od wrzesnia w 4-latkach a jeszcze płacze :(

05.05.08, 09:11
Witam! czy wasze dzieci, ktore od wrzesnia ida juz do 4-latkow
jeszcze płacza, lub nie chetnie chodza do przedszkola? ja z moja
cora dalej mam ten problem tzn w szatni jest płacz straszny, potem
jak wchodzi do sali jest juz ok i bawi sie fajnie, ale po tak długim
czasie zeby jeszcze płakała?
    • mariola1315 Re: od wrzesnia w 4-latkach a jeszcze płacze :( 05.05.08, 09:14
      Wiesz, wydaje mi się,że Twoje dziecko sprawdza Ciebie.
      Ma nadzieję,że jak popłacze, to być może nie zostawisz jej w
      przedszkolu.
      Mój Mateusz tez tak robił, ale jak zobaczył,że konsekwentnie
      prowadzam go do przedszkola, to nie płacze.
      A powiem Ci,że zaczął edukację od marca (pochodził 4 dni i sie
      rozchorował),a w kwietniu był 6 dni.
      Tak więc nie jest tak źle.
      Pani powiedziała mi,że jak go zostawiam to on już wogóle nie płacze -
      to mnie cieszy.Znaczy,że podoba mu się wśród dzieci.


      Mateuszek ma
      i
      Łukaszek ma
      • bbkk Re: od wrzesnia w 4-latkach a jeszcze płacze :( 05.05.08, 10:17
        I płacze cały czas od wrzesnia?Od 8 miesięcy?
        Jeśli tak to według mnie coś nie tak z tym przedszkolem.
        • natka244 Re: od wrzesnia w 4-latkach a jeszcze płacze :( 05.05.08, 11:48
          tylko, ze corka duzo choruje niestety, przykład w marcu 3 tygodnie
          jej nie było a dzisiaj wrociła po 2-tygodniowej przerwie, no i znowu
          płacz, pani potem tez mowi ze było ok, al ew szatni to jestt płacz i
          to dosc duzy, dzieki wam
    • grzalka Re: od wrzesnia w 4-latkach a jeszcze płacze :( 05.05.08, 15:52
      a jak Ty na ten płacz reagujesz?
      • ta_aisha Re: od wrzesnia w 4-latkach a jeszcze płacze :( 06.05.08, 09:48
        Czy na pewno nauczycielki są ok w stosunku do Twojego dziecka? Moim
        zdaniem żadne dziecko nie płacze bez powodu w przedszkolu. Sama
        pamiętam traume przedszkola nie mama mówiła że bardzo płakałam nie
        potrafiłam jej powiedzieć dlaczego myślała że płaczę jak to się mówi
        jak każde dziecko. ja dopiero po latach potrafiłam wytłumaczyć jej
        że nauczycielki zmuszały mnie do jedzenia zupy mlecznej po której
        wymiotowałam. Dzieci nie chciały się ze mną bawić bo śmierdziałam a
        nauczycielki z pogardą wyrzucały mnie do łazienki i kazały się same
        myć. Nauczycielki mnie nie lubiły miały swoich ulubieńców których
        faworyzowały przy innych dzieciach, a mnie zawsze poniżały.Potem
        okazało się że moja matka załatwiała to przedszkole po znajomości
        więc one pewnie chciały się mnie pozbyć. Stres powodowała że tak
        chorowałam że matka w końcu i tak wypisała mnie z tego przedszkola.
        W przedszkolu mojego dziecka też był problem. Na począdku myśłałam
        że to tylko moje dziecko ma problem z jedna panią,ale potem okazało
        sie po rozmowie z rodzicami że wszystkie dzieci skarżą się i
        przestały chciec chodzić do przedszkola. Dyrekcja była bardzo
        zadowolona z tej pani bo trzymała dyscypline dzieci nie mogły się
        odzywać bo dostawały czarne chmury np. przy myciu zębów. Bawili się
        w króla ciszy gdzie przez długi okres żadne nie mogło wstać ani nic
        powoiedzieć. Potem jeden rodzic miał podejrzenia ż Pani uderzyła
        dziecko.
        Teraz moje dziecko nie chce wychodzic z przedszkola i jest
        rozczarowane jak po nie przyjdę za wcześnie ma świetne Panie. Znam
        też przypadek, że panie w przedszkolu z małego rozrabiaka zrobiły
        złe dziecko, z którym trzeba się było wybrać do psychologa, jak
        psycholog interweniowała w przedszkolu i panie zmieniły swoje
        podejście do dziecka nagle przestało być niegrzeczne i problem
        zniknął.
        Moim zdaniem winne są Panie w przedszkolu porozmawiaj z innymi
        rodzicami może podpytaja swoje dzieci, rozmawiaj z dzieckiem czy
        lubi swoje panie jak nie to dlaczego. Czy lubi przedszkole . Czy ma
        koleżanki i kolegów w co sie bawiło. Nie bagatelizuj niczego
        Powodzenia.
        • 2katarina Re: od wrzesnia w 4-latkach a jeszcze płacze :( 06.05.08, 20:05
          Nie zawsze nauczycielki muszą ponosić winę za zachowanie dziecka. Ja płakałam
          przez 2 lata, tak samo jak twoje dziecko przy rozstaniu z mamą. Panią miałam
          bardzo, bardzo fajną, oddany wspaniały pedagog, a mimo to nie lubiłam
          przedszkola, z perspektywy czasu nie potrafię nawet odpowiedzieć dlaczego,
          przecież nie działa mi się tam krzywda, nikt na mnie tam nie krzyczał a wręcz
          przeciwnie. Martwiłam się jak to będzie z moim synem, na szczęście wrodził się
          do męża nie do mnie i świetnie znosi rozstanie z nami. Mam nadzieję, że twoje
          dziecko przestanie płakać może fakt częstych chorób ma też swoje znaczenie.
Pełna wersja