czy debiutanci wychodza na dwor??

03.09.08, 14:09
Witam wszystkie mamy, ktorych maluszki debiutuja w przedszkolu, chcialam
zapytac czy tylko w przedszkolu mojej corki tak jest, czy to normalne w innych
przedszkolach rowniez, ze maluszki juz 3 dzien siedza w sali ... wczoraj Pani
dyrektor mowila ze nie sa w stanie wyjsc z dziecmi bo dzieci sa jeszcze
zagubione, placza itp ... wg mnie gdyby wyszli na dwor dzieci by sie lepiej
bawily i mniej plakaly, bo w ogrodzie poczulyby sie troche jak na placu zabaw
... i ze tam jest wiecej fajnych rzeczy, ze juz nei wpomne o wzgledach
zdrowotnych ... a moze faktycznie nie da sie z placzacymi maluchami wyjsc? jak
jest u Was??
Dzieki za odpowiedzi.
    • zana22 Re: czy debiutanci wychodza na dwor?? 03.09.08, 14:12
      u nas dzieci wychodzą na dwór, a jest to grupa dwulatków
    • sylwiabn Re: czy debiutanci wychodza na dwor?? 03.09.08, 14:12
      U nas wychodzą, od pierwszego dnia
    • ewa_mama_jasia Re: czy debiutanci wychodza na dwor?? 03.09.08, 14:14
      W przedszkolu mojego syna wychodzą codziennie, od pierwszego dnia. A
      nawet podejrzewam że dwa razy dziennie z uwagi na fakt, iż wyjście
      przedpołudniowe jest wpisane w harmonogram dnia a po południu też
      odbieram go z placu zabaw. Publiczne, Warszawa Wola.
    • joanna_poz Re: czy debiutanci wychodza na dwor?? 03.09.08, 14:25
      to nasze przedszkole stosuje dokladnie odwrotną filozofię.
      pierwszy tydzien to glownie zajęcia rekreacyjne w ogrodzie, na placu
      zabaw, bo to -zdaniem pań -wpływa pozytywnie na dzieci i ich
      adaptację w przedszkolu.
      tym bardziej, że pogoda, przynajmniej u nas, sprzyja.
      • jodie22 Re: czy debiutanci wychodza na dwor?? 03.09.08, 14:33
        u nas tez sprzyja, powiedzialabym ze jest idealna i cos mnie trafia jak pomysle
        ze ona siedzi 5 godzin w sali wsrod placzacych dzieci jak wiem ze jej sie w
        przedszkolu najbardziej podoba ten plac zabaw wlasnie sad babcia ja odebrala od
        razu po obiedzie i teraz pojda spac a jak wstanie to juz nie bedzie za wiele
        czasu na spacer ... jakies dziwne porzadki sa w tym przedszkolu, kompletnie dla
        mnie niezrozumiale sad
        • paulina.11 Re: czy debiutanci wychodza na dwor?? 03.09.08, 14:42
          U nas na razie nie wychodzą co średnio mi się podoba, ale co zrobić.
    • izabellaz1 Re: czy debiutanci wychodza na dwor?? 03.09.08, 14:45
      Pierwszego dnia mąż poszedł "podglądnąć" córę na placu zabawsmile
      Mignęła mu przed oczami goniąc jakiegoś chłopca. Nawet nie zauważyła tatusiasmile
      Czyli wychodzą od pierwszego dnia i uważam, że to dobry pomysł.
    • zaba133 Re: czy debiutanci wychodza na dwor?? 03.09.08, 16:01
      w pierwszym dniu były na spacerze, w drugim dniu na placu zabaw
      • kakaiola Re: czy debiutanci wychodza na dwor?? 03.09.08, 16:41
        U nas nie wychodzą. Nie podoba mi się to ale panie tłumaczą że pierwsze 2 tyg
        tak będzie a potem normalnie spacer (plac zabaw) przed drugim śniadaniem. Ja
        małą posyłam na razie na 3 godziny więc i tak jest na spacerze smile
        Pozdrawiam
        • mi_a Re: czy debiutanci wychodza na dwor?? 03.09.08, 16:49
          No właśnie u nas też nie wychodzą z tych samych rzekomo powodów podanych gdzieś
          wyżej. Mnie też się to bardzo nie podoba.Ja swoją zabieram tuż po obiedzie więc
          te spacery sobie odbijamy. Przedszkole Warszawa Ursynów, a Wy?
          • mamamajki3 Re: czy debiutanci wychodza na dwor?? 03.09.08, 17:17
            W naszym tez najmłodsza grupa miała mieć areszt domowy
            przez dwa tygodnie. Dyrektorka tłumaczyła to tymi samymi
            powodami co już podane. Ale chyba jednak grupa nie jest z
            tych mocno płaczących, bo już wczoraj byli na placu zabaw wink
            bardzo mnie to cieszy, bo siedzenie tyle godzin w murach
            przy takiej pogodzie traktuje jako męczenie dzieci.
          • jorn1 Re: czy debiutanci wychodza na dwor?? 03.09.08, 17:52
            U nas niestety tez nie wychodza i tez mi sie to nie podoba, uwazam
            ze na placu zabaw dzieciaki mniej by rozpaczaly. Jutro musze sie
            dowiedziec ile czasu ma trwac ten okres przejsciowy. Pewnie dotad az
            sie ladna pogoda skonczy. Tez Warszawa Ursynow.
            • barakudaa Re: czy debiutanci wychodza na dwor?? 03.09.08, 18:18
              Ojej jakie mądre jestescie no to Wam powiem,ze ze strony
              psychologicznej wyjscie na podworko w czasie adaptacji jest zlym
              rozwiązaniem,Dziecku adaptacje ulatwia stalosc miejsca i rzeczy a
              jak ma sie nabrac tej stalosci jesli jeszcze placze w nowej sali a
              juz go sie chce zapedzic na calkiem nowe podworko....nie wierze ze
              tak same z siebie nagle przestaja plakac,albo sa pod presją i
              zastraszeniem pani ktora zmusze je do wyjscia na podworko a nawet na
              siłe ubiera albo tu sa opisane same wyjątki gdzie peirwszego dnia
              grupa juz jest idealna (ha ha ha).
              • koteczka12 Re: czy debiutanci wychodza na dwor?? 03.09.08, 18:21
                Wychodzą dwa razy dziennie od pierwszego dnia. Córka nie chce wracac
                z przedszkola ("jeszcze na zjeżdżalnię!")
                • gusia210 Re: czy debiutanci wychodza na dwor?? 03.09.08, 18:36
                  w przedszkolu mojego syna też nie wychodzą co mi się bardzo nie
                  podoba i dlatego zostaje tylko 3 godziny i go odbieram bo przeciez
                  jest piekna pogoda i mozemy cały dzień przesiedziec na podwórku co
                  dla mnie jest zdrowsze niż siedzenie w sali.
              • fogito Re: czy debiutanci wychodza na dwor?? 03.09.08, 18:37
                nie trzeba być mądrym, żeby zauważyć, że to lenistwo nauczycieli a
                nie dobro dzieci powoduje trzymanie ich w sali.
                Gdybym ja usłyszała takie 'mundre' wytłumaczenie od dyrekcji to
                chyba bym szanowną dyrekcje śmiechem zabiła.
                W przedszkolu syna dzieci wychodzą na dwór od dnia nr 1. i nie
                wyobrażam sobie innej opcji zwłaszcza, że pogoda była dzisiaj
                bajeczna.
                • barakudaa Re: czy debiutanci wychodza na dwor?? 03.09.08, 18:59
                  fogito napisała:

                  > nie trzeba być mądrym, żeby zauważyć, że to lenistwo nauczycieli a
                  > nie dobro dzieci powoduje trzymanie ich w sali.

                  Taaaaaaaaaa trzeba byc zaprawdę bardzoooo leniwą osobą zeby
                  opanowac 25 zaplakanaych maluchow i dogodzic każdej mamusi gdzie
                  jedna mowi-tylko nie wychodzcie na dwor a druga -wychodzcie na
                  dwor......a ty mądralo jestes teoretykiem tylko jak zauwazylam.
                  PS.Nie jestem nauczycielką ale realistką
                  • luna333 Re: czy debiutanci wychodza na dwor?? 03.09.08, 19:23
                    wychodzą
                  • fogito Re: czy debiutanci wychodza na dwor?? 03.09.08, 19:23
                    nie chodzi o dogodzenie rodzicom tylko dzieciom. Skoro w wiekszosci
                    przedszkoli dzieci wychodza w pierwszych dniach to znaczy, ze mozna.
                    Wszystko zalezy od dobrych checi i organizacji. Na szczescie ja nie
                    musze walczyc o takie podstawowe sprawy dla dziecka, jak ruch na
                    swiezym powietrzu, bo dyrekcja i nauczyciele doskonale to rozumieja.
                    A nasze przedszkole jest takie super, ze u nas tylko rano poplakuja
                    nowicjusze przy pozegnaniu a potem nie ma juz zadnego placzu.
                    • barakudaa Re: czy debiutanci wychodza na dwor?? 03.09.08, 19:28
                      Uwazasz te kilka wpisow za wiekszosc?A ile mam nie ma kompow?
                      Zrobilam sonde wsrod swych znajomych i w moim miescie wiekszosc nie
                      wychodzi i dla mnie to tez jest reprezentatywna proba...
                      • opcja_do_wyboru Re: wszystko w swoim czasie 03.09.08, 19:32
                        "Fogito" wiecej luzu,dzis widzialam jak dwa maluchy polozyly sie na
                        podlodze i mamy same na sile odrywaly dzieci od podlogi i zanosily
                        do sali,uwazasz ze przedszkolanka ubierze te dzieci na wyjscie na
                        dwor chociazby w buciki po dobroci?Co jest lepsze...łyk świezego
                        powietrza czy nakladanie butków na siłe.Ja uwazam ,ze wszystko w
                        swoim czasie.
                        • fogito Re: wszystko w swoim czasie 03.09.08, 19:41
                          Ja jestem wyluzowana, bo u nas takie dantejskie sceny nie maja
                          miejsca. Zreszta w przedszkolu syna dzieci ubieraja buty same i
                          chyba tak powinno byc - w koncu to nie zlobek tylko przedszkole.
                          • mama_kotula Re: wszystko w swoim czasie 04.09.08, 23:45
                            fogito napisała:
                            > Zreszta w przedszkolu syna dzieci ubieraja buty same i
                            > chyba tak powinno byc - w koncu to nie zlobek tylko przedszkole.

                            Fogito, szatnia grupy mojego syna jest obok szatni maluchów. No więc - z tego,
                            co widzę, mniej więcej połowa butów stojących w szatni jest sznurowana. Nie znam
                            trzylatka, który potrafi zasznurować buty. To raz.
                            A dwa - z relacji nauczycielek przedszkolnych - większość trzylatków, które nie
                            chodziły wcześniej do żłobka, nie potrafi się ubrać samodzielnie i założyć
                            butów, nawet takich na rzepy smile
                            • fogito Re: mama_kotula 05.09.08, 09:13
                              To co piszesz to ewidentna wina rodziców. Po jakie licho daja takim
                              maluchom do przedszkola buty ze sznurowadłami skoro wiedzą, że
                              dzieciaki ich same nie zawiążą. W obecnych czasach jest multum butów
                              na rzepy dla dzieci. W przedszkolu syna zawsze na początku roku jest
                              informacja, żeby rodzice zakładali dzieiom buty zapinane na rzepy.
                              Jakos u nas nie ma z tym problemu. A druga sprawa - to obowiązkiem
                              rodziców jest nauczyć dziecko ubierania się zanim przekroczy ono
                              próg przedszkola niezależnie od tego czy chodziło do żłobka czy nie.
                              Moje nie chodziło a buty samo zakłada - na rzepy oczywiście. Wiązane
                              nosi w weekendy.
                              Wszystko można zrobić tylko trzeba chcieć - a jak nawet rodzicom się
                              nie chce to trudno winić przedszkolanki, że im też nie.
                              Ja daję dziecku do przedszkola takie ubranie, które on może łatwo
                              zdjąć i założyć do przebrania - miękkie spodnie dresowe i bluzki bez
                              guzików. Nie daje mu jeansów zapinanych na zamek, bo wiem że są
                              mniej wygodne w zakładaniu.
                              Odrobina wyobraźni i można dziecku ułatwić start w przedszkolu.
                              • wrzeczysamejtakjest Re:fogito 05.09.08, 09:57
                                fogito napisała:

