julia_wiktor
15.11.08, 20:40
Syn chodzi drugi rok do przedszkola do tej pory miał świetną panią
prowadzącą. W środę okazało się że pani juz nie pracuje! Zaznaczam
że przedszkole jest prywatne (Marki) i nie ja jedna jestem wkurzona
faktem że tak się stało. Wychowawczinię zwolniono z dnia na dzień i
jakby mogła to by wróciła "do swoich dzieciaczków". Właściciel
(burak) zarzucił jej że źle prowadzi grupę, jest nieodpowiedzialna,
naraża dzieci na niebezpieczeństwo (???)- z palca chyba wyssane - w
przedszkolu są kamery i w każdej chwili mogę zobaczyć co dzieje się
z dzieckiem i nigdy nie widziałam nic niodpowiedniego w jej
zachowaniu!
No i jak się za to zabrać? Czy my jako rodziece mamy jakieś prawa w
tej kwestii? Czy jest jakaś szansa?
Jakby któraś coś wiedział bardzo proszę kobietki o odzew!
Liczę na wasze doświadczenie i jakąś wiedzę w tej kwestii bo jest o
co walczyć- takiej wychowawczyni ze świecą szukać