joxanna
28.10.08, 21:35
Chciałam Was spytać - jak jest u Was, i czy sytuacja w moim przedszkolu jest
normalna. A może moje dziecko jest dziwne?
Otóż dzień 'jedzeniowy' wygląda tak:
8.30 - śniadanie
10 - drugie śniadanie - czyli jakiś sok / herbata i owoc / ciastko
12.30 - obiad - zupa, drugie
15 - podwieczorek.
Dla mnie to jest jadłospis do tuczenia gęsi. Jeśli dobrze pamiętam, to tylko
noworodki przez pierwszych kilka tygodni trzeba karmić co 2 godziny, i to
tylko jeśli są karmione naturalnie. 3-letnie dziecko chyba potrzebuje czasu
żeby zgłodnieć i ja sobie wyobrażam, że możnaby zrezygnować z drugiego
śniadania, jeśli o 12.30 jest obiad. Właśnie po to, żeby zamiast zapychać się
ciastkiem dziecko zjadło coś sensownego. Zwłaszcza, że między obiadem, a
podwieczorkiem jest tylko spanie - czyli dziecko je, kładzie się, i jak tylko
się obudzi i oporządzi, znowu dostaje paszę. Niewiele wartą, bo to głównie
jest bułka z masłem i czymś.
Oczywiście nie odmawiam dziecku wody przez cały dzień (swoją drogą - w moim
przedszkolu nie podaje się do picia wody, co mnie strasznie zaskoczyło. Tylko
jakieś herbatki, soki itp. A u Was?)
No i nie wiem, czy to ja i moja rodzina jesteśmy nienormalni, że między
posiłkami mamy jakieś 4 godzin przerwy?
Nie mogę na razie zawracać tym głowy w przedszkolu z różnych względów, tak, że
proszę - nie piszcie mi, że mam tak zrobić. Na razie chciałabym wiedzieć, czy
przypadkiem nie przesadzam. Bo może to jest normalne?