kajka68
25.10.08, 09:45
w poniedziałek odebrałam dziecko bez okularów- pani zdziwiona,a córka
miała?miała ,bo nosi od kilku lat codziennie.Rano była inna pani,wiec nie
doszłysmy do tego co sie stało- przeryłam dwa place zabaw- jeden na terenie
przedszkola ,drugi osiedlowy,bo ponoc na nim dzieci tez były-okularów nie ma.
od tygodnia prawie panie nie zwodza ,ze okularki na pewno sie znajdą-szczerze
w to juz watpie.tylko teraz mam problem-córka musi miec natychmiast okulary,bo
ma oczoplas i tak długa przerwa jest niedopuszczalna- ona traci to co udało
sie w miare skorygowac

okulary tego typu to koszt ok 300-400 zł.wymieniałam
córce w lipcu na nowe po wizycie u okulisty.
Moje pytanie-kto odpowiada za mienie dzieci- to nie była zabawka -o zabawke
nie miałabym pretensji.W poniedziałek idę do dyrekcji- w piatek nie zastałam-a
juz nie wierze w dobrą wolę nauczycielek,bo widze ,ze nie poczuwają sie
absolutnie do winy.Jestem dobita.