Jak spedzacie czas po przedszkolu?

19.09.08, 14:13
Jestem ciekawa jak wygląda Wasze popołudnie z maluszkami (chodzi mi
o takich 3-letnich przedszkolaczków)Co robicie w domku po
przyprowadzaeniu dziecka z przedszkola - Czy się wspolnie z nimi
bawicie czy gotujecie obiad a dzieci ogladają tv, o ktorej kąpiel,
spać itd...?
    • martynalub Re: Jak spedzacie czas po przedszkolu? 19.09.08, 14:59
      to mnie właśnie przeraża... (mam dzieci w wieku 5i3 latka),
      że po przedszkolu nie mogę spędzić z nimi wolnego czasu bo:
      1)należy coś przygotować, ugotować do jedzenia,
      2)posprzątać a raczej ogarnąć mieszkanie po poranej wyprawie,
      3)nastawić pranie albo prasowanie zrobić...itd
      a po przedszkolu cchciałabym być tylko dla nich i cała dla nich
      może wyszystko olać? smile
    • madame_edith Re: Jak spedzacie czas po przedszkolu? 19.09.08, 15:28
      Mam czas tylko dla syna, bo:
      - nie gotuję
      - dom w którym mało przebywamy wystarczy sprzątnąć raz w tygodniu
      albo i rzadziej
      - pierze pralka, zmywa zmywarka, w nastawianiu ww urządzeń syn
      chętnie asystuje

      ALbo gdzieś sobie idziemy: plac zabaw, spacer, znajomi, traffic,
      biblioteka, hula kula, zakupy. Najczęściej jak jest zimno jesteśmy w
      domu: on się bawi ja z nim rozmawiam albo jakoś razem. Oczywiście
      spędza też czas z tatą, a ja leniuchuję.
      • madame_edith Re: Jak spedzacie czas po przedszkolu? 19.09.08, 15:30
        Zapomniałam dodać, że kładziemy się między 21:00 a 22:00, bo młody
        wcześniej nie jest zmęczony.
    • mim288 Re: Jak spedzacie czas po przedszkolu? 19.09.08, 15:42
      Nasze "popołudnie" (które jest zazwyczaj wieczorem) wygląda w
      najlepszym razie tak, że dzieciaki na mnie wskakują i proszą żeby
      im poczytać, albo sie pobawić itd, a jak nie padnę to to robię. W
      najgorszym razie jak przychodze z pracy dzieci juz spią. Jak urwę
      się z pracy przed 18 tą idziemy na plac zabaw (odkryty, albo
      kryty), na lody, albo wymyslamy jakieś zabawy plastyczne.
Pełna wersja