Rodzicu dlaczego nie posyłasz dziecka do przedszko

25.10.08, 11:15
Przecież w przedszkolu tyle może się nauczyć, sa miłe Panie,
doskonałe wyposażenie, grupy 20-sto osobowe, dzieci uśmiechnięte...
A teraz pytanie do Pani minister Hall? Czy Pani naprawdę uważa
rodziców za ciemną, nierozgarniętą masę?
W dzisiejszym programie dla dzieci"Ziarno" tak mimochodem została
wpleciona informacja o przedaszkolu we wsi Paproć Duża bodajże.
Przedszkole nówka, grupa 20 dzieciaków, taki film instruktażowy do
rodziców zakończony zadniem rodzicu poślij dziecko do przedszkola.
Ja naprawdę nie lubię jak ktoś uważa mnie za kretynkę. W moim
przedszkolu dzieciaki nie mają toalet w najstarszej grupie i nie ma
sali gimnastycznej, żeby pomieścić dodatkowe grupy, a i tak to za
mało ( Warszawa) i tak jest w wielu przedszkolach, a w Tv takie
bzdury opowiadją i jeszcze kasę wydają na durne kampanie pt. "w
europie 85% dzieci uczęszcza do przedszkoli a w Polse co trzecie
dziecko..." No krew mnie zalewa. W życiu na PO już nie zagłosuję i
mam nadzieję, że pani Hall wkrótce pożegna się ze stanowiskiem,
czego z całego serca życzę.
    • ariana1 Re: Rodzicu dlaczego nie posyłasz dziecka do prze 25.10.08, 14:15
      Nie stresuj sięsmile Polska to jest dziwny kraj, wszystko tu jest
      postawione na głowie. Szkoda nerwów, świata nie naprawisz.
      BTW ja też składam ręce o jak najszybsze odejście hall, bo bardzo
      dużo złego robi ta osoba.
      • joannabieniek Re: Rodzicu dlaczego nie posyłasz dziecka do prze 25.10.08, 15:28
        też oglądałam ten odcinek "Ziarna". Trochę mną zatrzęsło. Może zamiast wydawać publiczne pieniądze na kampanię, zbudować kilka nowych przedszkoli? Wtedy na pewno więcej rodziców posłałoby dzieci do tych placówek. Po prostu ZNALAZŁYBY SIĘ DLA NICH MIEJSCA.
        • heca7 Re: Rodzicu dlaczego nie posyłasz dziecka do prze 25.10.08, 16:16
          No była taka reklama z C.Żakiem zachęcająca do zapisywania dzieci do
          przedszkola. Ale przestali ją puszczać bo chyba dotarła do nich jej
          absurdalność. Problem nie w tym, że rodzice nie chcą tylko nie mają gdzie posłać!
    • kalanitka Re: Rodzicu dlaczego nie posyłasz dziecka do prze 25.10.08, 17:00
      Nena popieram Arianę - nie stresuj się. Tu na forum możesz się
      wygadać i wyżalić. A tak co zrobisz. Popatrz co się dzieje mimo
      protestów rodziców, niektórych psychologów itp. p. Minister nie
      odpuszcza.
      Jednak ona postawi tylko "kropkę nad i", bo o posłaniu 6-latków do
      szkoły i obniżeniu obowiązku przedszkolnego myśleli już wcześniej
      inni ministrowie. Duuuuuuuużo wcześniej
      Był niż polikwidowano przedszkola, teraz idzie wyż, powstały
      prywatne i jeśli jeden rodznik wcześniej pójdzie do szkoły, bedą
      miejsca dla dzieci i raczej nie wybudują nowych przedszkoli
      państwowych. Kasę zamiast na kampanię mogli faktycznie inaczej
      przeznaczyć np na unowocześnienie już istniejących przedszkoli.
      Oczywiście nie da rady pomóc wszystkim ale zawsze to byłoby coś.
      W naszym mieście np na 12 przedszkoli państwowych tylko 2 ma
      porządne ogrody przedszkolne reszta to ruina. O starych meblach i
      oknach do wymiany nie wspomnę. Na porządku dziennym jest szukanie
      sponsorów na farby do malownia sal, sprzęt, zabawki itp.
      Możemy tylko pogadać smile
      Zresztą czy wprowadzenie ustawy było dobre czy złe bedzie wiadome
      dopiero za kilka lat. Podobnie jak to było z gimnazjami.
      • nena22 Re: Rodzicu dlaczego nie posyłasz dziecka do prze 25.10.08, 18:22
        Nie mogę się nie stresować, bo moje dziecko ma pójść do szkoły
        omijając zerówkę, wraz ze starszymi dziećmi. Ktoś napisał, że zawsze
        musi być ktoś poszkodowany na starcie, otóż nie, nie musi. Trzeba
