ivky33
18.09.08, 09:49
witam,
krótko ! problem polega na tym, że mój debiutujący od 1 września 3
latek jest kompletnie rozstrojony przez przedszkole.
rano jak tylko wstaniemy, zaczyna płakać , trzęsię się wręcz. kiedy
go odbieram, to też płacze, potem w domu jest wyciszony, zamyślony/
kiedy zawsze był baaaaaaaaaaardzo żywym dzieckiem/.
podobno wymiotuje jak coś zje/ a nie jest chory/.. Ma problemy z
samodzielnościa, ale ucze go i w domu są wielkie postępy, a w
przedskzolu podobno nic nie potrafi wg Pani zrobić sam przy sobie.
Dzis powiedziała mi, że nawet talerza sobie nie przysunie i uważa ze
jest niekontaktowy, ze jej w ogole nie rozumie, kiedy synek
doskonale wszytsko rozumie w domu. Z odpowiedziamy faktycznie zgodze
sie, ze sam nie podejmuje takiej inicjatywy, tylko trzeba go ciagnac
za jezyk, a zazwyczaj odpowiada na pytanie powtarzajac je....
Nie wiem co mam robić?? widze strach w oczach mojego dziecka. NIe
atakuje Pani przedskzolanki, ze kszryczy i zastrasza mi syna, ale
widze, ze jego przedskzole stresuje neisamowicie.
Wczoraj zrobil kupke w majtk, bo nie zawolal nawet Pani/ kiedy
papmersy odlozylismy wieki temu i zawsze siusiu robi sam, a na kupke
wola mnie zeby z nim pojsc do toalety.
Jest kompletnie innym dzieckiem. Nie usmiecha sie, nie bawi z
dziecmi, siedzi sam, poplakuje, nie je, wymiotuje jak prosza zeby
zjadl...nie rozbiera sie, nie ubiera...Wg Pani caly dfzien ejst
ciagany za reke i zachecany do wszytskiego i wg Pani problem tkwi w
jego malej samodzielnosci przy ubieraniu sie...i nie podejmuje prob
samodzielnosci w przedskzolu.
DOdam, ze w domu uubiera sie i probuje/ ma jeszcze drobne problemy,
ale probuje/. Milczy przez cale popoludnie i dopiero wieczorem
sie 'rozkreca' , a jak rano wstanie to pierwsze jego slowa" nie
idziemy dzis do przedskzola, bylem wczoraj'.
nie wiem jak do tego problemu podejsc. czy to jego taki bunt ???
..ktory przeklada sie na roztrzesienie, smutek, ...trzesa mu sie
nogi, raczki ma mocno zacisniete,...tak wyglada, jakby byl na max
sestresowany cala przedskzolna sytuacja, a ja nei wiem co mam
robic???
prosze o rady, boje sie, ze moze to meic bardzo negtywne skutki w
jego zachowaniu pozniejszym.