Przedszkole, dziwne zachowanie dziecka...co robic?

30.10.08, 09:29
Moje dziecko mowi bardzo bardzo mało, ciezko mi jest wydobyc od niego jakieś
informacje konkretne...ale zaczeło mi się skarzyc ,ze boi sie pani "duzej"
ktora na niego krzyczy...Poza tym 2 razy zdarzylo mi sie odebrac go z
przedszkola w mokrych majtakach-jak pytalam ,czemu sie zesiusial i nie
zawolal pani ,zeby poszła z nim do kibelka, powiedzial ,ze pani krzyczy...Od
jakiegos czasu tez niespokojnie śpi...

Nie wiem co zrobić ,z kim o tym porozmawiac i w jaki sposob...
Fakt ,ze moj syn nie należy do grzecznych dzieci, jest rozrabiaka...Jakos ta
pani musi sobie dawac rade z dziecmi...tylko mnie niepokoi to jego oststnie
rozchwianie...
Doradzcie co mam zrobic??sad\
Jeden problem jest jeszczew tym ,ze ja nie mam jak sie skontaktowac z jego
wychowawczynią, bo ajk go odbieram to jzu jej nie ma...Pozrozmawiac o tym z
dyrektorka?? Nie wiem...

    • aniazm Re: Przedszkole, dziwne zachowanie dziecka...co r 30.10.08, 10:46
      zdecydowanie z dyrektorką porozmawiaj, na spokojnie. niech kobita się przyjrzy,
      kogo zatrudnia. możesz też z innymi rodzicami pogadać, czy też widzą problem z
      "dużą panią".
      interweniuj, bo chodzi o Twoje dziecko.
      • czarnataka Re: Przedszkole, dziwne zachowanie dziecka...co r 30.10.08, 10:52
        aniuzm, czy Ty przypadkiem nie jesteś z Kielc??smile
        • aniazm Re: Przedszkole, dziwne zachowanie dziecka...co r 30.10.08, 14:40
          nie, W-wasmile
    • rotera Re: Przedszkole, dziwne zachowanie dziecka...co r 30.10.08, 11:21
      mam 2 dzieci w przedszkolu,
      4 latka i 2 latka,
      2 latek niewiele mówi, ale tak mu się śpieszy do przedszkola, że
      mija szatnie i wpada w kurtce, jest 'żywy i bitny', w przedszkolu
      dostał ksywe 'kierownik'
      4 latek mówi wszystko, ale trzeba z niego wyciągać, najlepiej przed
      spaniem na przytulańsku, jest delikatny, bojaźliwy i płaczliwy z
      natury,
      więcej konatktu mam z panią 4 latka ze względów oczywistych
      obie panie są moim zdaniem cudne, cierliwe ale też stanowcze, wiem
      że karą nie jest krzyk a stanie przy biurku pani.
      co do kibelka, to mój po spaniu miał mokre spodnie 3 razy
      (nieprzebierają się) i jak go odbieraliśmy to mówił, że na
      podwieczorku mu się herbatka wylała i dopiero drugiego dnia się
      przyznał.
      co do budzenia się w nocy, starszy się budził, ale na początku
      przedszkolowania.
      co do 'bajdurzenia' to starszy jest dobry w te klocki, więc gadam z
      nim kilaka razy i podchodze pytaniami, jak nie zmienia wersji znaczy
      się prawda, jak zmienia ciut, a potem dopytuje i wersja
      się 'sypie'...
      u starszego problemem jest kolega bijący i nieprzyznanie się do
      majtek mokrych to obawa, że ten kolega powie wszystkim i że wyśmieją.
      nie chce chodzić do przdszkola, aż tu nagle w podskokach leci, pytam
      dlaczego a on do mnie że Szymon (ten bijący) ma zapalenie oskrzeli 2
      tyg go nie będzie!

      nagadałam , ale pokazuje że problemów może być kilka i że 'duża
      pani' może być skrótem myślowym
      ja tez zastanawiałam się jak pani starszego zareaguje na rozmowe a
      okazało się że pani też chciała ze mną porozmawiać ale bała
      się 'matki histeryczki', teraz jak mamy do siebie sprawe, a mijamy
      się czasowo to korespondujemy liścikami.

      nierozmawiałabym z dyrektorką, ale z nauczycielką
      ten pierwszy raz musisz mieć jasną sytuacje i wyrobić sobie zdanie
      na spokojnie, najlepiej idz na spaniu, pogadacie sobie przed klasą.
      pójście do dyrektorki najpierw to 'nakablowanie' na panią uprzedzisz
      ją do siebie
      może ta duż pani, to pani od pomocy, albo pani 'zmienniczka', a
      główna pani 'wychowawczyni' jest fajna i normalna,
      może wychowawczyni tez nie jest zadowolona że przydzielili jej 'dużą
      pani' i też się nie lubią, a sygnały od rodziców pomogły by również
      jej....
      najpier się zorientuj w sytuacji, jak jest nie halo to do dyrektorki
      i oczywiście zacznij rozmowe od tego że się budzi w nocy, że coś się
      stało bo wcześniej spał spokojnie, potem majki, a potem o dużej pani
      no i powiedz że wiesz ze syn jest rozrabiaka...ale coś się dzieje bo
      robi się nerwowy...

      powodzenia, może strach ma wielkie oczy! a może musisz zrobić
      rozpierduche w każdym razie nie odkładaj tego.
    • mamabuly Re: Przedszkole, dziwne zachowanie dziecka...co r 30.10.08, 15:01
      Porozmawiaj z "dużą" panią i wysonduj ją zanim pojdziesz do
      dyrektorki.
      Sprawa jest ważna więc "wyrwij" się raz z pracy i dowiedz się co się
      dzieje. Tu chodzi o Twoje dziecko!

      powodzenia
      • heca7 Re: Przedszkole, dziwne zachowanie dziecka...co r 30.10.08, 15:05
        Ja bym dość luźno porozmawiała najpierw z rodzicami. Może oni coś opowiedzą o
        tej pani, może mają podobne zdanie albo jakieś spostrzeżenia.
        • m.nikla Re: Przedszkole, dziwne zachowanie dziecka...co r 30.10.08, 15:43
          Zebym ja jeszcze wiedziala ktora to jest ta "duza " pani.... uncertain
Pełna wersja