Dodaj do ulubionych

27.05 strajk - zamknięte przedszkola!!!

20.05.08, 19:45
Ciekawa jestem jak to wygląda w waszych placówkach. Ja już
zorganizowałam opiekę dla małego, ale pewnie nie każdy jest w takiej
sytuacji.
Obserwuj wątek
    • olenkas13 Re: 27.05 strajk - zamknięte przedszkola!!! 20.05.08, 21:54
      We wszytkich przedszkolach i szkołach były referenda i to w
      zależnosci od nich będzie lub nie będzie strajku. Jeśli przedszkole
      strajkuje dziećmi musi zająć się ten kto do strajku nie przystąpi.
      Jeśłi strajkują wszyscy to wszystko na głowie dyrektora. Moje
      przedszkole strajkuje w 60%, w tym zostają tylko 3 nauczycielki na
      12, więc jak przyjdą wszystkie dzieci to 3 nauczycielki i dyrektor
      do dyspozycji - powodzenia!
          • przedszkolanka_anka Re:Nie mogą byc zmakniete na amen! 21.05.08, 09:00
            Owszem ,przedszkola strajkuja ale nie moga być zamkniete,w szkolach
            i przedszkolach odwlowane sa zajecia dydaktyczno-wychowawcze ale
            pracuja nauczycielki ktore nie strajkują a jesli strajkują wszystkie-
            opiekę zapewnia dyrektor placowki.Jesli przedszkole jest zamkniete
            na amen-jest to bezprawie.Troche sie to kłoci z pojeciem strajku ale
            takie sa realia...
            • jkl13 Re:Nie mogą byc zmakniete na amen! 21.05.08, 09:16
              W naszym przedszkolu wczoraj pojawił się plakat strajkowy i
              informacja od dyrektorki z prośbą o nie przyprowadzanie dzieci do
              przedszkola w dniu 27 maja. Pytałam dzisiaj wychowawczyni syna, czy
              to oznacza, że przedszkole jest nieczynne. Powiedziała, że ona nic o
              tym nie wie, a dyrektorki niestety z rana nie zastałam. Może dowiem
              się czegoś po południu...
              • olenkas13 Re:Nie mogą byc zmakniete na amen! 26.05.08, 19:20
                Wydział będzie interweniował ale nie zjawi sie w przedszkolu i nie
                zakasa rękawów, zeby zająć się 80 dzieci gdy dyrektor sam tylko
                będzie pracował. Dla bezpieczenstwa własnego dziecka wzięłabym wtedy
                urlop lub poprosiła babcie o opiekę.
                • e_r_i_n Re:Nie mogą byc zmakniete na amen! 27.05.08, 21:41
                  olenkas13 napisała:

                  > Dla bezpieczenstwa własnego dziecka wzięłabym wtedy
                  > urlop lub poprosiła babcie o opiekę.

                  Babcia raczej nie bedzie jechała kilkaset km tylko dlatego, ze
                  dyrektor nie wywiazuje sie ze swoich obowiazkow.
                  Oczywiscie nie pozostało nic innego, jak wziecie urlopu (a teraz
                  praca po nocy, bo sie robota sama nie zrobi). Swoje jednak mysle -
                  szczegolnie, ze strajk o nic tak naprawde. Protest przeciw zmianom,
                  ktore w ogole nie sa planowane.
                  • olenkas13 Re:Nie mogą byc zmakniete na amen! 28.05.08, 08:09
                    "Babcia raczej nie bedzie jechała kilkaset km tylko dlatego, ze
                    > dyrektor nie wywiazuje sie ze swoich obowiazkow."
                    Hm. No w końcu jest jeszcze klonowanie. Jeden dyrektor do kuchni,
                    drugi do sprzątania, a jeszcze kolejne 3 - 4 klony, po jednym na
                    grupę. BO strajkować zabranić ne może. No i tak stajk skończył sie i
                    tak na karku dyrektora, bo ZNP ma go gdzieś, WO nie pozwoliły
                    zamknąc przedszkoli i kazaly zaopiekowac sie dziećmi dyrektorowi, a
                    rodzice ... no własnie, wielu jak i Pani uważa, ze dyrektor nie
                    wywiązuje się ze swoisch obowiązków. Za to Pani wywiązała się
                    siedząc po nocy i pracując.
      • przedszkolanka_anka Re: tak tak ludu pracujący... 21.05.08, 22:58
        lilka69 napisała:

        > a czy wam przyszloby w swoich pracach na prywatnych posadach
        zastrajkowac i nie
        > przyjsc do pracy lub nie wykonywac jej?
        >
        > panie przedszkolanki- trzeba szukac lepiej platnej pracy a nie
        > strajkowac-socjalistki.

        Tak tak,panie lekarki,celniczki,panie pracujące na
        poczcie,listonoszki,ekspedientki w
        supermarketach ,salowe,pięlegniarki i wszystkie inne ktore zarabiają
        astronomiczną sume okolo 1000 zetuuuffff na rączke nie strajkujcie
        socjalistki!!!! Bo pani lilka69 Wam nie zaplaci......
        Ok,ok- ja juz ide szukac lepiej platnej pracy i zamykamy z
        kolezankami nasze przedszkole pani lilko69 ,tylko kto bedzie
        pilnowal pani " nie socjalistycznego dzieciaczka "???
        Ups,zapomnialam,panią stac na nianie za 2 tysiaczki......
    • astra-r a kto za to zapłaci 21.05.08, 20:54
      Strajki, żądanie podwyżek, to takie oczywiste dla budżetówki. A kto ma zapracować na to, skoro pół Polski pobiera świadczenia?
      Utrudniać życie tym z których się żyje.
      Proponuję akcję w ministerstwie, a nie odwet na rodzicach.
      • ariana1 Re: a kto za to zapłaci 21.05.08, 23:43
        astra-r napisał:

        > Strajki, żądanie podwyżek, to takie oczywiste dla budżetówki. A
        kto ma zapracow
        > ać na to, skoro pół Polski pobiera świadczenia?
        > Utrudniać życie tym z których się żyje.
        > Proponuję akcję w ministerstwie, a nie odwet na rodzicach.

        Już była przed ministerstwem, bez efektów. Masz krótką pamięć.
        • astra-r Re: a kto za to zapłaci 22.05.08, 01:43
          ariana1 napisała:

          > Już była przed ministerstwem, bez efektów. Masz krótką pamięć.

          Pamięć mam nawet całkiem, całkiem ale czasem wolałabym nie pamiętać wielu rzeczy z przedszkola i szkoły.

          Jeżeli tacy ludzie jakich mam na myśli walczyli i nie wywalczyli to dobrze. Może odejdzie trochę a dla prawdziwych pedagogów zostanie trochę grosza. Skoro tacy przepracowani to powinni postawić na samozatrudnienie, zasuwać po 12-16 godzin, pracować do 60-65 lat jak inni.
          Znajomi szukali opiekunek do dzieci. Zgłaszały się emerytowane nauczycielki, żądały o ok. 50% wyższą stawkę, ale ŻADNA nie chciała
          pracować 8-10 godzin dziennie. Na pytanie dlaczego, odpowiadały: 'bo w przedszkolu-szkole pracowałam 4-5 godzin dziennie i nie wyobrażam sobie tyle godzin w pracy'. A na pracę w sobotę reagowały oburzeniem.
          Dodam, że były to kobiety w sile wieku, świeże emerytki. Z tym przepracowywaniem to mity. Wakacje, urlopy zdrowotne, wykorzystywane do oporu. Żadna grupa zawodowa nie bywa na płatnych urlopach zdrowotnych. Nie ma karty jak nauczyciele.
          Zastraszanie strajkiem w czasie matur to ...szkoda farby na pisanie.
          • choinkowa2006 Re: a kto za to zapłaci 22.05.08, 08:37

            > m to mity. Wakacje, urlopy zdrowotne, wykorzystywane do oporu.
            Żadna grupa zawo
            > dowa nie bywa na płatnych urlopach zdrowotnych. Nie ma karty jak
            nauczyciele.

