Nowa pierwsza klasa-dno i wodorosty...

10.09.08, 08:51
Moja siostra zdecydowała sie posłac dziecko nie do starszakow a juz
do szkoły,posluchala sie o naiwnosci,tych wszystkich zapewnien pani
minister o tego pozytywach.I co sie okazalo "w praniu"?Rowny start
sprowadzil sie do 29 osobowej klasy w ktorej znajduja sie dzieci
zarowno 6 ,jak i 7 letnie,kilkoro takich ktore chodzily do
przedszkola wczesniej ,jak i takie chowane przez babcie w domu a
wiec o bardzo roznym stopniu samodzielnosci i wszelakich umiejętnosci
(woadomo,wiekszosc babć wyręcza w roznych czynnosciach).Pani sie
miota miedzy wszystkim starając sie opanowac dzieci (jak zaczac
pisac literki jak niektore dzieci nie umieją trzymac ołówka?).Szkoła
ładna i nowoczesna w duzym miescie ale zabawek w sali o polowe mniej
w przedszkolu,szaro-bury dywan i szafki pamiętające sekretarza
Gierka.Jest środek drugiego tygodnia a "szkolne" dzieci kursują sala-
boisko,tymczasem w "starym" przedszkolu dzieci zdążyły zaliczyc
wycieczke na działki w celu podziwiania jesiennych plonow jak
mysle,wizyte grupy policjantow i wycieczke na pobliskie skrzyzowanie
oraz oglądanie wyposazenia radiowozu ,no i są codzienne zabawy na
dobrze wyposazonym placu przedszkolnyn.
Ta reforma jest nieprzemyslana i bez odpowiedniego
zaplecza.Prynajmniej powinien byc jakis podzial dzieci ze wzgledu na
umiejetnosci ale jak to rozwiązac,sprawdzian w tym wieku???Chore to
wszystko...To sa rowne szanse?Sadzanie w jednym rzedzie dziecka w
nowej pierwszej klasie,ktore nie umie trzymac nawet ołówka z takim
ktore pisze juz bezbłędnie literki?No niestety ,dla tej drugiej
chyba okaże sie to cofaniem w rozwoju.Siostra staje na glowie,zeby
dziecko wrociło do starszakow do dawnego przedszkola ale marne
szanse...niektorzy rodzice już "szumią",nie tego sie spodziewali...
    • makurokurosek Re: Nowa pierwsza klasa-dno i wodorosty... 10.09.08, 09:02
      przepraszam ale kogo to jest wina że sześciolatek nie umie trzymać ołówka w
      ręce, że nie potrafi narysować szlaczka, bo chyba nie pani minister. Wybacz ale
      zajęcia plastyczne sa już prowadzone w żłobku, jeżeli jacyś rodzice nie
      przywiązują wagi do rozwoju własnego dziecka to nawet odroczenie o kilka lat
      obowiązku szkolnego nie wyrówna jego szans. Co sie tyczy zabawek, nie od dziś
      wiadomo że zerówka szkolna różni sie od zerówki przedszkolnej i jest bardziej
      nastawiona na naukę niż na zabawę. W zerówce przedszkolnej dziecko spędza około
      8h podczas gdy w zerówce szkolnej około 5h.
      • barakudaa Re: Nowa pierwsza klasa-dno i wodorosty... 10.09.08, 16:08
        Aaaaa a niektore mamy tak sie rwą do szkoły hehehe...nie biorą pod
        uwagę powyższego...
        • joxanna Re: Nowa pierwsza klasa-dno i wodorosty... 10.09.08, 16:51
          Proszę się nade mną nie znęcać, tylko wyjaśnić bo nie wiem, ale jestem ciekawa...

          Czy ta reforma, że do pierwszej klasy razem idą 7-latki i pół rocznika 6-latków
          (czy jakoś tak) nie miała się zacząć dopiero za rok? A teraz są po prostu
          zerówki w szkole dla 6-latków i normalna 1 klasa dla 7-latków?
          • agulka04 Re: Nowa pierwsza klasa-dno i wodorosty... 10.09.08, 17:36
            jak rodzic się uprze to może posłać dziecko wcześniej (po uprzednim
            zbadaniu dojrzałości szkonej)

            za rok pierwsze klasy będą wyglądać to tak samo a może jeszcze
            gorzej,

