Czego oczekiwałybyście od psychologa w przedszkolu

29.08.08, 08:54
Drogie Mamy,
mam prośbę o pomoc w jak najsensowniejszym przygotowaniu się do
pracy. Zaczynam pracę jako psycholog przedszkolny, pomimo
doświadczenia w pracy z dziecmi, akurat w przedszkolu to mój debiut-
(nie do końca jako mama przedszkolaczkiwink
Podzielcie się czego byście potrzebowały w kontakcie, jakich
zachowań, czy konkretnych informacji nt. Waszych dzieci. A może
macie już doświadczenia w korzystaniu z pomocy psychologa: co Wam
pomogło, co nie słuzy kontaktowi. Za każdą uwagę i opinię dziekuję.
będzie bardzo pomocna.
    • zana22 Re: Czego oczekiwałybyście od psychologa w przeds 29.08.08, 09:38
      Moja córka zaczęła chodzić do przedszkola w na poczatku tego
      tygodnia. W naszym przedszkolu jest Pani psycholog, od razu w
      poniedziałek było spotkanie z nią dla rodziców dzieci zaczynająch
      swoje przedszkolne "życie". Na spotkaniu Pani psycholog opowiadała,
      co nalezy robić, mówić a czego nie robic, mówić, aby dziecko jak
      najmniej boleśnie przeszło okres adaptacji. Te jej uwagi były dla
      mnie bardzo pomocne (mówiła konkretnie, dawała konkretne przykłady,
      opowiadała jak radziła sobie ze swoją córką, która chodzi do
      przedszkola) i już zaczełam je stosować na mojej córce smile. Smiać mi
      sie chciało jak stwierdziła, że do przedszkola trzeba podejsć
      marketingowo i sprzedać je dziecku jako świetny produktwink

      Później po okresie adaptacyjnym zawsze w czwartki są dyżury Pani
      psycholog - można z nia porozmawiac na temat dziecka. Cieszę się ,ze
      nasze przedszkole stwarza taka możliwość.

    • agnieszka_gk Re: Czego oczekiwałybyście od psychologa w przeds 29.08.08, 10:30
      Moim zdaniem ważne jest aby psycholog miał przynajmniej raz w
      tygodniu jakieś zajęcia z dziećmi, żeby mógł poznać dzieci. Dużo
      łatwiej wtedy rozmawia się z psychologiem o swoim dziecku i
      konkretnym problemie, kiedy psycholog ma mozliwość obserwować
      dziecko w zabawie i funkcjonowaniu w grupie, naturalnie. U nas w
      przedszkolu to tak działa i bardzo było przydatne w pierwszym roku
      uczęszczania dziecka do przedszkola, kiedy córka miała bardzo duże
      problemy adaptacyjne.
      • szalicja Re: Czego oczekiwałybyście od psychologa w przeds 29.08.08, 11:44
        Dla mnie, jako mamy bombla z problemami, ważne było, aby psycholog
        nie opowiadała mi naukowym językiem co się dzieje z dzieckiem.
        Najczęściej jest tak, że my rodzice doskonale wiemy, jakie problemy
        ma nasze dziecko (nie mówię o adaptacyjnych problemach). Przecież
        nie o to chodzi. Ważne jest, aby poszukać wspólnie przyczyny oraz
        rozwiązania problemów. Może też wskazać odpowiednią placówkę,
        poradnię itp. która w poważniejszych przypadkach ma większe pole do
        popisu niż psycholog przedszkolny. Może np. skierować na terapię czy
        inne zajęcie dodatkowe. Ja oczekiwałam konkretnych odpowiedzi a
        przedstawiono mi ogólniki. Chciałam porady gdzie mam się udać a
        szukać musiałam sama w internecie. Fajnie byłoby aby psycholog
        przedszkolna orientowała się w placówkach rehabilitacyjnych czy
        poradniach znajdujących się w okolicy, które prowadzą dla dzieci np.
        terapię. Ja mam pewnie większe problemy z dzieckiem niż większość
        rodziców, a może raczej innego typu, dlatego moje oczekiwania są
        większe. Jednak fajnie byłoby aby praca psychologa przedszkolnewgo
        nie kończyła się na przedstawieniu problemu czy diagnozy rodzicom.
        To taka moja rada wink
        A tak wogóle to trzeba dużo zrozumienia i serdeczności i
        wyrozumiałości w stosunku do rodziców wink
        Przecież to personel przedszkolny ma większe doświadczenie poparte
        wiedzą naukową w wychowywaniu i postępowaniu z dziećmi a nie my -
        rodzice. My dopieto się tego uczymy wink
        • joszka30 Re: Czego oczekiwałybyście od psychologa w przeds 29.08.08, 12:14
          Napisałaś:
          "Przecież to personel przedszkolny ma większe doświadczenie poparte
          wiedzą naukową w wychowywaniu i postępowaniu z dziećmi a nie my -
          rodzice. My dopieto się tego uczymy wink"

