Dzieci z katarem w przedszkolu

07.09.08, 15:32
Posyłacie zakatarzone dzieci do przedszkola? Moj 3 latek dostal katar w sobotę rano, chucham na niego i dmucham, ale do jutra mu nie przejdzie. Mogę zostawic go w domu na 2, 3 dni (zawiozę do dziadków), ale nie dłużej (chyba ze pojdę na L4). Mąz twierdzi, że nic to mi nie da, bo będzie tak co tydzień, dwa...
    • e_r_i_n Re: Dzieci z katarem w przedszkolu 07.09.08, 16:05
      Zależy jaki katar.
      Moje dziecko w pewnym momencie swojego życia miało katar przez cały sezon
      grzewczy. Do tego pokasływało. Ot, taka reakcja na bardziej suche powietrze. Ale
      katar był wodnisty, kaszel nie odkrztuszający.
      Jeśli katar nie jest bakteryjny, zielony, to puść do przedszkola i np. zaaplikuj
      przez kilka dni rano i wieczorem syrop z cebuli.
      • sabko Re: Dzieci z katarem w przedszkolu 07.09.08, 16:29
        Tak jak poprzedniczka, moja mała też ma często taki wodnisty katar ( alergia
        bądź faktycznie reakcja na suche powietrze) z takim katarem puszczam bo inaczej
        non stop siedziałaby w domu. Gdy katar robi się gęsty, dochodzi kaszel i ogólnie
        widać, że mała jest przeziębiona zostaje w domu, nawet jeśli nie ma gorączki.
    • protozoa Re: Dzieci z katarem w przedszkolu 07.09.08, 17:35
      Każda z mam doskonale wie, i nie musi być lekarzem, żeby miec taka
      wiedzę, kiedy dziecko ma alergie a kiedy infekcję.
      Dziecko z infekcja ( bakteryjna lub wirusową) natychmiast pozaraża
      kilkoro dzieci. I tak będzie w kółko.
      • wandalina Re: Dzieci z katarem w przedszkolu 07.09.08, 17:56
        Zgadzam sie z przemowczynia. Moja corka i kilkoro innych dzieci w
        trzecim dniu przedszkola zlapala katar, bo ktos przychodzi z
        katarem. Mysle, ze warto teraz wziac to pod uwage, zastanwiajac sie
        nad poslaniem dziecka do przedszkola.
        • boziaj Re: Dzieci z katarem w przedszkolu 07.09.08, 19:21
          > Zgadzam sie z przemowczynia. Moja corka i kilkoro innych dzieci w
          > trzecim dniu przedszkola zlapala katar, bo ktos przychodzi z
          > katarem. Mysle, ze warto teraz wziac to pod uwage, zastanwiajac
          sie
          > nad poslaniem dziecka do przedszkola.

          Obawiam sie, ze to pobozne zyczenia. Córka jest przedszkolakiem od
          tygodnia, ale szczerze mowiac nie posiadalam sie ze zdziwienia w
          jakim stanie dzieciaki są przyprowadzane do przedszkola.
          Straciłam juz złudzenia co do empatii - przynajmniej częsci rodzicow
          (w sensie żeby nie przyprowadzac zakatarzonych dzieci, co by innych
          nie pozarazaly), ale nie moge zrozumiec jak mozna dziecko
          przyprowadzac do przedszkola po prostu chore - z ropnym katarem i
          meczacym produktywnym kaszlem. I to 3-latka, dla którego to
          przedszkolny debiut, wiec sytuacja sama w sobie trudna, nawet przy
          dobrym samopoczuciu.
          • vivien222 Re: Dzieci z katarem w przedszkolu 07.09.08, 20:11
            Wiem od kilku mam, które już przeszły edukację przedszkolną swoich
            dzieci, że katar o 90% dzieci w grupie przedszkolnej w okresie
            jesienno-zimowym - TO STANDARD. I nie należy się łudzić że będzie
            inaczej. Jedyna pociecha w tym że dzieciaki wyrobią sobie odporność
            na różne bakterie, wirusy i w szkole będzie względny spokój.
          • dzwoneczek21 Re: Dzieci z katarem w przedszkolu 08.09.08, 08:11
            Nie możesz zrozumieć-to ja Ci to ułatwię-nie każdy rodzic ma "pod
            ręką" dziadków, za częste opieki nad dzieckiem można mieć kłopoty w
            pracy a i nie każdy lekarz wypisze opiekę na zwykły katar.
            • protozoa Re: Dzieci z katarem w przedszkolu 08.09.08, 12:57
              Ale opieka nad dzieckiem, w tym chorym, jest sprawą rodziców a nie
              kogokolwiek innego.
              Nie rób z lekarza idioty. Widzi w jakim stanie jest dziecko. I
              wypisze zwolnienie na opieke nad chorym małuchem. Jest inna strona
              medalu - niezadowolenie szefów. I z tego powodu większość rodziców
              nie chce brać zwolnień - woli wcisnąć chore dziecko, bo jakoś to
              będzie. I będzie - cała grupa chorych dzieci.
              • dzwoneczek21 Re: Dzieci z katarem w przedszkolu 08.09.08, 13:39
                Pod warunkiem że katar i kaszel uważamy za chorobę.

                Lekarz słysząc że dziecko chodzi do przedszkola i ma katar stwierdza
                że to standard i każe przjść jak pojawi się temperatura.
                Gdybym ja chciała brać zwolnienie na każdy katar mojego dziecka to
                musiałabym zrezygnować z pracy i w takiej sytuacji jest większość
                rodziców.
            • boziaj do dzwoneczek 08.09.08, 13:23
              napisalas pod moim postem, wiec chyba do mnie (?)
              w takim razie przeczytaj prosze uwaznie jeszcze raz: nie pisałam
              o "zwykłym katarze" (swoją drogą to co jest zwykly katar: wirusowy,
              bakteryjny czy alergiczny?) tylko o dziecku z mokrym meczacym
              kaszlem i ropnym katarem
              i ja tez nie mam pod reka dziadków czy innej opieki, niemniej nie
              poslalbym dziecka w takim stanie do przedszkola - juz nawet nie ze
              wzgledu na dobro innych dzieci, choc IMO to tez istotne (nie wiem
              czy w ogóle takie cos bierzesz pod uwage), ale ze wzgledu na dobro
              wlasnego dziecka
              • dzwoneczek21 Re: do dzwoneczek 08.09.08, 14:02
                Brałam pod uwagę dobro innych dzieci tylko nikt nie brał pod uwagę
                dobra mojego dziecka. Więc niestety, owszem jeżeli pojawia się
                temperatura zostajemy w domu a jeżeli nie ma temperatury - paczka
                chusteczek i do przedszkola.
                • boziaj Re: do dzwoneczek 08.09.08, 14:50
                  a skąd wiesz, ze nikt nie bral pod uwage?? sprawdzalas liste
                  obecnosci i wszystkie dzieciaki byly obecne mimo ze przeziebione?
                  moze jednak kilku sztuk brakowalo wink
                  zawsze najbardziej widac te najbardziej chore i niestety czasem
                  wystarczy 1 chore dziecko malo odpowiedzilanego rodzica, aby za
                  chwilke pół grupy chorowało
                  ale to nie znaczy ze wszyscy mamy postepowac tak samo głupio

                  > Brałam pod uwagę dobro innych dzieci tylko nikt nie brał pod uwagę
                  > dobra mojego dziecka
                  a takim zalozeniu to niestety tylko kazdy bedzie myslal o wlasnych 4
                  literach
                  • dzwoneczek21 Re: do dzwoneczek 08.09.08, 15:50
                    Niestety takiego bezwzględnego podejścia nauczyli mnie sami rodzice. Ja też na
                    początku kariery przedszkolaka mojego dziecka na każdy katarek reagowałam wizytą
                    u lekarza i wyproszoną opieką. Efekt: trzy opieki w ciągu miesiąca w "sezonie
                    chorobowym", zaprowadzałam zdrowe dziecko i po 3 dniach powtórka bo dzieci w
                    przedszkolu zasmarkane i kaszlące. Więc dałam sobie spokój i moje też chodzi
                    zasmarkane i kaszlące do momentu pojawienia się temperatury.Mała uodporniła się
                    na tyle że po prostu taki stan przechodzi.
    • jaque Re: Dzieci z katarem w przedszkolu 07.09.08, 19:56
      Ja posyłam - pod warunkiem, że nie mają stanu podgorączkowego, złego
      samopoczucia itd. Posyłam, bo jest to w przedszkolu tolerowane, robi tak
      większość rodziców. Dzięki temu frekwencja w grupie w ubiegłym roku była całkiem
      niezła smile Większość dzieciaków chodziła zasmarkana praktycznie non stop, ale
      jakoś nic poważniejszego się z tego nie wykluwało. I oby tak pozostało smile
      • alfa36 Re: Dzieci z katarem w przedszkolu 08.09.08, 07:26
        Jednak nie wysyłam, choć może jestem nieco przewrazliwiona. Młody ma jeszcze trochę katar (choć moje dwudniowe kurowanie przynioslo już efekt). Nie widiałam do tej pory zakatarzonego dziecka w grupie, choć to pewnie przypdek. Nie będe ryzykowac. Tyle, że ewidentnie moim zdaniem ten katar to wynik przegrzania i to wlasnie w przeszkolu (a ściślej na placu zabaw- moje dziecko jest bardzo ruchliwe, czego nie wzieła pod uwagę pani ubierając go na dwór). Niestety nie da sie tego uniknąć.... ta liczba dzieciaczków w grupie mnie przeraża.
    • jade_adas2 Re: Dzieci z katarem w przedszkolu 08.09.08, 14:07
      Ja nie posłałam, ale u mojego katar=zapalenie oskrzeli po 1 dniu.
      Właśnie po 4 dniach w przedszkolu siedzi w domku do końca tego
      tygodnia sad

      Pozdrawiam,
      Jade
    • dzwoneczek21 Re: Dzieci z katarem w przedszkolu 08.09.08, 14:15
      Zadziwia mnie jeden fakt - wszystkie mamy piszące tu nie posyłają
      swoich dzieci zasmarkanych do przedszkola, no i oki, chwała im za
      to. Tylko jakimś dziwnym trafem w sezonie jesienno-zimowym wszystkie
      dzieci w przedszkolu zakatarzone i kaszlące.
      • jade_adas2 Re: Dzieci z katarem w przedszkolu 08.09.08, 14:51
        Nie wiem. U mnie w przedszkolu nie widziałam na razie kaszlących i
        zakatarzonych. Mam nadzieję, że nie zobaczę.

        Pozdrawiam,
        Jade
        • dzwoneczek21 Re: Dzieci z katarem w przedszkolu 08.09.08, 15:41
          No to poczekaj na listopad, grudzień.
    • annjan Katar to wirusowa choroba.... 08.09.08, 14:19
      Katar jeśli nie jest alergiczny - jest WIRUSOWY i takie dziecko
      zaraża kichaniem i prychaniem. Twojemu dziecku może przejść bez echa
      a inne będzie miało z kataru zapalenie oskrzeli. Ja płaczę i płacę
      niestety dodatkowo opiekunce i nie posyłam małego do przedszkola.
      Średnio 10 dni w miesiącu nie chodzi bo cały czas coś łapie.A mama
      moja nie żyje i nie mam go z kim zostawić. Ale co mam zrobić...? Mam
      nadzieję na konsekwentne odsyłanie z przedszkola przez pracowników
      placówki dzieci zasmarkanych i kaszlących do domu. Nie dyskutuję czy
      to coś da że dzieci chore nie będą wysyłane do przedszkola, a tym
      którzy z lekką ręką wysyłają takie dzieci proponuję popołudnia
      spędzać z nimi w poczekalni w przychodni - wtedy wg takiego myślenia
      napewno się wychoroują i uodpornią.
      • schiraz Re: Katar to wirusowa choroba.... 08.09.08, 15:11
        Doskonale cię rozumiem i się z toba zgadzam. W naszym przedszkolu na wniosek
        wielu rodziców, dzieci z katarem czy kaszlem nie są przyjmowane rano. Chyba, że
        dziecko ma zaświadczenie od lekarza, że ten właśnie katar ma podłoże alergiczne.
        • protozoa Re: Katar to wirusowa choroba.... 08.09.08, 15:19
          I to jest jak najbardziej słuszne Patrzę na to z perspektywy wielu
          lat.Moje dzieci juz baaaardzo dawno wyrosły z wieku przedszkolnego.
          Chorujące dzieci powinny miec zakaz wstepu do przedszkola z kilku
          powodów - zarażanie innych, pogarszanie swoego stanu zdrowia,
          dezorganizację zajęć ( pani wyciera nosy zamiast prowadzić zajęcia).
          Wystarczy.
          Katar alergiczny od wirusowego rozpozna każda mama. Niepotrzebny
          jest do tego lekarz. A zaświadczenia są przednim pomysłem. Nie ma
          furtki, że to alergia.
          A tak na marginesie - te "alergie" są dość specyficzne, najczęściej
          niewiele mają wspólnego z jakimkolwiek alergenem , znacznie więcej z
          wirusami.
          • iwonabw Re: Katar to wirusowa choroba.... 08.09.08, 16:21
            Protoza jako lekarz powinnaś mieć wiedzę, ze dzieci alergiczne są
            mniej odporne i bardziej podatne na infekcje wirusowe. Zwykle jednak
            katar zaczyna się od jakiegoś alergenu, u nas na przykład od
            roztoczy. Niestety nie wyeliminuję roztoczy z przedszkola, tak więc
            dziecko moje będzie chodziło z katarem.
            • protozoa Re: Katar to wirusowa choroba.... 09.09.08, 07:52
              Piszesz o dwóch róznych rzeczach.Dzieci mające alergię bywają mniej
              odporne. Powodów mniejszej odporności jest więcej niz tylko alergia.
              Jak wygląda katar alergiczny i jakie jest przy nim samopoczucie
              dziecka i jak wygląda katar wywołany przez infekcję widzi każdy
              rodzic. Nie musi byc lekarzem.
              I o ile w przypadku alergii wysyłjąc dziecko do przedszkola
              szkodzisz tylko jemu ( większa podatność na infekcje) o tyle gdy
              jest przeziębione - szkodzisz i jemu i innym.
      • bri Re: Katar to wirusowa choroba.... 09.09.08, 15:54
        Rany, dziecko może wyglądać jeszcze na kompletnie zdrowe a już
        zarażać. Więc nawet jeśli dzieci z katarem nie pojawią się w
        przedszkolu, nie unikniecie chorób. Taka ospa dajmy na to - z ospą
        nikt dziecka do przedszkola nie przyprowadzi przecież, ale jak
        chorują dzieci to jest zwykle mała epidemia.

        Moja córka z przezroczystym katarkiem do przedszkola chodzi. W tym
        roku katar pojawił się po 1 dniu w przedszkolu - nie sądzę, żeby był
        spowodowany zarazkami. Raczej chodzi o to, że się spociła w sali a
        potem wyszła na dwór.
        • jorn1 Re: Katar to wirusowa choroba.... 09.09.08, 16:21
          Dokladnie tak. Dziecko moze juz zarazac mimo ze zadnych oznak
          choroby, nawet kataru, jeszcze nie widac. Ja z przezroczystym,
          wodnistym katarem bede syna posylac do przedszkola. Zreszta nigdy
          wczesniej nie izolowalam go od dzieci zakatarzonych czy kaszlacych.
          Efekt jest taki ze zwykle sie nie zarazal, a jak juz to zawsze
          konczylo sie tylko na przeziebieniu, nigdy nie rozwijalo sie w nic
          powazniejszego. Ucze go czesto myc rece, nie brac niczego do buzi,
          nie jesc cudza lyzka itp. Wiem ze choroby w pierwszym roku
          przedszkola beda i nie da sie tego uniknac.
          • joxanna Re: Katar to wirusowa choroba.... 09.09.08, 16:41
            Moje dziecko w zeszłym roku chodziło do żłobka we Francji. I tu była odwrotna
            sytuacja - lekarze i żłobek raczej mniej odpornym dzieciom zalecali doleczanie,
            izolowanie i wzmacnianie. A dzieci, które wirusy przechodzą zwykłym katarem, czy
            lekkim kaszlem (bez gorączki, nieosowiałe, z normalnym zachowaniem i apetytem)
            jak najbardziej miały wstęp do przedszkola. Rodzice też nie mieli nic przeciwko
            temu. Raczej podejście jest takie, że ileś tych wirusów jest (podobno około 100,
            ale nie wiem skąd taka informacja) i po prostu dziecko musi je przechorować.
            Gdyby w PL pojawił się dorosły kosmita to też by przechorował te wirusy i nie
            dostałby zwolnienia na okoliczność kataru.
    • pamelia Re: Dzieci z katarem w przedszkolu 08.09.08, 15:13
      Starszego syna poczatkowo nie wysyłałam z katarem - było mi po
      prostu głupio, ze moje dziecko, mimo iż nie czuło się w sumie
      szczególnie źle, będzie kichać i prychać w grupie a ja mam udawać,
      że tego nie widzę?.. Ale przeszło mi to po pół roku, ponieważ młody
      po 1-2 tygodniowej nieobecności wracał do p-la i za 3 dni miał katar
      złapany od kolegi w grupie sad - przy czym ów kolega chodził z tym
      katarem przez dwa tygodnie...kiedy mój siedział w domu. Odpusciłam,
      bo w ten sposób moje dziecko do przedszkola nie chodziło by prawie
      wcale. Inni rodzice nie mieli skrupułów i wręcz dziwili się, że z
      powodu kataru trzymam dzieciaka w domu. No to przestało mi się
      uśmiechac płacenie za miejsce w p-lu i jeszcze opiekunce (dużo
      więcej. Trudno samemu zbawiać swiat...
    • iwonabw Re: Dzieci z katarem w przedszkolu 08.09.08, 16:17
      Tam, z samym katarem wysyłam. Jak dochodzi do tego kazel to
      oczywiście nie. Moja córka jest alergiczką, tak więc katar
      towarzyszy jej prawie non stop.
    • eny79 Re: Dzieci z katarem w przedszkolu 08.09.08, 16:31
      Moj syn jak jest chory (do choroby zailczam takze katar wirusowy) zostaje w
      domu. I nie dlatego ze obawiam sie o inne dzieci, ale dlatego ze obawiam sie o
      niego.
      • ala.0 Re: Dzieci z katarem w przedszkolu 09.09.08, 09:12
        Moja córka ma słaby katar i kaszel na tle alergii,z tym ,że katar zazwyczaj
        słaby ,za to kaszel nasilony. Nie zgadzam się ze stwierdzeniem ,że każda mama
        potrafi rozróżnić na jakim tle są te objawy ,niedoświadczonej mamie nie jest
        wcale tak łatwo
        • zales239 Re: Dzieci z katarem w przedszkolu 09.09.08, 09:24
          Jak rozróżnić katar na tle alergicznym a katar powstały w wyniku
          infekcji.
          Ja mam 3 dzieci i wcale dla mnie nie jest to takie proste.
          Odpowiecie mi na to pytanie dziewczyny?
          • ala.0 Re: Dzieci z katarem w przedszkolu 09.09.08, 09:48
            W naszym przypadku -katar jest wodnisty ,kaszel duszący nasila sie pod wieczór i
            nad ranem ,w ciągu dnia słabnie
          • bakoma1 Re: Dzieci z katarem w przedszkolu 09.09.08, 09:49
            ano tak rozróżnic jak pisały dziewczyny wyżej: alergiczny albo taki od
            przegrzania to katar wodnisty, bezbarwny. dziecko ogólnie jest w stanie dobrym,
            biega, smieje się,dobrze je, ma energię, przesypia noc. Katar wirusowy lub
            bakteryjny to katar lepki, często zielony (klasyczne "gluty"), dzieciak jest
            osowiały, wyraznie gorzej się czuje. ja tez mam troche dzieci i naprawdę nie
            wiem jak mozna nie widziec, ze dziecko jest chore.
            • ala.0 Re: Dzieci z katarem w przedszkolu 09.09.08, 09:53
              Zapomniałam dodać ,że nie ma temperatury i dziecko jest w dobrej ogólnej kondycji
              • ala.0 Re: Dzieci z katarem w przedszkolu 09.09.08, 10:00
                Tak ,tylko na początku nawet przeziębienie zaczyna się wodnistym katarem i
                kichaniem a tzw,,zielone gluty''pojawiają sie dopiero po kilku dniach infekcji,,
                oraz suchym kaszlem,który dopiero po jakimś czasie się rozwija ,,więc dziecko
                zaraża już wcześniej jeżeli to wirus a nie alergia
                • e_luska2 Re: Dzieci z katarem w przedszkolu 10.09.08, 13:58
                  Ja mojego syna posyłam z katarem, bo robią tak wszyscy rodzice. Nie
                  każdy ma możliwość zostania z dzieckiem w domu lub podesłanie go
                  jakiejś babci. W zeszłym roku w grupie maluchów miałam skrupuły -
                  obecnie już ich nie mam.
                  Pozdrawiam!
Pełna wersja