            skoro teraz jest obowiązek przedszkolny to dzieci i tak rozpoczynają
            naukę wieku 6 lat a idąc do szkoły są do niej przygotowane, ta
            zmiana, która nas czeka to wprowadzanie niepotrzebnego
            zamieszania ... (delikatnie pisząc)
            • schiraz Re: Nowa pierwsza klasa-dno i wodorosty... 10.09.08, 18:13
              Dziękuję wszystkim dobrym mocom, że moje dziecko załapało się na przedszkole. U
              nas mamy też wyrywają sobie włosy z głowy, dzieciaki pięcioletnie i
              sześcioletnie w jednej zerówkowej klasie. Połowa nie ma zielonego pojęcia o
              życiu w grupie (nie chodziły do przedszkola) płaczą za rodzicami, niektóre
              (wcale niemało!!) nie rozróżniają nawet kolorów!? Mija drugi tydzień a Pani
              wychowawczyni nie jest w stanie chociażby ogarnąć tej 30 dzieci, o jakichkolwiek
              zajęciach nie ma na razie mowy. Sala w niczym nie przypomina przedszkola,
              malutko zabawek, dzieciaki są zagubione i przerażone. Szok. U mojego Syna w
              grupie od pierwszego dnia prowadzone są zajęcia, dzieciaki spokojne, znają się
              już dwa lata. Ja nie pojmuję komu dobrze zrobiły te pięciolatki w zerówce, bo że
              nie tym dzieciom to pewne. Oczywiście nie generalizuję, są dzieci przygotowane
              do nauki przez rodzicow czy przedszkole, ale jest masa takich, dla których to
              jest nie do przeskoczenia. I ze szkodą dla zerówkowiczów, bo Pani i tak musi
              najpierw zająć się tymi młodszymi zanim zacznie realizować program.
              • makurokurosek Re: Nowa pierwsza klasa-dno i wodorosty... 10.09.08, 19:25
                "Mija drugi tydzień a Pani
                wychowawczyni nie jest w stanie chociażby ogarnąć tej 30 dzieci, o jakichkolwiek
                zajęciach nie ma na razie mowy."

                Sądzisz, że w normalnym trybie byłoby inaczej, sadzisz ze nagle rodzice tych
                dzieci rozpoczęliby naukę rzeczy które dziecko poznaje sporo wcześniej niż przed
                ukończeniem szóstych urodzin. jeżeli rodzice do tej pory nie czuli potrzeby
                uczenia dziecka, to raczej sa niewielkie szanse na to, że w zerówce taką
                potrzebę poczują. To o czym piszesz to ewidentny brak zainteresowania ze strony
                rodziców, jeżeli rodzice choć trochę poświęcają dziecku czas, czytają książki,
                malują to w naturalny sposób dziecko poznaje kolory,liczby o wiele wcześniej niż
                przed piątymi czy szóstymi urodzinami.
                • barakudaa Re: Nowa pierwsza klasa-dno i wodorosty... 10.09.08, 19:35
                  makurokurosek napisała:
                  >>>>>>>.To o czym piszesz to ewidentny brak zainteresowania ze strony
                  rodziców, jeżeli rodzice choć trochę poświęcają dziecku czas,
                  czytają książki,


                  A co Ty taka upierdliwa i nieżyciowa jestes???Rodzice powinni
                  to ,rodzice powinni tamto,rodzice powinii powinni powinni...ble ble
                  ble Nie kazdy rodzic podręcznikowo wychowuje swe dziecko,nie kazde
                  dziecko rozwija sie w takim samym tempie,w jednym roczniku sa dzieci
                  ze stycznia i z grudnia -kazde dziecko jest inne a jeszcze akurat
                  przy tej reformie wiekowej posiada inne umiejętnosci i chyba na tym
                  trzeba sie skupic jak to rozwiązac zeby opanowac a nie,ze nie ma
                  wzorcowej klasy w ktorej dziecko ( w Twym mniemaniu przez rodziców)
                  powinno umiec to co powinno umiec czyli powinno posiadac "wszystkie
                  rozumy"...
                  • makurokurosek Re: Nowa pierwsza klasa-dno i wodorosty... 10.09.08, 20:29
                    tylko zrzucanie całej winy na niedoskonałości reformy jest śmieszne.
                    Zróżnicowanie umiejętności będzie coraz bardziej widoczne ze względu na
                    powstawanie coraz większej przepaści społecznych. Są więc rodziny gdzie od
                    najmłodszych lat inwestuje się w naukę dziecka, podąża za jego zainteresowania i
                    są rodziny w których po pierwsze brakuje kasy a po drugie chęci. Następuje coraz
                    głębszy i coraz bardziej widoczny podział społeczny i tego sie nie cofnie,
                    zrzucanie więc całej winy na niedoskonałość reformy jest śmieszne. Dziecko z
                    rodziny w której brakuje kasy ( a nie rzadko chęci) chcąc nie chcąc będzie sie
                    odróżniało od dziecka które w wieku trzech lat np nauczyło się czytać. I nie
                    sądzę aby moja postawa była nie życiowa, tempo rozwoju dziecka to jedna sprawa
                    druga ( według mnie ważniejsza) zainteresowanie dzieckiem ze strony rodziców.
            • e_r_i_n Re: Nowa pierwsza klasa-dno i wodorosty... 10.09.08, 20:31
              agulka04 napisała:

