Wychowawczyni pobiła dziecko w przedszkolu?

21.10.08, 18:09
Odebrałam dzisiaj 5 latka jak zwykle z przedszkola. W drodze do domu
zauważyłam, że ma 2 zadrapania na głowie. Nie chciał powiedzieć co się stało -
mówił, że nie pamięta. W końcu w domu powiedziałam, że jak mi nie powie to nie
pójdzie do cyrku. Powiedział "Pani mnie pobiła" i się rozpłakał. No byłam w
szoku!!! Zapytałam gdzie - pokazał, że w głowę i rękę - mocno i że płakał.
Obejrzałam rękę - ślady są. Opowiedział całą sytuację - że Pani nie chciała mu
oddać jego zabawki jaką sobie przyniósł do przedszkola i że jej zniszczył na
złość gazetę, ona kazała mu posprzątać a jak nie chciał to go pobiła???!!! To
jest wicedyrektorka, która miała zastępstwo bo wychowawczyni syna jest chora.
Poszłam z nim do jego pediatry i zrobił "obdukcję" i powiedział, że taka
obdukcja w sądzie nie jest ważna - że powinnam iść na policję, zgłosić
doniesienie o popełnieniu przestępstwa - domagać się skierowania na obdukcję -
bo taką "ważną" powinien zrobić lekarz medycyny sądowej i czekać jak sprawa
się rozwinie. Ale powinnam też wziąć pod uwagę, że syn może wyolbrzymiać albo
fantazjować. Ale kurka ślady są i same się nie zrobiły. A syn dopiec potrafi -
wiem, ale nie kłamie - zawsze się przyznaje jak coś nabroi. Pytał czy pójdę i
okrzyczę Panią, że go zbiła...Jutro mam zamiar iść z mężem i synem rano do
przedszkola i będę się domagać od tej kobiety (wicedyrektorki) wyjaśnienia
sytuacji. Tylko co dalej - bo nie sądzę, żeby się przyznała a nikt nic nie
widział podobno - pytałam Pani dającej posiłki. Jestem wkurzona na maxa i sama
nie wiem co myśleć i co zrobić. Co dalej?
    • roksanaa22 Re: Wychowawczyni pobiła dziecko w przedszkolu? 21.10.08, 18:24
      Idź rano do przedszkola i wyjaśnij sprawę.Nie oczekujesz chyba,że
      ktoś Ci powie "tak,na pewno pobiła/nie,niemożliwe"
      Skoro zadrapania zobaczyłaś dziś po odbiorze dziecka to kiedy
      zdążłaś zapytać tej pani czy coś widziała?I z jakiego powodu piszesz
      pod innym nickiem???
      • nicknaraz-on-line Re: Wychowawczyni pobiła dziecko w przedszkolu? 21.10.08, 18:30
        Przecież piszę, że pójdę i wyjaśnię - tylko nie wiem co mam zrobić jak powie, że
        nie uderzyła skoro dziecko upiera się przy swoim - powinnam dalej coś z tym
        zrobić? Bo do dyrektorki pójdę na pewno ale co to da? Z jakiej racji taka kobita
        ma się opiekować moim dzieckiem - bo co mam go teraz nie prowadzać do
        przedszkola? A jak powie, że uderzyła to co - też mam tak to zostawić jak
        przeprosi? Po prostu jestem nadal w takim szoku, że boję się że się zagalopuję,
        jak mnie emocje poniosą....
        Pytałam po odbiorze - przez telefon.
        Piszę pod innym nickiem bo jeśli czyta to ktoś z przedszkola to nie chcę, żeby
        znał inne moje posty - a wypowiadam się na różne tematy i po co ktoś ma o tym
        czytać.
    • tritin Re: Wychowawczyni pobiła dziecko w przedszkolu? 21.10.08, 18:25
      Ja bym zrobiła karczemną awanturę. Bez skrupułów. Żądaj wyjaśnień, a
      nie proś. Ja w tkaich sytuacjach stoje za dzieckiem murem. Niestety
      wiele przedszkolanek po prostostu sie nie nadaje do opieki nad
      dziećmi. Smutna rzeczywistość.
      • chaciapuchacia Re: Wychowawczyni pobiła dziecko w przedszkolu? 24.10.08, 15:36
        w przedszkolu pania poniesie i biedne dziecko obrywa,w muzycznej 8 u P.Ogrodnik
        w 3 latkach to standart,ale wszyscy sie boja poskarżyć
    • przeciwcialo Re: Wychowawczyni pobiła dziecko w przedszkolu? 21.10.08, 18:25
      Czytałaś pewnie Anie z zielonego wzgórza- Ania tez zmysliła na temat
      zapinki Maryli bo ta zagroziła jej że dopóki sie nie przyzna to nie
      pójdzie na piknik.
      zastosowałas najgorsza z mozliwych metod do tego aby dowiedziec się
      prawdy.
      Chociaz czy prawdy? A może pobił się z kolegą?
      • nicknaraz-on-line Re: Wychowawczyni pobiła dziecko w przedszkolu? 21.10.08, 18:32
        No właśnie dopuszczam myśl, że może to nie być prawda - ale naprawdę minimalną.
        Moje dziecko nigdy mnie nie okłamało i zawsze jak miał jakieś ślady to mówił, że
        poszarpał sie z tym czy tamtym dzieckiem, czy uderzył się o coś...Teraz się
        upierał, że nie pamięta aż w końcu się przyznał....
        • przeciwcialo Re: Wychowawczyni pobiła dziecko w przedszkolu? 21.10.08, 18:39
          Zaszantazowałas go że nie pójdzie do cyrku! Może to cos na co
          czekał. Być może za bójke z Krzysiem dostałby karę. Może wolał
          zwalic na pania której nie lubi?
          Nie upieram się że dziecko nie mówi prawdy ale rozwaz to na dwie
          strony.
          • nicknaraz-on-line Re: Wychowawczyni pobiła dziecko w przedszkolu? 21.10.08, 18:44
            Właśnie rozważam, bo gdyby była swego na 100% to zrobiłabym aferę...a tak nie
            bardzo wiem co zrobić....
            • jomamma Re: Wychowawczyni pobiła dziecko w przedszkolu? 21.10.08, 18:54
              Wypytaj dziecka mimochodem o różne rzeczy, szczegóły zdarzenia, na spokojnie,
              raczej żeby się wygadał. Przemyśl strategię dokładnie pisząc na kartce pytania -
              to uspokoi Cie i zmusi do analizy sytuacji. Potem poszłabym i spróbowałabym tak
              pokierować rozmową, typu: syn powiedział mi co się stało. Ale chciałabym to od
              Pani usłyszeć (nie przy dziecku), bo wiem, że jest czasem nie do wytrzymania
              itd. , może ona wtedy "się wygada". Wzięłabym ze sobą dyktafon.
    • lubie.garfielda Re: Wychowawczyni pobiła dziecko w przedszkolu? 21.10.08, 18:34
      Sprawa jest kwadratowa. Możesz iść na policję (ale naczekasz się jak głupia) lub sobie odpuścić czekanie na komendzie a następnie u kolejnego lekarza. Ale wicedyrektorka jak się zorientuje, że nie macie "podkładki" może robić wam nieprzyjemności, za "obrazę majestatu". Czy mi się wydaje, czy ona nie ma przygotowania pedagogicznego?
      Naprawdę chcesz pozwolić by w PRZEDSZKOLU ktoś śmiał podnieść rękę na dziecko? I to za co?
      • phantomka Re: Wychowawczyni pobiła dziecko w przedszkolu? 21.10.08, 19:19
        Ja rowniez obstaje za tym, zeby na spokojnie, mimochodem rzucac
        pytania na temat tej sytuacji, masz nie za duzo czasu, bo jutro
        musisz cos z tym zrobic. Jezeli cos takiego spotkaloby moje dziecko,
        to nie reczylabym za swoje rece. Az sie wierzyc nie chce, zeby ktos
        obcy, w takim miejscu, smial cos takiego zrobic!
      • kali_pso Re: Wychowawczyni pobiła dziecko w przedszkolu? 21.10.08, 19:49
        Czy mi się wydaje, czy ona nie ma przygotowania pedagogicznego?


        A z czego to wnioskujesz?
        Z tego, że pobiła dziecko czy że jest wicedyrektorką?winkP
        Jedno( niestety) nie wyklucza drugiego..
        • nicknaraz-on-line Re: Wychowawczyni pobiła dziecko w przedszkolu? 21.10.08, 20:37
          Jest dyplomowanym nauczycielem.
    • fajka7 Re: Wychowawczyni pobiła dziecko w przedszkolu? 21.10.08, 19:40
      Zastanawiam sie co musialaby zrobic dziecku ta kobieta, zeby mialo
      zadrapania na glowie.
      Albo niepoczytalna, albo bylo inaczej.
      Opowiesc dziecka nie jest wiarygodna tzn. pobicie za to, ze nie
      chcial posprzatac- chyba, ze niepoczytalna.
      Zeznanie wymuszone pod silna presja - dlugie wymuszanie odpowiedzi
      pod grozba powaznej kary.
      Dzieci sie podchodzi raczej metoda "na przyjaciela, ktoremu mozna
      zaufac", zeby uzyskac wersje chociaz zblizona do prawdy.
      Pewnie, ze sprobuj to wyjasnic, obdukcje tez mozna zrobic, ale czy
      to sie uda wiarygodnie wyjasnic w to watpie. Chyba, ze pani po
      prostu przedstawi jakas sensowna wersje, ktora potwierdza dzieci,
      ale jak to zrobic nie mam pojecia. Moze sie przyjaznisz z ktoras
      mama i ona delikatnie podpyta swoje dziecko czy byla jakas akcja, bo
      pobicie z zadrapaniami i placzem, to nie jest cos co mozna przeoczyc.
      • wilowka Re: Wychowawczyni pobiła dziecko w przedszkolu? 21.10.08, 19:49
        Pięciolatki to nie są maluchy które nie wiedzą co sie dookoła nich dzieje.
        Zapytaj jakiekolwiek dziecko (dziewczynkę) np w szatni (i z ciepłem w głosie,
        pod nieobecność swojego)np. A co tam wczoraj ciekawego sie działo? A Piotruś
        mówił (nie wiem jak ma na imię Twój syn) że mu sie wczoraj rysunek zniszczył,
        widziałaś może jak to było? Co tam sie działo? - jak dziecko Ci zaufa to się
        wszystkiego dowiesz, jak wyczuje nerwy w Twoim głosie - to nici.
        • wilowka Re: Wychowawczyni pobiła dziecko w przedszkolu? 21.10.08, 19:50
          Pomyliłam sie - gazetę nie rysunek.
      • kali_pso Re: Wychowawczyni pobiła dziecko w przedszkolu? 21.10.08, 19:53
        Ano własnie- wartoby zasięgnąć wiedzy u innych dzieci. Jakoś wierzyć
        sie nie chce, że cała sprawa odbyła się bez świadków i żadne z
        dzieci nic nie widziało..

        Pytanie brzmi- czego bardziej boi się autorka wątku- czy przyłapania
        syna na kłamstwie( wszystko jest możliwe, konfabulacja dziecięca
        rzecz) czy poszukiwania nowego przedszkola. Bo nie wyobrażam sobie
        pozostawienia tam dziecka, nawet gdyby pani przyznała się i na
        kolanach przeprosiła...
        • wilowka Dokładnie tak 21.10.08, 20:03
          Zamiast Odgrażać sie forumowo nauczycielce (nie wiemy jeszcze winnej czy nie)
          Lepiej na siłę ochłodzić emocje i dojść do prawdy. Od innych dzieći będzie
          najszybciej i najprawdziwiej - wyklepią wszystko jak je umiejętnie (bez
          sugerowania odpowiedzi!!! Jak będziesz sugerować, to Ci szybko przytakną, żeby
          skończyć rozmowę.) podpytasz.

          Nie mówię, że to niemożliwe, żeby pobiła dziecko, ale zdecydowanie częściej
          zdarzają się(na szczęście) dziecięce konfabulacje.

          (A za taką złoiłabym pięciolatka werbalnie)
        • nicknaraz-on-line Re: Wychowawczyni pobiła dziecko w przedszkolu? 21.10.08, 20:44
          Podpytam jutro jakieś dziecko, może mamę (znam kilka i na pewno chętnie mi
          pomogą). Moje dziecko nigdy nie kłamało - zawsze się przyznawał. Pytałam
          wieczorem jeszcze raz na spokojnie, robiłam podchody - powiedział, że póki ta
          pani jest na zastępstwie to on nie pójdzie do przedszkola. Nawet gdyby okazało
          się, że to kłamstwo to trudno - dopuszczam do siebie taką myśl.
          Przedszkola nie zmienię, bo ta kobieta jest na zastępstwo jeszcze tylko 3 dni a
          stałe Panie syn lubi.
    • volta2 Re: Wychowawczyni pobiła dziecko w przedszkolu? 21.10.08, 20:09
      a nad zachowaniem syna zamierzasz spuścić zasłonę milczenia?
      dziecko niszczy cudzą rzecz za to, że dorosła osoba mówi mu nie?
      w wieku pięciu lat?

      co on zrobi mając lat 15, gdy zażąda ode kogoś drobnych na wino w
      ciemnym zaułku, i usłyszy "nie"? strach się bać...


      co do pobicia przez wice nie bardzo mi się chce wierzyć, ale
      faktycznie warto to sprawdzić. chyba nie bardzo wiesz jak
      postępować, bo boisz się usłyszeć czegoś więcej niż tylko "pani mnie
      pobiła"...
      • nicknaraz-on-line Re: Wychowawczyni pobiła dziecko w przedszkolu? 21.10.08, 20:36
        No proszę Cię...Jasne - na pewno wyrośnie z niego zbir...
        Pytałam jego wychowawczyni o opinię na jego temat, czy jest agresywny itp. -
        powiedziała, że przy niej nie.
        • przeciwcialo Re: Wychowawczyni pobiła dziecko w przedszkolu? 21.10.08, 20:41
          Kompletnie nie zrozumiałas o co chodzi- pominęłas zgrabnie złe
          zachowanie syna.
        • volta2 Re: Wychowawczyni pobiła dziecko w przedszkolu? 21.10.08, 21:31
          ja nie pytam, czy twoje dziecko jest agresywne, ja pytam w
          zawoalowany nieco sposób jaką karę od ciebie dziecko dostało za
          takie zachowanie.
          za złe zachowanie należą się kary, i takiej szukasz dla wice, a
          jakiej szukasz dla syna?
          w ogóle szukasz?

          bo mam wrażenie że ktoś w zastępstwie ciebie próbuje ci w
          przedszkolu dziecko jednak wychować(uczenie reakcji na nie
          oczywiście w wieku lat 5 powinno być wyuczone z domu), myślę że tam
          doszło do szarpaniny w stylu superniani, histeria, i opanowanie
          agresji a nie do pobicia. a ty się rzucasz na oślep w obronie - tak
          samo agresywnie jak twój syn. takie postawy są dziedziczne i jak
          rodzic agresywnie reaguje, to dziecko poprzez obserwacje zachowuje
          się podobnie.
          • haganna Re: Wychowawczyni pobiła dziecko w przedszkolu? 21.10.08, 22:00
            Volta, czasy kiedy dziecko miało potulnie schylic głowę i w
            milczeniu znosic skandaliczne zachowanie dorosłych już dawno minęły.
            To dziecko "walczyło" o swoją zabawkę. Nie wiem jakie są zasady w
            tym przedszkolu, ale zazwyczaj dziecko ma prawo przynieśc jedną
            zabawkę z domu. Może pani na zastępstwie nie orientowała się jakie
            są zasady i to wywołało gwałtowną reakcję dziecka - może ono czuło,
            że dzieje mu się krzywda i starało się na swój sposób obronic.
            Histeria? Może się przydarzyc 5-latkowi, ale nie może wychowawcy.
            Szarpanina? Próba opanowania agresji? Taka, że dziecko ma zadrapania
            na głowie? Dobre! Marny w takim razie z tej pani pedagog...

            Na miejscu mamy tego dziecka wypytałabym o to zdarzenie inne dzieci
            z grupy - niekoniecznie osobiście, zadzwoniłabym do znajomych mam.
            Wtedy może dowiedziałabym się czegoś więcej.
            Jeśli wersja by się powtórzyła: o, to by wióry leciały w tym
            przedszkolu! Pani powinna miec zakaz wykonywania zawodu!
            • wilowka Re: Wychowawczyni pobiła dziecko w przedszkolu? 21.10.08, 22:15
              haganna napisała:

              > Volta, czasy kiedy dziecko miało potulnie schylic głowę i w
              > milczeniu znosic skandaliczne zachowanie dorosłych już dawno minęły.
              > To dziecko "walczyło" o swoją zabawkę. Nie wiem jakie są zasady w
              > tym przedszkolu, ale zazwyczaj dziecko ma prawo przynieśc jedną
              > zabawkę z domu. Może pani na zastępstwie nie orientowała się jakie
              > są zasady i to wywołało gwałtowną reakcję dziecka - może ono czuło,
              > że dzieje mu się krzywda i starało się na swój sposób obronic.


              Bożesz Ty mój normalnie ja byś tam była i wiedziała dokładnie. Na jakiej
              podstawie wiesz co sie tam stało? Byłaś?


              > Histeria? Może się przydarzyc 5-latkowi, ale nie może wychowawcy.
              > Szarpanina? Próba opanowania agresji? Taka, że dziecko ma zadrapania
              > na głowie? Dobre!

              Nie wiemy czy tam była szarpanina z panią. Nie wiemy tego na 100%

              Marny w takim razie z tej pani pedagog...

              jasna sprawa - byłaś - wiesz.
              >
              > Na miejscu mamy tego dziecka wypytałabym o to zdarzenie inne dzieci
              > z grupy - niekoniecznie osobiście, zadzwoniłabym do znajomych mam.
              > Wtedy może dowiedziałabym się czegoś więcej.

              To jedyny sensowny moim zdaniem fragment.

              > Jeśli wersja by się powtórzyła: o, to by wióry leciały w tym
              > przedszkolu! Pani powinna miec zakaz wykonywania zawodu!

              Właśnie na taki głos czekałam smile

              Zlinczować wszystkie nauczycielki przedszkola!

              Po co czekać na wyjaśnienie, dziecko się broniło i pani powinna mieć zakaz
              wykonywania zawodu!!!

              Wiesz co? pracuję w przedszkolu. Raz jeden chłopiec powiedział, że to ja
              obcięłam mu włosy (zrobił to sam, przyznał się jak mama powiedziała, że mnie o
              to zapyta, a drugi powiedział, że oblałam go wodą (sam się zachlapał)

              Na szczęście pracuję ze stonowanymi rodzicami, którzy dopuszczają do siebie
              myśl, że dziecko może delikatnie mówiąc mijać sie z prawdą. I zamiast osądzać -
              wyjaśniają, pytają.



              A do autorki wątku - powodzenia w rozwiązaniu sprawy.
              • haganna Re: Wychowawczyni pobiła dziecko w przedszkolu? 22.10.08, 10:19
                Wilowka, próbuję wczuc się w sytuację i zrozumiec dlaczego spokojne
                dotąd dziecko zachowało sie tak gwałtownie. Ty tego w pracy nie
                robisz?
                Napisałam przecież, że najpierw wypytałabym inne dzieci, czy
                rzeczywiście wydarzyło się to, co mówi moje dziecko. Jeśli tak, to
                nie miałabym wątpliwości, że kobietę trzeba odsunąc od wykonywania
                zawodu.
                Mam takie doświadczenie. Pewna pani ma sądowy zakaz wykonywania
                zawodu nauczyciela.
            • volta2 Re: Wychowawczyni pobiła dziecko w przedszkolu? 22.10.08, 00:31
              nie sądzisz, że między potulnym schyleniem główki a porwaniem gazety
              nauczycielce jest jednak sporo miejsca na tzw. cywylizowane
              zachowanie?

              rozumiem, że tobie podoba się wychowanie w duchu walki, ale uwierz,
              są na tym świecie dzieci wrażliwe, dobrze wychowane, znające granice.
              jeśli twoje dziecko do takich nie należy, to rozumiem, że zachwalasz
              to co znasz...gwałtowne reakcje dziecka, bo zabawka, jaaaaaaaaaaasne
            • majenkir Re: Wychowawczyni pobiła dziecko w przedszkolu? 22.10.08, 01:08
              haganna napisała:
              > Volta, czasy kiedy dziecko miało potulnie schylic głowę i w
              > milczeniu znosic skandaliczne zachowanie dorosłych już dawno
              minęły.

              A szkoda....
              I skad w ogole wiesz, ze "skandaliczne"??
              • iwles Re: Wychowawczyni pobiła dziecko w przedszkolu? 22.10.08, 07:52

                > czasy kiedy dziecko miało potulnie schylic głowę i w
                > milczeniu znosic skandaliczne zachowanie dorosłych już dawno
                > minęły.


                > A szkoda....

                Hę ???
                A fakt, że mu nie wolno powiedzieć, co się wydarzyło w przedszkolu
                też sam sobie wymyślił ?
                i CO robiła gazeta na biurku ? Pani sobie czytała ?? zamiast
                zajmować się dziećmi ?????


                Jeśli zachowanie pani było faktycznie takie, jak opowiada dziecko,
                to było ono s.k.a.n.d.a.l.i.c.z.n.e.
                Czasy, kiedy nauczyciel bił linijką po rękach, albo ciągał za uszy -
                mamy za sobą. Na szczęście.....
                • baba06 Re: Wychowawczyni pobiła dziecko w przedszkolu? 22.10.08, 08:53
                  > Czasy, kiedy nauczyciel bił linijką po rękach, albo ciągał za uszy -
                  > mamy za sobą. Na szczęście.....


                  .... bo teraz mamy czasy kiedy to uczniowie znęcają się nad nauczycielami
                  www.dziennik.pl/wydarzenia/article26302/Gimnazjalisci_znecali_sie_nad_nauczycielami.html
                  www.dziennik.pl/wydarzenia/article109622/Uczniowie_filmowali_jak_pastwia_sie_nad_nauczycielka.html


                  >
                  >
                  • tosina Re: Wychowawczyni pobiła dziecko w przedszkolu? 22.10.08, 08:57
                    e...

                    pewnie nauczycielka ich z prowokowala.No bo przeciez oni nie byli
                    agresywni nigdy .Dobre dzieci z dobrych domowsmile.
                    • przeciwcialo Re: Wychowawczyni pobiła dziecko w przedszkolu? 22.10.08, 09:16
                      i wychowane bezstresowo.
                      • azile.oli Re: Wychowawczyni pobiła dziecko w przedszkolu? 22.10.08, 10:10
                        Wiecie co, ja w takiej sytuacji zaczęłabym jednak od własnego
                        dziecka. Nie wyobrażam sobie, aby mój pięciolatek zniszczył
                        cokolwiek nauczycielce w ataku złości i zamiast posprzątać i
                        przeprosić jeszcze stawiał się wychowawczyni. To nie jest kwestia
                        schylenia lub nie główki, a po prostu dobrego
                        wychowania.Nauczycielka w przedszkolu ma prawo wydać polecenie,
                        czegoś zakazać, coś odebrać.A dziecko może jedynie w kulturalny
                        sposób próbować udowodnić swoje racje, a jeśli yo nie skutkuje,
                        przedstawić sprawę rodzicom(czyli poinformować mamę, że pani
                        odebrała mu zabawkę, a mama pyta nauczycielki o powód).Oczywiście
                        przedszkolanka nie miała prawa bić dziecka, ani go szarpać, o ile
                        rzeczywiście tak było. Więc należy sprawę wyjaśnić.Ale dziecko też
                        powinno dostać komunikat, że zachowało się niewłaściwie. Bo na razie
                        widzi nakręconąś mamę, która skupia się na jego krzywdzie.Jeśli
                        sytuacja wyglądała dokładnie tak, jak opisuje dziecko,to wymaga
                        gwałtownej reakcji, ale też uświadomienie dziecku, że niewłaściwe
                        zachowanie może powodować niewłaściwe reakcje.Bo nauczycielce bić
                        nie wolno i tu się zgadzamy, ale gdyby zniszczył rzecz koledze, a
                        ten dałby mu po głowie...Poza tym dziecko należy uczyć, że do
                        starszych odnosimy się z szacunkiem. Przedszkolanka nie jest dla
                        niego partnerem do chamskich przepychanek.To pięciolatek, a nie
                        trzylatek.Jeśli wejdzie reforma edukacji to za rok znajdzie się w
                        szkole.I tam raczej pani go nie uderzy. Ale mamusia wstydu naje się
                        nie raz.
                  • iwles Re: Wychowawczyni pobiła dziecko w przedszkolu? 22.10.08, 12:56

                    Wiesz co ?

                    Właśnie to są dzieci wychowywane przez pokolenie bite w dzieciństwie
                    po łapach i ciągane bezkarnie za uszy. Na dobre to wyszło ????
          • bri Re: Wychowawczyni pobiła dziecko w przedszkolu? 22.10.08, 11:09
            > za złe zachowanie należą się kary, i takiej szukasz dla wice, a
            > jakiej szukasz dla syna?

            Jeśli został pobity, to chyba wystarczająca kara, nie? Jesteś za
            tym, żeby dziecko karać podwójnie - raz do kąta w przedszkolu a
            potem jeszcze w domu drugi raz?
            • przeciwcialo Re: Wychowawczyni pobiła dziecko w przedszkolu? 22.10.08, 11:27
              Powód "pobicia" pomijamy milczeniem, tak?
              • bri Re: Wychowawczyni pobiła dziecko w przedszkolu? 22.10.08, 11:31
                A widzisz różnicę pomiędzy "ukarać" a "porozmawiać o tym"?
                • przeciwcialo Re: Wychowawczyni pobiła dziecko w przedszkolu? 22.10.08, 11:33
                  Kara może byc pogadanka za złe zachowanie, ale zostawienie go bez
                  odpowiedzi to pokazanie że jest przyzwolenie na takie zachowanie.
                  • bri Re: Wychowawczyni pobiła dziecko w przedszkolu? 22.10.08, 11:35
                    Czyli nie widzisz różnicy.
    • tritin Re: Wychowawczyni pobiła dziecko w przedszkolu? 22.10.08, 10:24
      A moim zdaniem jest niski poziom pedagogizacji nauczycielek.
      niestety, ale wiekszość z nich nie nadaje się do nauki, szczególnie
      małych dzieci w przedszkolu. Uważam, że do uczenia dziecka w
      placówkach przedszolnych trzeba mieć POWOŁANIE. Wiele pań nie
      reprezentuje sobą nic zewnętrznie i wewnętrznie. Do łopaty z takimi.
    • robatchek Re: Wychowawczyni pobiła dziecko w przedszkolu? 22.10.08, 11:28
      Zobaczysz, że kobieta się wykręci i wszystko zrzuci na Twojego syna, jego bujną
      wyobraźnię, i na konfliktowy charakter dziecka, który pobił się z
      Grzesiem/Kaziem/Stasiem, a teraz winę zrzuca na panią, której nie lubi, bo mu
      zabrała zabawkę, gdy przeszkadzał w zajęciach/posiłku/drzemce. Wyrachowanie
      takich bab potrafi bić rekordy!

      Jedna taka nad moim dzieckiem pastwiła się w żłobku. Jak się dowiedziałam,
      porozmawiałam z nią tylko raz, obiecując, co zrobię, jeśli tknie dziecko jeszcze
      raz. Nie wierzyła, tknęła. Nawet nie musiałam do zwierzchników pisać skarg, bo
      mi się nie chciało ścieżek wydeptywać do wydziału zdrowia czy gdzieś tam, nie
      pamiętam już, pod co podlegają żłobki. Przy najbliższej okazji opowiedziałam o
      tym pozostałym rodzicom. Nie wytrzymała presji, sama zrezygnowała z pracy. Może
      i jestem świnia, ale na pewno nie pozwolę robić krzywdy swoim dzieciom. Ty też
      nie powinnaś tego tak zostawić. Daj jej do zrozumienia, że wiesz o wszystkim i
      niech się nie czuje bezkarna. I tylko się nie daj zakrzyczeć!
      • lubie.garfielda Re: Wychowawczyni pobiła dziecko w przedszkolu? 22.10.08, 15:44
        ...Nie wytrzymała presji, sama zrezygnowała z pracy...

        jestem pełna podziwu! Nie wszytkie osoby potrafiły by być na tyle przekonywujące żeby pozostali rodzice pokazali jej co o tym sądzą!
    • volta2 Re: Wychowawczyni pobiła dziecko w przedszkolu? 24.10.08, 12:31
      nicku czy już sprawę wyjaśniłaś?
      bo sporo osób w tym mnie ten problem zainteresował.
      czy to milczenie i nie dopisywanie jednak świadczy o tym, że sprawy
      nie rozwinęły się po twojej myśli? czy jest inaczej
      mogłabys słówko skrobnąć...
      • barakudaa Re:Marna prowokacja.... 25.10.08, 10:08
        Nieodpisywanie swiadczy o tym,ze ten post to prowokacja.
        • kalanitka Re:Marna prowokacja.... 25.10.08, 12:17
          Może brak czasu i dlatego nie odpowiada.
          Dopóki nie udowodnisz winy, to człowiek jest niewinny wink

          Ja spotkałam się z innym przypadkiem kiedy dziecko było bite w domu
          i mama chciała zrzucić winę na nauczycielkę w przedszkolu, że
          dziecko jest posiniaczone.
          Jednak sąsiedzi mamuśki wezwli kiedyś policję bo słychać było ciągłe
          awantury i sprawa się wyjaśniła. Szkoda tylko dziecka i nerwów
          nauczycielki.
          • kalanitka Re:Marna prowokacja.... 25.10.08, 12:20
            Nic nie sugeruję smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja