

                      > Ja nie stawiam dziecka do kąta, nie sadzam go na karnym jeżu, nie
                      > zostawiam samego w pokoju i nie stosuję 90% metod superniani.

                      Co nie znaczy, że wszystkie te metody są poniżeniem dziecka. Ty ich nie stosujesz, ale inni mogą. Legalnie.
                      • vatum Re: co sądzicie o stawianiu do kąta 09.05.08, 07:09
                        W naszym przedszkolu pani: krzyczy, sadza na ławeczkę nie na kilka minut lecz na całe godziny, szarpie za ucho niegrzeczne dziecko i je szyderczo wyzywa (brzydal, bachor).
                        To ci kara dopiero!
                        Za nie zjedzenie śniadania kara nie umycia ząbków, dziecko zostaje samo w sali podczas gdy cała grupa idzie d o łazienki.
                        Za posikanie majteczek zwymyślanie dziecka (j.w.) i szyderczy tekst po którym dziecko boi sie iść do łazienki i zaczyna moczyć się codziennie.
                        To są kary.
                        Żadne tam stanie w kącie..
                        • scher Re: co sądzicie o stawianiu do kąta 09.05.08, 09:26
                          vatum napisała:

                          > W naszym przedszkolu <ciach>

                          I nic z tym nie robicie?
                          • vatum Re: co sądzicie o stawianiu do kąta 09.05.08, 09:36
                            Kochana, boimy się wychowawczyni, tak samo jak dzieci. My, mamy przed lub po 40-e boimy się smarkuli. I tak co miesiąc płacimy za tę udrękę.
                            A tak serio: dyrektorka ma to w nosie, kuratorium ma to w nosie. Pozostało modlić się by dzieciom krzywda w końcu się nie stała.
                            Bądź zadzwonić do TVN UWAGA.
                            • luna333 Re: co sądzicie o stawianiu do kąta 09.05.08, 13:34
                              stawiam do kąta w domu - oczywiście po wyjaśnieniu dlaczego ma tam stanąć i za co/ w przedszkolu do którego zapisałam młodego dzieci są odprowadzane do drugiego pomieszczenia i sadzane przy stoliczku na krzesełku w odosobnieniu/ i wolę żeby dziecko było ukarane nie na oczach całej grupy lecz właśnie indywidualnie/ nie chciałabym żeby młodego przy całej grupie wstawili do kąta - sama mimo że jestem ponad 30 latką - doskonale pamiętam jak postawiono mnie do kąta z głupimi komentarzami przy całej grupie - czułam się potwornie upokorzona i do tej pory wspominam tą karę z niesmakiem/ karać owszem czasem trzeba ale tak aby nie robić z tego przedstawienia dla całej grupy
                              • kaja2002 Re: co sądzicie o stawianiu do kąta 09.05.08, 17:29
                                Tylko trzeba by zatrudnić specjalna panią, która zajmowałaby się w "czasie
                                odosobnienia" tym dzieckiem, bo nauczycielka ma w sali obok 24 pozostałych...
    • mama303 Re: co sądzicie o stawianiu do kąta 09.05.08, 21:56
      Moja mama przepracowała wiele lat z dzieciakami w przedszkolu. Nigdy
      nie stawiała żadnego dziecka do kąta /brrr, paskudna metoda -
      patrzcie na mnie wszyscy jestem ukarany/i w ogóle prawie nie
      stosowała kar. Jedyne co czasem robiła to usadziła niesfornego
      dzieciaka na krzesełku obok siebie i spokojnie poczekała aż sie
      wyciszy.
      • dziubek170 Re: co sądzicie o stawianiu do kąta 10.05.08, 10:39
        Jeden raz w życiu jako bardzo młoda nauczycielka postawiłam dziecko do kąta (
        nie pamiętam w jakiej sytuacji)i delikwent wyskubał kawałek ściany . Już więcej
        nie zrobiłam tego i nie zrobię bo pamiętam tę biedną ścianę do dziś . A
        zainteresowany się dobrze bawił skubiąc nasze biedne przedszkole .Młody się nie
        zdyscyplinował a baza placówki ucierpiała Pozdrawiam
        • betty_julcia Re: co sądzicie o stawianiu do kąta 13.05.08, 10:57
          No to napisz jaka inną karę wdrozylas w życie...
          Bo tak naprawdę to oczywiscie można żadnych kar nie stosować.
          Dzieciaki mogą latać, szarpać się, szturchać i zacowywać jak chcą,
          wsadzać sobie ręcew do zupy, dokuczać. Byle przeżyły no nie?
          To ze jakaś tam przedszkolanka takiej kary nie stosuje i nie musiała
          żadnej stosować to nie zawsze swiadczy dobrze.
          Często jest tak że Panie są przeurocze, przesympatyczne i generalnie
          jest fajnie, ale nie do konca panują nad dziećmi bo nawet jakby
          chcialy to nie maja żadnych narzedzi do tego... Bo rodzic wymaga
          żeby nie było stawiania w kącie, zeby pani zamiast ukarać
          tłumaczyła, jeżeli kara to tylko taka by uniknąc ponizenia przy czym
          każde dziecko ma inny prog wrażliwości i Pani musi o tym wiedzieć.
          Naprawdę praca przedszkolanki nie jest dziś latwa, bo dzieci po
          takim wychowywaniu przez rodziców, bądź po żadnym wychowywaniu bo
          rodzice sobie nie radzą z małym łobuzem oczekują od przedszkola
          cudów! Nie mogąc zrobić nic mają dać sobie radę często z rozbrykaną
          rozbestwioną bandą...
    • anika.777 Re: co sądzicie o stawianiu do kąta 19.05.08, 10:39
      Nic się nie stanie, jeśli rozbrykany dzieciak chwilę odpocznie w
      odosobnieniu (jesli stanie w kącie można w ogóle uznać za
      odosobnienie). Nie jest to dotkliwa kara, a dziecko musi znać jakieś
      granice. Ważniejsze jest natomiast to, czy rzeczywiście na nią
      zasłużyło.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja