modelina1982
17.06.08, 13:26
Witam,
jestem w ciezkim szoku i dlatego pisze na forum proszac o porade...
wychowuje 3,5 letnia coreczke sama... dzis wybierala mala z
przedszkola babcia, gdyz ja pracuje do poznego popoludnia... corka
wybierana jest w poludnie zaraz po obiedzie ... dzis babcia od
przedszkolanek uslyszala, ze mala wyciagnela z wlosy jakas inna
dziewczynke z przedszkola... podobno wpadla w szal bo tamta
dziewczynka nie usnalpila jej miejsca podczas zabawy ... potem nie
chciala jej przeprosic... nie jestem bezkrytyczna jesli chodzi o
moje dziecko ... miem ze potrafi niezle dac w kosc a to dlatego ze
jest oczkiem w glowie calej rodzinki i wszystkich przyjaciol... do
tej pory miala co tylko chciala... nie odmawialam jej niczego... ale
teraz to naprawde nie wiem jak mam sie zachowac? Wyjde dzis
wczesniej z pracy zeby porozmawiac z przedszkolanka i dowiedziec sie
z pierwszych ust o co tak naprawde poszlo? Powiedzcie mi drogie mamy
co zrobic? Zabrac dziecko z przedszkola i zatrudnic nianie?
Zaprowadzic ja jutro tam czy dac sobie spokoj? Jak sie zachowac w
stosunku do rodzicow tamtej dziewczynki? Jest mi strasznie wstyd za
moje dziecko... co do kary dla niej napewno ja dostanie ale czy to
cos zmieni? Moze powinnam poszukac jakiegos psychologa?
Pozdrawiam i prosze doradzcie co zrobic w takiej sytuacji?