poszukuję zajęć przedprzedszkolnych dla Malucha

09.07.08, 12:16
Witam, proszę Was o podpowiedź. Poszukuję jakiegoś fajnego miejsca
dla swojej pociechy na chłodne jesienne dni, jakiegoś zajęcia. Czy
macie, znacie jakieś miejsca dla 1,5 rocznego smyka gdzie pobawił by
sie i czegoś nauczył 2, 3 razy w tygodniu przez 3,4 godziny??
Najchętniej na Białołece lub Targówku (Warszawa)
    • jniedz Re: poszukuję zajęć przedprzedszkolnych dla Maluc 09.07.08, 14:37
      www.edupoint.pl
      www.helendoron.pl
      • magdazabki Re: poszukuję zajęć przedprzedszkolnych dla Maluc 10.07.08, 13:02
        Zapraszam na zajęcia dla dzieci od 1,5 roku do 4 lat - Klub Maluszka
        w nowej Sali Zabaw dla dzieci w Ząbkach. W wakacje 2 razy w tygodniu
        wtorek i czwartek od 9:30 do 12:30.
        więcej informacji na stronie.
        www.bajecznakraina.pl

        Dla dzieci w wieku od 4 do 8 lat Bajeczne Wakacje- zajęcie we wtorek
        od 13:00-15:00; środa od 16:00-18:00; czwartek 13:00-15:00

        Zapraszamy.
        • abumba Bajeczna Kraina Ząbki -tragedia!!! 21.07.08, 11:01
          spodobała mi się sala zabaw: szczególnie barek i stoliki i kanapy dla rodziców a
          że w niedzielę moja córka miała urodziny to sobie pomyślałam,że może zrobię je
          właśnie tam...
          Jeszcze do tej pory jestem zdenerwowana...
          Po prostu ŻENADA!!!!!!!!
          Gdy przyszliśmy do Bajecznej Krainy wczoraj na urodziny z własnymi produktami-co
          wcześniej zostało ustalone okazało się,że takich produktów nie można wnosić....
          Zrobiłam sałatki,gotowane i surowe warzywa do chrupania,zdrowe
          przekąski.Uznałam,że to wszystko jest OK.Szefowa jednak stwierdziła,że "własne
          produkty"to ciastka-ale wcześniej nic takiego nie mówiła,nie zaznaczyła czego
          można a czego nie.
          I jeszcze przy wszystkich gościach powiedziała,że ja "POMYLIŁAM LOKALE,że to
          jest impreza dla dzieci a NIE dla dorosłych,że dorośli za DARMO korzystają z
          toalet i z sali".CO ZA TUPET!!!!!!!300zł to za darmo??????????A dorośli mają na
          zewnątrz siedzieć skoro Bajeczna Kraina nie zapewnia opieki nad dziećmi w czasie
          urodzin?????????Jakaś paranoja!!!!!!Ustalałam z nimi, że będzie 18 osób
          dorosłych i 7-8 dzieci i nie wszyscy dorośli będą z dziećmi i jakoś nie było
          problemu. W końcu pozwolili nam "w drodze wyjątku" jeść przyniesione produkty
          ale "żeby to było ostatni raz", "żeby to nie stała się tradycja"- niech Państwo
          się nie boją Ja ani nikt z naszych znajomych ani znajomi znajomych nigdy więcej
          się u Państwa nie pojawią!!!!Nawet gdyby mieli mi zapłacić do Państwa nie
          przyjdę!!!Tak się cieszyłam na te urodziny, na spotkanie ze znajomymi a tu
          wszystko zostało zniszczone- byłam i jeszcze jestem wściekła!!! Moi znajomi też
          nie czuli się dobrze jak była taka atmosfera-cały czas patrzyli na zegarek byśmy
          jak najszybciej wyszli... Gdy jedliśmy co chwilę podchodził ktoś z obsługi i
          chciał podać tort- było to natarczywe a ja czekałam aż wszyscy się zbiorą i
          chciałam coś zjeść nie na słodko przed tortem. W pewnym momencie zaprosili do
          małej sali, która notabene miała być przystrojona ale nie było ani jednego
          balona nawet- dzieci usiadły przy stolikach i miało być malowanie twarzy- dzieci
          nie chciały, więc ja się zdecydowałam, potem chcieli już wnosić nasz tort ale ja
          powiedziałam,że jeszcze nie, bo nie ma chrzestnej jubilatki- ale się wkurzyli!!!
          Dzieci miały kilka ciastek na krzyż i słodzone napoje- nie stać ich na sok
          100%???Potem znowu usiedliśmy przy naszym stole i wpadła szefowa i kazała
          schować napoje, że niby nie można było wnosić napoi. Pokazała mi umowę w której
          było napisane, że będę miała "własne produkty" i pytałam się przy podpisywaniu
          umowy czy mogę wnieść soki i wody dla rodziców skoro oni nic dla rodziców nie
          zapewniają i "Oczywiście, bez najmniejszego problemu", więc jak na studniówce
          piliśmy napoje spod stołu- jednak tym razem 100% soki a nie alkohol smile Przybyła
          chrzestna i kazali nam jak najszybciej zebrać się w małej sali, bo już ją będą
          sprzątać- wkurzyłam się, bo ustalałam, że będziemy 4h a ukazało się, że sala dla
          dzieci jest tylko na 2 h. Ok. Pokroili tort wyłącznie dla dzieci- musiałam
          prosić by dla dorosłych też pokroili. Mieli mieć własne talerze plastikowe dla
          dorosłych i łyżeczki- mieli TYLKO dla dzieci. Na szczęście mieliśmy własne
          talerzyki i sztućce.

          Tylu nerwów już dawno się nie najadłam...

          BAJECZNA KRAINA w Ząbkach = NIEPROFESJONALNA OBSŁUGA (choć niektórzy oprócz
          szefowej tam pracujący są mili) + CHAMSTWO!!!!!!!!!!!

          NIE POLECAM!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

          Kasia
          • bajecznakraina sprostowanie do wypowiedzi p. abumba 22.07.08, 20:49
            W związku z licznymi postami jednej osoby „abumba” która od
            niedzieli sieje nieprawdziwe informacje pozwoliłam sobie napisać
            kilka szczegółów dotyczących imprezy urodzinowej córki Pani „abumba”.
            Zarezerwowała Pani termin na przyjęcie urodzinowe rocznej córki na
            niedzielę godz. 16 :00 do 18:00 – pojawiła się Pani o 16:30.
            Przyszło 7 dzieci i ponad 15 osób dorosłych .
            Przy rezerwacji urodzin podpisała Pani zamówienie i podpisała
            regulamin, że nie można przynosić własnego jedzenie i picia do
            lokalu (poza ciastem i owocami dla rodziców). Do tej pory wszyscy
            rodzice, którzy organizowali u nas urodziny to zrozumieli i nie
            mieliśmy takiego przypadku, żeby ktoś przyniósł na przyjęcie
            urodzinowe w sali zabaw dla dzieci
            - sałatki
            - jakieś jajka (zapach unosił się po całym lokalu)
            - makarony, warzywa …i inne potrawy, organizując tym samym piknik
            dla dorosłych – a przyjęcie miało być dla dzieci.
            Nikt Pani nie wyprosił z sali tylko została Pani zwrócona uwaga !!!
            że tak się nie postępuje,
            w lokalu poza Panią byli inni rodzice z dziećmi i nie wszystkim się
            podobał Pani piknik.
            Nikt Pani nie zabronił spożywać tych produktów i nie przerwał tego
            przyjęcia.
            Dla wyjaśnienia w ofercie współpracujemy z pizzerią i można zamówić
            pizze- często rodzice korzystają z takiego rozwiązania, jednakże
            zawsze na prośbę dzieci.
            Do Pani wiadomości – można zostawić u nas dzieci, bardzo często
            rodzice tylko przywożą i odbierają po przyjęciu urodzinowym swoje
            pociechy.

            Pół godziny później pojawiły się u Pani na stole soki, woda i napoje
            gorące w termosie. Mamy barek, który podobno Panią zachęcił do
            rezerwacji. W ofercie mamy soki, napoje gazowane, wody, kawę,
            herbatę itp. To również jest część naszej działalności. Pani o tym
            dobrze wiedziała, ale wolała Pani pić z pod stołu własne napoje !!!
            Szok!!! W restauracji, kawiarni też się Pani tak zachowuje ?
            Cytuje abumba -
            „spodobała mi się sala zabaw: szczególnie barek i stoliki i kanapy
            dla rodziców”

            Przykre, że tak Pani łatwo przychodzi pisać takie rzeczy. Dziesiątki
            rodziców potrafią zrozumieć, że można przynieść tylko ciasto i
            owoce – a Pani jedna jedyna nie ???

            Urodziny miały trwać do 18:00 zgodnie z Pani rezerwacją. Przed tą
            godziną pracownik zapytał Panią, czy może podać tort, bo za 15 minut
            kończymy przyjęcie dla dzieci w małej sali. W odpowiedzi usłyszał,
            że teraz będzie Pani jeść przekąski, a z tortem ma poczekać, bo nie
            ma jeszcze gości. Dodatkowa godzinę gratis pozostała Pani w lokalu,
            aż do jego zamknięcia – a następnego dnia w ramach wdzięczności
            zaczęły się Pani posty i tyle nieprawdziwych informacji.
            Szkoda słów ile w ludziach jest nienawiści i złośliwości.

            W imieniu Sali Zabaw Bajeczne Kraina nie życzę nikomu kontaktu z
            Panią –
            Chwali się Pani i szczyci, że jest Pani psychologiem – "Abumba-Mam
            dwójkę dzieci, jestem psychologiem i często zajmuję się grupą
            dzieci smile" więc tym bardziej szkoda mi przyszłych przedszkolanek,
            nauczycieli Pani dzieci, których będzie Pani pouczała, że jak Pani
            córka bije inne dziecko – a robiła to kilkakrotnie podczas zajęć
            adaptacyjnych dla maluchów w naszej sali to znaczy, że tylko się
            dociera.
            Dziwne docieranie, które innym rodzicom się nie podobało!!!

            Człowiek cały życie uczy się na błędach. Pozwoliliśmy Pani spożywać
            sałatki i inne cudawianki, a teraz za to płacimy.
            Czy aby na pewno Pani powołaniem jest pomaganie ludziom??
            • abumba Re: sprostowanie do wypowiedzi BajecznejKrainy 23.07.08, 12:19


              Dzień dobry!
              Nie napisałam ANI JEDNEJ nieprawdziwej informacji.Co jak co ale nie wiem czy
              Państwo znają choć jedną tak uczciwą osobę jak ja-NIGDY nie kłamię i nie mam
              zamiaru nikomu szkodzić,rozsyłać nieprawdziwych informacji w przeciwieństwie do
              Państwa-ale jakoś to rozumiem,muszą jakoś Państwo zachować
              twarz-??????????!!!!!!!!!Szkoda tylko,że nie potrafili Państwo tego zrobić w
              czasie urodzin mojej córki...
              To prawda byłam trochę później-nie o 16.30 ale o 16.20-miałam poważny powód ale
              nie muszę się Państwu tłumaczyć...
              Przyszło tyle dzieci i dorosłych ile miało być od początku...
              Przy rezerwacji podpisywałam umowę na której faktycznie była adnotacja,że nie
              można przynosić ze sobą własnego jedzenia i picia ale na umowie własnoręcznie
              dopisałam po konsultacji z Państwa pracownicą,że przyniosę "własne
              produkty"-chciałam dopisać też "napoje" ale pani poinformowała mnie,że własne
              produkty to także napoje.To Państwo powinni zadbać o to by mnie poinformować co
              można przynieść a czego nie a przede wszystkim ZAPYTAĆ się co mam zamiar ze sobą
              przynieść,co rozumiem poprzez własne produkty.Nie mam zdolności telepatycznych
              niestety i nie potrafię domyślać się,że własne produkty to wyłącznie ciastka.
              Co do tego,że nie mieli Państwo takiego przypadku to widocznie zawsze musi być
              ten pierwszy raz i na pewno wyniosą Państwo nauczkę na przyszłość by RZETELNIE
              informować GOŚCI o warunkach umowy,o Państwa oczekiwaniach co do gości-choć mam
              wrażenie,że chodzi Państwu wyłączenie o pieniądze a nie interes i zadowolenie
              klientów!!!!!
              Co do sałatek-były- w tym jedna z jajkami-wszystkim ona najbardziej smakowała
              smile Jajek jako takich nie było.
              Nikt nie wyprosił mnie z sali ale zostałam potraktowana jak intruz,jak ktoś,kto
              jest co najmniej niepożądany,kto chce Państwu narobić jakichś szkód,kto za 300zł
              panoszy się w Państwa ubikacji,korzysta z Państwa kanapy!!Uwaga została mi
              zwrócona przy wszystkich gościach-tak się nie robi.Okazali Państwo szczyt
              chamstwa!!!!
              Szkoda,że Państwo nie poinformowali mnie o pizzerii przed podpisaniem umowy.
              Co do soków i wody to były one od samego początku-musieli to Państwo
              przeoczyć.Napoi gorących nie było-w termosie był gorący sos do makaronu a kawę i
              herbatę goście zamawiali u Państwa w barku.Przed podpisaniem umowy nie
              poinformowali Państwo o tym,co Państwo oferują dla dorosłych-usłyszałam tylko,że
              dla dorosłych nie zapewniają Państwo NIC-tylko dla dzieci.Nie usłyszałam o
              tym,że w barku Państwo coś mają-widziałam tylko kawę i herbatę-dlatego tego ze
              sobą nie przywiozłam.O tym barku pisałam właśnie w kontekście ciepłych napoi ale
              żadnego ciepłego jedzenia Państwo nie zapewniali-pizzy Państwo u siebie nie robią-??
              Co znaczy mam rozumieć takie rzeczy,ze można przynieść ze sobą tylko ciasto
              skoro NIKT mnie o tym nie poinformował???
              No tak...Widocznie jestem jakaś nienormalna... sad
              Przed podpisaniem umowy powiedziałam,że chcę zarezerwować salę na 4h i
              usłyszałam,że wszyscy rodzice rezerwują na 2 h a potem wszyscy mogą bez
              najmniejszego problemu dłużej zostać.Nie słyszałam nic o tym,że sala po 2 h jest
              zamykana.
              Co do sali i tortu to nie było chrzestnej,bo miała poważny problem z samochodem
              a nie wyobrażałam sobie podać tortu bez jej udziału.Jak dla mnie oczywiste.
              Co do bicia innych dzieci przez moją córkę to stosuje Pani cios poniżej
              pasa.Jest Pani bezczelna i tyle!Ani razu moja córka nie uderzyła żadnego dziecka
              na zajęciach!Była tylko jedna sytuacja,gdy moja córka kłóciła się z inną
              dziewczynką a pani Ewelina powiedziała,ze musi natychmiast zareagować-dziewczyny
              nie robiły sobie krzywdy-powiedziałam,że nie da się cały czas nad wszystkimi
              czuwać w dużej grupie-chodziło mi o prawdziwą grupę przedszkolną,gdy dzieci SAME
              powinny uczyć się radzenia sobie z konfliktami z rówieśnikami a dorosły ma
              jedynie czuwać by konflikt był rozwiązywany bezpiecznie,czyli np.bez bicia.
              Nie Pani oceniać moje kompetencje psychologiczne-tym bardziej,że nie była Pani
              na sali podczas zajęć i NA PEWNO nie widziała Pani,żeby moje dziecko biło inne-a
              jeżeli Pani widziała to Pani kłamie a jak się już przekonałam kłamstwo nie jest
              Pani obce!!!
              Ja natomiast widziałam Pani kompetencje menadżerskie i muszę stwierdzić,że nie
              posiada ich Pani wcale...Radzę się wybrać na szkolenie z profesjonalnej obsługi
              klienta-tak się składa,że sama takie szkolenia prowadzę-może chciałaby się Pani
              czegos ode mnie nauczyć?Przydał by się także kurs savoir-vivre.
              Pozdrawiam i życzę wyniesienia nauczki na przyszłość!
              Kasia



    • mamajul Re: poszukuję zajęć przedprzedszkolnych dla Maluc 16.07.08, 18:58
      sporo propozycji ma www.stopociech.pl.
      Wprawdzie to na Starówce , ale dojazd chyba od Was dobry smile.
      A od wrzesnia ruszają tam adaptacyjne zajęcia "Brykamy bez mamy " smile.
      (jako nowość na stronie )
Pełna wersja