            Dlatego nie ma ,ze nie pracuje z 25 ( a czesto i 30 )
            rozwrzeszczanych i cichych,inteligentnych i inteligentnych
            inaczej,czystych i brudnych,ubranych jak laleczki i
            smierdzących,zdrowych i chorych (moja kolezanka w tym roku miala juz
            2 razy wszawice i zarazila sie grzybem skornym od dziecka nie
            wspominajac o chorobach mniejszego kalibru)),z rodzin inteligenckich
            i patologicznych ..itp itd..oraz z rodzicami,sympatycznymi i
            złosliwymi,kreatywnymi i stawiającymi żądania z sufitu a kazdy ma
            inny pomysł na wychowanie dziecka i żądania pogodzenia tego z
            pomysłami innych rodziców...Popracuj chociaz 1 dzien i potem oceniaj
            czy ktos potrzebuje oddechu zdrowotnego czy nie...

            > Zastraszanie strajkiem w czasie matur to ...szkoda farby na
            pisanie.

            A codzienne zastraszane strajkiem kierowcow autobusow (kiedy sie
            pracuje na drugim koncu miasta), a codzienne zastraszanie lekarzy w
            czasie codziennej choroby,a codzienne zastraszanie listonoszy w
            czasie kiedy matka wyczekuje kilku slow od syna z zagranicy itp
            itd....Polska jaka jest kazdy widzi,nie oceniaj zebys nie byla
            oceniana...
            • mamul-inka Re: a kto za to zapłaci 26.05.08, 12:08
              Czytam wypowiedzi pań przedszkolanek i włos mi staje na
              głowie.Wygląda na to ,że pracują w warunkach gorszych od zakładów
              karnych i domów poprawczych.Osobiście nie miałabym odwagi nazwać
              swoich podopiecznych "bandą rozwrzeszczanych bachorów".A że dzieci
              mają wszy,to raczej wynik niedopilnowania ze strony rodziców.Nie
              dzieci są wszystkiemu winne.Drogie panie,poczytajcie głosy opiekunek
              w żłobkach,one także walczą o podwyżki.Ale w przeciwieństwie do was
              ich głosy są kulturalne i nie obrażają dzieci.
          • ariana1 astra-r 22.05.08, 08:59
            Na temat wolnego, przepracowania itp. nie będę z tobą polemizować,
            bo mi się już nie chce języka strzępić na przekonywanie kogoś, że
            wypisuje bzdury, bez głębszej znajomości tematu. Zboczyłaś bardzo z
            tematu, swoje zażalenia do nauczycieli skieruj na inne forum.
            Natomiast odnośnie tamtych opiekunek in spe, to sama piszesz, że to
            już są emerytki, więc nie są dla ciebie problemem, skoro już nie
            pracują.
          • mallard Kastra! 23.05.08, 10:16
            A jakie pieniądze chciałabyś dać żałosna kobieto, za szarpaninę z
            bandą rozpuszczonych do granic dzieciaków, które są takie, bo mają
            niewydolnych wychowawczo rodziców, zwalających problem wychowania na
            placówkę?! Zdajesz sobie sprawę z tego, że za każde z tych hmm
            powiedzmy: dzieciątek, nauczyciel odpowiada głową?! Za nieco ponad
            1000! Mieści ci się to w twoim jadowitym czajniczku?
            • choinkowa2006 Re: anika 23.05.08, 10:49
              anika1983 napisała:

              > tylko nie każdemu przysługuje 2 miesiące urlopu tak sowją drogą

              Przedszkolanki nie maja 2 miesiecy urlopu zazdrosnico!!!To nie
              szkoła.
              A tak swoją droga,kto Ci zabranial studiowac pedagogike przedszkolną
              i isc na przedszkolanke jak tak zazdroscisz urlopu i 1000 zl pensji
              komus kto hara na okrąło z bandą rozbestwionych dzieciakow z roznych
              srodowisk?He???
              • isa1001 Re: anika 23.05.08, 16:24
                choinkowa2006 napisała:
                Przedszkolanki nie maja 2 miesiecy urlopu zazdrosnico!!!To nie
                szkoła. A tak swoją droga,kto Ci zabranial studiowac pedagogike
                przedszkolną i isc na przedszkolanke jak tak zazdroscisz urlopu i
                1000 zl pensji

                A kto zabraniał przedszkolankom studiować finanse i zarabiać 10
                tys., jeśli im tak bardzo na kasie zależało i tak je brzydzą
                rozbestwione dzieciaki z różnych środowisk? Nie od dziś wiadomo, że
                są profesje mniej i bardziej kasowe. I każdy wybiera, co mu
                odpowiada.


                • choinkowa2006 Re: anika 23.05.08, 16:38
                  isa1001 napisała:


                  >
                  > A kto zabraniał przedszkolankom studiować finanse i zarabiać 10
                  > tys., jeśli im tak bardzo na kasie zależało i tak je brzydzą
                  > rozbestwione dzieciaki z różnych środowisk? Nie od dziś wiadomo,
                  że
                  > są profesje mniej i bardziej kasowe. I każdy wybiera, co mu
                  > odpowiada.

                  I kazdy walczy sie o swoje jak mu odpowiada....Jako finansistka z 10
                  tysiecy pensji (ciekawa jestem ile rpocent jest takich w kraju
                  hahahasmile))mozesz sobie walczyc o atrakcyjniejsze wakacje na
                  Bahamach a przedszkolanki walcza o pieniądze na codzienne potrzeby i
                  ich wola..

                  No i z tą róznica ,ze przedszkolanki publicznie nie wytykają
                  finansistkom 10 tysiecy pensjii oraz z ta roznica ze bez finasistki
                  pracująca mama przezyje a bez przedszkolanki i przedszkola-nie
                  każda...
                  • monika9920 strajk 25.05.08, 23:10
                    u nas (przedszkole publiczne, warszawa) nie bylo zadnej informacji o strajku,
                    wiec mam nadzieje, ze go nie bedzie, bo nie moge w pracy tak z dnia wziac urlopu.
                    a co do samej idei wyzszych zarobkow to....

                    nie podoba mi sie caly sytsem wynagrodzen, zarowno w oswiacie jak i sluzbie
                    zdrowia, gornictwie itd...

                    sa przedszkolanki, ktore zasluguja na wysokie pensje, a sa takie ktore nalezy
                    natychmiast zwolnic z pracy, bo minely sie z powolaniem....

                    znam lekarzy ktorzy kompletnie olewaja pacjentow i sa beznadziejni w swojej
                    pracy a biora te same pieniadze co inny ktorzy uczciwie pracuja i lecza ludzi....

                    znam policjantow, ktorzy za ok. 1800 pln netto + 2 tys dodatku (to na rok) +
                    ubezpieczenie bardzo wysokie na zycie siedza w biurze od 8 do 16 i przerzucaja
                    papierki....non stop chodza na zwolnienia bo im wolno - bo to zgodne z
                    prawem.... a znam takich (np. dzielinicowych) ktorzy pracuja bardzo ciezko i
                    narazaja sie na niebezpieczenstwo a pensja biora podobna....

                    w tzw. budzetowce powinny obowiazywac podobne kryteria wynagrodzen co poza
                    nia.... dwie osoby z tym samym stazem, po tych samych studiach pracujace w tym
                    samym zawodzie i wymiarze godzin moga zarabiac zupelnie inaczej - w zaleznosci
                    od tego jak naprawde sprawdzaja sie w pracy i tyle .....

