abumba
21.07.08, 12:04
spodobała mi się sala zabaw: szczególnie barek i stoliki i kanapy dla rodziców
a że w niedzielę moja córka miała urodziny to sobie pomyślałam,że może zrobię
je właśnie tam...
Jeszcze do tej pory jestem zdenerwowana...
Po prostu ŻENADA!!!!!!!!
Gdy przyszliśmy do Bajecznej Krainy wczoraj na urodziny z własnymi
produktami-co wcześniej zostało ustalone okazało się,że takich produktów nie
można wnosić....
Zrobiłam sałatki,gotowane i surowe warzywa do chrupania,zdrowe
przekąski.Uznałam,że to wszystko jest OK.Szefowa jednak stwierdziła,że "własne
produkty"to ciastka-ale wcześniej nic takiego nie mówiła,nie zaznaczyła czego
można a czego nie.
I jeszcze przy wszystkich gościach powiedziała,że ja "POMYLIŁAM LOKALE,że to
jest impreza dla dzieci a NIE dla dorosłych,że dorośli za DARMO korzystają z
toalet i z sali".CO ZA TUPET!!!!!!!300zł to za darmo??????????A dorośli mają
na zewnątrz siedzieć skoro Bajeczna Kraina nie zapewnia opieki nad dziećmi w
czasie urodzin?????????Jakaś paranoja!!!!!!Ustalałam z nimi, że będzie 18 osób
dorosłych i 7-8 dzieci i nie wszyscy dorośli będą z dziećmi i jakoś nie było
problemu. W końcu pozwolili nam "w drodze wyjątku" jeść przyniesione produkty
ale "żeby to było ostatni raz", "żeby to nie stała się tradycja"- niech
Państwo się nie boją Ja ani nikt z naszych znajomych ani znajomi znajomych
nigdy więcej się u Państwa nie pojawią!!!!Nawet gdyby mieli mi zapłacić do
Państwa nie przyjdę!!!Tak się cieszyłam na te urodziny, na spotkanie ze
znajomymi a tu wszystko zostało zniszczone- byłam i jeszcze jestem wściekła!!!
Moi znajomi też nie czuli się dobrze jak była taka atmosfera-cały czas
patrzyli na zegarek byśmy jak najszybciej wyszli... Gdy jedliśmy co chwilę
podchodził ktoś z obsługi i chciał podać tort- było to natarczywe a ja
czekałam aż wszyscy się zbiorą i chciałam coś zjeść nie na słodko przed
tortem. W pewnym momencie zaprosili do małej sali, która notabene miała być
przystrojona ale nie było ani jednego balona nawet- dzieci usiadły przy
stolikach i miało być malowanie twarzy- dzieci nie chciały, więc ja się
zdecydowałam, potem chcieli już wnosić nasz tort ale ja powiedziałam,że
jeszcze nie, bo nie ma chrzestnej jubilatki- ale się wkurzyli!!! Dzieci miały
kilka ciastek na krzyż i słodzone napoje- nie stać ich na sok 100%???Potem
znowu usiedliśmy przy naszym stole i wpadła szefowa i kazała schować napoje,
że niby nie można było wnosić napoi. Pokazała mi umowę w której było napisane,
że będę miała "własne produkty" i pytałam się przy podpisywaniu umowy czy mogę
wnieść soki i wody dla rodziców skoro oni nic dla rodziców nie zapewniają i
"Oczywiście, bez najmniejszego problemu", więc jak na studniówce piliśmy
napoje spod stołu- jednak tym razem 100% soki a nie alkohol

Przybyła
chrzestna i kazali nam jak najszybciej zebrać się w małej sali, bo już ją będą
sprzątać- wkurzyłam się, bo ustalałam, że będziemy 4h a ukazało się, że sala
dla dzieci jest tylko na 2 h. Ok. Pokroili tort wyłącznie dla dzieci- musiałam
prosić by dla dorosłych też pokroili. Mieli mieć własne talerze plastikowe dla
dorosłych i łyżeczki- mieli TYLKO dla dzieci. Na szczęście mieliśmy własne
talerzyki i sztućce.
Tylu nerwów już dawno się nie najadłam...
BAJECZNA KRAINA w Ząbkach = NIEPROFESJONALNA OBSŁUGA (choć niektórzy oprócz
szefowej tam pracujący są mili) + CHAMSTWO!!!!!!!!!!!
NIE POLECAM!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Kasia