mamma_1979
04.09.08, 10:35
Problem z przedszkolem. Jeden z wielu zwłaszcza na początku. Moja mała do tej
pory siedziała z babcią, która mieszka z nami. Nie może teraz zrozumieć
dlaczego musi chodzić do przedszkola podczas, gdy babcia siedzi sobie w domu.
Nie trafia do niej żadne tłumaczenie: że każde dziecko, że zabawa, że nauka
nowych rzeczy....nic...nic....
Atakuje emocjonalnie babcię, miota się okropnie ze swoimi uczuciami, jest taka
strasznie smutna. Próbuje buntu, siły i płaczu przed wyjściem (dziś był odwrót
:przytulając sie do babci krzyczała NIE POZWóL JEJ MNIE ZABRAć!!!!), po czym
zapada cisza......Taka, że boli jak cholera!
Jakich argumentów używać, jaj jej tłumaczyć.....Staram się być dla niej
oparciem, ale dzisiaj to za mało....A boję się, że i to odtrąci stwarzając
dystans także do mnie......
Mam dzisiaj kryzys i wielką ochotę się poddać....