                                > To

                                Wiesz,ze wielu/wiele chcialo przed Tobą zbawiać świat ale ostro sie
                                przejechali?
                                Ciągle uzywasz slowa ja i ja i ja i moje dziecko...ok jestescie
                                super mama i super utalentowane dziecko ale sa miliony mam ,ktore
                                nie sa tak swietnie uswiadomione jak Ty i miliony
                                dzieci "normalnych"...i trzeba z tym życ...i jakoś żyją..
                                • fogito Re:wrzeczysamejtakjest :) 05.09.08, 18:57
                                  Chyba nie chcesz, żebym używała słowa 'ty i twoje dziecko'. Chyba
                                  oczywistym jest opieranie się na własnych doświadczeniach a nie
                                  cudzych.
                                  A nauczenie dziecka samodzielnego ubierania w wieku lat trzech to
                                  żaden wyczyn tylko zwykłe podstawy. I do tego żadnego talentu nie
                                  potrzeba ani też specjalnie dużo czasu.
                                  Gdyby moje dziecko było super utalentowane to już by grało na
                                  skrzypcach i płynnie czytało a zapewniam Cię, że tak nie jest.
                                  Jednakże posłanie dziecka do przedszkola bez nauczenia go
                                  smodzielności to dla mnie jest skrajna nieodpowiedzialność, bo
                                  dziecko jest wtedy jeszcze bardziej zagubione i przerażone, że
                                  czegoś nie może zrobic samo a inni to potrafią.
                                  Z tego co wiem z pampersem na pupie nie przyjmuja do przedszkoli
                                  więc chyba powinni też wymagać od rodziców nauki samodzielnego
                                  ubierania. Bo to super ułatwia życie przedszkolakom.
                                  • ariana1 Re:wrzeczysamejtakjest :) 06.09.08, 10:41
                                    fogito napisała:
                                    > Z tego co wiem z pampersem na pupie nie przyjmuja do przedszkoli
                                    > więc chyba powinni też wymagać od rodziców nauki samodzielnego
                                    > ubierania. Bo to super ułatwia życie przedszkolakom

                                    W takim razie mało wiesz. Albo masz błędne informacje, bo z
                                    pampersem na pupie przyjmują do przedszkola i to wcale nierzadko.
                                    • stopjedzeniustokrotek Re:zalezy gdzie 06.09.08, 12:03
                                      Jesli są do wyboru dzieci odpampersowane to mają pierwszenstwo
                                    • fogito Re:wrzeczysamejtakjest :) 06.09.08, 18:45
                                      Na pewno w przedszolach prywatnych częściej, ale w państwowych to
                                      chyba wyjątkowo. A wiedzę czerpię z tego forum i z własnego
                                      przedszkola, gdzie dzieciaki przychodzą do przedszkola bez pieluch
                                      na pupie smile
                      • fogito Re: czy debiutanci wychodza na dwor?? 03.09.08, 19:43
                        no i to co piszesz potwierdza tylko, ze polskie przedszkola sa
                        kiepskie a kadra nie przygotowana do pracy z dziecmi.
                        Mam nadzieje jednak, ze nawet przeladowane panstwowe przedszkola nie
                        zamieniaja sie w wiezienia.
                        • fogito Re: czy debiutanci wychodza na dwor?? 03.09.08, 19:43
                          to bylo oczywiscie do barakudaa

                          fogito napisała:

                          > no i to co piszesz potwierdza tylko, ze polskie przedszkola sa
                          > kiepskie a kadra nie przygotowana do pracy z dziecmi.
                          > Mam nadzieje jednak, ze nawet przeladowane panstwowe przedszkola
                          nie
                          > zamieniaja sie w wiezienia.
                    • agkowa Re: czy debiutanci wychodza na dwor?? 03.09.08, 19:30
                      U nas też dzieci nie wychodzą i nawet mój synek mówi "I znowu nie
                      byłem na dworze" Ma trochę żal tym bardziej, że z okna sali widzi
                      jak starsze grupy były na palcyku. A dziś po trzecim dniu
                      przedszkola wrócił z katarem sad.
                      Aga i Osek lat 3. Łódź
                      • fogito Re: czy debiutanci wychodza na dwor?? 03.09.08, 19:45
                        nic dodac nic ujac. Matki powinny chyba wziac sprawy w swoje rece i
                        wyegzekwowac okreslone reguly w przedszkolu a nie klasc uszy po
                        sobie kosztem wlasnych dzieci.
                        • aurita Re: czy debiutanci wychodza na dwor?? 03.09.08, 20:04
                          nie wychodza, troche szkoda bo jest ladna pogoda ale w gruncie rzeczy to nie
                          bardzo jest kiedy wychodzic (8-1230). W grupie jest 30 dzieci i nie zazdroszcze
                          paniom.
                          Dzieci maja sie przyzwyczaic do przedszkola a nie do placu zabaw.

                          Nie chce mi sie jakos wierzyc ze 100% trzylatkow lub prawie trzylatkow , samo
                          sie ubiera...
                          • graz.ka Re: czy debiutanci wychodza na dwor?? 03.09.08, 20:12
                            Minimum dobrej woli. Ubierać przychodzą pomagać panie woźne,
                            dyrektor, w maluszkach jest także pomoc nauczyciela. Przypominam, że
                            etat nauczycielski to 40 godzin - ja z koleżanką w okresie
                            adaptacyjnym wspierałyśmy się przez pierwszy miesiąc - jedna godzinę
                            wcześniej przychodziła, druga godzinę dłużej zostawała (codziennie z
                            dziećmi nauczyciel 3-latków pracuje 5 godzin), muiałysmy więc przez
                            dwie godziny 3 osoby do opieki - akurat pobyt na dworze, drugie
                            śniadanko, przygotowanie do leżakowania.
                            No cóż, ale to kwestia współpracy personelu, wyobraźni,
                            odpowiedzialności.

                            A butków na siłę bym nie zakładała smile Przy takiej pogodzie niech
                            posiedzi na ławce lub poleży na kocu w kapciuszkach smile Jak zechce
                            pobiegać to zmieni.
                          • fogito Re: aurita 03.09.08, 21:03
                            przedszkolny plac zabaw i bieganie na powietrzu swietnie dziala na
                            psychike dzieci i na pewno pomaga rozladowac stres zwiazany z
                            rozstaniem z mama bo czas szybciej leci.
                            Co do ubierania to wierzyc nie musisz, ale w przedszkolach
                            montessori tak jest - dzieciaki ubieraja sie same, bo to jest jedno
                            z najwazniejszych zalozen - nauka samodzielnosci.
                            • wrzeczysamejtakjest Re: ble ble ble 03.09.08, 23:27
                              fogito napisała:

                              > przedszkolny plac zabaw i bieganie na powietrzu swietnie dziala na
                              > psychike dzieci i na pewno pomaga rozladowac stres zwiazany z
                              > rozstaniem z mama bo czas szybciej leci.
                              > Co do ubierania to wierzyc nie musisz, ale w przedszkolach
                              > montessori tak jest - dzieciaki ubieraja sie same, bo to jest
                              jedno
                              > z najwazniejszych zalozen - nauka samodzielnosci.

                              Smieszna jestes z tym swoim wkołko Montessori i Montessori tak jakby
                              dzieci z wszytskich innych przedszkoli byly gorsze bo ich mam nie
                              stac na przedszkole za dużą kase i akurat przekroczenie progu
                              przedszkolnego 1 wrzesnia i samodzielnosc w wieku 2,5 -3 latek ma
                              niewiele wspolnego z Montessori tylko zalezy od umiejętnosci jakie
                              posiadlo w domu lub po prostu od dotychczasowego rozwoju dziecka a
                              samodzielność jest rowniez w podstawie programowej nie tylko
                              Montessori ale ogolnie,żadna nowosc....
                              • fogito Re: ble ble ble :))) 04.09.08, 09:48
                                jeśli samodzielność trzylatków to żadna nowość to czemu w większości
                                postów matki piszą, że Panie powinny dzieci ubrać przed pójściem na
                                spacer surprised To absurd jakiś.
                                Tu nie chodzi o pieniądze ale o metodę. Wspomniałam o montessori
                                tylko dlatego, że jest to przedszkole, w którym takie podstawowe
                                rzeczy jak samodzielne ubieranie są egzekwowane od pierwszych dni i
                                nie ma żadnych okresów przejściowych.
                                Jest wiele przedszkoli, które pracują metodą montessori i
                                niekoniecznie wymagaja wywalenia dużej kasy, więc się tak nie
                                irytuj smile
                                I to nie dzieci są gorsze tylko chyba nauczyciele, skoro jedni sobie
                                potrafią poradzić z dziećmi a inni zwalaja na dzieci winę za własna
                                niemoc i lenistwo. Sorki, ale mi gula rośnie jak czytam o tych
                                dzieciach trzymanych w salach godzinami, bo nie ma ich kto ubrać (!)
              • graz.ka Re: czy debiutanci wychodza na dwor?? 03.09.08, 20:05
                W przedszkolu, w który pracuję wychodzą od pierwszego dnia. Akurat
                zabawy w piaskownicy, hustawki, zjeżdżalnia, to coś, co dzieci
                dobrze znają, lubią, co je zajmuje i sprawia im przyjemność. To jest
                ułatwienie adaptacji, a nie przeszkoda.
                Szkoda, ze jako przedszkolanka muszę czytać o tak absurdalnych
                wytłumaczeniach ze strony nauczycieli i dyrektorów.
                • joanna_poz Re: czy debiutanci wychodza na dwor?? 04.09.08, 10:20
                  dokładnie.
                  tyle, że ja w przysłowiu o złej tanecznicy, której wszystko
                  przeszkadza..
                  teraz nie wyjdą na dwór bo debiutanci... zaraz się zacznie jesień i
                  za brzydka pogoda.. no a zimą to już w ogole makabra z tym
                  ubieraniem, kurtki, rękawice itp
                  i tym sposobem wyjście na spacer w wielu przedszkolach urasta do
                  mega problemu i wyjatkowego wydarzenia.

                  tymczasem moj synek idąc do przedszkola codziennie pyta, czy dziś
                  będą na placu zabaw. ku jego uciesze - i radości innych
                  przedszkolaków - na szczecie będąsmile
              • sylwiapiotrowska Re: czy debiutanci wychodza na dwor?? 05.09.08, 22:28
                siedż w 4 ścianach i się adaptuj z ryczącymi dziećmi, powodzenia od
                strony psychologicznej
                • lolcia666 Re: czy debiutanci wychodza na dwor?? 05.09.08, 22:32
                  u córki na razie integrują się w sali
                  muszą się poznać choć troszkę
                  mnie to nie przeszkadza
                  po przedszkolnych zajęciach mogę iść z nią na spacer i też się "dotleni" wink
    • kapoosta Re: czy debiutanci wychodza na dwor?? 03.09.08, 20:52
      nie wychodzą, ale grupa płaczliwa i myślę, że trudno by ją było ubrać i
      wyprowadzić. Jestem w stanie zrozumieć panie nauczycielki, a na spacer jeszcze i
      tak zdążymy pójść.
      • fogito Re: czy debiutanci wychodza na dwor?? 03.09.08, 21:05
        Zal serce sciska, ale dlaczego rodzice nie nauczyli dzieci
        samodzielnego ubierania przed pojsciem do przedszkola. Wlozenie
        butow zapinanych na rzepy, to zadna filozofia nawet dla trzylatka.
        Takie akcje to mi sie ze zlobkiem kojarza.
    • agnieszka_i_dzieci Re: czy debiutanci wychodza na dwor?? 03.09.08, 21:13
      U nas dzieci wychodzą codziennie (raz chyba nie byli,ale padało).
      Tyle,że u dzieci czują się dość pewnie bo mieli dużo dni adaptacyjnych smile
      • moccia1 Re: czy debiutanci wychodza na dwor?? 03.09.08, 21:31
        A i owszem, wychodza 2 razy dziennie. Przestaja plakac jak tylko
        wybiegaja na zjezdzalnie, domki, plastikowe samochodziki i do
        piaskownicy. Swietnie sie tam bawia i chyba latwiej im zapomniec o
        rozlace. Na dworze nie widzialam zadnego placzacego dziecka przez te
        3 dni.
    • alfa36 Re: czy debiutanci wychodza na dwor?? 03.09.08, 21:33
      U mojego synka wczoraj i dzis byli na dworze. Tyle, że po tym dworze moje dziecko zaczęło plakać, bo wczoraj chcial zostac jeszcze na hostawkacha dzis myślał, że kiedy wrócą to ja po niego przyjdę (była 13, wiele mam przyszlo po dzieci).
      • sabko Re: czy debiutanci wychodza na dwor?? 03.09.08, 22:58
        Na razie nie wychodzą i choć troszkę żal ładnej pogody to ja absolutnie
        pretensji do pań nie mam.
        Sama mam dwójkę małych dzieci i doskonale wiem, jak czasem trudno je ubrać i
        wyprowadzić na dwór gdy z jakiegoś powodu oboje płaczą i marudzą. Nie wyobrażam
        sobie zrobienia tego z 28 - ką nawet jeśli są 3 panie w grupie.
    • bazylea1 Re: czy debiutanci wychodza na dwor?? 04.09.08, 09:22
      pierwszego nie wyszli, od drugiego dnia wychodzą i to zdecydowanie
      wpłynęło pozytywnie na moje dziecko, tym bardziej ze w ogródku
      spotkał brata
    • stypkaa Re: czy debiutanci wychodza na dwor?? 04.09.08, 09:51
      Przedszkole publiczne, pod Warszawą - wychodzą 2 x dziennie, przed
      południem, i po podwieczorku.
      I przyznam, że o ile w przedszkolu widziałam płaczące dzieci o tyle
      na placu zabaw nie.
      Moim zdaniem to jest tylko i wyłącznie kwestia nieumiejętności
      przedszkolanek, a nie dobra dzieci. Nie znam dziecka, które by nie
      uwielbiało placu zabaw.
      • meg.3 Re: czy debiutanci wychodza na dwor?? 04.09.08, 22:37
        Zgadzam się. O ile u nas w przedszkolu dzieci płaczą po wejściu do sali to na
        placu zabaw nie. A dodam, ze wychodzimy z maluchami od pierwszego dnia.
        Wychodzimy przed obiadem i po podwieczorku. Przedszkole publiczne w Warszawie.
    • kaskazuza Re: czy debiutanci wychodza na dwor?? 05.09.08, 09:57
      Wychodzą. Wprawdzie na początku przy ubieraniu był płacz, ale za to na dworze
      nie płakali.
    • truscaveczka Re: czy debiutanci wychodza na dwor?? 05.09.08, 10:01
      U nas maluchy wychodzą na taras i tam się bawią. Wczoraj byli od 9:30 do 11:30,
      obiad i z powrotem na taras smile
      Teraz jeszcze ich nie ma, ale pewnie zaraz wyjdą.
      Pracuję w domu i mam widok z okna na przedszkole więc tak sobie łypię wink
    • esi1 Re: czy debiutanci wychodza na dwor?? 05.09.08, 10:31
      U nas wychodzą, tylko pierwszego dnia nie były.
      • jodie22 Re: czy debiutanci wychodza na dwor?? 05.09.08, 12:43
        okazało się że u nas nie było tak źle bo już w środę na troszkę wyszli, ale Mała
        niestety złapała jakiegoś wiruska i do poniedziałku absencja. Ale to co piszecie
        - 2 tygodnie w sali to chyba przesada. Może to też zależy od tego jak jest
        urządzona szatnia i gdzie jest ... może czasami ciężko to zorganizować, nie wiem.
        cieszę się że u nas już chodzą i mam nadzieję że w innych przedszkolach Panie
        też się szybko zorganizuja smile
        pozdrawiam
    • rzustin14 Re: czy debiutanci wychodza na dwor?? 05.09.08, 18:36
      U nas dzieci przez pierwsze trzy dni siedziały w sali,dopiero jak
      Panie poznały imiona i choć troszeczke dzieci to wyszły z nimi na
      dwór. I myśle że jak tylko pogoda na to pozwoli bedą wychodzić
      codziennie.
    • mama303 Re: czy debiutanci wychodza na dwor?? 05.09.08, 22:14
      jodie22 napisała:
      >wg mnie gdyby wyszli na dwor dzieci by sie lepiej
      > bawily i mniej plakaly, bo w ogrodzie poczulyby sie troche jak na
      >placu zabaw