        przygotować szkoły, programy, zapewnić tym dzieciom które mają iść
        wcześniej równy start, czyli zerówki, rozpocząć kampanie
        informacyjną a nie na odwrót. Przecież to logiczne. I nie trzeba
        robić krzywdy dzieciom tylko troszkę pomyśleć. I ta bzdurna
        kampania, że rodzice nie chcą dzieci do przedszkoli wysyłać.
        Przecież wszyscy wiecie jak jest. Czyli traktuje się nas jak
        niemyślących debili. Podpisujcie się pod protestem kto przeciw,
        wysyłajcie listy do posłów. Argument niezagłosowania w przyszłosci
        mam nadzieję, że działa. Pozdrawiam www.ratujmaluchy.pl/
        • kalanitka Re: Rodzicu dlaczego nie posyłasz dziecka do prze 25.10.08, 19:42
          Z którego roku masz dzecko, możesz je odroczyć i posłać do szkoły z
          jego rocznikiem, wtedy będzie przygotowane do szkoły.
          Wielu rodziców dzieci rocznika 2003 tak podobno zrobi (przynajmniej
          tak mówią w naszym przedszkolu). W przyszłym roku szkolnym nie zikną
          jeszcze zerówki tylko dzieci będą inaczej przygotowywane do szkoły.
          Tegoroczne pięciolatki (2003)będą w najgorszej sytuacji jeśli ich
          rodzice zdecydują się posłać je do szkoły a jej program będzie taki
          sam jak do tej pory.
          Przykre jest to że tam na górze nie słuchaja głosów rodziców a
          p.Minister konsekwentnie "drąży skałę"
          www.men.gov.pl/content/view/12024/1/
          • nena22 Re: Rodzicu dlaczego nie posyłasz dziecka do prze 25.10.08, 19:54
            Kalanitko, ja to wszystko wiem, tylko widzisz nie o to chodzi, zebym
            ja odraczała dziecko i pisała pisma do szkoły i nie spóźniła się z
            tym pismem, tylko o to, że tak nie powinno być. Bo ja mam dziecko
            bardzo dobrze rozwinięte, ale nie jest geniuszem i nie czyta
            jeszcze, a u nas w pięciolatkach nie uczą jeszcze nawet literek. To
            czego nauczyła się to mimochodem w domu. A ja też jestem normalnie
            pracującą matką i wracam z pracy ok. 18 tej, podpieram się nosem,
            mam obowiązki w domu i też może chciałabym chwilę odsapnąć z
            dzieckiem a nie zbierać się do nauki czytania, pisania, liczenia i
            nadganiać program bo dzieciak sfrustrowany, że inni już umieją...
            Jaki to ma sens? Nie ma sensu i to mnie do szału doprowadza.
            • fogito Re: Rodzicu dlaczego nie posyłasz dziecka do prze 25.10.08, 22:07
              to są jeszcze przedszkola, które pięciolatków nie uczą liter? A cóż
              te dzieci tam robia całymi dniami - bawią się? Sorki, ale zdziwiona
              jestem ogromnie.
              • rutka29 fogito 25.10.08, 22:24
                a co mają robić, jeśli nie bawić się? Ty w przedszkolu tylko się uczyłaś?
                • fogito Re: fogito 25.10.08, 22:31
                  Ja poszłam od razu do zerówki, bo nie było we wsi przedszkola. A
                  poszłam juz ze znajomością czytania i podstaw pisania, bo sama się
                  nauczyłam z nudów.
                  A zdziwiona jestem dlatego, że tendencja jest teraz taka - i widać
                  to w wielu postach - że dzieci ucza się czytać prawie od kołyski.
                  Wychodzi na to, że niektóre przedszkola nie nadążają za tym trendem.
                  W przedszkolu syna juz trzylatki umieją się same podpisać,
                  a 'zabawa' literkami i liczbami to podstawa zajęć. Kilkuletnie
                  dzieci maja ogromną chęć do nauki czytania i pisania a wychodzi na
                  to, że nikt im tej nauki nie umożliwia. A przecież poprzez zabawę
                  najłatwiej jest się nauczyc.
                  • graz.ka Re: fogito 26.10.08, 08:20
                    fogito napisała:

                    > W przedszkolu syna juz trzylatki umieją się same podpisać,
                    Kaligraficznie? Z ligaturami?
                    • fogito Re: fogito 26.10.08, 09:13
                      oczywiście, że jeszcze nie, ale używaja juz małych liter. Od czegoś
                      trzeba zacząć smile i czekanie z tym do 6 roku życia uważam za
                      niepotrzebne hamowanie naturalnych zdolności dziecka do szybkiego
                      uczenia się.
                  • jakw Re: fogito 26.10.08, 13:07
                    fogito napisała:

                    > że dzieci ucza się czytać prawie od kołyski.
                    taaa, w kołysce chodzą do przedszkola - to raczej kwestia rodziców,
                    a nie przedszkola.

                    > Wychodzi na to, że niektóre przedszkola nie nadążają za tym
                    trendem.
                    Przedszkola to mają program, a nie trend. Regularna nauka literek na
                    pewno jest w programie "zerówki" czyli dla 6-latków. Wcześniej mają
                    wiele innych rzeczy typu kształty, kolory, pory roku itd. Po co
                    komu nauka czytania skoro nie będzie wiedział o czym czyta?

                    > W przedszkolu syna juz trzylatki umieją się same podpisać,
                    > a 'zabawa' literkami i liczbami to podstawa zajęć.
                    Od zabawy literkami do czytania to jest jeszcze dłuuga droga. A od
                    podpisu do pisania pewnie tak samo długa.
                    7-latki po zerówce zwykle już trochę czytają, 6-latki bez zerówki są
                    zwykle na etapie znajomości literek. Skoro uważasz, że to nic nie
                    znacząca różnica wyślij od razu dziecko do II czy III klasy.
                    • fogito Re: jakw 26.10.08, 17:30
                      Skoro rodzicom zależy, żeby 'uczyć dzieci czytać od kołyski' - a
                      takie wnioski wyciagam na podstawie rozlicznych postów - to powinno
                      im zależeć, żeby dziecko poszło do przedszkola, które będzie
                      wspierało tę naukę a nie wstrzymywało rozwój dziecka.

                      Jeśli uważasz, że nie można się uczyć przyrody, matematyki, fizyki
                      czy biologii jednocześnie z nauka czytania i pisania to jesteś w
                      błędzie. Można i jest to najlepszy sposób uczenia małych dzieci.

                      Kwestionujesz też możliwość nauki pisania i czytania poprzez zabawę.
                      Otóż nie trzeba byc specjalistą, żeby wiedzieć iż kilkulatki są w
                      stanie nauczyć się czytać i pisac mimochodem przy zabawie bez
                      większego wysiłku. Opóźnienie tej nauki powoduje, że starszym
                      dzieciom już się tak nie chce a szkoła dodatkowo utwierdza je w
                      przekonaniu, ze to orka na ugorze a nie łatwa i przyjemna zabawa.

                      Nie wyslę swojego dziecka od razu do II klasy, ale na pewno wyslę je
                      do zerówki w wieku pięciu lat, bo to najwyzszy czas na naukę smile
                      • graz.ka Re: jakw 26.10.08, 18:38
                        W przyszłym roku nie będzie już zerówek - możesz je posłać jako 6-
                        latka do I klasy.
                      • jakw Re: jakw 27.10.08, 22:46
                        Owszem, jest grupa rodziców chcących uczyć dzieciaki czytać "od
                        kołyski". Ale sądzenie na podstawie wypowiedzi w internecie , że
                        jest ich jakiś straszliwy % jest pewnie przesadą. Sądzę, że takich
                        rodziców nie jest mniejszość. Dzieci w przedszkolu dobrze
                        przygotowują się do podjęcia nauki w szkole - niekoniecznie od razu
                        ucząc się czytać i pisać - ale w 1/3 gmin w Polsce nie ma żadnego
                        publicznego przedszkola, w Wwie nagminnie brakuje miejsc dla
                        wszystkich chętnych. W tej sytuacji akcja pt. "rodzicu, dlaczego nie
                        wysyłasz dziecka do przedszkola" jest jak najbardziej irytująca.
                        Co do możliwości nauki czytania itp - moja starsza córka nauczyła
                        się czytać zanim poszła do zerówki. Nie uczyłam jej od kołyski,
                        prawdę mówiąc, sama się nauczyła. A przedszkole jej pewnie w tym
                        pomogło. Ale nie bardzo widzę korzyść z tego, że miałaby posiąść tę
                        umiejętność kilka lat wcześniej. I tak nie zostawiłabym np. 3-latki
                        sam na sam z bajką choćby o Czerwonym Kapturku czy z "Jasiem i
                        Małgosią". Z encyklopedii pewnie sama też by niewiele zrozumiała
                        wink. A do szkoły poszła mając lat 7,5. I wcale jej to nie
                        zaszkodziło.
                      • dorotka_markotka Re: jakw 01.11.08, 23:17
                        fogito napisała:Kwestionujesz też możliwość nauki pisania i czytania poprzez zabawę.
                        > Otóż nie trzeba byc specjalistą, żeby wiedzieć iż kilkulatki są w
                        > stanie nauczyć się czytać i pisac mimochodem przy zabawie bez
                        > większego wysiłku.
                        Pewnie że są w stanie rozpoznać każdą literkę i ją nazwać tak jak wskażą na obrazku słonia czy misia, ale że czytają to chyba przesadzasz
                  • przeciwcialo Re: fogito 28.10.08, 12:24
                    Przedszkola państwowe mają do zrealizowania program ustalony
                    odgórnie.
                • isa1001 Re: fogito 25.10.08, 23:30
                  Nie przejmuj się tym, co pisze Fogito. Ona jest Matką Idealną i
                  Wybitną pod każdym względem, to i dziecka nie mogła urodzić
                  przeciętnego. Od razu wyskoczył geniusz. Ja się od jakiegoś czasu
                  zastanawiam, kiedy nad jej postami pojawi się aureola?
                  • fogito Re:isa 26.10.08, 07:48
                    Przesadzasz, ale dzięki za komplementy big_grin
                  • jakw Re: fogito 26.10.08, 13:09
                    isa1001 napisała:

