Jadłospis! Czy ja jestem jakaś dziwna?

02.09.08, 10:26
Przestudiowałam sobie jadłospis na pierwsze 3 dni w przedszkolu gdzie debiutuje moja córka. Porozmawiałam z mamami których dzieci chodziły tu już wcześniej i jestem lekko przerażona.

Nie jestem fanatyczką zdrowego żywienia ale np staram się żeby moje dziecko nie jadło za dużo rzeczy smażonych, ciężkostrawnych i tak dalej. A tu w jadłospisie jak wół smażona mortadela na obiad. Mój osobisty żołądek przekręciłby sie po czymś takim na drugą strone sad
Rozumiem, że stawka żywieniowa jest malutka ale dla mnie to już przesada.
Na śniadanie i podwieczorki różne mniej lub bardziej wymyślne pasty jajeczne, rybne i nie byłoby w tym nic złego, nawet fajnie byłoby żeby córka przekonała się do takiego jedzenia (konsystencja jej nie pasuje wybitnie), ale dzieci bezmleczne w tej samej grupy dostają bułeczkę z wędlinką i też nie byłoby w tym nic złego, tylko dlaczego keidy dziecko nie chce jeść tej nieszczęsnej pasty jajecznej, nie może dostać w zamian tej kanapki z wędlinką albo chociaż z masłem.
Czy ja jestem jakaś dziwna?
    • sabko Re: Jadłospis! Czy ja jestem jakaś dziwna? 02.09.08, 10:38
      Pamiętam, ze gdy rok temu posłałam córeczkę do przedszkola też miałam podobne
      obawy. Sama od lat choruję na żołądek i dlatego w domu jemy dość delikatnie.
      Oliwka nigdy przedtem nie jadła grochówki, fasolki po bretońsku itp a w
      przedszkolu dość często pojawiają się takie dania. Okazało się, że córeczka
      bardzo polubiła przedszkolna kuchnię i nigdy nie miała problemów żołądkowy.
      Wszystko jest naprawdę dobrze przygotowywane, nic nie ocieka tłuszczem, zawsze
      jest dużo warzyw, nabiału i nawet te dość niezdrowe z nazwy rzeczy są
      przygotowywane tak aby były właściwe dla dziecka.
      U nas jest tak, że jeśli maluch czegoś nie lubi jest zachęcany do spróbowania
      ale jeśli naprawdę mu to nie smakuje, zmuszany do jedzenia nie jest, a kromeczkę
      z masłem maluszek na pewno zawsze może dostać smile
    • fogito Re: Jadłospis! Czy ja jestem jakaś dziwna? 02.09.08, 10:50
      smażona mortadela surprisedOO Nieźle jak na początek. Nie jesteś dziwna -
      dziwne byłoby gdybyś nie poszła porozmawiać w tej sprawie do
      dyrekcji. Mortadela ma zero wartości odżywczych a smażenie jej to
      już zupełnie bez sensu. Ja za komuny dostawałam mortadelę, bo szynki
      nie było w sklepach. Teraz jednak dobrych wędlin nie brakuje a
      nieśmiertelna mortadela ciągle straszy - run Forrest run!
      A co do segregacdji poszczególnych dzieci na grupę mleczną i
      bezmleczną to dziecko, które nie chce jeść jajek powinno dostać to
      co maja koledzy, żeby było sprawiedliwie.
    • moni79only Re: Jadłospis! Czy ja jestem jakaś dziwna? 02.09.08, 10:56
      hej,nie jestes dziwna,naprawdę trudno trafić w przedszkolu na takie
      fajne jedzonko,które byłoby optymalne pod każdym względem.mój Kamil
      ma 4,5 roku,już drugi rok chodzi do przedszkola.niestety do innego,z
      racji przeprowadzki.to tam,przyznam,było chyba lepsze
      jedzonko,bardziej urozmaicone.dzis ma np.na sniadanie chleb
      słonecznikowy i do wyboru dżem i jakis ser żółty,a na obiad rosół i
      mielone kotlety plus surówka i kompot.na podwieczorek wafelki
      kakaowe.także średnio.ale te mortadela smazona to
      przegięcie.sad((fuj.Pozdrawiam i życzę zmiany jadłospisu
    • koral777 Re: Jadłospis! Czy ja jestem jakaś dziwna? 02.09.08, 11:19
      mortadela smażona i mnie by zaskoczyła.

      Ale jeśli dziecko nie ma preciwskazań do jedzenia nabiałau to jak
      najbardziej przedszkole jest miejscem gdzie nauczy się jeść
      rózn9ści. Moja już w żłobku miała pasty jajaeczne z natką, biały
      serek z rzodkiewką, pastę z makreli itp. i wdomu wcina chetnie. A
      dzieko koleżanki co nigdzie nie chodzi nie tknęło mojego obiadu bo
      w zupie pływał koperek ... drobniutko pocętysmile, a danie 2 było z
      braczkami i siedziała tyłem do tależy i matka musiała wyskoczyć po
      słoiczek do sklepu smile)).
    • izabellaz1 Re: Jadłospis! Czy ja jestem jakaś dziwna? 02.09.08, 12:27
      Yyyy, no mnie z deczka przeraził wątek o nutelli i bananie, które najchętniej
      poddano by bezpowrotnej banicji ale smażona mortadela też troszkę mi nie pasuje
      do racjonalnego żywienia dziecka. Wolałabym żeby dostała jajko sadzonesmile
      • gajmal Re: Jadłospis! Czy ja jestem jakaś dziwna? 02.09.08, 12:52
        U mojej córki w przedszkolu jedzenie jest pyszne, w przedszkolu tak
        pachnie, że rodzice przychodzący po dzieci pytają się żartobliwie
        Pań czy też nie mogliby wykupić sobie obiadków.
        W zeszłym roku widziałam np. kanapeczki z pastą z makreli - na
        chlebku było masło, zielona sałata, na niej ta pasta, a na górze
        oczy zrobione z rzodkiewek, nosek z ogórka, a buźka z pomidorka.
        Dzieci wcinały aż im się uszy trzęsły.
        U nas nie ma smażonej mortadeli !!! Jest za to przepyszna zapiekanka
        z ryżem, porami, pieczarkami i serem, którą robiłam w domu po
        wzięciu przepisu od Pań kucharek.
        Na śniadania są zawsze oprócz tego co jest danego dnia przewidziane
        w jadłospisie chlebek z masełkiem dla chętnych.
        Do każdego pierwszego i drugiego śniadania zawsze dzieci dostają
        owoce lub warzywa np. marchewkę, surową kalarepę, banany,
        mandarynki, jabłka, winogrona, truskawki - zależy na co jest sezon.
        Zdarza się , raz na trzy miesiące, że na drugie śniadanko dzieci
        dostają wyklęte kanapki z nutelą z jogurtem i owocem, ale nie widzę
        w tym nic złego.
        Obiadki są różne - rybki smażone, kotleciki, gotowane mięska, ale i
        krokiety, placuszki, racuszki, naleśniki, kurczaczki, rozmaite
        zapiekanki, uwielbiane przez dzieci makarony z sosami mięsnym lub
        polewą ze świeżych truskawek. Na śniadania mają jajecznice na
        masełku ze szczypiorkiem, płatki na mleku, gotowaną kiełbaskę,
        kanapeczki itp. Na drugie śniadania to różnie - raz kanapki, czasami
        budyń, kisiel, galaretka, jogurt, serek homogenizowany, czasami
        ciasto drożdżowe upieczone przez Panie, zapiekanki itp.
        Jestem bardzo zadowolnona - to jest przedszkole państwowe, a za
        wyżywienie płaciłam w zeszłym roku 4,50 za dzień.
        • aanniittaa Re: Jadłospis! Czy ja jestem jakaś dziwna? 04.09.08, 12:25
          Chyba mamy dzieci w tym samym przedszkolu?
          • gajmal Re: Jadłospis! Czy ja jestem jakaś dziwna? 05.09.08, 09:58
            Przedszkole w Gdańsku
        • izabellaz1 Re: Jadłospis! Czy ja jestem jakaś dziwna? 05.09.08, 10:46
          U mnie podobniesmile
          Panie też pieką same ciasta, smakowicie wyglądające pulpeciki, kotlety, do
          każdego obiadu dwa warzywne dodatki (jeden z surowych jarzyn, drugi z gotowanych
          na przykład), dużo owoców, jogurty etc.smile
    • weronikarb Re: Jadłospis! Czy ja jestem jakaś dziwna? 02.09.08, 13:48
      Qurcze to ja jestem wyklęta - uwielbiam smażoną martadelę i mój
      synek też smile
      Robie ja tak jak kotlety schabowe smile

      A co do chleba to moj często - gęsto je z samym maslem - bo reszte
      oddaje kolegom/kolezankom bo nie lubi. Tak samo "dzieli" sie
      surówkami/warzywami za którymi nie przepada.

      Jest w domu straszną nieżerą a w przedszkolu zje o 90% więcej jak w
      domu smile)
    • onion75 Re: Jadłospis! Czy ja jestem jakaś dziwna? 02.09.08, 14:15
      o, to jak jest mortadela to zapewne niedlugo pojawi sie jajko w
      sosie chrzanowym i salceson, bo to ten sam worek 'smakowitosci'wink

      a tak powaznie, to wspolczuje, widac nikomu nie chce sie poglowkowac
      co dobrego mozna zrobic 'z niczego', skoro maja nieduzy budzet.
      • lakie Re: Jadłospis! Czy ja jestem jakaś dziwna? 02.09.08, 16:07
        oj oj nie strasz mnie, będę usiłowała krzyczeć na zebraniu ale nie wiem czy coś zdziałam bo widocznie ludziom to pasuje skoro takie menu się powtarza z roku na rok sad
        • lidka73 Re: Jadłospis! Czy ja jestem jakaś dziwna? 02.09.08, 23:58
          A moje dziecko dostaje na podwieczorki i drugie sniadania w państwowym
          przedszkolu,w sezonie bogactwa owoców krajowych,
          -kiwi
          -mandarynkę
          -banana
          -pół pomarańczy!!!
          Teraz! Jak są jabłka,gruszki,brzoskwinie i sliwki oni karmią ich sypanym kiwi.
          Brakuje jeszcze ananasa z puszki. Niewytłumaczalne to dla mnie posunięcia
          intendentki.
          • asa_tadarasa Re: Jadłospis! Czy ja jestem jakaś dziwna? 03.09.08, 11:50
            ja też jestem chyba dziwna. I nawet nie płacz dziecka codziennie
            rano i wieczorem przed pójściem spac jest dla mnie największym
            stersem, a właśnie to wstretne jedzenie. W "naszym" przedszkolu jest
            tylko 1 śniadanie o 8.30. obiad o 12 i podwieczorek o 14.30.
            Sniadanie - wczoraj w rozpisce : kanapka z zółtym serem i
            rzodkiewką. Wjeżdza zatem gruba pajda chleba ze startym żółtym serem
            i uwaga - jednym samotnym plasterkiem rzodkiewki na srodku tejze
            pajdy. Dziś: kanapka z gotowanym jajkiem i rzodkiewką - znów pajda
            chleba z plastrami jajka i jednym plasterkiem rzodkiewki. matko
            przeciez to sie jeść odechciewa, jak teraz jest bogacto pomidorów,
            ogórków, oni im daja jeden plasterek rzodkiewki???? Obiady podobnie -
            obiad pierwszego dnia: grochówka i kluski z serem. Wczoraj rosół
            (zimny ponoc bo dziecko mi poiwedziało) i kurczak z rosołu i
            marchewka gotowana. A dzis kalafiorowa i gulasz z kurczaka z
            ananasem! Co to za gulasz z ananasem, po kiego tam ten ananas z
            puszki???? Czy nie można jakiegos pulpeta, czy kotleta??!!! Jutro
            znów nalesniki z serem. Nie wiem, ale z waszych postów widze, ze to
            chyba zalezy od kucharek i te "nasze" są do niczego. Chyba zabiore
            dziecko z tego przedszkola, bo mi się już odechciało tam chodzić.
            • koral777 Asa-tadaraa? 04.09.08, 11:13

              nie piszesz przypadkiem o menu na Ursynowskim przedszkolu.

              Bo wydaje mi się że o "naszym" przedszkolu piszesz.

              Mi jak narazie takie menu nie przeszkadza, może ten ananas tez jest
              swieży skrojony, ja robię czasem w domu kurczaczka duszonego ze
              smietaną z delikatna posybką curry, dzieko to uwielbia.

              Chciałam sie bardziej zapytac - jesli to dotyczy mojego przedszkola -
              jak tam zachowują sie dzieci, bo ja zostawiam dziecko o 8 i nie
              widzę go cały dzień. Zakładam że skoro widziałaś jak wyglądają
              kanapki to może możesz cos powiedziedziec o dzieciach....

              b3.lilypie.com/O4UDp2.png
              • asa_tadarasa Re: Asa-tadaraa? 05.09.08, 10:34
                Koral777, piszę o łodzi, przykro mi, ze nie mogę ci pomóc...
Pełna wersja