      Oczywiście, że tak, nawet najwieksze płaczki na dworze sie
      uspokajają. Te Panie to jakieś nierozgarnięte - same by tez
      odpoczęły na dworze od tych dziecięcych rozpaczy bo w końcu dla nich
      to tez jakiś stres.
      • madziarka13 Re: czy debiutanci wychodza na dwor?? 06.09.08, 17:47
        mama303 napisała:

        > jodie22 napisała:
        > >wg mnie gdyby wyszli na dwor dzieci by sie lepiej
        > > bawily i mniej plakaly, bo w ogrodzie poczulyby sie troche jak na
        > >placu zabaw
        >
        > Oczywiście, że tak, nawet najwieksze płaczki na dworze sie
        > uspokajają. Te Panie to jakieś nierozgarnięte - same by tez
        > odpoczęły na dworze od tych dziecięcych rozpaczy bo w końcu dla nich
        > to tez jakiś stres.

        dobre... smile)
        sama jestem przedszkolanką i wychodzę z dokładnie takiego samego założenia...
        jak mi dadzą w kość i już nic nie pomaga... "wyganiam" na dwór nawet 3 i 4 raz w
        ciągu dnia..,.
        • mama303 Re: czy debiutanci wychodza na dwor?? 07.09.08, 15:05
          madziarka13 napisała:

          > dobre... smile)
          > sama jestem przedszkolanką i wychodzę z dokładnie takiego samego
          założenia...
          > jak mi dadzą w kość i już nic nie pomaga... "wyganiam" na dwór
          nawet 3 i 4 raz
          > w
          > ciągu dnia..,.

          Wiem co piszę, moja mama to emerytowana przedszkolanka - podwórko
          jest super dla dzieci i pań smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja