O której odbieracie dzieci?

18.09.08, 06:44
Witam wszystkie mamy.
Mój synek od wrzesnia rozpoczął karierę przedszkolaka. Po cięzkiej
adaptacji połączonej z chorobą i dwutygodniowym siedzeniem w domu
wrócił do przedszkola . Odbieramy go z mężem przed 16 i co mnie
niezmiernie martwi jest odbierany albo ostatni ewentualnie jest
dwoje dzieci. Wczoraj w drodze do domu pytał mnie 5 razy czemu tak
długo go mnie nie było bo inne mamusie szybko przychodzą.Serce mi
się kraje. Zaprowadzany jest na 9. Zastanawiam się gdzie pracują
rodzice tych dzieci ? A wy jak radzicie sobie z odbiorem?
    • ajk74 Re: O której odbieracie dzieci? 18.09.08, 07:45
      ja zaprowadzam córkę przed 7, odbieram ok. 15.15, albo babcia
      odbiera. pracuję od 7 do 15. też zauważyłam, że dzieci sa bardzi
      wczesnie odbierane, o 15.30 prawie nikogo nie ma, a przedszkole
      czyn ne do 17.30
      • ruiza Re: O której odbieracie dzieci? 18.09.08, 07:58
        ja mam ten sam problem i też się zastanawiam, gdzie pracują inni rodzice -
        odbieram synka ok. 16.30, bo pracuję do 16-stej i muszę jeszcze dojechać...sad
        • bebe_m3 Re: O której odbieracie dzieci? 18.09.08, 08:22
          Moja córeczka jest zaprowadzana ok. 7:20, a odbiera ja maz o 16:30...nie ma
          innej opcji. Oboje pracujemy od 8 do 16, a jeszcze dojechac trzeba.
          Praktycznie przychodzi jako pierwsza i wychodzi jako jedna z ostatnich sad
          • mysia76_1 Re: O której odbieracie dzieci? 18.09.08, 08:46
            Przez pierwszy tydzień odbierała córcię opiekunka o 14, i to nie był
            chyba tak do konca dobry pomysł bo mała nie chciała połozyć się na
            lezakowaniu tylko czekała że ktoś po niĄ przyjdzie. Zdecydowalam się
            na taki krok z uwagi na okres adaptacyjny, ale jak zaczęłam ja
            odbierac o 16.30 to też zauwazyłam że jest mało dzieci ( 2 lub troje
            z jej grupy), a karolcia pytaŁa dlaczego tak długo nie
            przychodziłam. No niestety wczesniej nie będę mogłam jej odbierać bo
            pracuję do 16.00 ale pocieszam się z czasem dzieci zostających do 16-
            17 bedzie coraz więcej. Myślę, że we wrześniu z uwgi na debiut
            dzieci w przedszkolu rodzice zapewnili sobie częściowo dodatkowĄ
            opiekę babci lub opiekunki, a do tego doszedł jeszcze okres
            przeziębiec ( mam wrażenie ze wszyscy dookola są chorzy, a dzieci w
            przedszkolu i tak jest połowa ) WIĘC MOŻE Z CZASEM BEDZIE CORAZ
            WIĘCEJ DZIECI ZOSTAWAŁO DO 16-17 TAKĄ MAM NADZIEJĘ PZDE smile
          • jenny_curran Re: 7.20. - 16.30 18.09.08, 14:43
            Przychodzi jako jeden z pierwszych (3 latek) i jest odbierany jako
            jeden z ostatnich. Pracuję 8-16. Niezmiennie dziwi mnie to, że tak
            niewiele dzieci potrzebuje całodniowej opieki przy pracujących
            rodzicach.
    • karo610 Re: O której odbieracie dzieci? 18.09.08, 09:07
      U nas to samo.. odbieram synka 16:30-16:45 i jest już tylko 3-4
      dzieci łącznie z moim synkiem (reszta przeważnie ze starszej grupy)i
      tez się zastanawiam gdzie ci rodzice pracują.. ciągle się mówi o
      pracy 9-17 albo jeszcze dłużej a tu taka "niespodzianka". Też mi
      przykro z tego powodu, ale widzę że synek nie ma z tym problemu i to
      jest dla mnie najwazniejsze!
      Plusem jest to, że Pani może poświęcić mi więcej czasu, mogę wypytać
      o wszystko i wiem szczegółowo co się działo i jak zachowywał się
      synek. Jak mąż odbierał go przez pierwsze dni wcześniej (miał
      urlop), to nie było o tym mowy, bo panie były "zarobione" zwłaszcza
      że prawie wszystkie dzieciaczki - łącznie z moim synkiem - to 2-2,9
      latki i wymagają więcej uwagi.
      • kmdzidzia Re: O której odbieracie dzieci? 18.09.08, 09:25
        Witam,
        ja odbieram przed 17, a zaprowadzam po 7 (pracuję od 8 - 16, ale prawie godzinę
        jadę). Jak ją odbieram to jest może 1, max 2 dzieci, córka jest wtedy smutna i
        zmęczona, no opiekunki już nie organizują zabaw i dzieci właściwie siedzą
        wpatrzone w klamkę od drzwi...
        Ostatnio byłam po dziecko wcześniej ok. 15 a przed przedszkolem sznur samochodów
        - byłam pewna, że to jakieś zebranie, ale nie okazało się, że to mamusie po
        dzieci, niektóre stały przed bramą w eleganckich "dresikach" odmalowane i
        ufryzowane, paliły papierosy i szczebiotały, ale na pewno to nie pracujące mamy...
        I to mnie tak naprawdę denerwuje, moje koleżanki z pracy zatrudniają nianie, bo
        ich dzieci nie dostały się do przedszkola, a te siedzą w domu i oddają dzieci do
        państwowego przedszkola
    • joanna_poz Re: O której odbieracie dzieci? 18.09.08, 09:31
      zawożę na 8, odbieram o 16:30 (a i tak jest to opcja skrócona, bo
      pracuję na 7/8 etatu, gdybym pracowała 8 godzin byłoby dłużej).

      przedszkole jest otwarte do 17, na szczęscie widzę, że inni rodzice
      mają standardowy czas pracy i większośc odbiorów przypada właśnie na
      ostatnią godzinę. kiedy przyjeżdzam po synka jest więc jeszcze dość
      sporo dzieci.
      • sylwiabn Re: O której odbieracie dzieci? 18.09.08, 09:33
        Mąż prowadzi na 8, bo ja juz wtedy 2 godz. pracuję, a odbieram ja o
        15
    • martap10 Re: O której odbieracie dzieci? 18.09.08, 09:34
      U mnie jest dokładnie tak samo: synek przyjeżdża na 9, a odbieram go
      o 16 i jest zawsze jednym z trojga ostatnich dzieci. Na szczęście
      chyba tego nie przeżywa, chociaż rano i tak nie chce iść do
      przedszkola. Może z czasem więcej dzieci będzie zostawało..
    • baaaa Re: O której odbieracie dzieci? 18.09.08, 09:40
      Ja zaprowadzam przed 8, bo na 8 do pracy. Na szczęście praca jakieś 200 m od
      przedszkola smile, a odbieram po 16. Rzeczywiście wtedy już mało które dziecko
      zostaje. Kiedyś byłam tylko pół dnia w pracy i odebrałam małego o 12.30 po
      obiedzie - chyba była wtedy odebranych połowa dzieci z grupy. Dziwne...
      • kubek0802 Re: O której odbieracie dzieci? 18.09.08, 09:55
        Zaprowadzamy na 7/30, babcia odbiera o 15.
        Z moich obserwacji wynika że wbrew pozorom wielu rodziców nie
        pracuje, dużo dzieci odbieranych jest przez babcie lub opiekunki.
    • makoc Re: O której odbieracie dzieci? 18.09.08, 09:48
      z czasem dzieci będą zostawały dłużej. w pierwszych miesiacach
      większośc rodziców trzylatków organizuje sobie jakaś formę
      wcześniejszego odbioru, żeby nie narazać dzieci na dodatkowy stres.
      u nas też tak było. ale w październiku już dzieci zostawały dłużej.
      a teraz, w czterolatkach,gdy odbieram córkę o 17 to zawsze jest
      jeszcze kilkoro dzieci.
      • aurita Re: O której odbieracie dzieci? 18.09.08, 10:14
        Niania odbiera o 15 ale tylko ten miesiac. I tak musze cos zorganizowac bo
        pracuje nieregularnie, czasami do 18. Ogolnie wracam z pracy 1,5 h wiec zeby byc
        na 16... szkoda slow.
        Nasza pani dyrektor powiedziala ze jezeli dzieci beda odbierane przed 15 to
        wyrzuci z przedszkola bo to oznacza ze dziecko ma inna opieke.
        • ariana1 Re: O której odbieracie dzieci? 18.09.08, 14:57
          aurita napisała:
          > Nasza pani dyrektor powiedziala ze jezeli dzieci beda odbierane
          przed 15 to
          > wyrzuci z przedszkola bo to oznacza ze dziecko ma inna opieke.

          Rozbawił mnie niesamowicie ten fragment. Ciekawe na jakiej podstawie
          pani dyrektor zamierza "wyrzucać" przyjęte dziecko do przedszkola.
    • madame_edith Re: O której odbieracie dzieci? 18.09.08, 10:20
      Zaprowadzam koło 8:00 odbieram między 16:20 a 16:50. Mój syn też
      jest przeważnie jednym z ostatnich, co mnie trochę, bo ja mam to
      przedszkole rzut beretem od pracy, niemniej dojechać do niej muszę.
      Jak to robią ludzie pracujący dalej nie mam pojęcia. Częściowo na
      pewno odbierają babcie (spotykam w szatni), może częściowo nianie,
      albo rodzice pracujący na niepełny etat bądź wcale. Albo się po
      prostu zmieniają, odwozi tato zaczynający pracę później odbera mama
      zaczynająca wcześniej aby też wcześniej odebrać. Inne rozwiązania
      nie przychodzą mi do głowy.
      BTW nie uważam, żeby tym ostatnim działa się krzywda, mają okazję na
      spokojnie się poznać z panią, pogadać i się pobawić. U nas dzieci
      nie siedzą wpatrzone w drzwi.
    • kanna Re: O której odbieracie dzieci? 18.09.08, 10:41
      O 16.30 jest drugi podwieczorek, więc staram sie byc w tych
      okolicach, żeby dzieci cos zjadły i potem je zabieram. W przedszkolu
      jest 50 dzieci, koło tej 16.30 zostaje poolowa, czasem mniej
      połączona w jedną grupę.
      Kiedy ja pracuje po południu często mąż odbiera je póxniej, przed
      18, czyli przed zamknieciem przedszkola. Bo wczesniej nie da rady
      dojechać. Bardzo rzako, sporadycznie sa wtedy same.

      pozd. Ania
    • on-na Re: O której odbieracie dzieci? 18.09.08, 12:15
      Nasze młode jest już dzielnym przedszkolakiem od roku (poszła jak
      miała 2 latka). Od początku września jest odbierana o 17tej i
      bynajmniej nie jest ostatnim odbieranym dzieckiem, jest jeszcze
      liczna grupa dzieci, które są odbierane tuż przed zamknięciem
      placówki (przedszkole zamyka się o 18tej). W zezłym roku była przez
      dłuuugi czas odbierana o 15tej, potem wydłużyliśmy czas do 15:30,
      16tej, no a w tym roku (bunt babci, coraz rzadziej odbiera wnuczkę)
      jest odbierana o 17tej, nie sposób wcześniej dojechać z pracy. A
      codziennie trafia tam na 7 i z tego co obserwują, ma już wtedy
      towarzystwo 5-8 osób, ze swojej grupy i innych.
    • izabellaz1 Re: O której odbieracie dzieci? 18.09.08, 12:44
      Staramy się odbierać córę po podwieczorku. Kiedy widzę, że jest zmęczona rano
      psychicznie przed przedszkolem staram się po obiedzie. (zaczęła świetnie ale od
      tego tygodnia ma mały kryzys poranny. 5 minut po naszym wyjściu jest już
      całkowicie dobrze niemniej jednak uważam, żeby Jej nie przeciążyć).
      Od października chcę zatrudnić jakąś studentkę do odbierania Jej ze 2 x tyg
      wcześniej.
      Niemniej jednak jeśli nie masz takiej możliwości to nie bój się nic. Przyzwyczai
      się. Większość dzieci pewnie w ciągu miesiąca będzie już zostawała do 16.
    • alex_cz Re: O której odbieracie dzieci? 18.09.08, 12:47
      Odbieram go o 14.00; przeszłam na własną działalność m.in. z tego powodu,
      inaczej siedziałby nawet do 18.30 uncertain
      Ale szczerze mówiąc to nie wiem o której inni odbierają dzieci (?).
      Z resztą na razie większość czasu choruje i jest w domu, więc..
    • truscaveczka Re: O której odbieracie dzieci? 18.09.08, 13:00
      Zaprowadzam o 7, odbieram o 14:30 z rykiem, ze "jeście nie!!!!!!"
      • iwonek_m Re: O której odbieracie dzieci? 18.09.08, 13:35
        Zaprowadzamy chłopców przed 7, a odbieram ok.15.30. Rano są pierwsi
        lub jedni z pierwszych, po południu jest jeszcze kilkoro dzieci.Cały
        czas jest to ta sam "ekipa"-od razu widać, kto niema innych
        możliwości (babcia, niania...) To "nasze" przedszkole tak ma. W
        czasie wakacji, kiedy nasze przedszkole bylo przedszkolem
        dyżurującym, niektóre dzieci siedziały "do oporu" czyli do 16.30.
    • kalanitka Re: O której odbieracie dzieci? 18.09.08, 14:04
      Na początku dzieci tęsknią i przeżywają że inni rodzice przychodzą
      wcześniej a ich mama czy tata nie. Za parę miesięcy się to zmieni -
      niektóre dzieciaki nawet płaczą że rodzice przyszli za wcześnie.
      Chyba trzeba przeczekać i uzbroić się w cierpliwość.
      • mmala6 Re: O której odbieracie dzieci? 18.09.08, 14:27
        Młodego wozi tato na ok. 8.15. Odbiera go dziadek o 15.00. Jak
        dziadek nie może, to ja go odbieram ok. 16.30 i faktycznie jest
        jednym z ostatnich dzieci.
    • ariana1 Re: O której odbieracie dzieci? 18.09.08, 15:01
      Większość się oburza albo zastanawia gdzie pracują inni rodzice, że
      mają czas na odbieranie wcześniej dzieci. Odpowiadam: na przykład w
      szkole albo w innym przedszkolu albo nawet w tym samym. Czy żadnej
      to nie przyszło do głowy?
      • izabellaz1 Re: O której odbieracie dzieci? 18.09.08, 15:21
        ariana1 napisała:

        > Większość się oburza albo zastanawia gdzie pracują inni rodzice, że
        > mają czas na odbieranie wcześniej dzieci. Odpowiadam: na przykład w
        > szkole albo w innym przedszkolu albo nawet w tym samym. Czy żadnej
        > to nie przyszło do głowy?

        Nie pracuję ani w przedszkolu ani w szkole. Kwestia tego czy szef jest
        człowiekiem i potrafi przymknąć oko na wrzesień adaptacji w przedszkolu dziecka
        pracownika. Mój na szczęście to rozumie.
    • k.ama Re: O której odbieracie dzieci? 18.09.08, 15:23
      Odprowadzam córcię o 8:15, babcia ją przyprowadza o 15:00. A pracuję
      w godz. 10-19, więc nie zawsze jest tak, że mamy dzieci odbieranych
      wcześniej nie pracują.
    • elmoska Re: O której odbieracie dzieci? 18.09.08, 15:46
      Ja odbieram corke o 14. Jesli jestem pozniej to z reguly jest to 15 minut
      opoznienia a mala i tak pyta czemu tak dlugo. Od pazdziernika zaczynam prace i
      bede pracowac do 16 wiec boje sie nawet myslec co to bedzie....
    • glabdzia Re: O której odbieracie dzieci? 18.09.08, 17:00
      We wrześniu o 15, a od października będzie to niestety o godzinę
      później. Jednak to, że odbierana jest w takich godzinach, to zasługa
      licznych pomocnych osób, a nie nasza, bo obydwoje pracujemy mniej
      więcej od 9 do 19.
      Ale mnie także zastanawia fakt, że kiedy babcia przychodzi po małą o
      15, to czekają tam już liczne "pracujące" mamy.
      Nie oszukujmy się, ci pracujący rodzice to wielka lipa, na moje oko
      (a właściwie z obseracji moich babć) ok. 50% matek siedzi w domu.
      Ciekawe, dlaczego przedszkole tego nie weryfikuje...
      • 1alicja580 Re: O której odbieracie dzieci? 18.09.08, 20:51
        > Ciekawe, dlaczego przedszkole tego nie weryfikuje...

        Może dlatego, że 5-letnie dziecko zaczynające 3 rok w przedszkolu,
        musiałoby ustąpić miejsca innemu dziecku, których rodzice pracują,
        ale są babcie, dziadzie, siostry i takie tam....
        Ja nie pracuję , ale moje dziecko jest przyjęte do przedszkola.
        Chętnie bym zaczęła jakąś pracę, ale mam jeszcze 18-miesięczną
        córcię i męża w pracy na kontrakcie za granicą.
        Nie traktuję przedszkola jako "przechowalni" dla dzieci
        zapracowanych rodziców, ale jako ambitną instytucję edukacyjną.
        Może przesadziłam z tym określeniem, ale nasze przedszkole jest
        naprawdę ok, może oprócz jadłospisu.
      • nietoperz79 Re: O której odbieracie dzieci? 19.09.08, 10:08
        Ja nie rozumiem jednej rzeczy: dlaczego większość osób na tym forum czepia się
        mam które nie pracując puszczają dzieci do przedszkola? Każde dziecko czy to
        osób pracujących czy niepracujących z różnych powodów powinno mieć zapewnioną
        możliwość chodzenia do przedszkola.
        Są osoby, które wolą trzymać swoje dzieci w domu ale niestety i takim rodzicom
        się "dostaje". To czy ktoś pracuje czy nie, to czy ktoś puszcza dziecko do
        przedszkola czy nie powinno być tylko i wyłącznie sprawą danego rodzica.
        Sądzę, że gdyby było więcej miejsc niż chętnych to nikt by nie czepiał się
        „pracujących” mam. Chociaż któż to wie, może by i się znalazły takie osoby. Poza
        tym jeśli po dziecko w miarę wcześnie przychodzi babcia czy dziadek to dlaczego
        nie mogli by oni sprawować opieki nad dzieckiem? Łatwo się jest czepiać innych
        nie patrząc w ogóle na siebie.
        Matka która jest na macierzyńskim, wychowawczym, bądź w ciąży też zalicza się
        do pseudo pracujących mam ? Czy przez to, że opiekuje się młodszym rodzeństwem i
        siedzi w domu powinna czuć się gorsza.? Czy nie chodzi tu o to aby zapewnić
        dziecku jak najlepsze warunki do rozwoju, chociażby kontakt z rówieśnikami? Czy
        wcześniejsze wychodzenie z przedszkola jest czymś złym, tym bardziej, że jest
        dopiero wrzesień a każde dziecko potrzebuje więcej lub mniej czasu za adaptację?
        Ręce opadają jak się czyta takie złośliwe i bezpodstawne uwagi. Moje dziecko
        podczas kwietniowej weryfikacji nie dostało się do przedszkola państwowego. Czy
        z tego powodu powinnam wydrapać oczy innym matkom, których dzieci się dostały?
        Znajomości też robia swoje ale nic się nie da na to poradzić. Tak już jest i
        dopóki nie zwiększy się liczba przedszkoli to takie zarzuty będą się nadal
        pojawiały.
        Jestem na razie w o tyle dobrej sytuacji, że córka od połowy września chodzi już
        do państwowego przedszkola (dalej niż było zakładane bo miejsce się zwolniło) a
        będąc w ciąży mam tą możliwość odbierania jej dosyć wcześnie z przedszkola.
        Jestem na L4 i gdybym była wygodna to mogłabym ją zostawić od razu na 8 godzin
        żeby mieć czas dla siebie. Wolę ją jednak stopniowo przyzwyczajać do nowej
        sytuacji a nie od razu rzucać na „głęboka wodę”.
        • alabama8 Re: O której odbieracie dzieci? 19.09.08, 10:21
          nietoperz79 napisała:
          > Ja nie rozumiem jednej rzeczy: dlaczego większość osób na tym
          > forum czepia się mam które nie pracując puszczają dzieci do
          > przedszkola? Każde dziecko czy to osób pracujących czy
          > niepracujących z różnych powodów powinno mieć zapewnioną
          > możliwość chodzenia do przedszkola.

          Zrozumiesz jak za 2 lata mąż cię puści w trąbę i zostaniesz sama, a
          wysłanie dziecka do przedszkola będzie jedyną szansą na to żebyś
          mogła podjąć pracę i mieć co jeść.
          Sytuacja na rynku przedszkolnym jest jaka jest, popyt przewyższa
          podaż i to właśnie z tego punktu widzenia powinnaść wyjść. Więcej
          empatii, więcej zrozumienia dla innych, więcej zdrowego rozsądku i
          będzie ok. Ty się byczysz w domu, dziecko w przedszkolu, inne matki
          w ciąży pracują i nie mogą liczyć na taryfę ulgową. Jeżeli tak ci
          zależy na równouprawnieniu i sprawiedliwości to wracaj do roboty, bo
          ciąża to nie choroba, i przestań nacigać państwo i żyć z moich
          podatków.
          • nietoperz79 Re: O której odbieracie dzieci? 19.09.08, 21:49
            Po pierwsze to zmień ton wypowiedzi. Po drugie skąd możesz wiedzieć z jakich
            przyczyn jestem na zwolnieniu i na kiedy mam termin porodu. A po trzecie
            zauważam, że na forum nie brakuje takich mam, które uważają, że wszystko im się
            należy. Czy przez takie osoby jak Ty mam zabronić dziecku chodzenia do
            przedszkola bo uważasz, że Ty bardziej jesteś potrzebująca? Nie moją sprawą
            jest twoje życie prywatne, każdemu układa się inaczej ale to nie jest powód do
            tego, żeby przez takie właśnie podejście dyskryminować inne matki a właściwie
            dzieci. Czy to jest wina rodziców, że jest więcej chętnych niż miejsc? Idąc
            takim tokiem myślenia dochodzi się do wniosku, że nie ma co mówić prawdy bo
            zaraz znajdą się "życzliwe" mamuśki, które potrafią zbesztać inne z błotem.
            Tylko co wam daje takie wrogie nastawienie do matek siedzących w domu? Czy to
            ich trzeba obwiniać za brak miejsc w przedszkolu?
        • glabdzia Re: O której odbieracie dzieci? 19.09.08, 17:10
          Jak napisał już ktoś w tym wątku: czepiamy się, bo popyt przewyższa
          podaż i teoretycznie jedno z kryteriów przyjęcia dziecka do
          przedszkola miała stanowić praca rodziców. Piszę teoretycznie, bo w
          praktyce okazało się, że moje dziecko zostało przyjęte do
          przedszkola daleko od domu, z szarego końca listy - niestety nie
          tego wymarzonego - pomimo, że spełnialiśmy "punktowe" kryteria.Na
          miejscu okazało się, że mamy/ojcowie niepracujący też bez większych
          problemów umieścili swoje dzieci w państwowych przedszkolach. Wśród
          znajomych znam czworo dzieci, których obydwoje rodzice pracują, a
          mimo to dzieci te nie zostały do przedszkoli przyjęte. I co tacy
          rodzice mają zrobić? Zrezygnować z pracy?

          Nie dziw się więc, że nie pałam sympatią do rodziców, którzy nie
          pracują i naprawdę mogą dziecku zapewnić opiekę przez cały dzień, a
          pomimo tego "zajmują" i tak deficytowe miejsca w państowywch
          przedszkolach dzieciom rodziców pracujących.

          Uważam, że jeżeli sytuacja finansowa rodziny pozwala na to, aby
          matka siedziała w domu, to na pewno pozwala również na zapewnienie
          dziecku dodatkowych płatnych zajęć, np. w klubach malucha,
          ewentualnie na zorganizowanie mini przedszkola razem z innymi
          zaprzyjaźnionymi mamami, które także nie pracują. No i obecnie mamy
          niepracujące nie mają co zrzucać winy na bezrobocie i niemożność
          znalezienia pracy, bo to aktualnie stanowi margines.

          Oczywiście cały mój post dotyczy przedszkoli państwowych.
    • biedro_neczka Re: O której odbieracie dzieci? 18.09.08, 21:59
      przed 16-tą
    • iwonabw Re: O której odbieracie dzieci? 18.09.08, 22:12
      Zaprowadzam na 9 i są jednymi z pierwszych w przedszkolu, odbieram
      zaraz po 14.00.
      • kasbitt Re: O której odbieracie dzieci? 19.09.08, 08:17
        Zawoże córke na 8.30-9.00 , odbierana jest przed 15.00.
    • ywwy Re: O której odbieracie dzieci? 19.09.08, 09:09
      między 14- 15
      twój synek też ma dobrze, bo dopiero jest od 9-tej smile a dzieci są
      już od 6 rano
    • ankaot Re: O której odbieracie dzieci? 19.09.08, 10:18
      Dziecko odbieram ja koło 15.15. Zaprowadzane jest przez męża na 8.15.
      Obydwoje możemy sobie sami ustalić godziny pracy, tak więc ja jestem
      przed 7 w pracy, żeby móc wyjść odpowiednio wcześnie.
      Gdy musiałam przez pewien, dłuższy czas sama zawozić i odbierać
      dziecko było kiepsko. Był pierwszy w przedszkolu i wychodził prawie
      ostatni. Pojawiły się płacze, histerie, "nie chcę do przedszkola"
      itp. Na szczeście moi (normalnie pracujący ale też nie w sztywnych
      godzinach) rodzice zaoferowali swoją pomoc. 2 razy w tygodniu
      odbierali go przed leżakowaniem i to pozwoliło nam przetrwać. Gdy
      wróciliśmy do starego rytmu i 7h w przedszkolu wszystko wróciło do
      normy.
    • maxi_74 Re: O której odbieracie dzieci? 20.09.08, 15:04
      W naszym mieście 90 % przedszkoli do 16. Jedynie do 17- po DUŻYCH
      znjomościach. Zaprowadzam o 6,30 i są jedni z pierwszych (pracuję 7-
      15) i odbieram prawie ostatnich (2-3 zostaje) o 15,20. Też mnie
      zastanawia jak pracują inni. Z poprzednich wypowiedzi wynika, że
      chyba 90% rodziców to nauczyciele - skoro tak wcześnie odbnierają wink
      Ale z autopsji wiem, że nie ma weryfikacji czy rodzice pracują,
      liczą się plecy i kto pierwszy. Komu naprawdę potrzeba widać na
      wakacjach. Z grupy 30osobowej uczęszcza 2-3 dzieci. Reszta pewno ma
      rodziców "nauczycieli", bo chyba nikt nie ma 45 dni urlopu.
      • ariana1 Re: O której odbieracie dzieci? 20.09.08, 15:17
        Rozumiem, że według ciebie rodzice nauczyciele nie mają prawa do
        przedszkola? Albo powinni odbierać dzieci po 16, bo innym dzieciom
        nienauczycielskim jest przykro, że zostają ostatnie. Oraz powinni
        przyprowadzać swoje dzieci do przedszkola w wakacje, bo tobie tak
        wygodnie.
        • maxi_74 Re: O której odbieracie dzieci? 20.09.08, 19:12
          Przeczytaj dokładnie. Mój post to odpowiedż, na wcześniejszą
          odpowiedź, że wczesniej wybierane dzieci mają rodziców nauczycieli.
          Ja nic przeciwko nauczycielą nie ma, mają takie same prawa. Ale w
          naszym przedszkolu jest to 90% rodziców.
          A przy zapisach były nie lada kłopoty. Jedna Pani dyrektor wręcz mi
          powiedział, że miejsca są tylko dla "naprawdę potrzebujących i
          biednych dzieci z rodzin wielodzietnych", nawet nie przyjeła mojej
          karty. W końcu udało mi się zapisać do innrgo i okazuje się, że
          ta "potrzeba" jest szeroko pojęta.
      • grzalka Re: O której odbieracie dzieci? 20.09.08, 15:55
        Zaprowadzam przed 8.00, odbieram 14.30-15.00. Nie jestem nauczycielem, ale tak
        sobie organizuję pracę, żeby dziecko nie spędzało w przedszkolu więcej niż 7
        godzin.
      • grzalka a co do wakacji 20.09.08, 15:56
        u nas większość dzieci korzysta z dyżurów wakacyjnych- moje nie, to wymaga
        trochę kombinacji, ale uważam, że dziecku się porządna przerwa należy
    • mroweczkaaha Re: O której odbieracie dzieci? 20.09.08, 23:15
      Na początku postanowiłam odbierać Jasia wcześniej niż planuję
      docelowo do 16. Teraz w przedszkolu przebywa od 8 do 14 i myślę, że
      jak na początek to i tak 6 godzin jest bardzo dużo. Wspieram się
      teściową, czasem samej uda mi się go o tej godzinie odebrać.Ja
      obecnie przebywam na urlopie wychowawczym z młodszym braciszkiem
      Jasia, ale gdy wrócę do pracy to wynajmę panią do odbierania go z
      przedszkola o 16 i zabieranie go do domu aż do mojego powrotu.....Bo
      to rzadkość pracować i wracać do domu o 16....
    • esi1 Re: O której odbieracie dzieci? 21.09.08, 12:51
      Ja swoje dzieci zaprowadzam do przedszkola przed 7.00, a odbieram po 15.00 i
      inaczej nie będzie, bo tak pracuję, a nie mam pod ręką żadnej babci, cioci, itp.
      Moje dzieci o tym wiedzą i nawet jeśli nie przepadają siedzieć długo w
      przedszkolu, to nie mają wyjścia.
      W poprzednich latach, jak odbierałam syna, to rzeczywiście po 15.00 było już
      niewiele dzieci, ale w tym roku mam wrażenie, że więcej jest takich jak my, bo
      przy odbiorze jest jeszcze całkiem tłoczno w przedszkolu.
      • bakoma1 Re: O której odbieracie dzieci? 21.09.08, 19:15
        bo to jest polskie myślenie - odbieranie o 13 nie mieści się w głowie za
        granicą. przedszkole ma okreslona role dos pełnienia i nie rozumeim jak matki
        nie widzą tego co ich dziecko traci nudząc się z nią w domu od 13 (bo o tej tez
        ludzie potrafia odbierac), podczas gdy reszta dizeic się ..uczy. tak, uczyc, bo
        widze ze w Polsce wciąż panuje przekonanie , ze przedszkole to przechowalnia,
        bawialnia czy nie wiem co jeszcze. to ETAP W EDUKACJI. mamy , ktore odbirają
        dziecko normalnie pocieszam - jeszcze tamte tego będą załowały.
        • moni_011 Re: O której odbieracie dzieci? 21.09.08, 19:36
          moje jest odbierane po 12 przed lezakowaniem, pare razy zostal na
          spanie i juz od tygodnia siedzi w domu chory, nie grzali w
          przedszkolu, a panie raczej nie zapanowaly nad calym balaganem
          zwiazanym ze spaniem dzieci.....poza tym brednie opowiadasz, po 13
          tudziez po 12 to jest wlasnie przechowalnia dzieci, co takiego sie
          dzieje w przedszkolu po tej godz, spanie, podwieczorek i zadnych
          zorganizowanych zajec, ogolna zabawa i bynajmniej nie jest to
          myslenie polskie jak to sama okreslilas, wiem jak jest zagranica i
          proszze bez ogolnikow, kazdy rodzic robi tak jak uwaza bez zbednych
          i glupich uwag...
          • dzwoneczek21 Re: O której odbieracie dzieci? 21.09.08, 19:59
            To po co oddajesz dziecko do przedszkola? Bo jak sądzę nie jest to uwarunkowane
            tym że chodzisz do pracy.
            • moni_011 Re: O której odbieracie dzieci? 27.09.08, 10:25
              wyobraz sobie, ze jest uwarukowane tym, ze pracujemy oboje z mezem
              ale dziadkowie moga odbierac i beda po 12, dla mnie zostawianie
              narazie dziecka dluzej jest zbedne, jasne czy jeszcze mam bardziej
              łopatologicznie wytlumacyzc
            • iwonabw Re: do dzwoneczek21 28.09.08, 18:49
              Przez ponad pół roku odbierałam dziecko z przedszkola zaraz po
              12.00. Nie pracuję i nie pracowałam i nie zamierzam pracować jak na
              razie. A pytanie po co oddaje się dziecko do przedszkola jest głupim
              pytaniem. Po prostu po to, by miało kontakt z dziećmi, by umiało
              pracować w grupie.
        • ariana1 Re: O której odbieracie dzieci? 21.09.08, 20:51
          bakoma1 napisała:

          > bo to jest polskie myślenie - odbieranie o 13 nie mieści się w
          głowie za
          > granicą. przedszkole ma okreslona role dos pełnienia i nie
          rozumeim jak matki
          > nie widzą tego co ich dziecko traci nudząc się z nią w domu od 13
          (bo o tej tez
          > ludzie potrafia odbierac), podczas gdy reszta dizeic się ..uczy.
          tak, uczyc, bo
          > widze ze w Polsce wciąż panuje przekonanie , ze przedszkole to
          przechowalnia,
          > bawialnia czy nie wiem co jeszcze. to ETAP W EDUKACJI. mamy ,
          ktore odbirają
          > dziecko normalnie pocieszam - jeszcze tamte tego będą załowały.

          Śmieszna jesteś. Dla 3 latka 9 godzin spędzonych w hałasie i
          zbiorowisku jest męczące. I nie sądzę, żeby się czegokolwiek nauczył
          po godzinie 13. Jeżeli ktoś może odebrać wcześniej malucha, to nie
          widzę powodu, żeby go na siłę przetrzymywać do 16, bo według ciebie
          to jest NORMALNA pora. Parafrazując twoją bzdurną puentę: mamy,
          które odbierają dziecko nienormalnie ostrzegam - tamte będą tego
          żałowały. Poprawię twój tok myślenia: w polsce przedszkole też ma
          określoną rolę do spełnienia. I spełnia ją głównie w godzinach
          przedpołudniowych. Potem po x godzinach spędzonych w tłumie, dziecko
          wysiada. Więc nie strasz takimi głupotami, że "tamte będą tego
          żałowały".
          • maxi_74 Re: O której odbieracie dzieci? 22.09.08, 21:38
            Ja wszysko rozumiem, ale przy obecnych problemach z
            przedzkolami, "załatwianie" przedszola dziecku, które tego nie
            potrzebuje, to odbiranie tej możliwości porzebującemu, ty siedzisz w
            domu, a ktos inny zatrudnia opiekunkę za często równowartość swojej
            pensji. I to typowe polskie myślenie, abym ja miał lizaka to innemu
            odbieram kilo czekoladek. Dla mnie to krzywdzenie innych w "białych
            rekawiczkach". Dla dzieci zaprowadzanych na 4-5 godzin istnieją w
            większych miastach ogniska przedszkolne, ale one są droższe od
            przedszkola o 100-200 zł, a to szkoda.
            • mamagabusi Re: O której odbieracie dzieci? 23.09.08, 11:09
              Ja obecnie nie pracuje....nie dlatego ze nie musze czy musze,po prostu mam
              niespełna trzyletnia córeczke, na która teraz w 100% postawiłam.Nie przejmuje
              sie opiniami,ze skoro nie pracuje,to po co wysyłam dziecko do placówki...moja
              Gabrysia chodzi do przedszkola w celu uspołecznienia i zdobywania nowej wiedzy i
              doswiadczen jakich w domu nie zazna..narazie odbieram ja po
              12,poniewaz,wszystkie zajecia jakie nas
              interesuja(taniec,angielski,rytmika,plastyka)odbywaja sie do tej godziny
              praktycznie.Potem jest obiad,lezakowanie,podwieczorek i ogólne zabawy.Teksty
              które głosza mamy zapracowane jakoby ich dzieci miały pierwszenstwo to czysta
              zazdrosc,bo dlaczego nie mialabym oddac i ja swojego dziecka na klka godzin do
              przedszkola jesli mam mozliwosc?Żyjemy w wolnym kraju,zapisałam córeczke ponad
              rok temu do tego przedszkola,nie było jeszcze kompletu dzieci.Rodzice czasem nie
              maja czasu nawet na to,by zadbac odpowiednio wczesniej o przedszkole dla malucha
              i stad sie pojawia potem problem z zapisaniem...Co do godzin,zgadzam sie ze
              maluch zostawiony na 8-9 godzin korzysta znacznie mniej wbrew
              pozorom(przemeczenie).Po przedszkolu jade z mała na zakupy,zjesc
              cos,pospacerowac,lub po prostu do domu,gdzie bawimy sie razem i rozmawiamy o tym
              jak było w przedszkolu jak sie czula,co jej sie podoba a co nie.Mysle ze to jest
              tylko i wyłacznie moja sprawa,jako rodzica czy pracuje zawodowo czy niesmiletak
              nam jest dobrze.Jesli komus sie to nie podoba, niech rzuci prace i rowniez
              pozyje z podatków innych..heheh.Mysle,ze zycie jest krociutkie,a dzieci szybko
              rosną,niedługo same pojda w swiat,a póki co jesli mam mozliwosc daje cała
              siebie....
Pełna wersja