                    > Ja się od jakiegoś czasu
                    > zastanawiam, kiedy nad jej postami pojawi się aureola?
                    Jak sobie zainstalujesz IE 8.2 z patchem 2732 wink
              • kalanitka Re: Rodzicu dlaczego nie posyłasz dziecka do prze 26.10.08, 11:22
                Fogito smileCóż i zdziwisz się jeszcze bardziej jak po wprowadzeniu
                nowej podstawy programowej dzieciaki w przedszkolu będą się tylko
                bawić.
                "Kształtowanie gotowości do nauki czytania i pisania.
                Dziecko kończące przedszkole i rozpoczynające naukę w szkole
                podstawowej:
                1) potrafi określić kierunki oraz miejsca na kartce papieru,
                rozumie sens poleceń typu: narysuj kółeczko w lewym górnym rogu
                kartki, rysuj szlaczek, zaczynając od le¬wej strony kartki;
                2) potrafi uważnie patrzeć (organizuje pole spostrzeżeniowe),
                aby rozpoznać i zapa¬miętać to, co jest przedstawione na obrazkach;
                3) ma sprawność rąk oraz współpracę ręki i oka, która jest
                potrzebna do rysowania, wycinania;
                4) interesuje się czytaniem i pisaniem oraz jest gotowe do
                nauki czytania i pisania;
                5) słucha np. opowiadań, baśni i rozmawia o nich; interesuje
                się książkami;
                6) układa krótkie zdania, dzieli je na wyrazy, wyrazy na sylaby
                oraz wyodrębnia głos¬ki w słowach o prostej budowie fonetycznej;
                7) rozumie sens informacji podanych w formie uproszczonych
                rysunków oraz innych symboli, a także odczytuje krótkie podpisy pod
                obrazkami, napisy na szyldach." Tyle o czytaniu.

                Nie będą uczyć się liter nie będą czytać poza "krótkimi podpisami
                napisami na szyldach". Wg tego dzieciak ma być tylko gotowy do
                czytania i pisania. W przedszkolu będzie Wielka Zabawa, a Nauka w
                szkole. Obecnie w większości dzieci idące do szkoły czytały i pisały
                a i tak p. Minister stwierdziła że nie wszystkie dostatecznie są
                przygotowane dlatego wyrobienie tych umiejetnosci chce przekazać
                szkole.
                A te zdolne dzieciaki smileaby się nie nudziły może będą objęte
                indywidualnym nauczaniem, chociaż na to raczej w przedszkolu nie ma
                kasy. A jak już pojdą do szkoły i tak jak ty z nudów nauczyły się
                czytać i pisać dalej będą się nudzić w szkole bo nauczycielka będzie
                musiała się zająć tymi co nie umieją.


                • fogito Re: Kalanitka 26.10.08, 17:06
                  Jak czytam takie teksty, to się utwierdzam w przekonaniu, ze dobre
                  przedszkole dla dziecka wybrałam. W przedszkolu syna nie ma wcale
                  zabawek, więc dzieci nie maja wyjścia i muszą się uczyć smile
                  A to co podajesz niżej to chyba jakieś minimum programowe. Większość
                  przedszkoli realizuje ambitniejszy program i po prostu trzeba wybrać
                  to lepsze.
                  • graz.ka Re: Fogito 26.10.08, 17:11
                    MEN - jako jeden z elementów reformy - planuje rezygnację z kontroli
                    i tzw. dopuszczania programów - ma ich dobór lub stworzenie zależeć
                    od nauczyciela. Nauczuciel bedzie rozliczany wyłącznie z realizacji
                    przytoczonej przez kalanitkę podstawy.
                    Za to do pierwszej klasy dla 6 latków - zgodnie z dogmatem o
                    przyspieszonym rozwoju intelektualnym dzieci - przeniesiono treści
                    realizowane czasem w klasie II.
                    • fogito Re: Fogito 26.10.08, 17:31
                      i ja uważam, że super smile
                      • graz.ka Re: Fogito 26.10.08, 18:42
                        Tylko - jak poczytasz dokładnie projekty podstawy - to integracji
                        przedmiotowej, o jakiej też tu piszesz (czytanie, pisanie, biologia,
                        fizyka i matematyka w jednym) - MEN nie projektuje. Dopuszcza wręcz -
                        łatwiejsze dla nauczyciela, mniej korzystne dla ucznia - dzielenie
                        na edukacje przedmiotowe. I zaleca wprowadzenie przedmiotów w klasie
                        III aby "wprowadzic dziecko łagodnie w klasę IV". Może to oznaczać
                        nauczanie przedmiotowe o dwa lata wcześniej niż teraz.
                        • graz.ka o wczesnym nauczaniu: 27.10.08, 07:12
                          www.polityka.pl/polityka/index.jsp?news_cat_id=1137&news_id=252599&layout=18&page=text&place=Text01

                          pod rozwagę smile
                          • fogito Re: o wczesnym nauczaniu: 27.10.08, 10:09
                            bardzo fajny artykuł smile
                            i uwierz ja jestem bardzo rozważna big_grin
                        • fogito Re: grazka 28.10.08, 06:47
                          i właśnie z tego powodu moje dziecko chodzi do przedszkola
                          montessori i mam w planach posłanie go również do szkoły montessori.
                          Bo tam się uczy wszystkiego jednocześnie i tego na co ma aktualnie
                          ochotę smile
                          • graz.ka Re: fogito 28.10.08, 07:48
                            Więc wg mnie nie masz podstaw do zachwytu zapowiadaną reformą,
                            albowiem zapowiadane zmiany - na gorsze czy lepsze Ciebie nie
                            dotykają w żaden sposób. Nie korzystasz z publicznej edukacji,
                            wybierasz ofertę niedostępną dla całego społeczeństwa. Do czego masz
                            oczywiście prawo.
                            • fogito Re: fogito 28.10.08, 09:19
                              ja wyraziłam swoje zadowolenie z faktu iż nie będę musiała dziecka
                              ciągnać do poradni po zaświadczenie, żeby mógł pójść o rok wcześniej
                              do szkoły. Dla mnie to plus smile Poza tym niezależnie od marności
                              polskich szkół publicznych najwyższy czas jest dogonić Europę i
                              zacząć uczyć dzieci wcześniej. Zwłaszcza, że jeśli dzieci w
                              prywatnych szkołach często juz zaczynaja wcześniej i uczą się w
                              lepszych warunkach to te ze szkół publicznych będą miały kłopot z
                              dogonieniem ich przed pójściem do liceum. W efekcie ich szanse na
                              dostanie się na dobre studia będa mniejsze. Oczywiście jest masę
                              kiepskich szkół prywatnych i dlatego trzeba wybrać dla dziecka dobrą
                              szkołę niezależnie od jej statusu.
                              Szkoła to też biznes a edukacja to inwestycja i trzeba o tym
                              pamiętać.
                              • rutka29 Re: fogito 28.10.08, 11:00
                                widzisz fogito problem w tym, że dzieci po prywatnych szkołach nie dają sobie
                                rady już na poziomie renomowanych liceów o studiach nie wspomnę. Dlatego też nie
                                zachwalałabym aż tak bardzo prywatnej edukacji, gdyż w tych szkołach uczą
                                dokładnie Ci sami nauczyciele co w normalnych podstawówkach.
                                • fogito Re: rutka 28.10.08, 14:01
                                  a skąd takie dane, że sobie nie radzą? wszystkie? Posługujemy się tu
                                  uogólnieniami. Mnie zależy tylo na tym, żebym mogła posłać dziecko
                                  do szkoły wcześniej i akurat w tej kwestii dobrze byłoby, żeby
                                  wszystkie dzieci zaczynały edukację wcześniej - tak jak jest to w
                                  większości krajów europejskich.
                                  Wybór szkoły należy do rodzica i na pewno lepiej jest wybrać szkołę
                                  dobrą niż kiepską - cokolwiek to nie znaczy. Dla mnie kiepska to
                                  taka, która jest przeładowana i jednocześnie tkwi w starym systemie
                                  nauczania - czyli niestety większość szkół publicznych. Poza tym ja
                                  chcę kształcić dziecko w języku angielskim i tutaj wybór się
                                  zdecydowanie zawęża. Nie znam żadnej publicznej szkoły podstawowej z
                                  wykładowym angielskim.
                                  Poza tym trzeba pamiętać, że wiele zależy od dziecka i jego
                                  zdolności, ale na pewno łatwiej i przyjemniej uczy się w szkole,
                                  która nastawiona jest na potrzeby ucznia i nie jest tylko miejscem,
                                  w którym się siedzi i słucha nauczyciela. Ja mając w pamięci
                                  nudzenie się przez całą podstwówkę nie zamierzam zafundować tego
                                  mojemu synowi, bo to jest zwykła strata czasu.
                                  Nauczyciele syna nie uczą w 'normalnych' podstawówkach -cóż to za
                                  określenie! - bo nie mają już na to czasu smile
                                  • rutka29 Re: rutka 28.10.08, 19:20
                                    nie wszystkie, ale większość dzieci po prywatnych szkołach nie radzi sobie w
                                    renomowanych liceach. Wiem to od nauczycieli uczących w takowych liceach. Oni
                                    swoje dzieci posyłają do zwykłych podstawówek, właśnie dlatego, żeby nauczyły
                                    się przetrwać w większej grupie. W renomowanych liceach klasy nie są na pewno 15
                                    osobowe. Poza tym, tam jest naprawdę olbrzymia konkurencja i dzieci właśnie z
                                    takich szkół w których dziecko jest traktowane jako indywidualność psychicznie
                                    nie wytrzymują konkurencji. Zresztą dużo można pisać na ten temat. Ja na tym
                                    kończę dyskusję.
                                    • fogito Re: rutka 28.10.08, 19:57
                                      piszesz większość a masz na myśli opinię kilku znajomych
                                      nauczycieli. Bez komentarza.
                                      Niewielu nauczycieli posyła dzieci do prywatnych szkół z prostej
                                      przyczyny - pensja nie starcza na czesne.
                                      Przetrwanie w dużej grupie to dla mnie argument dyskwalifikujący na
                                      starcie każdą szkołę. Podobnie zresztą jak brak indywidualnego
                                      pdejścia. Moje dziecko jest w montessori właśnie dlatego, żeby było
                                      indywidualnie traktowane. Ja przeszłam przez liceum moloch,
                                      najlepsze w regionie i wspominam je jako koszmar. Właśnie z powodu
                                      umęczenia psychicznego. Studia pomimo, ze wymagały więcej pracy
                                      samodzielnej to była pestka.
                                      • rutka29 Re: rutka 29.10.08, 08:46
                                        chodzi mi o opinię nauczycieli z renomowanych liceów a nie wszystkich.
                  • kalanitka Re: Kalanitka 26.10.08, 17:52
                    > A to co podajesz niżej to chyba jakieś minimum programowe.
                    Większość
                    > przedszkoli realizuje ambitniejszy program i po prostu trzeba
                    wybrać
                    > to lepsze.

                    Tak masz rację to minimum
                    To jest właśnie projekt nowej podstawy programowej która będzie
                    obowiazywać od 2009/2010 !!!!!!!!!!!!!!
                    Poczytaj projekt rozporządzenia i załącznik 1
                    www.reformaprogramowa.men.gov.pl/projekt_rozporzadzenia/
                    załącznik 2 - szkoła podstawowa
                    Tak będzie wyglądać rzeczywistość w przedszkolach. Czyli z
                    ambitniejszego programu nici.
                  • mim288 Re: Kalanitka 29.10.08, 10:58
                    Dla dzieci zabawa i zabawki są właściwa dla wieku formą spędzania
                    czasu. Człowiek to nie tylko umiejętności (w sensie poznawczym),
                    żeby stac sie naprawdę dojrzałym dorosłym trzeba najpierw byc
                    naprawdę dziecinnym dzieckiem (a więc "tylko" bawiacym się
                    dzieckiem). Człowiek, który nie przeżył dzieciństwa często (choć
                    bardzo wyedukowany w znaczeniu wiedzy ksiazkowej, zdobytych
                    dyplomów, odbytych szkoleń) ma problemy z nawiązaniem relacji z
                    innymi, zachowaniami w dorosłym życiu, podejmowaniem samodzielnie
                    decyzji, rozwizywaniem sporów. Okazuje się, że rozwój i edukacja
                    były może i wspaniałe, szybkie, ale niestety zbyt jednostronne.
                    Człowiek to nie encyklopedia, a życie to nie tylko realizacja
                    amibicji.
                    W przedszkolu, do którego chodzilam jako dziecko nikt nas nie
                    nauczył bodaj jednej litery, mój mąż w ogóle do przedszkola nie
                    chodził "tylko" - o zgrozo - sie bawił aż do pierwszej klasy
                    podstawówki. Jakoś nie przeszkodziło nam to w zyciu, radzimy sobie
                    zawodowo, ale w stosunku do naszych dzieci nie mamy parcia
                    na "edukację od kołyski", zgodnie z ambitnym programem.
                    Brak przedskola w sensie szans edukacyjnych jest moim zdaniem
                    głównie dotkliwy dla dzieci z rodzin niewydolnych wychowawczo, dla
                    innych wazniejsza niż funkcja edukacyjna przedszkola jest funkcja
                    socjalizacyjna (równie ważna, bo o tzw. sukcesie życiowym decyduje
                    nie tylko potencjał intelektualny ale pewnie w równym stopniu
                    umiejętnośc funkcjonowania w pewnej zbiorowości, asertywność,
                    umiejętnośc rozwiązywania konfliktów, mozliwośc współpracy z
                    innymi).
            • kalanitka Re: Rodzicu dlaczego nie posyłasz dziecka do prze 25.10.08, 22:29
              Wiem że tak nie powinno być i człowieka trafia jak widzi takie czy
              inne bezsensy. Najgorsza jest bezsilność.Jednak czasemn jak nic nie
              da się zrobić trzeba się przystosować.
              Wychodząc naprzeciw rodzicom naszym przedszkolu powstały 2 grupy 5-6
              latków. Nauczycielki pracują na dwóch poziomach, a pięciolatki przy
              sześciolatkach tego czy owego się uczą.
              A może twoje dziecko poradzi sobie bo jak piszesz jest dobrze
              rozwinięte. Ważniejsza od czytania, pisania itp jest sądzę odporność
              emocjonalna, bo jeszcze przed dzieciakami wiele stresu.
              Zresztą sama wiesz jak wyglada życie dorosłych.
              W każdym razie powodzonka smile
              • nena22 Re: Rodzicu dlaczego nie posyłasz dziecka do prze 25.10.08, 23:48
                Kalanitko, i może właśnie dlatego, ze duża część rodziców pomimo, że
                przeciwna to uważa, ze nic nie da się zrobić - to może właśnie
                dlatego uda się tą głupią reformę wprowadzić w życie. a przecież
                można zrobić i to dużo - patrz na rodzinę Elbanowskich,( ratuj
                maluchy ) ile zrobili, tylko trzeba im pomóc...Ja wierzę, że ten
                projekt padnie właśnie z powodu protestów rodziców. Oczywiście nie
                dlatego, ze minister Hall przyzna nam rację, tylko dlatego, że
                wszyscy oprócz PO będą przeciwni.
                • ariella Re: Rodzicu dlaczego nie posyłasz dziecka do prze 26.10.08, 10:26
                  ha ha, to glosujcie na PiS - pozamykaja przedszkola wogole, zeby
                  dzieci w domu wychowywaly matki, bo to dla dzieci najlepsze...
                  PS. do wysmiewajacych sie z matki idealnej - moj trzylatek czyta
                  wyrazy z okolo polowy liter. Troche ucza go w przedszkolu, glownie ja
                  w domu, bo co mam z nim robic - klocki ukladac caly czas? samochodami
                  jezdzic i buczec eo, eo, eo? To juz wole rysowac,a jak rysuje, no to
                  piszemy i czytamy. Chyba ze latwiej foxkids wlaczyc...

                  • graz.ka Re: Rodzicu dlaczego nie posyłasz dziecka do prze 26.10.08, 10:59
                    Ariello - przedszkoli na wsi to akurat PIS nie pozamykał. OP myśli
                    ekonomią, niezależnie od opcji politycznej.
                    I spróbuj sobie wyobrazić tamtejsze warunki dla dzieci 5-letnich -
                    tak, jak to przedstawia także MEN - rzeczywiście oddziały
                    przedszkolne na wsi są w szkołach, często bardzo dobrze wyposażone.
                    I klasy są mało liczne. Problem jest w czym innym - autobus szkolny
                    jedzie raz, około 7.00 Dziecko będzie musiało więc wstać o 6.00 lub
                    wcześniej, być dostarczone na przystanek i dowiezione do szkoły.
                    To, co wypisuję MIEN o tworzeniu punktów przedszkolnych za pieniądze
                    UE to nieprawda - polecam lekturę portali samorządowych. Są
                    województwa, gdzie mimo wydania rozporządzenia o
                    małych/alternatywnych formach przedszkolnych nie powstała w tym roku
                    żadna taka placówka - urzędy marszałkowskie zakorkowały się pod
                    naporem wniosków o środki z Unii (nie tylko na przedszkola). Teraz
                    na gminną dotacje też za późno - bo trzeba spełnić wszelkie warunki -
                    sanitarne i p.poż do 30 września. A te wbrew szumnym zapowiedziom
                    nie uległy zmianom - strażaka nie interesuje to, co wydało MEN -
                    łaskawie akceptują niższy lokal, ale szerokość korytarza to nadal
                    1.20 m, a koszt zabezpieczeń p.poż - np. Okiennego Systemu
                    Oddymiania to do 10. tys. zł.

                    Ty nie musisz myśleć globalnie - wypowiadasz się na podstawie
                    swojego doświadczenia, ale Minister powinien. I tworzyć rozwiązania
                    elastyczne, zapewniać rzetelne wsparcie - a nie pisać - powinien,
                    zalecamy, wierzymy w madrość samorządu. Już widziałam i słyszałam
                    wypowiedź jedego wojewody - link tu na forum był - który uznał
                    przedszkole za działalność szkodliwą dla otoczenia.
                    • kalanitka Re: Rodzicu dlaczego nie posyłasz dziecka do prze 26.10.08, 11:36
                      Zgadzam się z tobą. Jak przejdzie ustawa i tak wiele przedszkoli
                      pozamykają. Dzieciaki upchną do pozostałych. Dla samorządów (nie
                      wszystkich oczywiście)przedszkola to koszt. W naszym mieście są
                      tylko przedszkola państwowe. Jak w każdym odpadnie jedna grupa
                      dzieci nie będą utrzymywać wszystkich przedszkoli, kilka rozwiążą.
                      Nie będzie na tyle 3-4-5 latków aby wypełnic lukę po 6-latkach. A
                      jak jeszcze po pewnym czasie szkoły zechcą tworzyć "zerówki" z
                      5-latków u siebie , bo mogą dla niektórych przedszkoli to będzie
                      koniec.
    • kolina01 Re: Rodzicu dlaczego nie posyłasz dziecka do prze 28.10.08, 10:01
      Ta "wzmianka" o przedszkolu w jakiejs malej miejscowosci nie musiala byc
      nieprawdziwa. Niestety takie sa faktysad Czym wiksza miejscowosc, tym warunki w
      przedszkolach gorszecrying Wszyscy wokolo martwimy sie o "biedne" wsie, gdzie dzieci
      nie ma przedszkoli. Zwykle jest niestety odwrotnie. Gminy boja sie, aby nikt ich
      nie nazwal "biedna" i bardzo inwestuja w szkoly/przedszkola.
      Ja niestety mieszkam w jednym z wiekszych miast Polski i cierpie na tymsad To
      znaczy w przedszkolach grupy sa 25-30, warunki lokalowe, szatnia, ubikacja nie
      przystaja do tej liczby dziecisad W szkole powiedzieli, ze im sie nie oplaca
      otwierac zerowki, bo nie maja do tego warunkow sad (to co mowic o przyjeciu tam
      6-ciolatkow). Obok szkoly jest przedszkole, ktore ma przyjac wszsytkich chetnych
      do zerowki. Efekt? Grupa 6-cio latkow liczyla 35 dziecisad - na to 1 pani - wiec
      przeniesli 5-tke najmlodszych 6-ciolatkow do grupy 5-cio latkow - tak wiec obie
      grupy 5 i 6-ciolatkow maja po 30 dziecisad Rodzice sie burza, bo nawet gdy nie
      chca, musza placic za zerowke obowiazkowo. Jakby nie chceili - to odsylaja
      dzieci do jedynej szkolnej zerowki w dzielnicy - odleglej o jakies 5km - kilka
      przystankow autobusem w korkachsad
      Dla porownania - moj brat mieszka 30km od mojego miasta - we wsi, z gmina z
      malego miasteczka. W przedszkolu owszem zabraklo miejsca dla jego 5-ciolatka
      (mama jego nie pracuje)- bo nie zgodzili sie zwiekszyc grupy powyzej 20-stu
      dzieci. Za to w nowej/pieknej szkole jest zerowka - gdzie przyjmowali wszystkie
      chetne 6-ciolatki i 5-ciolatki. Super warunki. Moj bratanek jest w grupie
      5-ciolatkow - ktora liczy 6 osbób!! 6-ciolatkow jest całe 7 dzieci!! Na te 2
      grupy sa 2 panie nauczycielki!! To jest indywidualny tok nauczania , oczywiscie
      za darmo w ramach obowiazkowej edukacji szkolnej!!!
      Do takiej szkoly moglabym poslac dziecko!(tylko nie moge przekonac meza, ze na
      wsi nawet edukacja jest lepszasad ).
    • ania_ns Re: Rodzicu dlaczego nie posyłasz dziecka do prze 28.10.08, 17:15
      Dla mnie decyzja posłania synka do przedszkola była wazna i
      przemyślana- poswięciliśmy czas i sporo wysiłku na wybór
      przedszkola , czekalismy w kolejce prawie 2 lata. I jestem bardzo
      bardzo zadowolona z wyboru. Mój 4,5 letni synek dużo sie nauczył,
      dorósł, usamodzielnił się, znalazł przyjaciół- ma zajęcia sportowe,
      rytmikę, angielski, nauczył się mnóstwa różnych np technik
      plastycznych których nie nauczyłabym go bo nie umiem- i nie mam
      czasu- ma w przedszkolu dobre warunki, piękny ogród, smaczne
      posiłki. Uważam że przedszkole - jak najbardziej TAK ale nie byle
      jakiesmile
      • nena22 Re:dwa ostatnie posty 28.10.08, 20:43
        Proponuje, zebyście przeczytały pierwszy post tego wątku, bo sens
        się zgubił smile nie o to mi chodzi
        • joxanna do rutka 28.10.08, 21:21

          "dzieci po prywatnych szkołach nie dają sobie rady (...) Nie
          zachwalałabym aż tak bardzo prywatnej edukacji, gdyż w tych szkołach uczą
          dokładnie Ci sami nauczyciele co w normalnych podstawówkach"

          Skoro to są Ci sami nauczyciele, to czemu dzieci ze szkół prywatnych nie dają
          sobie rady?

          Istotą nauki w renomowanym liceum nie jest przetrwanie w grupie. Nie wiem jak
          dobrze znasz renomowane licea, ale ich uczniowie to naprawdę fajna grupa
          inteligentnych, obytych i oczytanych młodych ludzi - zarówno po prywatnych, jak
          i państwowych podstawówkach i gimnazjach.
    • sanna.i Re: Rodzicu dlaczego nie posyłasz dziecka do prze 06.11.08, 16:03
      Mnie też strasznie rusza takie oderwanie od rzeczywistości. W W-wie ludzie biją
      się,żeby dziecko dostało się do przedszkola. Kilka tysięcy dzieci w tamtym roku
      nie dostało się nigdzie.Trzeba kombinować jak koń pod górę,szukać 15 placówek w
      tym prywatnych, wpłacić niemałe wpisowe do prywatnego, które w razie czego
      przepadnie z kretesem, stres większy niż przy dostawaniu się na studia...A tu
      durnowata baba pyta, dlaczego rodzice dzieci nie posyłają...Noszzzz, chciałabym
      mieć okazję jej to wyjaśnić, face-to-face...
      • ania_ns Re: Rodzicu dlaczego nie posyłasz dziecka do prze 06.11.08, 20:04
        problem z dostaniem miejsca w przedszkolu jest nie tylko w Wawie,
        tak samo w mniejszych miastach. Ja czekałam w kolejce dwa lata! U
        mnie koszt przedszkola to mniej niż połowa kosztów opiekunki chyba
        oczywiste jest dlaczego jest tłum chętnych...
Pełna wersja