Jak sprawdzić co dzieci jedzą?

04.09.08, 12:56
No właśnie. Odprowadzam dziecko, buzi i do zobaczenia. Odbiera
babcia...i nie wchodzi się do sali tylko pani przez domofon
wywołuje dziecko. Zastanawia mnie jak wygladają posiłki tzn.
chciałabym zobaczyć jak np. na śniadanie są kanapki ile tych
kanapek jest? z czym faktycznie są? czy szynka to napewno szynka a
nie np. mortadela? Nic nie wiem, a od dziecka przecież się nie
dowiem. Dla niego jest mało istotne czy jadł pomodorową czy
ogórkową. Nawet nie wiem jakie sztućce dzieci tam mają małe, duże?
Cholera nic nie wiem. A jak mam się dowiedzieć skoro do sali się
nie wchodzi! A Przedszkole jest państwowe.
    • jenny_curran Re: Jak sprawdzić co dzieci jedzą? 04.09.08, 14:04
      Ja tez nic nie wiem, bo przecież Panie - co zrozumiałe - nie mają
      czasu rozmowy o takich rzeczach, zazwyczaj pytam tylko w biegu czy
      płakał, czy zsikał się, czy spał, czy zjadł. Zakładam, że podają to
      co w jadłospisie i nie dyskutuję sama ze soba czy dobrze i słusznie
      zakładam. Jak zostawał z nianią to też ufałam, ze jest ok, w końcu
      gdyby nie było to moje dziecko dałoby mi znak, że nie jest ok. Ale
      tak jak Ty tu nie dowiem się od dziecka zbyt wiele przecież. No nic,
      w poniedziałek mamy zebranie więc będe pytać ile się da w
      przedszkoluwink.
    • peresia Re: Jak sprawdzić co dzieci jedzą? 04.09.08, 14:05
      W przedszkolu powinien wisieć jadłospis.
      U nas jest wywieszany w poniedziałek z wykazem menu na cały tydzień.
      Jeżeli chodzi o sztućce, to moja trzylatka już od dawna używa dużych
      sztućców.
      • asiaiwona_1 Re: Jak sprawdzić co dzieci jedzą? 04.09.08, 14:12
        W przedszkolu mojej córki też wisi jadłospis na cały tydzień. I
        opisany jest dokładnie tak jak faktycznie jest, czyli, jeśli na
        talerzu jest mortadela smażona z ketchupem (czyli tzw. halgumbely -
        jak to moja córka mówiła) to tak też jest napisane w jadłospisie,
        itp. Jeśli chodzi o sztućce, to są duże. Z tym, że w pierwszej i
        drugiej grupie jedzą łyżką, w trzeciej dochodzi widelec, a w
        czwartej jeszcze nóż.
    • ewa_mama_jasia Re: Jak sprawdzić co dzieci jedzą? 04.09.08, 14:11
      Proponuję na początek porozmawiać z dyrektorką lub z wychowawczynią
      w dogodnym dla niej momencie - a więc nie w trakcie przyprowadzania
      lub odbierania dziecka tylko np. podczas jakiegoś zebrania. A wtedy
      mozna zapytać o wszystko. I nie płakać na forum ze nic nie wiesz.
      • paulina.11 Re: Jak sprawdzić co dzieci jedzą? 04.09.08, 14:14
        U nas wisi jadłospis, jedzenie mają ok, ale mój synek i tak nic nie
        je sad
        • wiosna.7 Re: Jak sprawdzić co dzieci jedzą? 04.09.08, 14:57
          Ja nie płaczę tylko chcę wiedzieć. To moje dziecko do cholery.
          Jadłospis wisi i co z tego jak nie wiem czy to samo im dają. Czy
          dzieci mogą spokojnie zjeść, czy też w biegu bo Panie zaraz
          sprzątają. A zebranie owszem też będzie po 15.09, jak dla mnie to
          za długo. Ale dzięki za radę, przejdę sie do dyrekcji. I jeszcze
          jedno. Jeżeli np. odbieracie dzieci przed obiadem to czy posiłek
          bierzecie dla dziecka "na wynos", bo w przedszkolu kolezanki tak
          można, a jak jest u was. Ba podobno jak dziecko 3 dni choruje to
          rodzice po jedzenie przyjeżdzają do przedszkola?
          • peresia Re: Jak sprawdzić co dzieci jedzą? 04.09.08, 15:28
            > Jadłospis wisi i co z tego jak nie wiem czy to samo im dają. Czy
            > dzieci mogą spokojnie zjeść, czy też w biegu bo Panie zaraz
            > sprzątają.

            Jesteś chyba troche przewrażliowina, a moze przydałoby się więcej
            zaufania?
            Nigdy nie zależało mi i nie zależy, czy dziecko zjadło i ile zjadło,
            i czy zdążyło zjeść, dla mnie nie to jest najważniejsze.
            Odbieram szczęśliwe, roześmiane dziecko i to się liczy najbardziej.