          Personel pewnie ma wiekszą wiedzę ( czy aby na pewno?..),
          doświadczenie, ja jestem jednak przekonana, że ekspertem od własnych
          dzieci są ich rodzice - najlepiej, najpełniej je znają z różnych
          sytuacji, emocji itd. Rodzicei personle, to dla mnei pełnoprawni
          partnerzy. Choc pewnie chiałoby sie widziec takich "ekspertów", co
          to wiedzą, powiedzą, cos zrobią i odmienią, ulepszą. Takie super-
          nianie na etatachwink)
          • vatum Re: Czego oczekiwałybyście od psychologa w przeds 29.08.08, 12:37
            Jeśli mama mówi psychologowi, że dziecko miało np. nadwrażliwość na coś i że już jej nie ma to chciałabym żeby psycholog nie uczepiał się tej nowinki i nie szukał objawów i nie skupiał się na tym co było tylko, żeby szukał innych dróg obecnego zachowania dziecka. Mama wie co mówi i chce wyjaśnienia zmiany zachowania ale nie przez pryzmat tego co było. Mam nadzieję, że rozumiesz o co mi chodzi.
            Bo tak jest najprościej, mieć podane na widelcu wszystko o dziecku i tego się trzymać.
          • szalicja Re: Czego oczekiwałybyście od psychologa w przeds 29.08.08, 13:43
            joszka30 napisała:

            > Personel pewnie ma wiekszą wiedzę ( czy aby na pewno?..),
            > doświadczenie, ja jestem jednak przekonana, że ekspertem od
            własnych
            > dzieci są ich rodzice - najlepiej, najpełniej je znają z różnych
            > sytuacji, emocji itd. Rodzicei personle, to dla mnei pełnoprawni
            > partnerzy. Choc pewnie chiałoby sie widziec takich "ekspertów", co
            > to wiedzą, powiedzą, cos zrobią i odmienią, ulepszą. Takie super-
            > nianie na etatachwink)

            Chyba źle mnie zrozumiałaś. Nie chodziło mi o to aby przedszkole
            wychowywało za nas-rodziców nasze dzieci i aby ono za pośrednictwem
            presonelu rozwiązywało problemy wychowawcze i inne.
            Miałam na myśli to, że np. ja mam do czynienia z dzieckiem od lat 3
            a one mają doswiadczenie conajmniej paroletnie i to nie z jednym a z
            wieloma dziećmi. Ja oczywiście znam i rozumiem swoje dziecko
            najlepiej, jednak dopiero uczę się jak postępować w różnych
            sytyacjach. Robię to intuicyjnie co nie zawsze niestety jest trafne.
            To właśnie pani psycholog czy wychowawczyni jest dla mnie
            autorytetem w tych sprawach.
            Dla przykładu mój synek ostatnio w furii dwa razy ugryzł panią w
            przedszkolu. Poinformowano mnie o tym i oczekiwano rozwiązania
            problemu. Tyle, że mnie ani męża dziecko nie gryzie i dla mnie ten
            problem nie zaistniał. Oczywiście mogę z dzieckiem porozmawiać ale
            dla 3-latka reakcja najważniejsza jest ta, która następuje odrazu ze
            strony "poszkodowanego" a nie ze strony mamy po paru godzinach od
            zajścia. Co mam doradzić takiej pani? Ja rozwiązuję trudne sytuacje
            z dzieckiem łagodząc a przede wszystkim nie doprowadzając do takiej
            furii u syna, jednocześnie mu nie ustępując. To powinny wiedzieć, bo
            to rzadna filozofia.
            O to mi chodziło wink
Pełna wersja