xxe-lka
17.09.08, 21:14
Moj 3-letni syn debiutuje w tym roku w przedszkolu. Opornie to
idzie, placze codziennie, chodzi niechętnie i niewiele opowiada co
tam robi, panie też malo wylewne w relacjach
Jest tam taka dziewczynka Marta ktora zawsze jak ja widze to płacze,
ma tez problemy z adaptacją. Dziś nagle mój syn mówic głosno i
wyraźnie "chora, psychiczna Marta". Pytam go skąd to wziął bo w domu
takich odzywek nie słyszła na pewno a on mówi, że pani tak do Marty
powiedziała i dała jej w tyłek bo nie chciała posprzątać. Z lekka
mnie zmroziło

próbowałm go jeszcze dyskretnie podpytać ale już nic
nie chciał mówić.
Zwróciałam uwagę, że jedna z pań dość ostro pokrzykuje na dzieci
nawet w obecności rodziców, ale w sumie nie robiłam problemu no bo
myślałam że jakoś nad tym chaosem panować musi, ale bicie dzieci
jakoś nie mieści się w granicach mojej tolerancji

coś z tym dalej robić? zostawić to? w końcu nie udowodnię, że Młody
nic nie przekręcił ani nie wymyślił...