            Jeżeli np. odbieracie dzieci przed obiadem to czy posiłek
            > bierzecie dla dziecka "na wynos", bo w przedszkolu kolezanki tak
            > można, a jak jest u was. Ba podobno jak dziecko 3 dni choruje to
            > rodzice po jedzenie przyjeżdzają do przedszkola?

            A skąd mamy wiedzieć jakie zwyczaje panują w przedszkolu Twojego
            dziecka?
            • madziorek251 Re: Jak sprawdzić co dzieci jedzą? 04.09.08, 21:34
              Nie jest przwrazliwiona tylko ciekawa co sie dzieje z jej dzieckiem przez pól
              dnia.Skoro ciebie nie interesuje co je twoje dziecko i ile je to nie wypowiadaj
              sie o innych.Kazda "prawie"matka sie o to i o inne sprawy martwi szczegolnie
              jesli jest to 3 letnie dziecko ktore nie wszystko opowie dokladnie.a jesli
              chodzi o zaufanie do Pań to bylabym ostrozna,bo niestety zdazaja sie bardzo
              często klamstwa,brzydkie slowa w stosunku do dzieci i antypatia.
              Rowniez moj prawie 3 latek debiutuje.
              POzdrawiam
              • peresia Re: Jak sprawdzić co dzieci jedzą? 04.09.08, 23:41
                madziorek251 napisała:
                .Kazda "prawie"matka sie o to i o inne sprawy martwi szczegolnie

                Zwłaszcza głównie o to, to najczęściej i jedyne zadawane pytania
                nauczycielkom: czy dziecko zjadło i czy nie płakało. To tak, jakby
                przedszkole miało sprawiać jedynie te dwie funkcje.

                > jesli jest to 3 letnie dziecko ktore nie wszystko opowie
                dokladnie.a jesli
                > chodzi o zaufanie do Pań to bylabym ostrozna,bo niestety zdazaja
                sie bardzo
                > często klamstwa,brzydkie slowa w stosunku do dzieci i antypatia.

                Zatem nie pozostaje nic innego, tylko przesiadywanie z dzieckiem w
                sali przez cały czas, wtedy będziesz miała pewność.
                Stuprocentową pewność...

                Dla mnie jedynym "miernikiem" prawidłowo sprawowanej opieki jest
                zadowolone dziecko, oraz zasięgnięta wczesniej opinia o przedszkolu
                u innych mam.
          • grazynarosa Re: Jak sprawdzić co dzieci jedzą? 04.09.08, 18:28
            wiosna.7 napisała:

            > Ja nie płaczę tylko chcę wiedzieć. To moje dziecko do cholery.
            > Jadłospis wisi i co z tego jak nie wiem czy to samo im dają.
            >
            To samo-bo sanepid to sprawdza i musi sie zgadzac....wiec nie
            lamentuj tak albo po prostu zapytaj-bo najgorsi sa ci rodzice ltorzy
            wszystkim wszystko opowiadaja a nie zapytają u samych źrodel-czyli w
            kuchni!!!
            • meg.3 Re: Jak sprawdzić co dzieci jedzą? 04.09.08, 22:16
              Zgadzam się z Tobą. Jadłospis wywieszony dla rodziców musi się zgadzać,
              chociażby jeśli chodzi o wizytę sanepidu- który wiadomo, że się nie zapowiada
              kiedy przyjdzie do przedszkola z wizytą. A Oni sprawdzają wszystko jeśli chodzi
              o posiłki- głównie o ilość kalorii w jadłospisie w danym dniu- tak, że nie
              myślcie, że np. panie kucharki mogą coś podmienić i jeśli jest mięso na obiad to
              też musi być odpowiednia waga porcji na jedno dziecko bo też ważą czy np. podany
              kotlet mielony lub schabowy ma odpowiednią wagę po usmażeniu.
              • betty_julcia Re: Jak sprawdzić co dzieci jedzą? 05.09.08, 00:08
                Mało tego, próbki kazdego posiłku trzymane są w lodówce własnie dla
                Sanepidu, nie wiem jak dlugo ale są. W każdym razie ja myślę ze nikt
                lepiej nie odpowie ci na twoje pytanie niż panie w przedszkolu.
                Poza tym zapytaj dziecka, chyba wie co jadło na obiad i czy mu
                samkowało, czy zdążyl zjeść itp itd. Moje dziecko zdaje mi
                szczegółowe relacje z posiłków. Co do zaboerania obiadów. Nie
                wpadłabym na to... Ale się zastanowięsmile Tak na marginesie i na
                pocieszenie za obiady niezjedzone się nie płaci...
                • wiosna.7 No to napiszę co zobaczyłam! 07.09.08, 10:37
                  W piątek odbierałam dziecko przed leżakowaniem. O 12.00 byłam w przedszkolu.
                  Zobaczyłam panią kucharkę idącą z taką miednicą metalową jak kiedyś były,
                  wypełnioną ziemniakami. Spytałam na jakim etapie jest obiadek, no bo nie chcę
                  przeszkadzać. Właśnie zaczynają teraz drugie danie, odpowiedziała pani. No to
                  czekam. Po 8 góra 10 minutach wychowawczyni wyprowadza mi dziecko przed salę.
                  Mały zaczyna płakać. Pani na to wszystko w porządku zjadł. Mam kilka pytań
                  dlatego rozmawiamy na progu sali. Kątem oka widzę, ze w sali jest posprzątane ze
                  stolików! Jak na Boga wszystkie dzieci mogły zjeść obiad na gwizdek w kilka
                  minut! Pani mnie informuje, że mój syn jest samodzielny i je sam. Jestem w szoku
                  bo zawsze ma czystą koszulkę jak wraca do domu. Jak to możliwe by 4 latek zjadł
                  w 8 minut i był czysty? Mówię Pani, że syn miał duże zadrapanie na skroni,
                  twierdzi że na lezakowaniu, położono go koło kosza i uderzył się w głowę. Na co
                  pani zaczęła pokazywać nerwy, otworzyła drzwi do sali"co jest ewenementem, bo
                  najlepiej żeby rodzić w ogóle tam nie wchodzł", i mówi "warunki mamy jakie mamy!
                  Weszłam do sali przy okazji dostałam opier...od pani "pomocy" , że mam uprzedzać
                  wcześniej, że zabieram dziecko , bo one nie będą rozkładać leżaka. Dziewczyny po
                  8 minutach od drugiego dania, było czysto, leżaki rozłozone i pierwsze dzieci na
                  leżakach. A gdzie np. siusiu itp.? Jak te dzieci mają jeść skoro już podczas
                  obiadu widzą te cholerne leżaki. I na koniec mój syn po wyjściu powiedział, że
                  płakał bo był głodny i chciał jeszcze pojeść. Szybko, bo było najbliżej
                  podjechałam na stację i moje dziecko zjadło hot-doga po "obfitym obiadku w
                  przedszkolu". Czy ja przesadzam?
                  • sabko Re: No to napiszę co zobaczyłam! 07.09.08, 12:27
                    Nie wiem, ale z twojego postu wydaje mi się jednak, że jesteś do przedszkola
                    nastawiona negatywnie.Ja jakoś nigdy nie zastanawiałam się ile czasu mojej córce
                    zajmuje zjedzenie obiadu. Czasem po przedszkolu też coś jeszcze chce zjeść a
                    czasem do kolacji nie jest głodna. Niestety to jest państwowe przedszkole są 2
                    góra 3 panie na około 28- dzieci. Trudno aby miały czas na dokładnie
                    opowiedzenie mamie co zjadł, ile mu to zajęło czasu, dlaczego jest czysty i o
                    co się uderzył ( o ile nie jest to nic groźnego). Jeśli masz aż takie wymagania
                    to pozostaje niania albo prywatne przedszkole gdzie w grupie jest jedynie
                    kilkoro dzieci. Musisz cierpliwie poczekać do zebrania i wtedy możesz pytać do
                    woli o wszystko.
                    Moja Oliwka poszła do przedszkola rok temu jako 2,5 latka, tez przez długi czas
                    nie opowiadała o tym co się w przedszkolu dzieje bo po prostu nie umiała jeszcze
                    budować takich zdań i nazywać pewnych rzeczy.
                    Widziałam jednak, że córeczce krzywda się nie dzieje, jest radosna, staje się
                    coraz bardziej samodzielna, odważna, rośnie i odpowiednio przybiera na wadze a
                    to oznacza dla mnie, ze wszystko jest dobrze i to mi wystarcza.
                  • madziarka13 Re: No to napiszę co zobaczyłam! 07.09.08, 13:07
                    najwyraźniej od samego początku masz zastrzeżenia do przedszkola które wybrałaś
                    dla swojego dziecka i stąd twoja "czepliwość", masz do tego zupełne prawo skoro
                    coś ci "nie gra", jest to zrozumiałe,
                    jeśli ktoś szuka błędów zawsze je znajdzie, nawet w dobrej, poleconej placówce
                    jeśli ktoś chce znajdzie niedociągnięcia, bo wszędzie pracują tylko ludzie, a
                    błędów nie popełnia ten kto nic nie robi.
                    nie znam tego przedszkola i nie mogę się odnieść do tego jakie ono jest
                    ustosunkuję się tylko do tego o czym mogę co nieco powiedzieć:
                    obiad- oczywiście zastanawiające jest to że dziecko w kilka minut zjadło obiad,
                    bo z reguły zajmuje ta czynność więcej czasu, niedobrze że rodzice odbierają
                    dzieci przez domofon (bezpieczeństwo, kontrola nad tym kto przychodzi po dziecko),
                    - odwiedziny w sali w czasie posiłków powinny być ograniczone bo to
                    dezorganizuje pracę która i tak jest wyczerpująca w 2 gr. dla dwu czy trzech
                    osób (dzieci w ilości 20-27), zastanawiające jest to ze dziecko wyszło głodne z
                    przedszkola a miało ochotę coś jeszcze zjeść...
                    leżaki- te rozkłada sie z reguły przed obiadem (w tym czasie dzieci przebywają
                    na placu zabaw, lub w sali gimnastycznej), ty weszłaś do sali w trakcie posiłku,
                    niektóre dzieci jadły szybciej obiad, przebrały się (np. z pomocą pani) zrobiły
                    siusiu i położyły się na leżak, mogły nie mieć ochoty na drugie danie, zajęły im
                    te czynności mniej czasu (takie moje domysły)
                    cyt: "Jak te dzieci mają jeść skoro już podczas
                    > obiadu widzą te cholerne leżaki."
                    nie rozkłada się leżaków podczas obiadu, ponieważ jest to najnormalniej w
                    świecie niebezpieczne, nie wiem jakie są leżaki w twoim przedszkolu, ale w moim
                    są ciężkie, drewniane i podczas rozkładania może podbiec dziecko i przewrócić go
                    na siebie, poza tym jak już pisałam, rozdanie 25 dzieciom obiadu, pomoc w
                    nakarmieniu, wysikaniu się , przebraniu w pizamkę i niejednokrotnie utuleniu na
                    leżaku zajmuje wystarczająco dużo czasu, gdzie tu widzisz miejsce i czas na
                    rozkładanie leżaków??
                    przedszkole jest dla ciebie czymś nowym, każda nowa nieznana nam sytuacja
                    powoduje w nas wzburzenie i niezrozumienie, mam nadzieję ze w twojej sytuacji
                    właśnie o to chodzi i że dokonałaś dobrego wyboru, w końcu każdej mamie chodzi o
                    to by jej dziecko było zadowolone
                    • sabko Re: No to napiszę co zobaczyłam! 07.09.08, 16:25
                      "niedobrze że rodzice odbierają
                      dzieci przez domofon (bezpieczeństwo, kontrola nad tym kto przychodzi po dziecko)"

                      To chyba nie do końca tak, u nas też ten system obowiązuje po prostu sale
                      znajdują się na piętrze i aby rodzice nie musieli biegać po całym przedszkolu,
                      dzwoni się przez domofon i dziecko jest sprowadzane przez pomoc grupy lub
                      starsze schodzi samo. Przed drzwiami wyjściowymi z przedszkola zawsze siedzi
                      pani która ma dyżur i ona kontroluje kto przychodzi po dziecko.
    • mw144 Re: Jak sprawdzić co dzieci jedzą? 08.09.08, 08:18
      Spytaj dziecka. Jeśli Twoje nie potrafi mówić, to spytaj inne z
      grupy, takie które już mówi.
    • betty_julcia Re: Jak sprawdzić co dzieci jedzą? 08.09.08, 11:06
      Hmmm, trudno nie być nastawioną negatywnie do przedszkola jak panie
      nie potrafia normalnie odpowiedzieć tylko się denerwują.

      Nie wiem co ci odpowiedzieć. Wiem jedno, ze moje przedszkole mogę
      chwalić pod niebiosa bo nigdy nie wiedziałam pani zdenerwowanej ,
      nasze są mądre, ciepłe i przesympatyczne. Chętnie wychodzą do
      rodziców i mówią o dzieciach, informują co dziecko zjadło, co
      robiło. Wiedzą o każdym dziecku wszystko i chetnie o tym mówią.
      Dzieci je uwielbiają i widac ze są zadowolone, fajnie czas spędzają
      z paniami.
      Jeżeli chodzi o posiłki, dzieci mają dokładki, o które chętnie
      proszą. Jest jadlospis więc wiem co było, ale mojej corce tak
      wszystko tam smakuje ze sama mi w domu mówi co było i że mam takie
      samo robić.
      N apoczątku troszke dzieci miewały brudne bluzki ale miały
      śliniaczki. Teraz o dziwo moja corka jest zawsze czysta, choć jak je
      w domu sama to wszystkim, nawte rękawami i spódnicą... Wiem, ze
      panie często podkarmiały. U nas o 12.30 dzeci kładły sie do
      leżaczków, które też były rozkładane przez panie.
Pełna wersja