szczepienia przed pojsciem dziecka do przedszkola

20.06.08, 15:40
Drogie mamy powiedzcie mi czy szczepiłyscie swoje dzieci przed
pojsciem do przedszkola na tzw platne szczepionki?czyli
pneumokoki,menigokoki,ospa wietrzna i pitne szczepionki przeciw
przeziebieniom.Jakie macie zdanie na ten temat bo niewiem co robic...
    • kara13 Re: szczepienia przed pojsciem dziecka do przedsz 20.06.08, 15:53
      na ospe jest zaszczepiona już wcześniej
      teraz zaszczepie na pneumo - raczej tą tańszą wersją
      mengikoki chyba narazie odpuszcze
      a innych ustnych na udponienie nie dam - musi nabrac naturaklną
      odporność
    • przeciwcialo Re: szczepienia przed pojsciem dziecka do przedsz 20.06.08, 15:56
      Najstarsze dostało nieobowiązkowa wtedy MMR.
      Średnie dostało tez nieobowiazkowa HIB.
      Majmłodsze nie dostanie nic dodatkowego bo zaróno mMR jak i Hib ma
      za soba.
    • single.mom Re: szczepienia przed pojsciem dziecka do przedsz 20.06.08, 16:08
      pneumokoki i menigokoki, ale to juz jakis czas temu.
      • katka74 Re: szczepienia przed pojsciem dziecka do przedsz 20.06.08, 16:50
        Starsze tylko zaszczepiłam na ospę,że względu na młodsze, które ma
        obniżoną odpornośc i powinnam go zaszczepić na "wszystko". Póki co
        planuję pneumokoki i ospę.
    • lilka69 Re: czyli reklama do was dociera! 20.06.08, 16:51
      bakterie-meningokoki(dwoinka zapalenia pluc) i pneumokoki istnieja od wielu,
      wielu, wielu lat. nikt nie szczepil dopoki media nie zaczely donosic o
      posocznicy(sepsa) i firmy farmaceutyczne zaczely kampanie.

      a jak myslicie- nie ma wplywu na uklad immunologiczny taka ilosc szczepien?
      • agusss85 Re: czyli reklama do was dociera! 20.06.08, 20:56
        Wlasnie rowniez mi o to chodzi...dobrze wiemy ze reklamy prawdy nie
        mowia a jak pani doktor mi powiedziala o tych dodatkowych
        szczepieniach to zaczelam sie zastanawiac co robic bo pieniadze na
        to sie znajda ale powstaje pytanie czy nie zaszkodze tym swojemu
        dziecku.Poza tym jesli te szczepienia bylyby niezbedne to dolaczyli
        by je chyba do tych bezplatnych obowiazkowych.
    • a_wrzosek123 Re: szczepienia przed pojsciem dziecka do przedsz 20.06.08, 17:54
      żółtaczka typu A, pneumokoki i meningokoki
    • apax Re: szczepienia przed pojsciem dziecka do przedsz 20.06.08, 19:52
      pneumokoki, ospa- wiatrówka i żółtaczka typu A (mała w sierpniu kończy 3l)
    • sarna73 Re: szczepienia przed pojsciem dziecka do przedsz 20.06.08, 21:24
      szczepilam na pneumo i menigo oraz zoltaczke i ospe ale moj syn jest
      z tych co musza na wszytsko, i powiem glosno - NIE SZCZEPCIE NA
      OSPE - wszytskie znane mi dzieci szczepione na ospe w tym moj syn,
      zachorowały na nią, mało tego, niemal 5 letni syn przyjaciółki miał
      półpasiec ...
      • lilka69 Re:jestes samozwanczym lekarzem? 20.06.08, 21:30
        • lilka69 Re:powyzszy post do sarny 20.06.08, 21:31
          co to znaczy-nie szczepcie?

          przeciez szczepi sie po to, by choroba byla lzejsza a nie po to by nie zachorowac
          • nunik Re:powyzszy post do sarny 20.06.08, 22:31
            żadnych dodatkowych
          • sarna73 Re:powyzszy post do sarny 21.06.08, 08:46
            o masz, a po co te złośliwosci, "samozwanczym lekarzem" nie jestem,
            poprostu po znanych mi przypadkach uwazam ze nie warto szczepic na
            ospę, po pierwsze duzy koszt - można spożytkowac na inną
            szczepionkę, po drugie niekoniecznie chcialabym aby moje dziecko
            zachorowalo na połpasiec co podobno jest wlasnie czeste po
            szczepionce, o czym nie wiedzialam wczesniej, bo napewno nie
            zaszczepiłabym. Moja 8 mies wowczas córka zaraziła sie od brata (
            nie byla szczepiona ) i przeszla ospę bardzo łagodnie.
            Własnie przez takie osoby jak ty lilko, ludzie nie chcą pisać na
            forach, bo nie chcą narażać sie na takie uwagi, to co napisałam,
            napisalam bez zadnych zlosliwosci i wymądrzania, ponadto wiele osob
            sadzi ze jak zaszczepi to dziecko nie zachoruje, wielokrotnie sie
            juz z tym spotkałam, dlatego wlasnie napisalam swój post
            • lilka69 Re:powyzszy post do sarny 21.06.08, 13:56
              na polpasiec mozna zachorowac po kontakcie z osoba chora na ospe przy nizzej
              odpornosci uprzednio ZACHOROWAWSZY juz na ospe wietrzna.

              reasumujac- najpierw ospa, potem polpasiec. jesli inna diagnoza lekarska to blad
              • agusss85 Re:do lilka69 21.06.08, 14:05
                Znasz sie na tych sprawach widac.Jesli mozna zapytac jestes lekarzem
                z wyksztalcenia?
                • lilka69 Re:do aguss 21.06.08, 14:38
                  skonczylam kier.lekarski na akadem med.(ale tez wydzial scisly i nie pracuje
                  jako lekarz)ale wiadomosci mi zostalysmiletym bardziej, ze je uzupelniam.
                  • hanna26 Re:do aguss 21.06.08, 15:46
                    Nie szczepiłam na nic nieobowiązkowego. Mam zamiar latem szczepić tylko na meningokoki. Najstarsza córka chodzi do przedszkola od dwóch lat, choruje bardzo rzadko. A ospę wolę żeby przeszła normalnie, bo to daj jej odporność na całe życie.
              • fogito Re:powyzszy post do sarny 22.06.08, 09:42
                Dokładnie tak - najpierw ospa a potem półpasiec i nie trzeba mieć
                wykształcenia medycznego żeby to wiedzieć.
                Ja szczepiłam mojego przedszkolaka na ospę rok temu i nie zachorował
                pomimo, ze miał do czynienia z dziećmi chorymi na ospę.
                Więc please nie pisz Sarna, że wszystkie dzieci po szczepionce
                chorują.
                Ja poza ospą szczepiłam jeszcze syna na meningokoki przed pójściem
                do przedszkola, a szczepionke na pneumokoki dostał w wieku 2 lat.
    • ariana1 Re: szczepienia przed pojsciem dziecka do przedsz 21.06.08, 22:55
      Starszej nie szczepiłam i młodszej też nie zamierzam. Ani na
      żadne "koki" ani na ospę ani na nic innego. Jestem przeciwniczką
      ładowania w dziecko ton bakterii. Znacznie lepiej na tym wyjdzie jak
      przejdzie chorobę naturalnie.
      • patyk.od.zosi Re: szczepienia przed pojsciem dziecka do przedsz 22.06.08, 07:20
        ariana1 napisała:
        > Znacznie lepiej na tym wyjdzie jak
        > przejdzie chorobę naturalnie.

        szczegolnie jesli bedzie to menigokokowe zapalenie mozgu albo
        pneumokokowe zakazenie krwi...
        • mamul-inka Re: szczepienia przed pojsciem dziecka do przedsz 22.06.08, 11:39
          Ale jak ktoś już napisał,to nie są nowe bakterie.I mimo wszystko nie
          są aż tak powszechne,naszych roczników na to nie szczepiono a naród
          nie wyginął.Jak kogoś stać niech szczepi,ale jeśli nie, to pozwólcie
          tym matkom spać spokojnie.
          • agusss85 Re: szczepienia przed pojsciem dziecka do przedsz 22.06.08, 13:59
            no wlasnie chodzi o to ze to bakterie juz byly od dawna i my zyjemy
            chociaz teraz te przypadki sepsy daly mi do myslenia,widze ze ludzie
            szczepia inni nie i juz sama niewiem co bedzie najlepsze dla mojego
            dziecka...
            • patyk.od.zosi Re: szczepienia przed pojsciem dziecka do przedsz 22.06.08, 15:37