                    nauczycielowi z prawdziwego zdarzenia nalezy sie krotszy wymiar pracy, dluzsze
                    wakacje, wczesniejsza emerytura - sama przez jakis czas uczylam i wiem co to
                    znaczy...
                    - z drugiej strony mam znajoma ktora uczy wf-u a jej praca sprowadza sie do
                    dania dzieciom pilki na poczatku lekcji i pilnowania w trakcie gry, zeby
                    dzieciaki sie nie pozabijaly praca lekka mila i przyjemna a do tego sporo
                    bounusow m in. z mojej kieszeni... i to juz nie jest fajne
                    • ewaamam Re: strajk 26.05.08, 11:47
                      z drugiej strony mam znajoma ktora uczy wf-u a jej praca sprowadza
                      sie do
                      > dania dzieciom pilki na poczatku lekcji i pilnowania w trakcie
                      gry, zeby
                      > dzieciaki sie nie pozabijaly praca lekka mila i przyjemna a do
                      tego sporo
                      > bounusow m in. z mojej kieszeni... i to juz nie jest fajne


                      Tu się zgadzam, jadnak to nie jest kwestia płacenia tej pani więcej
                      lub mniej. W ogole uważam że nauczyciele rzeczwiście powinni więcej
                      zarabiać, żeby "opłacało" im się w 100% angażować w pracę a nie
                      łapać po bokach fuchy bo to jednak odciąga od zaangażowania się w
                      pracę z dziecmi. Ponadto powinny być jasno określone standardy
                      uczenia i naprawdę egzekwowane. Czyli nadzór pedagogiczny nie
                      powinien uaktywniac się w momęcie jakiś skarg czy nieprawidłowości
                      ale odbywać powinien się rzetelnie. Wtedy naturalna selekcją odpadną
                      ludzie nie nadający się do pracy w szkolnictwie a zostaną fachowcy.
                      A fachowcom trzeba płacić- dobry nauczyciel odnajdzie się w każdym
                      zawodzie. Znam świetnych nauczycieli którzy porzucili pracę w
                      szkolnictwie i prowadzą własne firmy, tłumaczą książki, prowadzą
                      biura podróży. to szkoda dla dzieciaków ale taka jest rzeczywistość.
                      • ewaamam Re: strajk 26.05.08, 11:53
                        >powinien uaktywniac się w momęcie jakiś
                        oczywiście momencie ...przepraszam za błąd zauważyłam w chwilę po
                        kliknięciu "wyślij"

                        A tak w ogóle na jednym z kursów o dysleksji dowiedzialam się że
                        częste przebywanie na forach i innych komunikatorach gdzie ludzie
                        nie zwracają uwagi na pisownię może być przyczyną dysleksji wtórnej.
                        pewnie to symptomy wink))))
            • olenkas13 do anika1983 26.05.08, 19:17
              ku scisłości - 35 dni roboczych urlopu wypoczynkowego, a nie dwa
              miesiące - to tylko 9 dni więcej niż inni ( wg KP po 10 latach
              pracy ).
                • olenkas13 do ib_k 27.05.08, 16:53
                  To forum o przedszkolach i post o strajku w przedszkolach. Jeśli
                  będziemy rozmawiać o strajku w szkołach zapewne będziemy mówić o
                  innym wym. urlopu. Nauczyciel w szkole ma dużo innych jeszcze
                  przywilejów, ktorych nie ma nauczyciel w przedszkolu. Pozdrawiam
    • anika1983 Re: 27.05 strajk - zamknięte przedszkola!!! 23.05.08, 10:36
      U nas w przedszkolu - w środę karteczka z informacją o strajku i
      dużymi literami napisane "Prosimy o zorganizowanie dziecku na ten
      dzień opieki"
      Poniżej już mniejszymi, że dzieciom, które tego dnia przyjdą do
      przedszkola należy zapewnić suchy prowiant
      Taka "mała" sugestia, że jednak lepiej jak wszyscy sobie posiedzą w
      domu tego dnia
          • olenkas13 Re: 27.05 strajk - zamknięte przedszkola!!! 27.05.08, 16:58
            Strajk dotyczył pracowników oświaty, a kucharki takimi są. Do tego
            mają 26 dni urlopu. Panie woźne, pomoce nauczycieli, kucharki,
            dozorcy itd zarabiają okolo 1000 zlotych na ręke, a nawet mniej
            jeśli nie mają jeszcze dużej wysługi, a równo zasuwają. Podwyżkę
            jaka mieli w tym roku to 60 zł brutto na osobę. Oni też upominają
            się o swoje warunki przy okazji protestu, a i ich postulaty znalazły
            się wśród innych w trakcie tej akcji.
            • mamciaestery Re: 27.05 strajk - zamknięte przedszkola!!! 27.05.08, 18:11
              No cóż, ja też zarabiam niewiele ponad 1000 zł, strajkować nie mogę
              bo nie ten "zawód".
              Ja w kwesti urlopów nauczycieli. Przedszkole do którego chodzi
              dziecię jest zamknięte całe wakacje. Będę zmuszona wozić dziecko do
              4 różnych przedszkoli w ciągu dwóch miesięcy, bo każde dyżuruje po 2
              tygodnie. Skoro nauczyciele nie mają aż tyle wolnego ile nam się
              wydaje to dlaczego mam tułać się dzieckiem po mieście skoro te panie
              i tak będą musiały do pracy przyjść?? No skoro mają "tylko" 26 dni
              urlopu? Niejasne to dla mnie jest.

