na4
25.09.03, 12:56
moja córcia (2,7 l) od września chodzi do przedszkola. Przyszła tam z radościa
zawsze mówiła mi cześć i sobie szłam. Kiedy po obiadku ją odbieram nie chce
iść . Ostatni tydzień przesiedziała ze ną w domku - zapalenie krtani, jeszcze
wczesniej dwa dni jakieś przeziebienie. Od tego tygodnia z coraz mniejszym
entuzjazmem szła do przedszkola. Od 3 dni jest coraz gorzej dzis urządziła
starszne sceny połączone z płaczem. Sama mało co się nie rozryczałam. czekam
zawsze aż się czymś zajmię, bo chyba serce by mi pękło jak bym miała ją
zostawić ryczącą. Po moim wyjściu oczywiścia świetnie się bawi. Moment
wychodzenia odciąga i wymyśla, że musi się załatwić. Zastanawiam się co robić ?
Dziecie zanim poszło do przedszkola od ponad roku miała opiekunkę i pozostanie
z kimś nie stanowiło problemu. Pytałam się Pań czy coś się nie wydarzyło -
mówią, że córcia się jest wesoła i zawsze pierwsza do zabawy ,choc przez
ostatnie 2 dni troszkę bywa smutniejsza. nie zabardzo też jestem w stanie coś
od niej wyciągnąć bo raz lubi za chwile nie. zauważyłam też, że przed
zasnęciem wieczorem ma chwile lęku.
co o tym myśleć ?
Na