              my zyjemy
              ale ja widzialam jak lekarze z trudem sobie radza, zeby zylo moje
              dziecko zakazone sepsa odpneumokokowa w szpitalu
              drugie zaszczepilam bez wahania...
              _______
              pozdr.,
              patyk+2
              • lilka69 Re: patyk... 22.06.08, 20:16
                ale twoje dziecko to NIE cala statystyka i przedstawiciel narodu , prawda?
                • patyk.od.zosi Re: patyk... 22.06.08, 20:58
                  ja wyrazam wlasne zdanie nt. szczepien i podobnie robi to kazda z
                  was
                  ja nie szczepie dzieci na wszystko (nie szczepie na ospe, na
                  kleszcze... - odkleszczowe zapalenie opon mozgowych)
                  tylko na to co moze byc niebezpieczne dla nich z bardzo
                  niebezpiecznymi powiklaniami
                  napisalam o swoim dziecku, zeby kazdy podejmujac taka decyzje
                  wiedzial, ze takie rzeczy sie zdarzaja
                  nie kiedys
                  cos komus ktos powiedzial
                  ale w warszawie
                  w XXI w.
                  w bardzo dobrym szpitalu klinicznym w srodmiesciu

                  a co do statystyki:
                  to wychodzac z psem na spacer - statystycznie mam trzy nogi
                  _______
                  pozdr.,
                  patyk+2
          • fogito Re: szczepienia przed pojsciem dziecka do przedsz 22.06.08, 15:43
            moja kuzynka w latach 70'tych zmarla na zapalenie opon mozgowych w
            wieku 14 lat. Gdyby szczepiono, to moze by zyla.
            Narod moze nie wyginal, ale przypadki smiertelne byly - tylko
            internetu nie bylo, zeby o tym dyskutowac.
            • mamul-inka Re: szczepienia przed pojsciem dziecka do przedsz 22.06.08, 20:47
              Dziwczyny o co my się kłócimy? Pytanie było czy szczepimy, więc
              jedne piszą że nie inne ,że tak.To naprawdę jest indywidualna
              decyzja matki,najczęściej związana z własnymi przemyśleniami lub z
              finansami.Tak mi się wydaje ,że te mamy szczepiące na wszystko chcą
              na siłe przekonać inne,niby pytają ale już właściwie wiedzą.Każda
              mama ocenia realne zagrożenie dziecka bo innych szczepień wymaga
              dziecko siedzące w przydomowym ogródku, a innych to które od 5
              miesiąca jest w żłobku.Nie sądzę,że trzeba szczepić na wszystko. W
              jednej ulotce reklamowej szczepionek nawet zachwalali możliwość
              udzielania kredytu na ich zakup.Coś chyba jest na rzeczy.A
              poczytajcie sobie forum dla niemowlaków.My dyskutujemy o
              szczepieniach dodatkowych, a tam część mam podważa szczepienia
              obowiązkowe ,że syf im takie tam.Życzę żelaznego zdrowia wszystkim
              naszym szkrabom.Cześć
              • fogito Re: szczepienia przed pojsciem dziecka do przedsz 22.06.08, 21:59
                to co w Polsce jest dodatkowe od szeregu lat jest standardem w
                krajach rozwinietych.
                To, ze ZUS nie doplaca do najdrozszych szczepionek nie zmienia
                faktu, ze sa one potrzebne.
                Nie trzeba szczepic na wszystko, ale akurat meningokoki i
                pneumokoki, to szczepionki, ktore moga uchronic dzieci przed
                smiertelnymi chorobami. I na pewno za pare lat beda w Polsce
                obowiazkowe podobnie jak sie stalo ze szczepionka przeciw HiB.
    • mamaagula Re: szczepienia przed pojsciem dziecka do przedsz 22.06.08, 21:31
      lepiej dmuchać na zimne i zaszczepić. moja córeczka dostała lek
      odpornościowy(mamy czerwiec a była chora ostatni raz w lutym) a więc
      było warto.zaszczepiona jest przeciw meningokokom, a w sierpniu
      będzie szczepiona przeciw pneumokokom.
      • karmasz Re: szczepienia przed pojsciem dziecka do przedsz 22.06.08, 22:03
        Starsza corka ma 4 lata. Zaszczepilam ja na wszystko.
        Pneumokoki,meningokoki,wzwA,ospa wietrzna ,a teraz nawet na kleszczowe
        zap.mozgu.Na jesieni zaszczepie p/grypie. Zima zawsze daje jej cos na
        uodpornienie (bioaronC,esberitoxN itp)
        Mlodsza corka (8 mies)tez zaszczepie na wszystko. Z meningi i pneumo poczekam
        jak skonczy 2 latka by zaszczepic jedna dawka.Nie szczepilam tylko na rota
        wirus. Jest to szczep. doustna a mala tak bardzo obficie ulewala ,ze sie balam.
        • doska26 Re: szczepienia przed pojsciem dziecka do przedsz 22.06.08, 23:42
          Nie szczepiłam na dodatkowe przed pójściem do przedszkola,ani
          póżniej,nie chcę osłabiać jego odporności ,jest silnym zdrowym 4
          latkiem .
          • doska26 dodam jeszcze 22.06.08, 23:45
            że na ospę chorował nie umarł i ma się bardzo dobrze -jestem w szoku.
            • patyk.od.zosi Re: dodam jeszcze 22.06.08, 23:53

              w szoku to bys mogla byc gdyby, gdyby nie umarl na sepse menigokokowa
              _______
              pozdr.,
              patyk+2
            • protozoa Re: dodam jeszcze 23.06.08, 09:37
              Wietrzna ospa to jednak nie meningokokowe zapenie opon mózgowych.
              Jest pewna róznica.
              Nie tak dawno widziałam matke klęczącą i modlącą sie przy łóżku
              kilkuletniego dziecka, które nie musiało zachorować gdyby było
              zaszczepione. Ale matka była mądrzejsza - firmy farmaceutyczne,
              układ odpornościowy itd....
              Nie wiem czy dziecko przeżyło.
              • uwaga_tramwaj Re: protozoa 24.06.08, 11:18
                łojojoj. i na pewno wiesz:
                a/ na co chorowało dziecko
                b/ jaka bakteria wywołała chorobę
                c/ ba, jaki serotyp i na pewno ten, na który istnieje szczepionka.
                • protozoa Re: protozoa 24.06.08, 13:45
                  A wyobraź sobie, że wiem!
                  Nie chcecie nie szczepcie dzieci, tylko potem nie klękajcie przed
                  lekarzami i nie zawodźcie "panie doktorze/pani doktor ratujcie moją
                  córeczkę/synka, oddam wszystko, zapłacę ojejejej".
                  Podejmujecie ryzyko na własna odpowiedzialność. Jest szczepionka,
                  jest szansa na niedopuszczenie do zachorowania lub spowodowanie, że
                  choroba przebiega znacznie łagodniej.
                  Odrzucacie tę szansę ŚWIADOMIE narażając swoje dziecko na ciężka
                  chrobe i możliwośc utraty życia.
                  Przy odmowie zgody na szczepienie powinna byc do podpisania
                  następująca formułka
                  "Poinformowany w sposób zrozumiały o zagrożeniach utraty zdrowia i
                  życia przez moje dziecko świadomie rezygnuję ze szczepienia
                  przeciwko.............. ( tu nazwa choroby). Ponadto zobowiązuję sie
                  do pokrycia w 100% kosztów leczenia (hospitalizcji, refundacji
                  leków, porad ambulatoryjnych, rehabilitacji) w przypadku
                  zachorowania na .............. ( tu nazwa choproby jeśli szczepienie
                  przeciwko niej wystepuje w obligatoryjnym kalendarzu szczepień."
                  ............................ ( podpis matki lub ojca z PESELEM).
                  Informacja w 2 miejscach - Historii Choroby w poradni/karcie
                  szczepień i książeczce zdrowia dziecka.
                  Koniec. Nie ma obowiązku szczepienia i nie ma obowiążku bezpłatnego
                  leczenia ( niezależnie od tego czy składke ubezpieczeniową płaci
                  opieka społeczna czy akład pracy dobrze zarabiających rodziców).
                  • uwaga_tramwaj Re: protozoa 24.06.08, 16:07
                    szczepię swoje dziecko. ale nie wpadam w paranoję, że jak przeoczę jedno
                    szczepienie to mi na pewno w ciągu miesiąca dostanie sepsy i umrze.

                    trochę rozsądku.
                    • protozoa Re: protozoa 24.06.08, 18:20
                      Właśnie trochę rozsądku!
                      Kalendarz szczepień ktos ustalał i to nie na zasadzie głosu z
                      szuflady tylko miał ku temu przesłanki.
                      Oczywiście można przeoczyć jedno szczepienie, ale czy dziecko juz na
                      pewno nie umrze to nie byłabym taka przekonana.
                      Meningokokowe zapalenie opon mózgowyh jest bardzo ciężka choroba o
                      złym rokowaniu. I lepiej o tym wiedziec przed niż po szkodzie.
        • protozoa Re: szczepienia przed pojsciem dziecka do przedsz 23.06.08, 09:44
          Moje bliźniaki mają 18 lat i też szczepiłam na wszystkie dostępne
          szczepionki. Było to rozłozone w czasie i.... nic się nigdy nie
          działo, oprócz reakcji miejscowej po krztuścu.
          Gdzie się dało ( a pamiętajcie, że 17 czy nawet 15 lat temu nie
          zawsze się dało) szczepiłam szczepionkami płatnymi, lepszymi.
          A ponieważ moje dzieci włóczą się po świecie zaszczepiłam je
          dodatkowo przeciwko durowi brzusznemu.
          W przypadku wzw A i B raz na jakiś czas sprawdzam miano przeciwciał,
          gdyby było poniżej 10j doszczepiłabym, chociaz producenci nie
          przewidują doszczepiania.
          • lilka69 Re: protozoa-bardzo cie cenie, od dawna 23.06.08, 14:57
            niezwykle cenie twoje opinie. czytalam w czaszach gdy jeszcze czytalam a nie
            pisalamwink