              > skoro teraz jest obowiązek przedszkolny

              Teraz nie ma czegoś takiego, jak obowiązek przedszkolny.
              • mariwu Re: Nowa pierwsza klasa-dno i wodorosty... 10.09.08, 22:52
                e_r_i_n napisała
                > Teraz nie ma czegoś takiego, jak obowiązek przedszkolny.

                Jest. Obowiązkowe, roczne, przygotowanie przedszkolne - zerówka.
                www.wsipnet.pl/oswiata/arts.php?dz=5&nid=850&r=15
                • e_r_i_n Re: Nowa pierwsza klasa-dno i wodorosty... 11.09.08, 08:30
                  To jest obowiazek uczeszczania do zerowki (w przedszkolu lub w
                  szkole), a nie obowiazek uczeszczania do przedszkola - a tym byłby
                  obowiazek przedszkolny.
                  • stopjedzeniustokrotek Re: Nowa pierwsza klasa-dno i wodorosty... 11.09.08, 09:08
                    e_r_i_n napisała:

                    > To jest obowiazek uczeszczania do zerowki (w przedszkolu lub w
                    > szkole), a nie obowiazek uczeszczania do przedszkola - a tym byłby
                    > obowiazek przedszkolny.

                    Ale potocznie ludzie mówią obowiązek przedszkolny i nie ma co szat
                    rozdzierać nad tym smile))
                    • e_r_i_n Re: Nowa pierwsza klasa-dno i wodorosty... 11.09.08, 13:53
                      stopjedzeniustokrotek napisała:

                      > Ale potocznie ludzie mówią obowiązek przedszkolny i nie ma co szat
                      > rozdzierać nad tym smile))

                      Pewnie, że to drobiazg. Ale ja lubię precyzję i dla mnie obowiązek
                      przedszkolny to obowiązek chodzenia do przedszkola w ogóle.
                      I mowiac szczerze, nie spotkalam sie z okresleniem obowiazkowej
                      zerowki obowiazkiem przedszkolnym.
                  • mariwu Re: Nowa pierwsza klasa-dno i wodorosty... 11.09.08, 10:41

                    > To jest obowiazek uczeszczania do zerowki (w przedszkolu lub w
                    > szkole), a nie obowiazek uczeszczania do przedszkola - a tym byłby
                    > obowiazek przedszkolny.

                    Realizacja obowiązku szkolnego też nie jest tożsama z koniecznością
                    uczęszczania do szkoły smile

                    Erin.
                    Jak słusznie napisała Stopjedzeniustokrotek - nie ma o co kopii
                    kruszyć smile
                    Chciałam tylko, ze względu na zamieszanie związane z nazewnictwem,
                    wyprostować. "Zerówka" to właśnie nazwa potoczna. Prawidłowo
                    ustawodawca nazywa to "obowiązkowym rocznym przygotowaniem
                    PRZEDSZKOLNYM" bez względu na to czy obowiązek ten wypełniany jest
                    na terenie przedszkola czy w oddziale przedszkolnym zorganizowanym
                    przy szkole podstawowej. A więc jak zwał tak zwał, ale dziecko 6-
                    letnie (czyli będące wg ustawy dzieckiem "w wieku przedszkolnym")
                    musi ten obowiązek przedszkolny wypełnić. Za chwilę planowane jest
                    objęcie nim dzieci 5-letnich (w związku z obniżeniem wieku obowiązku
                    szkolnego)

                    Oczywiście obowiązkiem przedszkolnym objęte są na razie tylko dzieci
                    6-letnie.

