Przedszkole, choroby i małe dziecko...

08.09.08, 09:31
I co tu zrobić??? Łudziłam się, że starsza córka nie będzie przynosić chorób (za bardzo), długo pracowałam nad jej odpornością, a tu proszę, 1 dzień w przedszkolu, a potem 2 tygodnie w domu. Na dodatek zaraził się też mój czteromiesięczny synek, i należy się spodzieqwać, że będzie tak za każdym razem, gdy mała coś załapie. Mam więc dylemat - zostawić ją w przedszkolu, czy na razie sobie odpuścić? Strasznie ciężko mi podjąć tę decyzję, bo jaka by ona nie była, będę miała wrażenie, że któremuś dziecku coś odbieram - córce kontakt z rówieśnikami, którego bardzo potrzebuje, a synkowi zdrowie. Poradźcie, co zrobić, jak to było u was z tym przedszkolem, gdy w domu było małe dziecko?
    • ala.0 Re: Przedszkole, choroby i małe dziecko... 08.09.08, 09:42
      Ze słabym katarem i kaszlem bez temperatury posyłam.Córka ma też kaszel na tle
      alergicznym ,,więc często jest to tak pół na pół.Trochę od przeziębienia ,trochę
      od alergi.Dzieci w przedszkolach chorują tego się nie uniknie.Jeżeli widzę ,że
      objawy się nasilają ,mimo domowego kurowania ,,zostawiam w domu.Wolę dmuchac na
      zimne ,niż miałoby się to rozwinać w coś poważniejszego.Ze względu na córkę,na
      dzieci w przedszkolu i na małego w domu ,ma 2 latka.
      • malkowa Re: Przedszkole, choroby i małe dziecko... 08.09.08, 09:53
        Mam na myśli... czy małą w ogóle wypisać z przedszkola. Z katarem i kaszlem bym nie puściła, sory, ale uważam , że to nieodpowiedzialne. U jednego dziecka jest to tylko katar i kaszel, a u drugiego, ze słabszą odpornością - zapalenie oskrzeli i antybiotyk.
        • dzwoneczek21 Re: Przedszkole, choroby i małe dziecko... 08.09.08, 11:02
          Nieodpowiedzialne?!-grubo przesadzone stwierdzenie. W sezonie
          jesienno - zimowym kaszel i katar w przedszkolu to standard.
          • anna-t220 Re: Przedszkole, choroby i małe dziecko... 11.09.08, 14:29
            To jest bardzo nieodpowiedzialne. Ja mojej corce zapeniam inna
            opieke w czasie choroby (a katar i kaszel nie sa zdrowymi objawami).
            Bardzo mnie wkurza egoizm takich matek jak Ty... Ale co zrobic: 'sa
            ludzie i mlotki".
        • asik37 Re: Przedszkole, choroby i małe dziecko... 08.09.08, 15:15
          uważam podobnie....jednak prawdą jest,że dzieci zakatarzone w p-lu
          to standard. Wkurza mnie to..ale świata nie zmienię. Rodzice
          przyprowadzaja naprawdę chore dzieci...bo nie mają z nimi co zrobić.
          Jesli Twoje młodsze dzicko łagodnie znosi infekcje...pozostwiłabym
          starsze dziecko w p-lu ale jesli ma słabszą odporność i cięzej znosi
          choroby rozwazyłabym rezygnację z p-la.
          • sabko Re: Przedszkole, choroby i małe dziecko... 08.09.08, 16:03
            U mnie było tak 2,5 latka do przedszkola a 3 miesięczny synek w domku. Nie mogę
            powiedzieć, ze nie chorowali w ogóle ale nie było tak źle. Zazwyczaj kończyło
            się na niegroźnym katarku. Oczywiście Jaś chorował bardziej, niż Oliwka w jego
            wieku na ale może jak on pójdzie do przedszkola będzie już odporniejszy smile
            Teraz drugi rok przedszkola zaczynamy pechowo bo już po 3-cim dniu mała
            przyniosła katar, jej przeszło po 2 dniach a ja rozłożyłam się na dobre,
            obserwuję Jaśka i mam nadzieję że jakoś mu się uda nie zarazić.
            szczęśliwa mama Oliwki ( 08.03.2005) i Jasia ( 21.05.2007)
        • schiraz Re: Przedszkole, choroby i małe dziecko... 08.09.08, 19:37
          Super, że ktoś jeszcze myśli tak jak jasmile Ja też uważam, że puszczanie chorego
          dziecka do przedszkola to nieodpowiedzialność. No i wygodnictwo rodziców na
          zasadzie: płacę to ma chodzić, a jak zarazi pół grupy to nie mój ból. U mojego
          Syna choroby z czasem bardzo złagodniały, najgorzej i tak mam ja jak się zarażę,
          on katar i kaszel przechodzi na wit c i wapnie a u mnie kończy się
          antybiotykiem. Dla mnie to jeszcze jeden powód dla zostawienia go w domu. Na
          własnym przykładzie widzę, że wirus z lekkiego kataru i kaszlu u jednej, może
          dać zapalenie oskrzeli u drugiej osoby.
    • bartik7 Re: Przedszkole, choroby i małe dziecko... 10.09.08, 20:56
      małe dzieci są narazone na choroby więc nie powinny do 5 lat
      przebywać w przedszkolach
    • roballka Re: Przedszkole, choroby i małe dziecko... 11.09.08, 15:10
      Mój syn przynosił z przedszkola prawie wszystko przez pierwszy rok.
      Córcia (mająca wtedy gdy zaczął chodzić do przedszkola 4 miesiące)
      chorowała razem a nim. On wyrósł, a ona teraz w przedszkolu nic nie
      łapie (a zakaźne ma prawie wszystkie za sobą). Pozdrawiam
    • iwonabw Re: Przedszkole, choroby i małe dziecko... 11.09.08, 19:27
      Kiedy moja starsza córeczka poszła do przedszkola, młodsza miała
      rok. Oczywiście chorowały obie na wszystko tak samo. Nie ma co się
      łudzić, że tak nie będzie. Jednak nie zdecydowałam się na zabranie
      córki z przedszkola, mimo sugestii pediatry. Teraz młodsza poszła do
      przedszkola i mam nadzieję, że już swoje przechorowała i choć teraz
      ominą nas choroby.
      • sarna73 Re: Przedszkole, choroby i małe dziecko... 11.09.08, 21:06
        syn poszedł 1 rok do przedszkola kiedy corcia miała 2 mies, chorowali razem
        równo, ale nie byly to jakies ciezkie choroby, katary, kaszle, z tym ze ze
        wzgledu na coreczke przytrzymywalam synka w domu po infekcji dluzej, zeby
        organizm sie wzmocnil, i zabralam go z przedszkola na grudzien i styczen,
        bodajze w lutym przeszli razem ospę potem na wiosnę tez jakies infekcje,
        mam nadzieje ze corka kiedy sama pojdzie do przedszkola bedzie juz mniej chorowala,
    • malkowa Re: Przedszkole, choroby i małe dziecko... 12.09.08, 15:57
      Zdecydowałam się jednak nie zabierać małej z przedszkola... Tak czy inaczej, ten okres chorobowy musimy przejść prędzej czy później, więc chyba nie ma co odwlekać... A synek jest cały czas karmiony piersią, i będzie do roku, więc liczę, że w miarę łagodnie będzie przechodził infekcje. Cóż, pożyjemy, zobaczymy...
Pełna wersja