            nie do konca zgodze sie z toba lecz uwazam, ze WARTO i TRZEBA szczepic tylko, ze
            nie koniecznie "na wszystko". moje zdanie pewnie i tak nie bardzo cie
            zainteresuje niemniej chcialam wyrazic przy okazji szacunek dla twoich
            wypowiedzi i dawniejszej-chyba-polemiki z innymi.
            • mamul-inka Re: protozoa-bardzo cie cenie, od dawna 25.06.08, 09:06
              Temat mnie poruszył,więc przysiadłam,poczytałam i ...Rzecznik Praw
              Dziecka wraz z Głównym Inspektorem Farmaceutycznym kwestionuje
              zasadność akcji "Stop pneumokokom" ,ponieważ ma negatywny wydzwięk
              moralny,wzbudza poczucie winy u rodziców,któży z różnych wzgledów
              nie zaszczepili dzieci.Akcja nie może być traktowana jako
              społeczna,gdyż zaleca szczepionki jednej firmy farmaceutycznej.PO
              drugie istnieje 90 serotypów pneumokoków,dlatego nie sposób
              zaszczepić się na wszystkie.Zaleca się szczepić tylko przy
              zabużeniach odporności,chorobacz przewlekłych i w innych
              indywidualnych przypadkach. To samo dotyczy sepsy i zakażeń
              menigokokowych.Sepsę może wywołać każda bakteria (sepsa gronkowcowa,
              sepsa paciorkowcowa),którą dziecko już posiada.Warunkiem jest np
              spadek odporności.Zakażeń meningokokowych jest około 200 rocznie, w
              epidemi 0,3/100000.Dodatkowo bakteria ta nie przeżywa po za ustrojem
              żywiciela,więc nie lata w powietrzu .Nie siejmy paniki i nie
              nabijajmy kabzy i tak bogatym firmom farmaceutycznym.
              • fogito Re: protozoa-bardzo cie cenie, od dawna 25.06.08, 12:54
                jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniadze uncertain

                W Stanach i w Europie Zachodniej szczepionki przeciw pneumokokom i
                meningokokom sa wlaczone do obowiazkowego kalendarza szczepien.
                Owszem polska akcja dotyczaca tych szczepionek jest kontrowersyjna,
                ale to nie zmienia faktu, ze w krajach rozwinietych szczepi sie
                dzieci powszechnie. W Polsce jak zwyke nie ma kasy na profilaktyke i
                dlatego jest jak jest czyli - 'udo się albo sie nie udo'.

                I pamietajcie - nie wolno kupowac benzyny, bo sie nabija kabzy
                koncernów naftowych, ani kosmetykow i proszkow do prania, bo firmy
                kosmetytczne zarabiaja na tym krocie....itd itp.
                To się nazywa polska paranoja surprised a tu wystarczy odrobina oleju w
                głowie.
                • mamul-inka Re: protozoa-bardzo cie cenie, od dawna 25.06.08, 13:15
                  Tak ,masz rację chodzi o pieniądze.O około 2 tysiące,których nie mam
                  a które wydałabym na szczepienie dwojga dzieci.Za te pieniądze
                  wolałabym wyrobić im odporność bardziej naturalną,lepiej
                  odżywić,kupić rowery aby przez sport i sprawność nie dały sie
                  bakcylom,czy zabrała nad morze.Choroby w pierwszej kolejności
                  atakuja słabsze dzieci.Co z tego ,że zaszczepię dziecko na ospę,jak
                  będzie co 2 tygodnie miało katar.Czy to,że kupię im danonki i
                  marsjanki ( podobno są suuuper) świadczy ,że jestem dobrą matką.I
                  dlaczego olej w głowie mają tylko mamy z jednej strony sporu, druga
                  strona jest ciemna i niedouczona?
                  • fogito Re: mamul-inka 25.06.08, 15:38
                    to sie nazywaja priorytety. Ja bym wolala wydac na szczepionki niz
                    na rowery itp.
                    Nie chce Cie martwic, ale moj super zdrowy synek trafil nagle a
                    niespodziewanie na OIOM z podglosniowym zapaleniem krtani. Nie bylo
                    zadnych przeslanek ani symptomow - wlasciwie znalazl sie tam w ciagu
                    dwoch godzin od pierwszych objawow. Spedzil tam trzy doby i nie
                    wiedzialam jak to sie skonczy. Nie zycze nikomu takiego koszmaru.
                    Pierwsze pytanie jakie padlo od lekarzy to czy byl szczepiony
                    przeciwko HiB - byl - chociaz wtedy to byla szczepionka dodatkowa.
                    Po wyjsciu ze szpitala zaszczepilam go przeciwko pneumokokom i
                    pozniej przed przedszkolem przeciw meningokokom.
                    Kazdy z nas ma wybor, ale ja nigdy swiadomie nie narazilabym zycia
                    swojego dziecka na niebezpieczenstwo. Odrzucenie szczepienia, ktore
                    moze to zycie uratowac jest dla mnie niewytlumaczalne.
                    Moj 4 letni syn jest najwyzszym i jednym z najsprawniejszych
                    chlopcow w przedszkolu, jest silny, szybko biega, jezdzi na rowerze
                    i hulajnodze tak szybko, ze nie mozna go dogonic nawet na rolkach.
                    Prawdopodobnie bedzie biegal w maratonach jak jego wujek, ale ja
                    nigdy nie uwierze, ze jego sila i sprawnosc sa wystraczjace do tego,
                    zeby go uchronic przed chorobami. Po tym co zobaczylam na OIOM'ie
                    juz nigdy nie bede miala takiej pewnosci.
                    • mamul-inka Re: mamul-inka 25.06.08, 17:24
                      Fogito,nie napisałam,że za pieniądze ze szczepionki kupię sobie
                      rower ,albo torebkę, albo pojadę do spa tylko dla rozrywki.Miałam na
                      myśli wydanie tych pieniędzy również na dziecko ale w trochę inny
                      sposób.Nie piszę żeby nie szczepić kategorycznie ,tylko mówię o tym
                      by dać matkom wybór,by decydowały same a nie pod presją reklamy czy
                      środowiska.By naprzeciw argumentów medycznych (prawdziwych lub nie)
                      nie stawiać jako kontrargument tylko płaczącej nad łóżeczkiem
                      matki.Mogę mieć wątpliwości co do szczepionki ,której reklama
                      nadawana jest w paśmie reklam razem z lalką Agatką i klockami
                      lego.Moje prawo i innych matek także. Na koniec chylę czoła nad tymi
                      matkami,które przeszły piekło choroby dziecka.Fogito wierz mi nie
                      chodzi mi o wojnę tylko o spokojną dyskusje.
                      • protozoa Re: mamul-inka 25.06.08, 19:05
                        Odporność naturalną u dziecka można wzmacniać nie wydając na to
                        większych pieniędzy - racjonalne żywienie ( wcale nie musi być
                        droższe od nieracjonalnego), spacery na świezym powietrzu ( nic nie
                        kosztują)zamiast po zasmrodzonych ulicach itd.
                        Kto nie widział jak dziecko zdrowe z minuty na minutę robi się coraz
                        bardziej chore, jak ląduje na OIOMI-e, jak walczy się o każdy oddech
                        ten nie zrozumie dobrodziejstw szczepień.
                        Moja matka pediatra z wieloletnim stażem do dziś pamięta horror gdy
                        zachorowałam na odrę. A nie przechodziłam odry szczególnie ciężko.
                        Szczepienia są elementem kosztów związanych z posiadaniem dziecka.
                        Można oczywiście rzec, że nie ma się na szczepienia, ubrania,
                        jedzenie, zabawki, ale wtedy rodzi się pytanie czy stać tego kogoś
                        na dziecko.
                        • mamul-inka Re: mamul-inka 25.06.08, 19:19
                          Kobiety chyba się na mnie uwziełyście! Co napiszę to zle.Nie
                          rozumiem także twojego przytyku o braku jedzenia,zabawek i ubrań? Co
                          to ma wspólnego ze szczepionką.Rozumiem,że biedniejsze osoby nie
                          moga mieć dzieci?A jesli mam na jedzenie a nie mam na
                          odpłatne,drogie szczepionki to powinni odebrać mi dzieci?!
                          Pozdrawiam.
                          • fogito Re: mamul-inka 25.06.08, 20:01
                            Sorki mamul-inka, ze tak wyszlo, ale niektore twoje argumenty sa dla
                            mnie powalajace. Ja reklam nie ogladam i nie sugeuje sie nimi w
                            wyborze produktu. A szczepionka to produkt jak kazdy inny. Moj wybor
                            opieram na wlasnym doswiadczeniu i dostepnej wiedzy naukowej.
                            To, ze w naszym kraju ZUS nie finansuje profilaktyki, bo 'taniej'
                            wychodzi leczenie ciezkich zachorowan to juz jest inna bajka.
                            Te szczepienia powinny byc obowiazkowe i dofinansowane przez
                            panstwo, ale poki co nie sa. Na pewno sie to wkrotce zmieni, tak jak
                            np szczepionka przeciw HiB weszla w koncu do obowiazkowego
                            kalendarza szczepien.
                            A poki co matki musza samodzielnie podejmowac decyzje szczepic czy
                            nie szczepic.
                            Mnie sie wydaje, ze jak ktos ma komputer i regularnie placi za
                            dostep do internetu to na szczepionke tez go na pewno stac. Ja
                            gdybym nie miala pieniedzy to zapozyczylabym sie, zeby tylko
                            zaszczepic dziecko.
                            Kazdy moze miec dzieci, tylko dlaczego ci biedniejsi funduja ich
                            sobie tak duzo skoro nie stac ich na wychowanie jednego...
                            Codziennie widuje gromady takich dzieciakow, ktore walesaja sie po
                            Parku Praskim i pies z kulawa noga sie nimi nie zainteresuje uncertain
                          • protozoa Re: mamul-inka 25.06.08, 21:21
                            Jest cos takiego jak ODPOWIEDZIALNOŚĆ. W tym odpowiedzialność za
                            istoty, które powołuje się do życia. Jeśli stać mnie na 1 dziecko
                            nie funduję sobie 3, bo jesli to uczynię nie zapewnię im jedzenia,
                            ubrania, leczenia ( w tym szczepień), nauki.
                            Nic nie jest za darmo. Nawet ksiądz dziecka Ci nie ochrzci.
                            NFZ ( nie ZUS) refunduje to co może refundować przy dzisiejszej
                            wysokości składek. Osoby odpowiedzialne wiedzą, że to zbyt mało i
                            płacą za profilaktykę. Analogicznie jak NFZ nie refunduje badania
                            usg piersi, choc powinno sie je wykonywać przemiennie z refundowana
                            mammografią. I świadome, odpowiedzialne kobiety płacą za to badanie.
                            Nikt sie na nikogo nie uwziął, ale myslenie i odpowiedzialność nie
                            boli.
                            • fogito Re: mamul-inka 25.06.08, 21:56
                              ooops. sorki, za pomylenie ZUS'u z NFZ'tem.
                            • greta.garbo Re: mamul-inka 26.06.08, 08:28
                              Nie wdaje się w dyskusję o szczepionkach.Dyskusje niestety polegają
                              na tym,że kazdy może mieć swoje zdanie ,ale to "ja" mam rację.
                              Przeciwnik jest i tak zawsze głupi,wsiowy a jego dzieci latają gołe
                              i zaniedbane po Parku Praskim.
                              • fogito Re: 26.06.08, 12:10
                                no przepraszam, ale ja się na wsi wychowałam i znam masę
                                mądrych 'wsiowych' ludzi!
                                a zaniedbane dzieci niestety latają po Parku Praskim...
                            • tra.la.la Re: mamul-inka 27.06.08, 08:29
                              Czasami w życiu jest tak,że trzeba opierać się na
                              wiedzy,doświadczeniu i opinni innych.Nie będę wypowiadać się o
                              budowie koparek jeśli nic o tym nie wiem.Mój pediatra który na moje
                              szczęście lub nieszczęscie jest czynnym homeopatą ,ZAWSZE negatywnie
                              wypowiadał się o przeładowaniu organizmu dziecka szczepionkami.
                              Twierdzi również ,że niestety polskie szczepionki odbiegają jakością
                              od tych zachodnich.Rozumiem ,że mam mu powiedzieć "gościu-myślenie
                              nie boli?"
                              • lawer_ka Re: mamul-inka 27.06.08, 10:25
                                Szczepić warto, a każdy niech podejmie decyzję sam.
                                Chorują dzieci i z dobrych domów i chowające się na
                                przysłowiowej "ulicy". Często takie dzieci spotykają się w
                                przedszkolu...ale nie tylko piaskownicy, markecie, placu zabaw.
                                Kontakt niby ograniczony, bo dzieci się przecież "nie całują",
                                ale "pożczyczją" zabawki, dotykają...wystarczy "gorszy dzień"
                                Twojego dziecka, lekki katarek i już może złapać coś....coś co
                                wywoła chorobę.
                                Mój synek właśnie w tem sposób wylądował w szpitalu...warto
                                szczepić, choćby na wszystkie obowiazkowe, jak nie stać na
                                dodoatkowo płatne.
                              • fogito Re: mamul-inka 27.06.08, 10:42
                                tra.la.la napisała:

                                > Twierdzi również ,że niestety polskie szczepionki odbiegają
                                jakością
                                > od tych zachodnich.Rozumiem ,że mam mu powiedzieć "gościu-myślenie
                                > nie boli?"


                                tak mu powiedz smile To nie jego dziecko, wiec nie on sie bedzie
                                martwil jak cos sie stanie tylko ty.
                                i przy okazji ktore to sa polskie szczepionki' ja zawsze mialam w
                                reku produkcji niepolskiej :o
                                • tra.la.la Re: 27.06.08, 20:03
                                  Chyba chodzi o szczepionki dostępne a nie produkowane w Polsce.
                                  • fogito Re: 27.06.08, 21:04
                                    tra.la.la napisała:

                                    > Chyba chodzi o szczepionki dostępne a nie produkowane w Polsce.

                                    Szczepionki dostepne w Polsce sa sprowadzane z zagranicy i maja taki
                                    sam sklad jak w miejscu pochodzenia. Nie slyszalam o czyms takim jak
                                    produkcja 'gorszych' szczepionek na rynek polski. No ale moze ktos
                                    ma potwierdzone informacje na ten temat...
                                    • tra.la.la Re: 28.06.08, 18:05
                                      Ciężko rozmawia się z osobą,która co drugie słowo używa "wiem".Mam
                                      nadzieję ,że dopuszczasz jednak ,że czegos nie wiesz. To po
                                      pierwsze.Po drugie podejrzewam ,że pediatra miał na myśli to,iż na
                                      chorobę X są szczepionki A,B,C. i Ministerstwo Zdr.ustala jaką się
                                      szczepi.Więc może szczepi się na to samo co na Zachodzie ,ale czym
                                      innym. Nikt nie dosypuje czegoś do "polskich" szczepionek.Żeby nie
                                      było niejasności-kalendaż szczepień jest święty!
    • mafrania Re: szczepienia przed pojsciem dziecka do przedsz 25.06.08, 23:19
      Ja swoje dziecko szczepiłam na wszystko co możliwe
      (obowiązkowe+dodatkowe), głównie dlatego że jest wcześniakiem
      urodzonym w 7 miesiącu z małą wagą urodzeniową. Być może gdyby nie
      ta okolicznośc darowałabym sobie dodatkowe wydatki związane z
      zakupem szczepionek. Lekarze obawiali się skutków niedojrzałości
      immunologicznej. Dodam, że osobiście znam dwa przypadki zachorowania
      dzieci moich znajomych na sepsę. Jeden chłopczyk w wieku 3,5 roku
      diagnoza pneumokokowe zapalenie mózgu.Stracił przytomnośc z
      przedszkolu. Efekt śpiączka trwającka kilka miesięcy, długire
      leczenie i rehabilitacja. Dziś jeżdzi na wózku, prawie bez kontaktu.
      Dodam, że to dziecko lekarzy. Druga dziewczynka od 4 misięcy leczona
      antybiotykami. Ciągle leczona, trudno powiedzieć jak się zakończy.
      Na sepse rzadko się umiera, zostawia ona jednak bardzo poważne
      powikłania np. neurologiczne. Rozumiem dramat rodziców, których nie
      stać na dodatkowe szczepienia. Moim zdaniem dziecko przedszkolne i
      żlobkowe w mierę możliwości finansowych trzeba doszczepić. Moje
      dziecko ma obecnie 2,5 roku, chodzi do żlobka od od 3 miesięcy.
      Chorował na 2 razy banalne przeziębienia trwające ok. tygodnia. Jest
      to jego pierwszy kontakt z tak liczną grupą. Prawdą jest, że jak
      ktoś nie widział dramatu rodziców przezywających chorobę dziecka to
      trudno mu zmienić przekonania dotyczące potrzeby doszczepiania.


Inne wątki na temat:
Pełna wersja