              I jeszcze jedno. Całym sercem popieram żądania podwyżki płac. Ale
              może będę stronnicza bo uważam że przedszkolanki i nauczyciele klas
              1-3 pracują ciężej niż np. nauczyciele w gimnazjach czy szkołach
              średnich. I tu pensje powinny być zróżnicowane.
              • olenkas13 Re: 27.05 strajk - zamknięte przedszkola!!! 27.05.08, 19:41
                Co do dyżurów wakacyjnych to nie nasz wymysł tylko władz, chodzi
                zapewne o to żeby nie uruchamiać kilkudziesięciu przedszkolu przez
                dwa miesiące dla kilkorga, czy kilkunastu dzieci ( ja mam około tylu
                zgłoszeń a wakacje ), Jeśłi wakacje mają około 9 tygodni, a
                nauczycielki 7 urlopu to zazwyczaj są w przedszkolu pierwszy i
                ostatni tydzień wakacji, są wtedy rady pedagogiczne ( końcowa i
                poczatkowa ) układają pomoce, przeprowadzają sie do innych sal,
                prosze mi wierzyć jest corobić, a personel robi generalne sprzątanie
                i zazwyczaj jest to też czas na drobne lub mniej drobne remonty. A
                26 dni urlopu maja Panie z obsługi, zatrudniane z Kodeksu pracy (
                woźne, pomoce, kuchnia ) te Pani raczej nie zajmą się Pani
                dziecięciem w wakacje, bo nie mają uprawnień.
                Przykro mi, ze Pani też tak mało zarabia - może czas zawalczyć o
                podwyżkę. Szkoda też, że nie może Pani zapewnić dziecku chociaż
                dwóch tygodni wolnego w czasie wakacji ( to tylko 10 dni urlopu ).
                Dziecku też należą się wakacje i odpoczynek od przedszkola, jest mu
                to bardzo potrzebne.
                Dzięki też, ze dostrzega Pani ciężką pracy nauczycieli przedszkoli i
                klas I - III, do tego w przedszkolach poza krótszymi urlopami mamy
                płacone za godzinę zagarową ( nie 45 minutową ) i za 25 godzin
                dydaktycznych, a nie 18 jak w szkołach, tak więc relatywnie
                zarabiamy mniej. Pozdrawiam
    • inguszetia_2006 Re: 27.05 strajk - zamknięte przedszkola!!! 26.05.08, 22:57
      Witam,
      U mnie dzisiaj rano była "cisza, głusza",a jak po pracy przyszłam po
      córkę, to zobaczyłam plakat o strajku. No i klopswink Mam mieszane
      uczucia. Trzeba było ten plakacik rano zawiesić. A tak
      wyszedł "zonk"... W dodatku wysiadła mi komórka i zamiast zadzwonić
      do pracy póki jeszcze ktoś w niej był, to musiałam wieczorem dzwonić
      na priva do szefunia. W końcu mam wolne jutro, ale jestem wkurzona.
      Tym bardziej, że pracowałam jako nauczycielka i zamiast wygarnąć
      moim paniom-przedszkolankom, to wymiękłam z powodu solidarności
      zawodowej. Wygarnąć, ma się rozumieć, z powodu powiadomienia o
      przystąpienia do strajku w ostatniej chwili, tzn. po południu.
      Pzdr.
      Inguszetia
      • b.wierzbowska1 Re: 27.05 strajk - zamknięte przedszkola!!! 27.05.08, 07:52
        Niestety, w naszym przedszkolu wykręcono identyczny numer. Rano mąż
        przyprowadziłam córke do przedszkola po tygodniowej nieobecnośc -
        zero info o strajku. Odbiera po południu - wiadomość w szatni, że
        przedszkole starjkuje, a dziecieom 'przedszokole postara się
        zapewnić opiekę w miare możliwości'. Co to znaczy, to cholery!!! Co
        to za opieka ' w maire mozliwości'??? Córka po prostu nie idzie do
        przedszkola, bo z plakatu starjkowego wynika, że bezpieczniejsza
        będzie w domu z babcią (mam to szczęście, że w tym tygodniu akurat
        jest moja mama - inaczej musiałabym wieczorem łapac na komórkę moją
        przełożoną i radośnie oświadczyć jej, że we wtorek nie przychodzę na
        zajęcią z grupą i niech robią co chcą). Panie przedszkolanki, to
        bardzo nie w porządkusad((
        • divinka Re: 27.05 strajk - zamknięte przedszkola!!! 27.05.08, 09:34
          A w naszym przedszkolu kochane Panie nauczycielki powiedziały że nie
          zamierzają strajkować, owszem solidaryzują się z innymi pracownikami
          przedszkoli i szkół ale tylko to. Nawet dzisiaj mamy przedstawienie
          z okazji Dnia Mamy smile
          Ja szanuję Nasze Panie nauczycielki za taką postawę, i oczywiście
          życzę im zwiększenia zarobków za taką ciężką pracę. Ale super jest
          to że nie robią tego kosztem dzieci..
          • natkare Re: 27.05 strajk - zamknięte przedszkola!!! 27.05.08, 11:31
            W przedszkolu do którego uczęszczają moje dzieci ,panie nie
            strajkują.
            Jednak mój najstarszy syn , juz uczeń siedzi dziś w domu -bo
            niestety panie nauczycielki ze szkoły strajkuja i przyłączyły sie do
            strajku.
            No ale ich pani nauczycielka imtyle zadała na czas strajku ,że
            praktycznie ja dziś zabawiam się w nauczycielkę.
          • ariana1 Re: 27.05 strajk - zamknięte przedszkola!!! 27.05.08, 19:56
            divinka napisała:

            > A w naszym przedszkolu kochane Panie nauczycielki powiedziały że
            nie
            > zamierzają strajkować, owszem solidaryzują się z innymi
            pracownikami
            > przedszkoli i szkół ale tylko to. Nawet dzisiaj mamy
            przedstawienie
            > z okazji Dnia Mamy smile
            > Ja szanuję Nasze Panie nauczycielki za taką postawę, i oczywiście
            > życzę im zwiększenia zarobków za taką ciężką pracę. Ale super jest
            > to że nie robią tego kosztem dzieci..

            Właśnie taka jest "solidarność" w tym środowisku. Nawet jeżeli
            nauczyciele cokolwiek wywalczą, to te twoje kochane panie
            skorzystają na plecach tych wrednych pań, które strajkowały i nie
            przyjęły dzieci do przedszkoli. Ty szanujesz swoje kochane panie za
            postawę, że nie strajkowały a pozostałych już nie trzeba szanować,
            bo są małpy i opuściły miejsca pracy? Jak można przeprowadzić
            cokolwiek na poważnie w oświacie przy takim podejściu? ręce
            opadają....
            • grore Re: 27.05 strajk - zamknięte przedszkola!!! 27.05.08, 20:11
              Jaka solidarność nauczycieli???? Do przedszkola w którym odbywał się
              rzekomo strajk ( co to za strajk w przedszkolu) zostały
              przyprowadzone dzieci nauczycielek strajkujących w szkole , a same
              prosiły rodziców o opiekę w domu nad swoimi uczniami.
                • dori-dora Re: 27.05 strajk - zamknięte przedszkola!!! 27.05.08, 22:42
                  a ja popieram strajk. Współczuję przedszkolankom użerania sie z maluchami. Ja
                  ledwo sobie radzę ze swoją córą a co mówić z kilkunastoma pociechamismile A ze
                  kosztem dzieci...raczej rodziców, a poza tym tym stękającym mamom przypominam że
                  do 4 r życia przysługują 2 dni na opiekę nad dzieckiem wiec chyba nie ma
                  problemu z dostaniem takiego urlopu. a w jaki sposób maja takie przedszkolanki
                  strajkować?wiadomo, że tego typu akcje wzbudzają niezadowolenie rodziców ale
                  powinni oni wyładować swój gniew na przedstawicielach władzy a nie strajkujących.
                  • e_r_i_n Re: 27.05 strajk - zamknięte przedszkola!!! 27.05.08, 23:19
                    dori-dora napisała:

                    > a poza tym tym stękającym mamom przypominam że do 4 r życia
                    > przysługują 2 dni na opiekę nad dzieckiem wiec chyba nie ma
                    > problemu z dostaniem takiego urlopu

                    Wiem, ze to moze nieprawdopodobne, ale 'czasami' trzeba isc do pracy
                    nie dlatego, ze urlopu sie nie dostaje, tylko dlatego, ze TRZEBA, bo
                    sie zna swoje obowiazki.
                    BTW opieka przysluguje do 14 roku zycia dziecka.

                    > wiadomo, że tego typu akcje wzbudzają niezadowolenie rodziców ale
                    > powinni oni wyładować swój gniew na przedstawicielach władzy a nie
                    > strajkującyc

                    Ja nie jestem zla na strajk. Ja jestem zla na BEZPRAWNE zamkniecie
                    przedszkola. I zla za to moge byc TYLKO na dyrekcje swojego
                    przedszkola.
                    • dori-dora Re: 27.05 strajk - zamknięte przedszkola!!! 28.05.08, 22:13
                      Wiem, ze to moze nieprawdopodobne, ale 'czasami' trzeba isc do pracy
                      > nie dlatego, ze urlopu sie nie dostaje, tylko dlatego, ze TRZEBA, bo
                      > sie zna swoje obowiazki.
                      - ale dziecko chyba ważniejsze jest od tego przymusu chodzenia do pracy? jak
                      zachoruje to tez nie pójdziesz bo znasz swoje obowiązki? zresztą tak sie składa,
                      że są jeszcze tatusiowie no chyba że też nie mogą akurat wziąć urlopu bo tez są
                      tacy obowiązkowi.
                      Ja nie jestem zla na strajk. Ja jestem zla na BEZPRAWNE zamkniecie
                      > przedszkola. I zla za to moge byc TYLKO na dyrekcje swojego
                      > przedszkola.

                      a ten strajk nie polegał właśnie na tym żeby dzieci nie przychodziły do
                      przedszkola? może po prostu dyrekcja chciała zastosować jednolitą politykę wobec
                      wszystkich czyli żadnych dzieci w danym dniu w przedszkolu bez wyjątków.
                      • e_r_i_n Re: 27.05 strajk - zamknięte przedszkola!!! 29.05.08, 06:55
                        dori-dora napisała:

                        > - ale dziecko chyba ważniejsze jest od tego przymusu chodzenia do
                        > pracy?

