Wpadki w przedszkolu! Jak pomóc trzylatkowi???

28.10.08, 11:57
Przenoszę mój wątek z fora "wychowanie":
Witam.
Jestem już u kresu sił, mój synek od połowy września chodzi do
przedszkola (z przerwami na choroby. Nasz problem polega na tym, że
synek informuje o zrobieniu kupki po fakcie. Problem nie dotyczcy
wyłącznie przedszkola, w domu jest to samo. Nie umiem znaleźć
przyczyny, poradzić sobie, nauczyć go. Prośby, tłumaczenia, rozmowy,
niczego nie wnoszą. Niby rozumie, obiecuje że już będzie wolał
wcześniej i ... NIC.... zaczynam się irytować i krzyczeć ale to jest
straszne. Może powinnam zacząć stosować kary? Bo wzmocnienia typu
nagroda za zawołanie w porę zupełnie nie działają
Może któraś z mam przerabiała podoby problem i będzie umiała mi coś
podpowiedzieć?
Problem jest poważny, bo Panie z przedszkola sugerują mi zabranie
dziecka! Problem na pewno nie powstał na tle emocjonalnym-nerwowym,
ponieważ synek jest z siebie "cały zadowolony" i nie widać po nim,
żeby cała ta sytuacja go stresowała! Jestem załamana.
A może ktoś zna jakiegoś dobrego psychologa?
Dodam, że synek z siusianiem nie ma żadnych problemów, woła i sam
potrafi pójśc do toalety, zrobić siusiu i wrócić (nie wymaga
pomocy).
Mam wrażenie, że dla niego sprawy fizjologii są "czysto przyziemne"
jest zafascynowany czytaniem (czyta wszystko i wszędzie gdzie jest)
nie umiemy odwrócić jego uwagi na inne tory. Może to ma związek, że
jest pochłonięty nauką? Jak mu pomóc? Co o tym myślicie?
Będę wdzięczna za każdą najmniejszą radę, sugestię.
Mama Tymka.
    • aurita Re: Wpadki w przedszkolu! Jak pomóc trzylatkowi?? 28.10.08, 12:32
      tylko nie kary!!!!!
      Proponuje Ci abys rano lub wieczorem poswiecila z 20 minut (mniej lub wiecej) na
      siedzenie na kibelku i czytanie ksiazeczki lub opowiadanie bajek a on w tym
      czasie ma zrobic. Za zrobienie pochwalic , nie zrobienie OLAC.
      • beata77_77 Re: Wpadki w przedszkolu! Jak pomóc trzylatkowi?? 28.10.08, 12:46
        Dla mnie kary to też ostateczność!!! i tylko dlatego, mimo że ten
        problem trwa już od kilku miesięcy, wciąż zwlekam z rozpoczęciem
        karania!
        Jednak ręce mi już opadają, zwłaszcza że Panie w przedszkolu "nie
        chcą" mojego dzieckasad(((
        Panie powiedziały mi, że status przedszkola nie przewiduje
        przyjmowania dzieci "niedojrzałych" do edukacji przedszkolnej. A pod
        tym jednym względem mój synek nie dojrzałsad
        Czy Pani dyrektor, może usunąć dziecko z listy przedszkolaków?

        Oczywiście codziennie rano synek sadzany jest na nocniku (tylko że
        my rano wychodzimy o 6:30 z domu więc czasu za wiele nie ma), siedzi
        chętnie zwłaszcza z książeczkami... nie chciałabym tez budzic go o
        5:30 żeby swoje "odsiedział" ale może powinnam?
        ?Oczywiście zawsze jak się uda, synek jest bardzo chwalony i on sam
        jest z siebie bardzo zadowolony.... do następnej wpadki.
        Gorzej, ze te jego kupki powtarzają się cyklicznie jakieś 2-3
        godziny po wstaniu z łóżeczka. Zawsze wypada to w przedszkolu. Nie
        bardzo mogę zmienić rytm biologiczny dziecka.... muszę znaleźć
        sposób na NAUCZENIE go, że TRZEBA KORZYSTAĆ Z TOALETY
        Dziękuję w każdym bądź razdę za sugestię.
        Może ktoś jeszcze ma jakiś pomysł?
    • przeciwcialo Re: Wpadki w przedszkolu! Jak pomóc trzylatkowi?? 28.10.08, 12:57
      Moja córka była ciut młodsza. Siku pieknie wołała a kupe nie.
      Pomogły majtki z teletubisiami- do teletubisiów nie wypadało
      przeciez smile
      Na pewno nie karaj.
      • beata77_77 Re: Wpadki w przedszkolu! Jak pomóc trzylatkowi?? 28.10.08, 14:13
        Dziękujęsmile
        Spróbuję i tego sposobusmile
      • daglas13 Re: Wpadki w przedszkolu! Jak pomóc trzylatkowi?? 06.11.08, 21:17
        witajcie znam jedno przedszkoe gdzie panie pomogą dziecku
        z "wpadkami" miałam ten sam problem i po 2 tygodniach sam woła
        wjejdzcie na www.bajeczka.net.pl Polecam
    • beata77_77 Re: Wpadki w przedszkolu! Jak pomóc trzylatkowi?? 03.11.08, 14:22
      Może ktoś jeszcze ma jakiś pomysł? Radę?
      Jak sobie radzicie rodzice "wpadkowych" dzieci? Jak pomagacie swoim
      Maluszkom? Jak z nimi rozmawiacie?
      Jestem umówiona na jutro na rozmowę z panią psycholog...
      Nie mniej jednak, wdzięczna będe za każda radę - wypróbowaną bądź
      jeszcze nie....
      Dziękujęsmile
      • malgosia.w Re: Wpadki w przedszkolu! Jak pomóc trzylatkowi?? 04.11.08, 09:14
        Daj znać koniecznie co Psycholog poradził.

        U nas też jest ten problem, co prawda mały raczej kupę 'przynosi' do
        domu, ale w majty robi regularnie.
        Jak sadzamy na sedesie to zupełna blokada, niechęć, potrafi się ze 3
        dni nie wypróżniać.
        Pomysły mi się wyczerpały, póki co odpuściłam trochę.
        Teorię syn ma opanowaną świetnie, jak przychodzi powiedzieć że
        zrobił to od razu sam sobie wykład daje 'oj Jasiu, nieładnie, trzeba
        do nocniczka albo na sedes, jestes już duży, nie będzie
        prezentu...'. Syn ma skończone 3 lata.
        • beata77_77 Re: Wpadki w przedszkolu! Jak pomóc trzylatkowi?? 05.11.08, 08:19
          smile
          Dobrze, że "przynosi" chociaż może to mieć inne złe konsekwencje,
          typu zaparcia.... mój zupełnie bezstresowo robi kupę w majtki i jest
          cały ZADOWOLONY. W domu od razu przychodzi do łazienki i się
          rozbiera. Mówi "ojejku kupa!" tez liczyłam na to że może w końcu
          zaskoczy, ale 2 m-ce przedszkolnych wpadek to trochę za długo...

          Jesteśmy z mężem po rozmowie z panią psycholog.
          Oczywiscie większą część wizyty pochłonął wywiad i zadawanie nam
          pytań.
          Pani psycholog "dała nam zadanie domowe":
          Po każdej wpadce mam ostrym, zdecydowanym, stanowczym i chłodnym
          tonem powiedzieć dziecku: "TO MI SIĘ NIE PODOBA!". I TYLE!. NIC
          WIĘCEJ. Nie robić wokół całej sprawy zamieszania, synek (wg pani
          psycholog) świetnie wszystko rozumie i w ten sposób ma dotrzeć do
          niego że robi źle i że w ten sposób nie uda mu się zainteresować
          nikogo swoją osobą. Radę przekazałam paniom w przedszkolu (bo przez
          5 dni w tygodniu to w godzinach przedszkolnych zachodzi problem) ale
          nie wiem na ile poważnie podejdą do sprawy i będą ze mną
          współdziałać. Oczywiście jak się uda zrobić kupkę do toalety
          (nocnika) pochwała, nagroda itp. Poza tym kazała mi powiesić na
          ścianie w pokoju dużą tablicę (plakat) i zaznaczyć a nim 7 dni
          tygodnia (rada trochę jak od super nianismile). Za każdy wpadkowy dzień
          przyklejać w danym dniu np. słoneczko ze smutną minką sad a za każdy
          dzień kiedy uda się zrobić kupkę tam gdzie trzeba uśmiechnięte
          słoneczko smile.
          Nie wiem czy moje dziecko coś takiego zainteresuje,
          nie bardzo w to wierzę, ale spróbuję, żeby nie było że nie
          próbowałam wszystkiego. Mam go obserwowac przez 2 tyg. i już powinny
          być widoczne efekty. To tyle na ten moment.
          No i czywiście jeżeli jeszcze mamy ochotę (my rodzice) i zechcemy
          dalej z nią współpracowac, to ona chciałabym spotkac się z
          dzieckiem.
          Zobaczymy co dalej za 2 tygodnie.

          Znalazłam też podobny wątek na forum "wychowanie", zajrzyj:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=575&w=84099053
          • malgosia.w Re: Wpadki w przedszkolu! Jak pomóc trzylatkowi?? 06.11.08, 15:48
            Dzięki, spróbujemy i my tej psychologicznej metody, tego jeszcze nie
            przerabialiśmy.
    • dzurawie Re: Wpadki w przedszkolu! Jak pomóc trzylatkowi?? 07.11.08, 07:28
      My też mielismy ten sam problem. Siusiu do nocnika, kupa w majtki. I
      niestey, ale mam wrażenie, że jedynym sposobem na to jest czas. Ja
      doszłam do wniosku, że mój synek nie może załapać tego tego uczucia,
      kiedy chce sie kupę. No i jak w końcu załapał, zrobił pierwszą kupe
      do nocnika, to już nigdy więcej nie było kupy w majtkach..... aż do
      pójścia do przedszkola. Bo problem w przedszkolu nie kończy się na
      kupach w majtkach. W naszym przedszkolu dzieci, jak zrobią kupę,
      muszą jeszcze same wytrzeć sobie pupę!!! I jak ja mam nauczyć tego
      synka, który nie ma jeszcze nawet 3 lat??? Ja tego nie potrafię,
      dziecko nie umie sie wycierać i chociaz Panie twierdzą, że na niego
      nie krzyczą, to moje dziecko boi się powiedziec mi w domu, że zrobił
      kupę. Potrafi siedzieć cichutko na kibelku i dopiero jak się do
      niego zajrzy, to mówi, że zrobił kupę i wybucha płaczem. Panie w
      przedszkolu oczywiście marudzą, że dziecko jest niesamodzielne i co
      jakis czas słyszę, że powinno chodzić do żłobka, a nie do
      przedszkola. A pani pediatra i pani psycholog zgodnie twierdzą, że z
      synkiem jest wszystko w porządku i problem tkwi w paniach w
      przedszkolu. A rada na to jest jedna: zmienić przedszkole. Tylko jak
      to zrobić??? Nigdzie nie ma miejsc.
Pełna wersja