semida
16.09.08, 18:31
Mam trudną sytuację.
Córka 3 tydzień chodzi do przedszkole.
Ja wczoraj dostałam pracę(dzięki koleżance)w "Żabce".
Wiadomo,żabka jak żabka,zmiana albo od 6 rano do 15,albo od 15 do 23.
Wczorak córka poszła do przedszkola(po chorobie,tj od zeszłego wtorku miała przerwę do poniedziałku).
Płakała trochę,ale bez przesady.
Dzisiaj miałam zmianę od 6 do 15.Młodą do przedszkola odprowadzał tata.
Wstali jak już mnie nie było w domu(przed 7 rano)
Mam koleżankę,która odbiera swoje dziecko około 13 z przedszkola.
No i ta koleżanka dzwoni do mnie około 13 i mówi,że młoda płacze od rana z przerwami tylko najedzieni(pani ją karmi,coi się wcześniej nie zdarzało),że ma całe sine lima pod oczami itp,no i że czy może ją odebrać.
Pozwoliłam,zachodzę do kumpeli po 15,a tam moje dziecko ma naprawdę OGROMNE sine lima pod oczami od płaczu.
Masakra,szkoda mi jej bardzo,z drugiej strony MUSZĘ pracować,bo od pazdziernika zaczynam studia.
Itak mi smutno jakos