                    Dz. U. Nr 137, poz. 1304
                    (zmiany w ustawie o systemie oświaty z 1991 r. wprowadzone 27
                    czerwca 2003)
                    w art. 14
                    "ust. 3 otrzymuje brzmienie:
                    3. Dziecko w wieku 6 lat jest obowiązane odbyć roczne przygotowanie
                    przedszkolne w przedszkolu albo w oddziale przedszkolnym
                    zorganizowanym w szkole podstawowej.",
                    d) po ust. 3 dodaje się ust. 3a w brzmieniu:
                    3a. Obowiązek, o którym mowa w ust. 3, rozpoczyna się z początkiem
                    roku szkolnego w tym roku kalendarzowym, w którym dziecko kończy 6
                    lat. W przypadku dziecka, o którym mowa w ust. 1a, obowiązek ten
                    rozpoczyna się z początkiem roku szkolnego poprzedzającego rok
                    szkolny, w którym dziecko rozpocznie spełnianie obowiązku
                    szkolnego.",
                    e) ust. 4 otrzymuje brzmienie:
                    4. Zapewnienie warunków do spełniania obowiązku, o którym mowa w
                    ust. 3, jest zadaniem własnym gminy.";
                    17) art. 14a otrzymuje brzmienie:
                    Art. 14a. 1. Rada gminy ustala sieć prowadzonych przez gminę
                    publicznych przedszkoli i oddziałów przedszkolnych w szkołach
                    podstawowych.
                    2. Sieć publicznych przedszkoli i oddziałów przedszkolnych w
                    szkołach podstawowych powinna być ustalona tak, aby wszystkie dzieci
                    sześcioletnie zamieszkałe na obszarze gminy miały możliwość
                    spełniania obowiązku, o którym mowa w art. 14 ust. 3, a droga
                    dziecka sześcioletniego z domu do najbliższego publicznego
                    przedszkola lub oddziału przedszkolnego w szkole podstawowej nie
                    przekraczała 3 km.
                    3. Jeżeli droga dziecka sześcioletniego z domu do najbliższego
                    publicznego przedszkola lub oddziału przedszkolnego w szkole
                    podstawowej przekracza 3 km, obowiązkiem gminy jest zapewnienie
                    bezpłatnego transportu i opieki w czasie przewozu dziecka lub zwrot
                    kosztów przejazdu dziecka i opiekuna środkami komunikacji
                    publicznej, jeżeli dowożenie zapewniają rodzice.
                    4. Obowiązkiem gminy jest zapewnienie niepełnosprawnym dzieciom
                    sześcioletnim bezpłatnego transportu i opieki w czasie przewozu do
                    najbliższego przedszkola, oddziału przedszkolnego w szkole
                    podstawowej lub ośrodka umożliwiającego dzieciom, o których mowa w
                    art. 16 ust. 7, a także dzieciom upośledzonym umysłowo ze
                    sprzężonymi niepełnosprawnościami realizację obowiązku, o którym
                    mowa w art. 14 ust. 3, albo zwrot kosztów przejazdu ucznia i
                    opiekuna środkami komunikacji publicznej, jeżeli dowożenie
                    zapewniają rodzice.";
                    18) po art. 14a dodaje się art. 14b w brzmieniu:
                    "Art. 14b. 1. Rodzice dziecka podlegającego obowiązkowi, o którym
                    mowa w art. 14 ust. 3, są obowiązani dopełnić czynności związanych
                    ze zgłoszeniem dziecka do przedszkola lub oddziału przedszkolnego w
                    szkole podstawowej, a także zapewnić regularne uczęszczanie dziecka
                    na zajęcia.
                    2. Kontrolowanie spełniania obowiązku, o którym mowa w art. 14
                    ust. 3, należy do zadań dyrektora szkoły podstawowej, w obwodzie
                    której dziecko mieszka.
                    3. Dyrektorzy publicznych i niepublicznych przedszkoli i szkół
                    podstawowych, w których zorganizowano oddziały przedszkolne, są
                    obowiązani powiadomić dyrektora szkoły, w obwodzie której dziecko
                    mieszka, o spełnianiu przez dziecko obowiązku, o którym mowa w art.
                    14 ust. 3, w tym przedszkolu lub oddziale przedszkolnym oraz o
                    zmianach w tym zakresie.";
          • barakudaa Re: Nowa pierwsza klasa-dno i wodorosty... 10.09.08, 19:08
            joxanna napisała:

            > Proszę się nade mną nie znęcać, tylko wyjaśnić bo nie wiem, ale
            jestem ciekawa.
            > ..
            >
            > Czy ta reforma, że do pierwszej klasy razem idą 7-latki i pół
            rocznika 6-latków
            > (czy jakoś tak) nie miała się zacząć dopiero za rok? A teraz są po
            prostu
            > zerówki w szkole dla 6-latków i normalna 1 klasa dla 7-latków?

            Nie zaczeła sie od tego roku ( w zasadzie od wiosny bo wtedy byla
            rekrutacja i trzeba sie bylo zdeklarowac),z tym ze rodzice mieli
            jeszcze wybor-poslac do pierwszej klasy albo zostawic w przedszkolu
            w zerowce,w nastepnym roku mial juz byc obowiązek ale rodzice
            wywalczyli ze jeszcze w nastepnym roku bedzie wybor a potem to juz
            tylko mus...
            • nena22 Re: Nowa pierwsza klasa-dno i wodorosty... 11.09.08, 08:58
              No trochę nie dokońca tak jak piszesz, ale nie ważne bo jest bałagan
              i tak naprawdę to nie wiadomo jeszcze kto dokładnie i kiedy do
              szkoły pójdzie.
              Polecam akcję "ratuj maluchy" proponuję podpisać protest, bo może
              jakimś cudem ktoś się opamięta i powie STOP dopóki nie będzie trochę
              lepszych warunków w szkołach.
              www.ratujmaluchy.pl/
      • nena22 Re: Nowa pierwsza klasa-dno i wodorosty... 11.09.08, 09:06
        No to, że dziecko nie potrafi trzymać olówka w ręce to na pewno nie
        wina pani minister, ale to, że próbuje zwiękaszać różnice na starcie
        to już na pewno jej wina.
        Nie od dzis wiadomo, ze zerówka szkolna rózni sie od przedszkolnej?
        No popatrz, a Pani minister mówi, że się nie rózni, tylko rodzice
        się boją. A jeśli się rozni to już od września nie będzie...
        Wierzysz w to? Bo ja NIE. Przerobią wszystkie toalety,żeby 5 cio
        letnie dzieci dosięgały? Jak myślisz?
        • nena22 Do makurokurosek 11.09.08, 09:08
          To powyżej to było do Makurokurosek tylko się na końcu wpisałosmile
        • makurokurosek Re: Nowa pierwsza klasa-dno i wodorosty... 11.09.08, 09:42
          Idąc do pierwszej klasy miałam 107cm wzrostu, nikt z tego powodu nie przerabiał
          toalet, a jakimś cudem dosięgałam do zlewu. Moja córka obecnie trzylatka ma 102
          cm. według mnie wcześniejsza edukacja może dać szanse dzieciom którymi rodzice
          sie nie interesują. Obowiązkowe szkolenie pięcioletnich dzieci moze zmniejszyć
          dystans panujący pomiędzy umiejętnościami dzieci z rodzin normalnych i rodzin
          patologicznych. Jeżeli tak jak autorka zauważyła, w pierwszej klasie zdarzają
          się dzieci które nie potrafią trzymać ołówka w dłoni, to będzie im o wiele
          trudniej dorównać poziomem tym w których rodzice inwestowali. Pierwsza klasa to
          czas na powtarzanie materiału z zerówki i utrwalanie go, nie ma tam czasu na
          naukę trzymania ołówka, jeżeli dziecko nie nauczyło sie tego wcześniej to przez
          długi czas będzie w ogonie ( o ile w ogóle z niego wyjdzie)
          • barbaram1 Re: Nowa pierwsza klasa-dno i wodorosty... 11.09.08, 10:24
            "Obowiązkowe szkolenie pięcioletnich dzieci moze zmniejszyć
            dystans panujący pomiędzy umiejętnościami dzieci z rodzin normalnych
            i rodzin patologicznych" - sęk w tym, że w ustawie na razie nie ma
            mowy o obowiązku szkolenia dzieci pięcioletnich. Także za rok na
            pewno w jednej klasie będę dzieci, które w ręku nigdy wcześniej nie
            miały ołówka, czy nożyczek, jak i te, które potrafią pisać. Ustawa
            nie przewiduje tego również w przyszłym roku, więc i za dwa lata
            może być ten sam problem.
            Zwracam uwagę, że podstawa programowa w pierwszej klasie się
            znacznie nie zmienia i na koniec dzieci muszą osiągnąć te same
            umiejętności.
            A oto moje pierwsze wrażenia po pobycie w szkole (dzieci
            siedmioletnie):
            - raz moje dziecko było na świetlicy, zajęcia zaczynają się po
            południu.(W szkole świetlica jest w innym budynku, niż zajęcia
            lekcyjne, trzeba przejść przez boisko). Poszło na lekcje
            (przeprowadza je jeszcze Pani). Na drugiej lekcji okazało się, że
            tornister został na świetlicy! Pani nie może wyjść z zajęć, bo nie
            może zostawić dzieci samych w klasie. Moje dziecko nie ma zeszytu,
            więc nie uczestniczy w zajęciach, otrzymuje dodatkową pracę domową!!!
            -Jeden chłopiec już zgubił karteczke na obiad i nie zjadł obiadu. Co
            prawda Panie tłumaczą się, że mógł powiedzieć i obiad by otrzymał,
            ale mały był chyba tak zestresowany, ze nikomu nie powiedział i od
            7.00 do 17.00 był w szkole na jednej kanapce.
            - w szkole koleżanki z pracy pierwszoklasista nie zjadł obiadu, bo
            przez przerwę w kolejkę wpychali sie starsi koledzy i nie zdążył
            zjeść.
            Mam obawy, czy moje dziecko rok temu nie poradziłoby sobie z tymi
            problemami. NIE POSYŁAJCIE SZEŚĆIOLATKÓW DO SZKOŁY!!!
            • wrzeczysamejtakjest Re: Nowa pierwsza klasa-dno i wodorosty... 11.09.08, 10:42
              barbaram1 napisała:

              <<<<< NIE POSYŁAJCIE SZEŚĆIOLATKÓW DO SZKOŁY!!!

              Zgadzam sie tylko co bedzie jesli nie cofną tej reformy i na
              ostatni "dowolny" rok do szkoly pojda juz naprawde dwa roczniki na
              raz?Bo jakos nie wierze i zreszta to widac ,zeby czesc dzieci szla w
              kazdym roku,wszyscy pojda na ostatnią chwilę i to z
              przymusu.....Brrrrrrrrrrrr
          • wrzeczysamejtakjest Re: Nowa pierwsza klasa-dno i wodorosty... 11.09.08, 10:40

            > czas na powtarzanie materiału z zerówki i utrwalanie go, nie ma
            tam czasu na
            > naukę trzymania ołówka, jeżeli dziecko nie nauczyło sie tego
            wcześniej to przez
            > długi czas będzie w ogonie ( o ile w ogóle z niego wyjdzie)

            Mylisz sie,nauczycielka ma obowiązek roznicowania swej pracy
            indywidualnej z dzieckiem i mimo ze zabrzmi to brutalnie,nawet
            kosztem Twego utalentowanego dziecka (oby)i wiem,rozlicza sie z
            tego.Zawsze tak jest ze "ogon" ciągnie sie do przodu i jemu poswieca
            sie wiecej pracy a utalentowane dziecko latwiej sobie samo
            poradzi,takie zycie...
            • gobi05 Re: Nowa pierwsza klasa-dno i wodorosty... 11.09.08, 11:59
              >>
              Pani pyta:
              - Kochane dzieci, czy pamiętałyście że na dzisiaj
              trzeba przynieść jesienne liście? Kto nie pamiętał,
              proszę podnieść rękę do góry.
              I w tym momencie połowa dzieci w grupie wyrywa się
              jeden przez drugiego z tłumaczeniami: bo wczoraj
              przyjechał wujek i pili z tatą i mamą, bo byliśmy
              w multipleksie, bo mama (!) zapomniała itd.
              <<

              I teraz weź pod uwagę, że w grupie jest 29 dzieci,
              połowa to piętnaścioro i powstaje zamieszanie
              nie z powodu łobuzów ani niekompetencji nauczyciela,
              tylko dlatego, że takie są cechy rozwojowe w tym
              wieku. Można powiedzieć, że wiele z tych dzieci
              jest nieprzygotowanych do szkoły. Ja myślę, że to
              szkoła nie jest przygotowana do nauczania tych dzieci.

              Ale w przyszłym roku będzie jeszcze gorzej,
              a za dwa lata rząd Tuska upadnie, pojawi się
              nowy minister oświaty i rakiem z tego
              durnego pomysłu będzie się polska edukacja
              wycofywać.
              • makurokurosek Re: Nowa pierwsza klasa-dno i wodorosty... 11.09.08, 12:03
                jakoś nie widzę aby polska edukacja rakiem wycofywała się z durnego pomysłu
                powstania gimnazjum, skrócenia nauki w liceum czy też nowej matury.
                • barakudaa Re: Nowa pierwsza klasa-dno i wodorosty... 11.09.08, 13:48
                  makurokurosek napisała:

                  > jakoś nie widzę aby polska edukacja rakiem wycofywała się z
                  durnego pomysłu
                  > powstania gimnazjum, skrócenia nauki w liceum czy też nowej
                  matury.

                  PO bardzo dużo stracilo i nie chodzi o koniecznosc reform ale o
                  sposob i realizacje i stosunek pani minister do propozycji rodzicow
                  i nauczycieli,trzeba bylo byc choc na jednym zebraniu czy dyskusji z
                  panią minister,wode lac to ona umie......beda zblizac sie
                  wybory.....stracili glosy wielu rodzicow,nauczycieli o seniorow,to
                  wielki elektorat ,zobaczysz co będą robic jak sie wybory beda
                  zblizac hahaha,nie tylko beda sie wycofywac rakiem ale
                  odrzutowcem....
            • makurokurosek Re: Nowa pierwsza klasa-dno i wodorosty... 11.09.08, 12:00
              po pierwsze nei mówimy tu o utalentowanych i nieutalentowanych dzieciach a o
              dzieciach którym rodzice poświęcili uwagę i czas oraz tych które są tej uwagi
              rodzicielskiej pozbawione.
              Zawsze tak jest ze "ogon" ciągnie sie do przodu i jemu poswieca
              > sie wiecej pracy a utalentowane dziecko latwiej sobie samo
              > poradzi,takie zycie...

              Nie twierdzę że nie, tylko że poświęca sie czas do chwili osiągnięcia przez to
              dziecko minimum, a nie poziomu wyrównanego.
              • przedszkolaczkowy_swiat Re: Nowa pierwsza klasa-dno i wodorosty... 12.09.08, 08:32
                makurokurosek napisała:

                > po pierwsze nei mówimy

                Jestes teoretykiem na maksa ato nie o to chodzi.
            • jakw Re: Nowa pierwsza klasa-dno i wodorosty... 15.11.08, 19:55
              wrzeczysamejtakjest napisała:

              > Mylisz sie,nauczycielka ma obowiązek roznicowania swej pracy
              > indywidualnej z dzieckiem i mimo ze zabrzmi to brutalnie,nawet
              > kosztem Twego utalentowanego dziecka (oby)i wiem,rozlicza sie z
              > tego.Zawsze tak jest ze "ogon" ciągnie sie do przodu i jemu
              poswieca
              > sie wiecej pracy a utalentowane dziecko latwiej sobie samo
              > poradzi,takie zycie...

              I nazywa się to wyrównywaniem szans... w dół.
    • alabama8 Re: Nowa pierwsza klasa-dno i wodorosty... 12.09.08, 11:49
      Przepraszam bardzo, ale coś się tu nie zgadza. Reforma wchodzi w
      życie dopiero za rok, więc obecnie nie ma możliwości posłania 6-cio
      latka do szkoły (chyba że zgadza się rocznikowo tylko jest urodzony
      np. pod koniec roku).
      Tak więc aby twoja siostra mogła posłać dziecko do 1 klasy pomijając
      starszaki - musiało ono przejść testy w poradni psychologiczno-
      pedagogicznej i uzyskać akceptację dyrekcji szkoły i psychologa.
      Coś ściemniasz albo kręcisz.
      Wszystkie dzieci które poszły w tym roku do 1 klasy objęte były
      obowiązkowym rocznym przygotowaniem zerówkowym tak więc nie mogły
      pójść do 1 klasy bez zaliczenia zerówki.
      • mieszkaniec.pieknego.grodu Re: Nowa pierwsza klasa-dno i wodorosty... 12.09.08, 14:08
        Wiele rodzicow poslalo do szkoly o rok wczesniej swe dzieci skoro
        jest taka mozliwosc.Myslisz,ze przez rok sie wszystkio zmieni?Taka
        wlasnie bedzie pierwsza klasa,taka jak w tym roku-dno i wodorosty
        jeszcze gorsze bo bedzie jeszcze wiecej maluchow i ejszcze wiekszy
        haos do opanowaniasad Moze dalem przekorny tytuł ale taka
        jest=będzie rzeczywistosc .
    • ciri_77 Re: Nowa pierwsza klasa-dno i wodorosty... 12.09.08, 15:41
      W naszej szkole w pierwszej klasie jest 10 dzieci, w tym dwoje 6 latków (dziecko
      sąsiadek), rodzice zadowoleni, dzieci także, bo sa w "dorosłej" szkole. Moje
      pewnie też pójdą jako 6 latki do pierwszej klasy, pewnie będzie ich niewiele
      wiecej smile
      • mammax Re: Nowa pierwsza klasa-dno i wodorosty... 29.09.08, 11:45
        polecam artykuł Jacka Zakowskiego w ostatniej polityce (39/2008) pod
        tytułem "dlaczego sześciolatki muszą pójść do szkoły"
        pozdrawiam
      • nena22 Re: Nowa pierwsza klasa-dno i wodorosty... 29.09.08, 12:38
        ciri_77 - To jest państwowa szkoła?
        • mama_ameleczki Re: Nowa pierwsza klasa-dno i wodorosty... 19.11.08, 09:09
          ja zludzen nie mialam, jak wiekszosc rodzicow. tragedia. powoluja
          sie na kraje zachodnie, ale jak np. na przykladzie Irlandii, dzieci
          tak chodza do "szkoly" od 4-go roku zycia. tylko tam szkola nazawa
          sie tylko szkola a tak naprawde dzieci robia tam to co w
          przedszkolu. Maluja, rysuja szlaczki. u nas nic nie jest
          przygotowane jak nalezy i chca te mauszki traktowac poprostu jak o
          rok starsze. nie mialabym nic przeciwko jakby "sciagali" od innych
          krajow ale pozadnie i wszytsko. tak naprawde to politycy udaja tylko
          glupich, a tak naprawde chodzi to to ze nie ma kto pracowac na
          emerytury i chca nasze dzieci wczesniej wyslc do pracy, szkod tylko
          ze ich kosztem- reforma jak zwykle u nas- KLAPA. cale szczescie ze
          ja mam jeszcze wybor za rok moge poslac corke do zerowki albo do 5-
          latkow. oczywiscie posle do 5- latkow
          • nena22 Re: Nowa pierwsza klasa-dno i wodorosty... 19.11.08, 10:12
            Tak naprawde to z wyborem tez nie do końca wiadomo, bo czytałam
            wypowiedź prezydneta na ten temat i nie podoba mu się to, ze to
            rodzice mają decydować. Wiec wszysko jeszcze się może zdarzyć... Za
            chwilę grudzień i żadnych konkretów
            • kasper68 Re: Nowa pierwsza klasa-dno i wodorosty... 19.11.08, 13:16
              Właśnie, do 15 kwietnia wg. projektu reformy, trzeba dać znać do
              szkoły czy dziecko z pierwszego kwartału 2003 pójdzie do pierwszej
              klasy czy do zerówki. Ja jako rodzic mam zadecydować . I dobrze, bo
              jak by mi kazali posłać dziecko, wprawdzie chodzące do przedszkola,
              ale bez przygotowania zerówkowego do pierwszej klasy to nie
              wyobrażam sobie jak ono nadgania materiał. Tym bardziej, że panie w
              szkole nie bawią się teraz w szlaczki, uczenie literek. Jest
              wprowadzenie danej litery, słówka z tą literą i od razu na drugi
              dzień sprawdzian. W drugim półroczu dyktanda i normalne czytanie
              dłuższych tekstów. Posłanie sześciolatka do pierwszej klasy
              oznaczałoby, że w domu zamiast normalnie odrabiać lekcje i bawić
              się, dziecko miałoby jeszcze zajęcia szkolne z mamą lub tatą.
              • barakudaa Re: Nowa pierwsza klasa-dno i wodorosty... 25.01.09, 09:07
                I z "obowiązku" wyszlo "prawo" a potem zatwierdzili
                jednak "obowiązek".....
              • dorek3 Re: Nowa pierwsza klasa-dno i wodorosty... 26.01.09, 10:10
                Gwoli sprawiedliwości należy jednak zauważyć iż nastąpi również zmiana podstawy programowej tak aby dzieci 6-letnie które pójdą do pierwszej klasy bez zerówki przerobiły stosowny program (czyli nie będzie pisać dyktand i czytać tekstów). Najbardziej stratny w kontekście edukacji na tym wszystkim będzie de facto rocznik 2002 czyli obecna zerówka, która w przyszłym roku będzie przerabić praktycznie to samo. Cała nadzieja w nauczycielach, że jakoś to zróżnicują.
                Bardziej mnie martwi to późniejsze upychanie programuw kalsach wyższych, chyba że generalnie nastapi obniżenie poprzeczki.
                • mieszkaniec.pieknego.grodu Re: Nowa pierwsza klasa-dno i wodorosty... 03.03.09, 21:09
                  dorek3 napisała:

                  >>>Cała nadzieja w nauczycielach, że jakoś to zróżnicują.

                  Nadzieja jest czyją matką????
                  • ida.lipcowa Re: Nowa pierwsza klasa-dno i wodorosty... 20.03.09, 08:23
                    smile
Pełna wersja