4-latek i j.angielski

05.09.08, 17:54
Czy zapisać dziecko w przedszkolu na zajęcia z angielskiego? Synek
jeszcze nie skończył 4 lat, a w przedszkolu jest możliwość zapisania
go na takie zajęcia (30 zł mies.) Zastanawiam się czy warto go już
angażować w coś takiego, jest bardzo żywym dzieckiem, trudno mu sie
skupić na rysowaniu czy grach, jak więc poradzi sobie na 30-
minutowej lekcji? Zajęcia odbywają się 2xw tyg. na terenie szkoły,
podejrzewam, że w zwykłej klasie. czy nie będą to pieniądze
wyrzucone w błoto? Jakie macie opinie i doświadczenia?
Pozdrawiam, Dorota
    • agulka04 Re: 4-latek i j.angielski 05.09.08, 18:10
      dzieci 3 i 4 letnie nie mogą mieć lekcji dłuzszych niż 15 minut,

      moja Aga chodziła cały zeszły rok w 3-latkach, wogóle nie umiałam
      nic od niej wyciągnąc czy cokolwiek się nauczyła a okazało się na
      zajęciach otwartych, że dużo słówek sie nauczyła,

      podobno do któregoś roku (chyba 6) kształtuje się krtań i jeżeli
      dziecko chociaż trochę ma kontakt z innymi językami (chodzi o
      mówienie) to nawet jak potem to zapomni to później bedzie łatwiej
      nauczyć się wymowy
      • fogito Re: 4-latek i j.angielski 05.09.08, 19:31
        mój synek odkad skończył 2,5 roku chodzi do logopedy na zajecia,
        które trwaja po godzinie. Teraz ma 4,5 i w przedszkolu też ma
        zajęcia trwajace po godzinie. Nigdy nie było problemu z koncentracja
        i 'wytrzymaniem' więc nie sądzę, żebys miała się czym martwić. Na
        pewno da radę. A 15 minut to według mnie za krótko na cokolwiek.
        • sabko Re: 4-latek i j.angielski 05.09.08, 19:48
          W naszym przedszkolu w tym roku wprowadzają darmowy angielski już od maluszków
          czyli od 3 latek.
          Co prawda zajęcia trwają w tej najmłodszej grupie też jedynie 15 min i są
          prowadzone w formie zabawy ale jestem zadowolona, że mała choć osłucha się z
          językiem, może potem będzie miała mniej kłopotów z prawdziwą nauką.
    • mama303 Re: 4-latek i j.angielski 05.09.08, 20:13
      dora.27 napisała:

      > czy nie będą to pieniądze
      > wyrzucone w błoto? Jakie macie opinie i doświadczenia?


      Oczywiście że wyrzucone w błoto, tak uważam. Też tak wyrzucałam smile
      • fogito Re: 4-latek i j.angielski 06.09.08, 08:33
        mój syn ma w tygodniu 15 minut francuskiego i już po pierwszym roku
        śpiewa francuskie piosenki, których ja za chiny nie rozumiem smile
        Myślę, że zawsze warto rozwijać mózg dziecka, bo dla niego to zabawa
        a nie orka na ugorze jak dla dorosłego smile
        • przeciwcialo Re: 4-latek i j.angielski 08.09.08, 11:55
          Moje dzieci ogladaja czasem bajki na Boomerang po angielsku czy
          francusku i więcej słówek sie nauczyły niz na przedszkolnych
          zajeciach.
        • mama303 Re: 4-latek i j.angielski 08.09.08, 20:09
          fogito napisała:

          > mój syn ma w tygodniu 15 minut francuskiego i już po pierwszym
          roku
          > śpiewa francuskie piosenki, których ja za chiny nie rozumiem smile

          Nie wątpię, naprawdę. Dziecko ma bardzo pojemną pamięć. Mam nadzieje
          że je chociaz rozumie.
          Moja też śpiewa angielskie piosenki, które natychmiast zapomina smile
          To nie jest żadna nauka języka - tak uważam.
          • fogito Re: 4-latek i j.angielski 08.09.08, 21:17
            Ale ja nie traktuje tego francuskiego jako nauki na serio - w koncu
            ile mozna sie nauczyc w ciagu 15 minut raz w tygodniu. Kazde dziecko
            ma te zajecia w przedszkolu i w zwiazku z tym moj syn tez. Nie place
            za nie dodatkowo. I tez mam nadzieje, ze on rozumie te piosenki, bo
            ja nauczylam sie nawet jednej od niego ale nie rozumiem smile
            • mama303 Re: 4-latek i j.angielski 08.09.08, 21:51
              fogito napisała:

              > Ale ja nie traktuje tego francuskiego jako nauki na serio

              ale autorce watku chodziło o nauke języka a nie o zabawę w
              wierszyki smile
              • fogito Re: 4-latek i j.angielski 08.09.08, 21:59
                Czepiasz się tongue_out to był tylko przykład, że 15 minut raz w tygodniu
                może dać efekt w postaci śpiewania piosenek. Ale juz 30 minut 2 x w
                tygodniu może dać lepsze efekty. A nad tym właśnie się zastanawia
                autorka postu. Zresztą nauka jakiegokolwiek języka obcego jest dla
                dziecka dobrym ćwiczeniem mózgu i nigdy nie zaszkodzi smile
                • mama303 Re: 4-latek i j.angielski 09.09.08, 20:03
                  fogito napisała:

                  > Zresztą nauka jakiegokolwiek języka obcego jest dla
                  > dziecka dobrym ćwiczeniem mózgu i nigdy nie zaszkodzi smile

                  Może i się czepiam ale chodziło o nauke języka a nie o ćwiczenie
                  mózgu. Do ćwiczeń mózgu nie jest konieczny obcy język smile
                  • fogito Re: 4-latek i j.angielski 09.09.08, 21:18
                    co do prawdziwej nauki to ja wybrałam opcje przedszkola
                    angielskiego, gdzie mówi się wyłącznie po angielsku. Nie wydaje mi
                    się by istaniała jakakolwiek inna opcja nauczenia dziecka obcego
                    języka poza nieustannym gadaniem w tym jezyku w domu lub szkole.
                    Inaczej nauka trwać będzie latami tak jak u dorosłych, bo 2 godziny
                    w tygodniu to zawsze będzie za mało.
                    • mama303 Re: 4-latek i j.angielski 09.09.08, 21:30
                      fogito napisała:

                      > bo 2 godziny
                      > w tygodniu to zawsze będzie za mało.

                      Nieprawda, dwie godziny w tygodniu ale dla 7-8 latka to juz jest
                      coś /chociaz lepiej jak jest ich oczywiście więcej smile/


                      • fogito Re: 4-latek i j.angielski 09.09.08, 22:02
                        hihihi zaczniemy się zaraz licytować smile Połowa sukcesu to nie ilość
                        a jakośc takich lekcji + oczywiście niezastąpiona inteligencja
                        konkretnego dziecka. Bo dziecko może mieć talent do nauki języków
                        lub nie - i żadna ilość godzin mu nie pomoże.
                        Ja zaczęłam się uczyć angielskiego w wieku 8 lat i było to właśnie
                        raz w tygodniu po dwie godziny prywatnych lekcji. Było to
                        wystarczająco, żeby zacząć liceum z jako takim angielskim, ale nie
                        dosyć, żeby nauczyć się płynnie mówić. Nauczylam się biegle mówić
                        dopiero jak zamieszkałam z native speaker'em smile Ale ja nigdy nie
                        miałam talentu do języków.
    • nurowska Re: 4-latek i j.angielski 05.09.08, 21:32
      jest ryzyko, że będzie seplenił. Osobiście uważam, że dziecko
      powinno odróżniać jężyk ojczysty od obcego i dlatego mój syn zacznie
      się uczyć j. angielskiego w drugiej klasie szkoły podstawowej.
      • fogito Re: 4-latek i j.angielski 06.09.08, 08:30
        surprised a skąd taka opinia! Mój syn jest dwujęzyczny i mówi po angielsku
        i po polsku. Nigdy nie seplenił. Znam natomist dzieci mówiące tylko
        po polsku, które seplenią. To chyba zależy od rozwoju aparatu mowy i
        takie rzeczy powinno się korygować u logopedy niezależnie od języka
        w jakim mówi dziecko.
      • alabama8 Re: 4-latek i j.angielski 08.09.08, 11:38
        nurowska napisała:
        > jest ryzyko, że będzie seplenił.

        Ło matko! To chyba mądrość ludowa, co?

        > Osobiście uważam, że dziecko powinno odróżniać jężyk ojczysty od
        obcego i dlatego mój syn zacznie się uczyć j. angielskiego w drugiej
        klasie szkoły podstawowej. >

        Osobiście cię informuję że już roczne dziecko potrafi odróżnić język
        ojczysty od obcego (ew. polski od angielskiego) bez większego
        problemu, więc jak sobie wybrażę twoje biedne maleństwo które może
        mieć z tym problem w wieku powiedźmy 5, 6 czy 7 lat to się
        zastanawiam za którą kanapą on tyle lat siedział?

        Clue problemu to nie od kiedy uczyć, ale jak. Z wypowiedzi na forum
        zamieszczanych przez ostatnie kilka lat wynika że grupowe lekcje
        przedszkole niewiele mają wspólnego z nauką, jest to tylko zabawa z
        inną panią.
        Bardziej zasobni rodzice mogą posłać czterolatka na lekcje
        indywidualne (żadne Helen-Dorony) z dobrym nauczycielem. Można też
        uczyć samemu (o ile zna się język i znajdzie się dobre pomoce
        naukowe - polecam Magic English na DVD). Mi się udało, mój
        pięciolatek rozumie i mówi po angielsku (popełniając oczywiście
        czasem błędy wynikające z odmiennej gramatyki w obu językach, ale
        coraz mniej).





    • mama-smyka Re: 4-latek i j.angielski 06.09.08, 21:40
      Eee tam. Wystarczy trochę poszperać w sieci albo trafić na dobrego lekarza i
      można się dowiedzieć, jak dobry wpływ na rozwój dziecka ma kontakt z obcym
      językiem - zwłaszcza w domu, gdy rodzice mówią do dziecka w dwóch różnych
      językach. Dzieci te nie tylko szybciej mówią, ale generalnie mają lepsze wyniki
      w nauce itd.
      Jestem obiektywna, bo mój mały akurat nie tylko nie zna obcego języka, ale ma
      problemy z polskim - chodzi do logopedy i jeszcze pół roku temu mówił tyle co
      nic - a ma 4 lata.
      Niemniej gdy miał 2 latka chodził na zajęcia Helen Doron i potrafił zanucić
      piosenkę, do dziś zna trochę słówek, generalnie jest osłuchany z tym językiem,
      bo w domu często oglądał bajeczki Baby Einstein.
      Teraz też stanęłam przed problemem - czy pozwolić mu na zajęcia Helen Doron w
      przedszkolu, czy nie będzie go to opóźniać w postępach w j. polskim.
      I zapisałam go - po konsultacji z logopedką. To raptem 20min. (według mnie za
      mało, ale cóż; mały bez problemu skupia się i 45minut), ale gdyby teraz nie
      chodził, za rok miałby duże opóźnienie w stosunku do reszty grupy a poza tym zna
      już materiał z wcześniejszych lekcji, więc będą to dla niego w sumie powtórki.
    • kamme2 Re: 4-latek i j.angielski 08.09.08, 12:48
      Moje chodziły w zeszłym rokujako 3 latki, nauczyłysie w formie
      zabawy piosenek bardzo dużo. Osłuchały się, znaja mase słówek,
      piosenek, kolenndy, wyliczanki, wierszyki i w trkacie wkaacji
      przydały sie choćby grzecznościowe zwroty.
      Chodziły i tym bardziej będą chodzić, niestety czasy mamy takie że
      bez angielskiego cięzko im będzie.
      A co do odróżniania to odróżniaja juz j.polski od innego wink
      co do seplenienia...pierwszy raz o tym słyszę.
      To na pewno nie będą wyrzucone w błoto pieniądze.a zresztą ocenię to
      za parę-parenaście lat wink NA pewno tez nie bede czekała do
      podstawówki w której poziom angielskiego jest fatalny.
      jeśli możesz te pieniądze wydać na angielski (bo to chyba nie są
      duże kwoty wink to polecam smile
    • wiktorka99 Re: 4-latek i j.angielski 09.09.08, 13:40
      Moja córcia od małego jest dwujezyczna, ja polka, mąż anglik który
      mało mowi po polsku.Tak wiec córka z tata po angielsku, ze mna i z
      niania po polsku.
      Zawsze od małego kontakt z jezykiem bedzie procentował w
      przyszłosci.Tak wiec jak macie mozliwosci w przedszkolu to dziecko
      powinni chodzic smile
      • wiktorka99 Re: 4-latek i j.angielski 09.09.08, 13:41
        aha moja corcia uczy sie drugi rok francuskiego, zajecia prywatne,
        przychodzi do niej dziewczyna 2 razy w tyg po 30 min, bawia sie,
        spiewaja pioseneczki,mała bardzo lubi te zajecia.
      • mama303 Re: 4-latek i j.angielski 09.09.08, 20:05
        wiktorka99 napisała:

        > Moja córcia od małego jest dwujezyczna, ja polka, mąż anglik który
        > mało mowi po polsku.Tak wiec córka z tata po angielsku, ze mna i z
        > niania po polsku.

        To jest zupełnie co innego!
        Dziecko które ma na codzień kontakt z dwoma językami /rodzice
        dwujęzyczni/nauczy sie naturalnie dwóch języków. Ale to wtedy nie są
        dla niego języki obce smile
Pełna wersja