jadłospis w przedszkolu ... jak sobie radzicie ?

16.09.08, 08:31
Moje dziecko nie je nabiału (mleko, jogurty, sery), ze wzgl. na alergię. Nie
je też cukru.
Niestety codziennie w przedszkolu jest mleko, sery, śmietana itp...
Rano np. ryż na mleku i kanapki - moje dziecko dostaje tylko kanapki. Do
obiadu kompocik - moje dziecko nie dostaje nic.....
Na kolację jogurcik i kanapki. Moje dziecko dostaje tylko kanapki.
NIe mam pojęcia w jaki sposób porozmawiać z dyrektor przedszkola, żeby
dopasowali dietę .. to przedszkole państwowe.
Czy macie podobne problemy? Jak sobie radzicie ?
Bardzo dziękuję za pomoc.
    • rutka29 Re: jadłospis w przedszkolu ... jak sobie radzici 16.09.08, 09:10
      u nas tych problemów nie ma, jeśli dziecko jest alergikiem to ma jedzenie
      dostosowane do swoich potrzeb, jeśli jest wegaterianinem to dostaje posiłki
      wegetariańskie.
      • aurita Re: jadłospis w przedszkolu ... jak sobie radzici 16.09.08, 09:33
        dziecko JEST wegeterianinem? myslalam ze wegetarianizm to filozofia zycia (i nie
        wierze ze trzylatek takowa posiada, raczej rodzice mu narzucaja) a ty z tego
        chorobe zrobilas...


        wracajac do problemu: moze zanos dziecku picie i to co dajesz zamiast nabialu?
        • kubek0802 Re: jadłospis w przedszkolu ... jak sobie radzici 16.09.08, 10:11
          Rozumiem, że zapisałaś dziecko do przedszkola które z założenia nie
          raalizuje diety bezmlecznej czy bezcukrowej, więc sam fakt że
          personel nie daje nabiału czy kompotu jest wyłącznie dobrą wolą
          kucharek czy nauczycielek. Jak się domyślam dziecko samo nie powie
          tego mi nie wolno proszę to zabrać z talerza?
          O czym chcesz rozmawiać z dyrektorką, chyba o okazaniu ze strony
          przedszkola dodatkowej dobrej woli - i wyrażeniu zgody na
          przynoszenie swojego prowiantu.
          • aaasta Re: jadłospis w przedszkolu ... jak sobie radzici 16.09.08, 10:48
            córeczka chodzi do przedszkola, które realizuje dietę bezmleczną i bezcukrową,
            ale w ten sposób, że mała otrzymuje np. wiecej kanapek a nie ma nic w zamian za
            mleko czy danonka.
            • sabko Re: jadłospis w przedszkolu ... jak sobie radzici 16.09.08, 11:01
              tak jak już kiedyś pisałam nie wszystkie przedszkola przystosowane są do
              przygotowywania zróżnicowanych posiłków dla dzieci z alergiami bądź innymi
              wymaganiami żywieniowymi, i nie chodzi tu o złą wolę ale np o nieprzystosowanie
              kuchni i brak zgody sanepidu. Oczywiście możesz porozmawiać o przynoszeniu
              własnych posiłków ale to może stworzyć dość duże zamieszanie w grupie ( dzieci
              nie rozumieją dlaczego jedne dzieci mogą jeść coś innego niż one i zazwyczaj
              właśnie na to mają ochotę).
              Trzeba było o problemach dziecka porozmawiać przed zapisaniem go do przedszkola.
              • aaasta Re: jadłospis w przedszkolu ... jak sobie radzici 16.09.08, 11:06
                Rozmawiałam przed zapisaniem do przedszkola, że mała ma alergię na mleko.
                Zapisałam to nawet we wniosku kiedy miałam spotkanie z P. Dyrektor.
    • asik37 Re: jadłospis w przedszkolu ... jak sobie radzici 16.09.08, 16:20
      a nie mozesz zaniesc o p-la swojego mleka (ja noszę bebilon pepti), jakiegoś
      deserku (ja noszę deserki sojowe, owocowe itd)noszę też margaryne.
      • joanna1982 Re: jadłospis w przedszkolu ... jak sobie radzici 19.09.08, 23:06
        To się ciesz ze tylko bezmleczny....u nas dochodzi jeszcze gluten sad
        Więc z przedszkolnego jedzenia dostaje bardzo niewiele - tylko wędlinę, jajko, owoce i warzywa oraz napoje i kompoty. Nie może żadnej zupki, żanych sosów, klusek itd....
        Ja przynosze mu jedzonko - zupke i drugie danko w termosie, kanapki w pojemniczku, deserek tez mu przynosze. A z całego dnia dostaje to co może zjesc - dostaję jadłospis na emaila, zaznaczam kolorkiem to co moze drukuje i zanoszę do przedszkola. Nawet jak jest jakies mięsko w panierce to pani mu panierkę zabiera i mięsko zjada, nie robią żadnego problemu z tego, są bardzo miłe i wyrozumiałe i wiem , że to tylko ich dobra wola.
Pełna wersja