                        Owszem, jest wazniejsze, dlatego nie zostalo samo w domu.
                        Nie lubie tylko, jak ktos za mnie BEZPRAWNIE decyduje o tym, ze mam
                        sobie wziac wolne.

                        > jak zachoruje to tez nie pójdziesz bo znasz swoje obowiązki?

                        Staram sie wtedy zapewnic dziecku opieke tak, zeby na zwolnienie nie
                        isc (jesli akurat cos pilnego do zrobienia mam). Albo pracuje w
                        domu, jesli wyjscia innego nie mam.

                        > zresztą tak sie składa, że są jeszcze tatusiowie no chyba że też
                        > nie mogą akurat wziąć urlopu bo tez są tacy obowiązkowi.

                        Trudno sie rozmawia z kims, kto prace traktuje tak, jak traktuje.
                        Czasami jeden dzien przerwy w pracy to drapanie sie w glowe w
                        nastepnym miesiacu, skad na wydatki wziac.

                        > a ten strajk nie polegał właśnie na tym żeby dzieci nie
                        > przychodziły do przedszkola? może po prostu dyrekcja chciała
                        > zastosować jednolitą politykę wobec wszystkich czyli żadnych
                        > dzieci w danym dniu w przedszkolu bez wyjątków.

                        Dyrekcja nie ma prawa stosowac zadnej 'polityki' wobec dzieci.
                        Dyrektor nie moze strajkowac.
                        Dyrektor MA OBOWIAZEK zapewnic dzieciom opieke.
                        Kropka.
                        • dori-dora Re: 27.05 strajk - zamknięte przedszkola!!! 29.05.08, 11:18
                          Dyrekcja nie ma prawa stosowac zadnej 'polityki' wobec dzieci.
                          > Dyrektor nie moze strajkowac.
                          > Dyrektor MA OBOWIAZEK zapewnic dzieciom opieke.
                          > Kropka.
                          - byc moze te Twoje przedszkole było jakieś wyjątkowe, nie wiem. w
                          każdym bądź razie w tym dniu jak przyszłam do "mojego" przedszkola
                          (mojego ale moja mała zacznie dopiero uczęszczać od września) żeby
                          zanieść papiery to przedszkole było otwarte i jakaś pani zapytała
                          mnie czy przyprowadziłam dziecko na dyżur trochę zdziwiona że
                          pojawiłam się z dzieckiem w takim dniusmileale ponieważ ja jeszcze nie
                          żyję sprawami przedszkola to nie wiedziałam że w danym dniu jest
                          strajk.
                          a co do pracy to rzeczywiście nie wszyscy pracują w budżetówce i
                          mogą sobie pozwolić na urlopy nie spodziewane 9chociaż niby z
                          kodeksu pracy wynika ze 4 dni urlopu na żądanie można wziąć) ale
                          pewnie jak praktyka pokazuje są to pobożne życzenia.

                          pozdrawiam
                          • e_r_i_n Re: 27.05 strajk - zamknięte przedszkola!!! 29.05.08, 11:28
                            dori-dora napisała:

                            > - byc moze te Twoje przedszkole było jakieś wyjątkowe, nie wiem.

                            Dlaczego wyjatkowe?
                            Wiem, ze kilka takich sie zdarzylo, gdzie dyrekcja owego 'dyzuru'
                            nie zapewniła. Niestety.

                            > a co do pracy to rzeczywiście nie wszyscy pracują w budżetówce i
                            > mogą sobie pozwolić na urlopy nie spodziewane 9chociaż niby z
                            > kodeksu pracy wynika ze 4 dni urlopu na żądanie można wziąć) ale
                            > pewnie jak praktyka pokazuje są to pobożne życzenia.

                            Powtarzam: tu nie chodzi o to, ze moge/nie moge niespodziewanie nie
                            przyjsc do pracy. Moge wziac opieke, moge wziac urlop na zadanie -
                            pracodawca nie robi problemu.
                            Chodzi o to, ze nikt mi nie przesunie terminu zlozenia dokumentow,
                            bo przedszkole strajkowalo. A jak ich nie zloze, to pracodawca
                            bedzie jakies 1,5 miliona w plecy. Ja przy okazji tez. Wiec raczej
                            OPLACA mi sie w terminie zrobic, co do mnie nalezy.
                            • dori-dora Re: 27.05 strajk - zamknięte przedszkola!!! 29.05.08, 19:37
                              a może lepiej zapisać dziecko do prywatnego przedszkola koniecznie z językiem
                              angielskim! mnóstwo takich przedszkoli jest w wwie. Zapewne przedszkolanki w
                              tego typu przedszkolach nie strajkują.
                              piszę to bez ironii. Ostatnio rozmawiałam z koleżanką, która ma córkę w
                              podstawówce i spytałam się czy w szkole jej córki nauczyciele strajkowali.
                              Odpowiedziała, że nie bo to szkoła prywatna z czesnym 700 zł - czyli i tak
                              prawie 1/3 tego co biorą teraz w wwie nianiesmile
                              • ib_k Re: 27.05 strajk - zamknięte przedszkola!!! 29.05.08, 20:05
                                dori-dora napisała:


                                > Ostatnio rozmawiałam z koleżanką, która ma córkę w podstawówce i
                                spytałam się czy w szkole jej córki nauczyciele strajkowali.
                                > Odpowiedziała, że nie bo to szkoła prywatna z czesnym 700 zł -
                                czyli i tak prawie 1/3 tego co biorą teraz w wwie nianiesmile

                                W prywatnych placówkach nauczyciele nie strajkują ponieważ są
                                zatrudnieni na umowę o pracę z KP a nie Karty Nauczyciela ten
                                komunistyczny wykwit i zachętę do lenistwa i żerowaniu na
                                społeczeństwie.

                  • hanna26 Re: 27.05 strajk - zamknięte przedszkola!!! 28.05.08, 01:05
                    dori-dora napisała:

                    > a ja popieram strajk. Współczuję przedszkolankom użerania sie z maluchami.


                    Ja też współczuję.
                    Współczuję ekspedientkom w sklepie, które muszą użerać się z klientami. Lekarzom, którzy muszą użerać się z pacjentami. Sprzątaczkom, które są zmuszone zamiatać podłogę. Kucharkom, które muszą gotować. I wielu innym, którzy muszą pracować, żeby mieć pieniądze na życie.
                    Ale tak już jest na tym świecie. Pani przedszkolanka nie jest tutaj jakimś niesamowitym wyjątkiem. Jeżeli nie lubi "użerania się z maluchami" jak to byłaś łaskawa obrazowo określić - to może powinna była trochę się zastanowić, zanim została przedszkolanką? Przecież myślenie nic nie kosztuje.
                    • divinka ariana1 28.05.08, 10:04
                      Droga Ariano,
                      ja nie powiedziałam że szanuję moje nauczycielki że nie strajkowały
                      a innych nie. Inne jak najbardziej też.I podziwiam ich wkład w
                      wychowywanie jak by nie było cudzych dzieci. Ale że taka forma
                      protestu mi nie odpowiada to chyba nie jest nic dziwnego. Owszem
                      przysługuje mi urlop na dziecko, ale jak powiedziała któraś osoba
                      powyżej ja znam swoje obowiązki i wiem, że gdybym wzieła wolny dzień
                      to niestety musiałabym to odrobić w weekend. A szczerze mówiąc
                      weekendy wolę spędzać z dzieckiem właśnie a nie przed komputerem.
                      Troszkę źle zrozumiałaś mój post, ja nie jestem akurat jedną z tych
                      wrednych bab którym się nic nie podoba smile
                    • dori-dora Re: 27.05 strajk - zamknięte przedszkola!!! 28.05.08, 22:18
                      ja napisałam że ja współczuję przedszkolankom że użerają sie z maluchami bo ja
                      nigdy takiej pracy nie chciałabym wykonywać. Pewnie osoby, które taką pracę
                      wykonują zapewne ją lubią. Z twoich słów wynika, że żadna grupa zawodowa nie
                      powinna strajkować jeżeli lubi swoją pracę. Przecież dla matek dzieci
                      posyłających dzieci do przedszkola też powinno być ważne żeby osoba która sie
                      nimi opiekuje nie była sfrustrowana.
    • justi54 Re: Czy któraś z Was narzekająca 30.05.08, 12:32
      na nauczycielki w przedszkolu próbowała choć przez 1 dzień przez 5
      godzin dziennie zająć się grupą 25 przedszkolaków tak by wszystkie
      były: czyste, wysikane, najedzone, wybawione, wyspane, wybiegane na
      świeżym powietrzu, nie znudzone , no i oczywiście ku uciesze
      zadowolonych rodziców wyedukowane jak omnibusy?
      P.S. Nie jestem nauczycielką, jestem matką przedszkolaka.
      • hanna26 Re: Czy któraś z Was narzekająca 30.05.08, 14:14
        justi54 napisała:

        > na nauczycielki w przedszkolu próbowała choć przez 1 dzień przez 5
        > godzin dziennie zająć się grupą 25 przedszkolaków tak by wszystkie
        > były: czyste, wysikane, najedzone, wybawione, wyspane, wybiegane na
        > świeżym powietrzu, nie znudzone , no i oczywiście ku uciesze
        > zadowolonych rodziców wyedukowane jak omnibusy?
        > P.S. Nie jestem nauczycielką, jestem matką przedszkolaka.

        No wybacz, ale to śmieszne. Równie dobrze możnaby napisać: czy któraś z Was, narzekających na niedouczonych i leniwych lekarzy (bywają niestety tacy) próbowała kiedyś robić operację? Otóż, nie nie próbowałam robić operacji. A mimo to nadal mam zamiar piętnować partactwo i lenistwo w tym zawodzie.
        To samo tyczy się innych zawodów, także przedszkolanek. Jeżeli któraś kompletnie nie nadaje się do swojej pracy, to może powinna wcześniej się zastanowić?
        Ja akurat nie narzekam na przedszkolanki mojej córki. Pracują w nim osoby, które zwyczajnie nie minęły się ze swoim powołaniem. Gdyby było inaczej też bym nie narzekała na forum, ale coś z tym próbowała zrobić. W ostateczności przeniosłabym dziecko do innego przedszkola.
        To oczywiście tylko ja. Bo są też tacy rodzice, którym generalnie wisi, czy ich dzieckiem zajmują się osoby nadające się do opieki nad dziećmi, czy też nie. Ja się nie nadaję, bo nie przepadam za obcymi dziećmi, często mnie denerwują itd. (tylko obce, swoje lubię). Ale dlatego właśnie nie pchałam się na przedszkolankę. I biore forsy za coś, czego nie lubię i nie potrafię robić.
        Tylko tyle.
        • wrzeczysamejtakjest Re: Czy któraś z Was narzekająca 30.05.08, 15:57
          >>>>na nauczycielki w przedszkolu próbowała choć przez 1 dzień przez
          5
          godzin dziennie zająć się grupą 25 przedszkolaków tak by wszystkie
          były: czyste, wysikane, najedzone, wybawione, wyspane, wybiegane na
          świeżym powietrzu, nie znudzone , no i oczywiście ku uciesze
          zadowolonych rodziców wyedukowane jak omnibusy?
          >>>>>P.S. Nie jestem nauczycielką, jestem matką przedszkolaka.

          Możnaby jeszcze doadć:i spełniac wszystkie życzenia czy polecenia
          rodziców,rożniące się od siebie diametralnie... smile
      • mamul-inka Re: Czy któraś z Was narzekająca 30.05.08, 21:16
        Z obserwacji-w ciągu 5 godzin pracy w przedszkolu odpada czas na
        posiłki,leżakowanie,zajęcia dodatkowe(język,gimnastyka,rytmika).A
        rano zanim zbiorą się dzieciaczki,wszystkie panie siedzą przy
        biureczku,gawędzą i ani myślą wymyśleć jakąś zabawę,i tak do
        godz.8.00.Więc błagam drogie Panie,nie wmawiajcie nam że pracujecie
        ponad siły.Wiele mam wracających do domu po 18.00 jest jeszcze
        bardziej wyczerpanych.
        • przedszkolanka_anka Re: mamul-inka 31.05.08, 01:42
          No jasne,w zupelnosci zgadzam sie z Tobą,z samego rana dziecko jest
          super wypoczete,roześmiane,z olowkiem w reku i w ogole nie zaspane i
          gotowe do nauki minimum calego alfabetu to od razu powinnysmy wziąć
          go "na ruszt" a nie do indywidualnej zabawy z kolegami i kolezankami
          a w czasie leżakowania to już w ogole full wypas,kładę sie razem z
          dziecmi,chrapię aż ściany drżą a potem jestem wypoczęta na maksa
          albo na dwa maksy,aha no i moge balowac w czasie posilkow,nie
          marudze ,ze tego nie lubie a to lubie,nie dokarmiam,nie dolewam
          kisielku,nie biegam po sliniaczki,nie opowiadam bajeczki o wrobelku
          co chcial miec pelny brzuszek (bo inaczej nie zjem obiadku) no i
          jestem błyskawicznie w ciągu 1 minuty najedzona ,potem nie
          muszę "wysikiwac" 20 osobek tylko nogi na stół i kolejna
          drzemka...Ehhh moje zycie to bajka...tylko...czegos w nim brakuje?A
          czego to sobie dopisz sama...
          Pozdrawiam
          anka
          • mamul-inka Re: mamul-inka 31.05.08, 20:42
            Pozwolisz,że odpiszę używając Twojego sarkastycznego języka:w czasie
            leżakowania zapewne przenosisz cegły,na gimnastyce skaczesz przez
            kozła,uczysz sie z grupą angielskiego, "odsikujesz" grupę
            zerówkowiczów która robi to sama.Czytanie bajki jest faktycznie
            wyczerpującym zajęciem.I żeby było jasne.Nie twierdzę,że praca w
            przedszkolu jest łatwa.Jest męcząca i wyczerpująca.Ale rozdrażniły
            mnie jęki ,że to aż 5 godzin dziennie.Pisanie ,że od dzieci Panie
            zarażają się chorobami,bo czytałam wiele wpisów mam
            dotyczących "zasmarkanych" nauczycielek.I pisanie o
            dzieciach "rozwydrzone bachory" ,bo Panie mają wykształcenie
            pedagogiczne,a ano do czegos zobowiązuje.Rozumiem,ze krytyka
            boli,ale styl odpowiedzi jakiej udzieliłaś świadczy,że coś jest na
            rzeczy.Uprzedzając Twoją odpowiedz dodam,że staram się o pracę w
            żłobku,bo w przeciwieństwie do Ciebie, podcieranie nosów,czytanie
            bajek,nauka dzieci, a przede wszystkim kontakt z nimi daje mi
            rodość.Chętnie się zamienię-odstąpie dyżury 12godzinne na
            reanimacji,dzwiganie 100 kilowych pacjentów. Oddam kontakt z
            sepsą,gronkowcami i paciorkowcami.Odstąpię szefa który nie pozwala
            przez 10 godzin wypić herbaty i zrobić siku.Wolę cytuję dolewać
            kisielek i podawać śliniaczki.Nie przekonam ciebie ani ty mnie,taki
            nasz los.
            • wrzeczysamejtakjest Re: popierzona ta Polska jest 31.05.08, 21:17
              Kazdy narzeka na swoj zawod,kazdy kazdemu wytyka a wszystko to
              sprawila komuna ze zarabiamy grosze i skaczemy sobie do gardeł i
              licytujemy sie:ja zalapie gronkowca a tobie dzieci sie pozabijają w
              czasie czytania bajki co jest mozliwe,kazdy zawod ma swe
              racje...Niech ostatni zgasi swiatlo...ludzie w Polsce to
              hieny,zazdrosnicy i dwulicowcy ale to juz temat na forum
              psychologiczne,czas stąd uciekac...papa
              PS.W USA bys nie narzekala na gronkowca jakbys dostawala ze 3
              tysiace dolarow hehehehe
            • opcja_do_wyboru Re: Życie dzieci jest najważniejsze! 31.05.08, 21:45
              mamul-inka napisała:

              Wolę cytuję dolewać
              > kisielek i podawać śliniaczki.Nie przekonam ciebie ani ty

              Taki mały wtręt a propos,Cos mi sie wydaje ze z takim nastawieniem
              dlugo nie popracujesz w zlobku,wiem bo ktos z rodziny
              pracuje.Wytykasz godziny pracy a zapominasz o jednej najwazniejszej
              rzeczy,o ogormnej odpowiedzialnosc za zdrowie i zycie dzieci.W
              czasie wysikiwania zerowki-jak to ujelas,zdarzyl sie niedawno
              wypadek-dziecko znienacka popchnelo dziecko,byl o tym reportaz w
              prasie lokalnej,w ostatniej chwili nauczycielka zlapala dziecko za
              wlosy,dzieki czemu nie walnelo o kant sedesu.A ile jest takich
              przypadkow codziennie nie opisanych?Ty bys miala taki refleks i oczy
              naokolo glowy?Bedziesz musiala ostro uwazac aby wszyscy zlobkowicze
              dotrwali w dobrym zdrowiu do konca zmiany,czego oczywiscie zycze.
              • mamul-inka Re: Życie dzieci jest najważniejsze! 01.06.08, 08:26
                Brawo!Uwielbiam takie odpowiedzi!Z jednego zdania o kisielku i
                śliniaczkach wyprowadziłaś gładko tezę o mojej życiowj
                niezaradności.Przez przypadek umknął Ci zapewne
                wyraz "cytuję".Autorka tych słów pisała je z subtelnym sarkazmem i
                ja także go użyłam.Na marginesie ,to w czasie 12 lat pracy zawodowej
                uratowałam tyle ludzkich istnień o jakich ci się nie śniło. I nie
                były to rozcięte kolana ,rozbite nosy i głowy.Dwójka moich dzieci
                także jest jeszcze żywa.Więc dziękuję za troskę ale chyba jednak
                podołam.Proponuję ci jednak nie czytywać tych strasznych gazetowych
                doniesień o wypadkach w przedszkolach bo szkoda czasu i nerwów.
                • benn10 Re: Życie dzieci jest najważniejsze! 01.06.08, 12:41
                  Ale tu się narobiło,miało być o przedszkolach ,a wyszła jakaś
                  licytacja.Coś wam powiem: mój syn chodzi do przedzkola i to jest
                  najfajniejsza sprawa pod słońcem,nie wyobrażam sobie żeby dziecko
                  siedziało w domu.Ale prawdą jest też,że jak wraca i widze jego
                  koszulkę założoną tył na przód,albo wysmarowaną buzię obiadem,to mam
                  pytanie;Gdzie jest pani?Nie widzi?Nie może dziecku pomóc,zaprowadzić
                  do łazienki?
                  Nikt nikomu nie kazał pracowaćw przedszkolu,i nie jest to obóz
                  karny,więc przestancie narzekać na dzieci,bo to chyba nie ten adres.
                  • grzalka no ludzie 01.06.08, 15:31
                    benn10 napisał:

                    > Ale prawdą jest też,że jak wraca i widze jego
                    > koszulkę założoną tył na przód,albo wysmarowaną buzię obiadem,to
                    mam
                    > pytanie;Gdzie jest pani?Nie widzi?Nie może dziecku
                    pomóc,zaprowadzić
                    > do łazienki?

                    a ja jak czytam takie posty to mnie coś trafia, bo to znaczy, że
                    ludzie kompletnie nie mają pojęcia po co dziecko chodzi do
                    przedszkola- przecież jeśli ma koszulkę założoną tył na przód to
                    znaczy, że nałozył ją SAMODZIELNIE i to jest samo w sobie sukcesem,
                    nie chodzi o to, zeby wszystkie dzieci wyręczać i pilnować, żeby
                    było idealnie, tylko, żeby wspierać samodzielność i inicjatywę,
                    jeśli jest wysmarowane obiadem to znaczy, że jadł sam i że mu
                    smakowało, a może pani go wysłała do łazienki, żeby się umył, a on
                    nie chciał, albo umył ręce a o buzi zapomniał?

                    jakie to ma znaczenie ta koszulka na lewą stronę, czy te ślady
                    podwieczorku na buzi?
                    • benn10 Ręce opadają jak czytam te głupoty... 01.06.08, 19:09
                      grzałka mnie cytuje,ale chyba nie bardzo wie co autor miał na myśli.
                      No więc postaram się najprościej wytłumaczyć:koszulka założona tyłna
                      przód i ślady obiadu na buzi,owszem świadczą o samodzielności
                      dziecka,ale według mnie świadczą też O BRAKU ZAINTERESOWANIA PANI,bo
                      jeśli widziała i wysłała dziecko do łazienki i ono wraca tak samo
                      usmarowane to chyba jest coś nie tak!!!Problem ze wzrokiem czy raczj
                      znieczulica?
                      Ciesze się z osągnięć mojego syna i widze jakie robi postępy,ale nie
                      przechodzę obojętnie obok jeśli robi coś nie tak.Czasem wystarczy
                      powiedzieć jak ma coś zrobić.Czasem trzeba pomóc.ALE TO NIE BOLI.
                      I takie mam wyobrażenie o przedszkolach,że uczą i pomagają.
                      A jeśli komuś się nie chce,to widocznie zle wybrał zawód.

                      Ps.Wniosek to punkt, w którym nie masz już siły dalej myśleć.
                      Grzałko,nie pisz już więcej,bo wygląda,że nie masz już siły....
                    • mamul-inka Re: no ludzie 01.06.08, 20:21
                      Ja chyba wiem po co dziecko chodzi do przedszkola.Że obok funkcji
                      czysto edukacyjnych,pełni też funkcje opiekuńcze.Dlatego oddając
                      dziecko do przedszkola na 8 godzin chciałabym wierzyć ,że ktoś
                      CZASEM zwraca na nie uwagę.Rozumiem grzalko,że ty w domu dziecku
                      buzi nie wycierzsz,sznurowadeł nie zawiązujesz,a co tam niech się
                      przewali może się nauczy.Koszulka tył na przód-super.Według mnie
                      wymazana 3 godziny budyniem czekoladowym buzia nie musi oznaczać ,że
                      budyń dziecku smakował.Więc pani ,która buzię wytrze postępuje
                      nieedukacyjnie.A jeśli jedna może to czemu 3 następne nie mogą?
                      • piano00 Re: ale bzdety 01.06.08, 20:52
                        Ale bzdetna dyskusja,Kazda mama ma swoj sposob myslenia a kazda
                        nauczycielka ma swoj sposob postepowania.Mamusie chca zbawiac świat
                        i vice versa,jeszcze sie taki nie urodzil co by kazdemu dogodzil :-
                        )))
      • mamul-inka Re: Takie matki jak 02.06.08, 18:52
        Oj zdziwiłbyś się jaką" wzorową" i niemęczącą dla przedszkola
        jestem mamą.A nie wątpię,że panie nauczycielki tylko takie
        lubią :pokorne i niemowy.Każda inna jest głupią kretynką.Pozdrawiam
        i życzę jeszcze więcej samozadowolenia.
          • mamul-inka Re: Takie matki jak 03.06.08, 09:06
            Rodzice również oczekują tylko normalnych Pań i normalnego
            przedszkola.A niestety są wrogami nr.1.Mam nadzieję ,że w sytuacji
            kiedy to ty jesteś petentką również jestes tak wyrozumiała dla
            ludzkich ułomności.I patrzysz przez palce na pewne braki.A krytyki
            przedszkola nie traktuj jako celową złośliwość,ale wstęp do rozmowy
            o poprawie jego funkcjonowania.Niestety wszyscu odbierają ją tylko
            personalnie.Jest jeszcze wiele do zrobienia, a rodzice są
            stroną ,która może i powinna zabrać głos.Popatrz przyjazniej na
            rodziców,bo czy tego chcemy czy nie i tak jestesmy na siebie
            skazani.Życzę powodzenia we wspólnej walce o dobro naszych dzieci.
            • ariana1 Re: Takie matki jak 04.06.08, 20:43
              mamul-inka napisała:

              > Rodzice również oczekują tylko normalnych Pań i normalnego
              > przedszkola.A niestety są wrogami nr.1.Mam nadzieję ,że w sytuacji
              > kiedy to ty jesteś petentką również jestes tak wyrozumiała dla
              > ludzkich ułomności.I patrzysz przez palce na pewne braki.A krytyki
              > przedszkola nie traktuj jako celową złośliwość,ale wstęp do
              rozmowy
              > o poprawie jego funkcjonowania.Niestety wszyscu odbierają ją
              tylko
              > personalnie.Jest jeszcze wiele do zrobienia, a rodzice są
              > stroną ,która może i powinna zabrać głos.Popatrz przyjazniej na
              > rodziców,bo czy tego chcemy czy nie i tak jestesmy na siebie
              > skazani.Życzę powodzenia we wspólnej walce o dobro naszych dzieci.

              Odwracając kota ogonem: nauczycielka jest stroną, która może i
              powinna zabrać głos a nie tylko z podkulonym ogonem znosić pretensje
              wiecznie niezadowolonych rodziców. Jest wiele do zrobienia. Może
              rodzice niech nauczą się traktować nauczycielki swoich dzieci
              bardziej wyrozumiale i bardziej im zaufają w kwestii wychowania,
              zamiast traktować je często jak chłopców do bicia.
      • benn10 Re: Takie przedszkolanki jak.. 04.06.08, 02:14
        Widzę,że krytyka boli.A trafna krytyka boli dwakroć.
        Szkoda stukać w kalwiwturę.
        Wiedz,że posyłając dziecko do przedszkola chcę dla niego jak
        najlepiej(dla dziecka)i nie będe obojętny kiedy zobacze "panią mądrą
        inaczej" wprowadzającą własne wizje wychowawcze.
        Taki już jest rodzic-stoi po stronie dziecka.
        Mniemam,że przedszkolanki takie jak Ty to gdzieś-kiedyś zrozumieją i
        wtedy...(uruchom wyobraznie)
        ps.nie odpisuj,mam pózniej straszny ból głowy..
        • wrzeczysamejtakjest Re: benn10 04.06.08, 06:20
          Filozoficznie mozna tylko zauwazyc,ze wprowadzając dziecko do
          placowki panstwowej czy niepublicznej godzisz sie na ten system i
          przyjmujesz metody wychowawcze tam panujące,wiec co za tym idzie -
          ogolnikowo i skrotowo-godzisz sie na daną panią .Jak nie-trzymasz
          dziecko w domu (nauka domowa jest dozwolona w Polsce).
        • ariana1 Re: Takie przedszkolanki jak.. 04.06.08, 20:48
          benn10 napisał:

          > Widzę,że krytyka boli.A trafna krytyka boli dwakroć.
          > Szkoda stukać w kalwiwturę.
          > Wiedz,że posyłając dziecko do przedszkola chcę dla niego jak
          > najlepiej(dla dziecka)i nie będe obojętny kiedy zobacze "panią
          mądrą
          > inaczej" wprowadzającą własne wizje wychowawcze.
          > Taki już jest rodzic-stoi po stronie dziecka.
          > Mniemam,że przedszkolanki takie jak Ty to gdzieś-kiedyś zrozumieją
          i
          > wtedy...(uruchom wyobraznie)
          > ps.nie odpisuj,mam pózniej straszny ból głowy..

          Więc nie stukaj w klawiaturę, bo mam wtedy straszny ból głowy. Wiesz
          co ci powiem: jesteś bezczelna. I przed takimi roszczeniowymi,
          wiecznie nabzyczonymi rodzicami, którym się ciągle nic nie podoba,
          chroń nas panie Boże! A zmień przedszkole jak ci to nie odpowiada.
          Może w innym będą panie mądre inaczej czyli tak jak ty. I nie czytaj
          moich postów, skoro cię główka boli. Może od tych mądrości, co je w
          niej masz?
          • mamul-inka Re: Takie przedszkolanki jak.. 05.06.08, 09:21
            Ariano,chyba żyjemy na innej planecie,albo mówimy o innych
            przedszkolach.Bo ja w swoim nie widziałam tabunu rozwścieczonych
            rodziców dybiących na bogu ducha winne nauczycielki.Przeciwnie ,mamy
            są uśmiechnięte i wyglądają całkiem normalnie.I ani osobiscie nigdy
            nie zwróciłam uwagi Pani ani nie byłam tego świadkiem. Więc skąd
            ten negatywny obraz rodziców?Nawet jeśli czasami się ktoś odezwie to
            nie jest to chyba przestępstwem!Wierz mi że "moi" rodzice są raczej
            zastraszeni i uwagi wymieniamy tylko prywatnie żeby przypadkiem nie
            urazić przedszkolanki.Nie mamy w umowie zakazu odzywania się.Po
            drugie to obrażasz rodziców -benna10- więc jak uczysz
            dziecko,którego rodzica nie szanujesz.Wczesniej pisałaś ,że
            wychowawczynie "wyśmiewają" rodziców i jestem skłonna w to
            uwierzyć.Brawo,fajny obraz bliżniego przekazujesz najmłodszym .A po
            trzecie wpisy "to zmień przedszkole" nie świadczą o twej lotności.
            Niestety zapomniałaś chyba o niedawnych kolejkach i kłopotach
            rekrutacji.I dlatego zapewne rościsz prawo uciszania innych bo jak
            nie to...A może ty zmienisz przedszkole jeśli jest to takie
            proste.Ach zapomniałam ,tam znowu będą ci nabzdyczeni rodzice.
          • benn10 Re: Takie przedszkolanki jak.. 07.06.08, 17:01
            Wielką siłą głupców jest to, że nie boją się mówić głupstw.

            Daj już spokój!!!Nie masz racji i widzę,że to sprawia ból Twojej
            osobie.Strasznie jest mi przykro,że mi nie jest przykro,że jesteś
            taka słaba i prostolinijna.Może zamiast udzielać się na forach
            przeznaczonych dla dorosłych ludzi pisz pamiętnik,ale dla siebie
            samej,nie dręcz innych.
            • wrzeczysamejtakjest Re: benn10 07.06.08, 17:48
              benn10 napisał:

              > Wielką siłą głupców jest to, że nie boją się mówić głupstw.
              >
              > Daj już spokój!!!Nie masz racji i widzę,że to sprawia ból Twojej
              > osobie.

              Nie uwazasz,ze osoby ktore tak pisza jak Ty plus osoby ktorym
              sprawia to ból powinny udąc do psychologa celem terapi odwykowej od
              internetu>Bowiem bazowanie na opinii,nieznajomych,anonimowych,nie
              znających tak naprawde danej osoby ludzi z sieci i branie tego do
              siebie jest niestety objawem uzaleznienia netowego i istnieje na to
              medyczne okreslenie i odpowiednia terapia.
              • mamul-inka Re: benn10 08.06.08, 07:47
                Eee,chyba nie jest aż tak zle.Na forum są tylko osoby nieznajome i
                po to tu zaglądamy by właśnie ich opinie poznać.A pisujemy i
                prowadzimy wojny nie zawsze tak na serio.To taka "argumentowa"
                wojna,czasami dla zabawy.Ty sama wielokrotnie tu zaglądasz.Jest ok.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka