PRZEdstawienie czy puścić dziecko ????

20.11.08, 15:44
Witam,
synek chodzi do pięciolatków - pierwszy rok- jest taki przestraszony
leluś ale taki to już typ smile tragedi nie ma.

Chodzi o to że za miesiąc będzie przestawienie (dzieci będą mówiły
po jednym zdaniu) i będą przebrane, wszystko będzie się działo w
szkole do której dzieci pojadą autobusem ok 10 min. Będzie tam w
sumie ok 180 dzieci i 100 zaproszonych dorosłych osób (głównie z
urzędu miasta) Wczoraj okazało się że nie będzie tam rodziców i to
mi się nie podoba sad
ZA tydzień zaczynają się próby, będą tam jeździły tym autobusem z
nauczycielką którą średnio lubię i mam do niej ograniczone zaufanie.
CZy ja przesadzam ????
Boję się o moje dziecko bo uważam że nauczycielka biegać będzie
głównie za burmistrzem a nie za dziećmi, nie ufam jej, boję sie że
ich nie dopilnuje.
Oczywiście chciałabym też pójśc ale nie ma takiej opcji bo nie ma
miejsc !!! i proszono mnie o nie utrudnianie pracy pedagogom !!!
Rany przecież to chodzi o moje dziecko !!!
Czy ja faktycznie przesadzam ????
Pozdrawiam
    • przeciwcialo Re: PRZEdstawienie czy puścić dziecko ???? 20.11.08, 15:58
      Przesadzasz.
    • johana19 Re: PRZEdstawienie czy puścić dziecko ???? 20.11.08, 16:08
      5-latek to już duży chłopak! Zaraz pójdzie do szkoły. Tam też z nim
      pójdziesz i będziesz z nim w ławce siedziała??? Przesadzasz.
      • kmms4 Re: PRZEdstawienie czy puścić dziecko ???? 20.11.08, 16:15
        no niby tak, ale jak sobie wyobraże te 180 dzieci na tym
        korytarzu !!! poza tym do szkoły to za 2 lata a to duża różnica.
        Sama nie wiem - po prostu się boję.
        • kitka20061 Re: PRZEdstawienie czy puścić dziecko ???? 20.11.08, 19:09
          Robisz z dziecka pierdołę. Jakie by te Panie nie były, to odpowiadają za te dzieci i żadna z nich nie dopusci do jakiejs niebezpiecznej sytuacji. A poza tym zastanów sie, czy Twojemu dziecku będzie przyjemnie jak wszystkie przedszkolaki bedą przezywały to przedstawienie, a Twój syn bedzie siedział z mamusią w domu.
        • mama_ameleczki Re: PRZEdstawienie czy puścić dziecko ???? 21.11.08, 09:02
          kmms4 napisała:

          > no niby tak, ale jak sobie wyobraże te 180 dzieci na tym
          > korytarzu !!!

          poprostu sobie zaduzo wyorazasz
          • kmms4 coś w tym jest :) 21.11.08, 09:11
            ale wyobraźnia sama podsówa mi takie dziwne obrazy że spać nie mogęsad
    • madziarka13 Re: PRZEdstawienie czy puścić dziecko ???? 20.11.08, 19:30
      masz ograniczone zaufanie do osoby
      - której powierzasz swoje dziecko na wiele godzin dziennie,
      - której powierzasz wychowanie i nauczanie swojego dziecka
      - której powierzasz swój najcenniejszy skarb jaki posiadasz na świecie
      - która kształtuje u twojego dziecka wiele postaw, przyzwyczajeń i nawyków ....
      z tą osobą twoje dziecko przebywa przez 20 dni w miesiącu, 10 miesięcy w roku...
      a ty martwisz sie o jakiś dwugodzinny epizod który ma nastąpic za czas jakiś...
      nie rozumiem
      • ania73 Re: PRZEdstawienie czy puścić dziecko ???? 20.11.08, 19:42
        Nie przesadzasz!!!Rodzic ma prawo zobaczyć swoje dziecko,
        porozmawiaj z innymi mamami, co sądzą na ten temat. Pani robi awans
        zawodowy i chce zabłysnąć kosztem dzieci.
        • grzalka Re: PRZEdstawienie czy puścić dziecko ???? 20.11.08, 19:51
          Przesadzasz. Ale gdybym ja była pedagogiem i miała taką matkę w grupie to
          pozwoliłabym jej jechać dla świętego spokoju, żeby nie zawracała głowy....
        • ariana1 Re: PRZEdstawienie czy puścić dziecko ???? 20.11.08, 21:00
          ania73 napisała:

          > Nie przesadzasz!!!Rodzic ma prawo zobaczyć swoje dziecko,
          > porozmawiaj z innymi mamami, co sądzą na ten temat. Pani robi
          awans
          > zawodowy i chce zabłysnąć kosztem dzieci.

          Co za głupoty! Jeżeli impreza jest wewnątrzprzedszkolna a ta taka
          jest (autorka pisze, że jadą tylko same dzieci z nauczycielami), to
          rodzic nie ma tam wstępu. Masz prawo do tego, żeby go tam nie
          wysyłać. Ale nikt nie ma obowiązku, żeby ciebie wpuszczać na taką
          imprezę. Wyobraź sobie, że wszystkie mamusie pragną obejrzeć swoje
          dzieci. Na imprezie będzie 180 dzieci i 180 matek. Paranoja! Rodzice
          mają prawo obejrzeć swoje dzieci i dlatego są organizowane zajęcia
          otwarte, na które są oni specjalnie zapraszani.
          A twoje stwierdzenie, że "pani robi awans kosztem dzieci" jest
          żenujące...
    • ariana1 Re: PRZEdstawienie czy puścić dziecko ???? 20.11.08, 20:52
      I te 180 dzieci będzie z tą jedną panią??? Bo nie bardzo rozumiem
      czego się konkretnie boisz. A skąd ta pewność, że pani będzie latała
      za burmistrzem zamiast zajmować się dziećmi? Straszne! Przeraża mnie
      twoje nastawienie do nauczycielki twojego dziecka!
    • aniesiak Re: PRZEdstawienie czy puścić dziecko ???? 20.11.08, 21:36
      Zgadza się pani będzie miała na głowie wiele spraw, ale na pewno nie będzie sama tylko będzie miała do pomocy ze dwie panie ( przynajmniej ja tak praktykowałam przy okazji różnych wyjazdów). Jeśli chodzi o twoją obecność to chyba jest zbędna. przypomina mi się tutaj historia kiedy na przedstawieniu z okazji Dnia Babci i Dziadka rozsiadło się sporo rodziców i przychodzący "na styk" dziadkowie musieli stać, bo żaden rodzic nie odwrócił głowy żeby przypadkiem nie ustąpić miejsca...
      • mama_ameleczki Re: PRZEdstawienie czy puścić dziecko ???? 21.11.08, 09:01
        przesadzasz. Nuczycielka odpowiada za Twoje dziecko "głową" i mysle
        ze chocby dla siebie dopilnuje dzieci, a za raczke go juz nie musi
        trzymac to duzy chłopak
      • kmms4 Re: PRZEdstawienie czy puścić dziecko ???? 21.11.08, 09:08
        Pani sobie zasłużyła na takie ograniczone zachowanie, chodzi o tą
        jedną konkretną nauxczycielkę z tej grupy. Inne mamy uważaja
        podobnie ale tylko 3 o tym głośno mówią, rozmowa z dyrektoem nic
        nie dała. Nie mamy ŻADNYCH informacji jak to będzie wyglądało ile
        godzin trwało, co będą te dzieci robiły kiedy będą występowały inne
        grupy ( bo na widowni nie będą) kto pójdzie z nimi np. do toalety
        itp. wystarczyło by kilkuminutowe spotkanie ale nie ...nic nie
        wiemy. Przewrażliwiona jestem to wiem uncertain ale syn kiedyś zatrzasnął
        się w łazience na piętrze w przedszkolu -mają tam gimnastykę- i nikt
        o tym nie wiedział, było też parę innych incydentów które mnie
        zraziły do pani ale nie mam wyboru bo inne przedszkole jest dosyć
        daleko.
        Pozdrawiam
        • czar_bajry Re: PRZEdstawienie czy puścić dziecko ???? 21.11.08, 09:34
          Wydaje mi się że przesadzasz i to bardzo takim zachowaniem bardziej szkodzisz
          swojemu dziecku niż mu pomagasz, nikt nie mówi abyś zostawiła go "samopas" ale
          pięciolatkowi można już dać trochę"luzu"pod opieką przedszkolanki tym bardziej
          że nigdy nie ma tak że z dziećmi z przedszkola wychodzi tylko jedna osoba zawsze
          są to trzy panie( albo i więcej) i tę kwestię regulują przepisy ,niestety nie
          pamiętam dokładnie ile dzieci przypada na jednego dorosłego opiekuna. .Idąc
          Twoim tokiem myślenia powinnaś być w przedszkolu na stałe żeby pilnować czy
          dziecku nie dzieje się czasem krzywda.
          A swoją drogą jakbym nie miała zaufania do osoby której powierzam swoje dziecko
          na kilka godzin dziennie to zmieniała bym przedszkole nawet gdybym miała jeździć
          na drugi koniec miasta.
          • grzalka Re: PRZEdstawienie czy puścić dziecko ???? 21.11.08, 11:26
            gdybym nie miała zaufania do nauczycielki w ogóle nie puściłabym dziecka w tym
            dniu do przedszkola

            nie mówiąc o tym, że szukałabym innego przedszkola
            • mama_ameleczki Re: PRZEdstawienie czy puścić dziecko ???? 21.11.08, 11:34
              przypada dziesiecioro dzieci na jedego opiekuna.
              Mysle ze Twoje dzieci przejmuje od Ciebie twoje obawy i dlatego jest
              takie wycofany, daj sobie wiecej luzu a dziecko tez bedzie inne.
              To jak bedzie wyjscie na jakies przedstawienie czy do kina czy
              gdziekolwiek to tez go nie puscisz, do jakiego wieku, do 18-nastki,
              czy wtedy tez jeszcze nie bedzie dosc dorosly?
              • kmms4 Re: PRZEdstawienie czy puścić dziecko ???? 21.11.08, 13:14
                moje dziecko nie jest wycofane, raczej troszkę jest nieśmiały ale
                wyrośnie z tego napewno przed 18 !!!
                obaw odemnie nie przejmuje bo ja przy nim o tym nie rozmawiam,
                nastawiam go bardzo pozytywnie do przedszkola i Pani, On się nie boi
                tylko ja i mam obawy bo nik z nami (rodzicmi) nie rozmawił na ten
                temat. Nikt nie mówił jak to będzie wyglądało i dogadać też się nie
                można bo nikt nie ma czasu uncertain
              • hanna26 Re: PRZEdstawienie czy puścić dziecko ???? 21.11.08, 13:14
                Absolutnie nie przesadzasz.
                Moim zdaniem oczywiście. Ja, gdybym nie ufała wychowawczyni moich dzieci, na pewno nie puiściłabym ich z nią poza przedszkole. Prawdę mówiąc w ogóle nie puściłabym ich do przedszkola. Na pewno szuykałabym innego, choćby na drugim końcu miasta, jak ktoś to już wyżej napisał.
                W ogóle smieszą mnie takie gadki: "Ależ ona jest odpowiedzialna za dzieci, odpowiada głową itd." (cha cha). Co mnie obchodzi, że jest za nie odpowiedzialna, że gdyby coś się stało z powodu jej oczywistego zaniedbania, coś by tam ją spotkało? Jakie to miałoby dla mnie znaczenie? To moje dziecko, mój największy skarb i gdyby coś mu się stało, to będzie to przede wszystkim moja tragedia życiowa.
                Tak więc - jeżeli pani nie ufasz, to nie puszczaj go.
                • mama_ameleczki Re: PRZEdstawienie czy puścić dziecko ???? 21.11.08, 13:56
                  hanna26 napisała:
                  . Prawdę mówiąc w ogóle nie puści
                  > łabym ich do przedszkola. Na pewno szuykałabym innego, choćby na
                  drugim końcu m
                  > iasta,

                  to sie zgadza

                  jak ktoś to już wyżej napisał.
                  > W ogóle smieszą mnie takie gadki: "Ależ ona jest odpowiedzialna za
                  dzieci, odpo
                  > wiada głową itd." (cha cha). Co mnie obchodzi, że jest za nie
                  odpowiedzialna, ż
                  > e gdyby coś się stało z powodu jej oczywistego zaniedbania, coś by
                  tam ją spotk
                  > ało? Jakie to miałoby dla mnie znaczenie? To moje dziecko, mój
                  największy skarb
                  > i gdyby coś mu się stało, to będzie to przede wszystkim moja
                  tragedia życiowa.
                  >
                  > ale ja nie milam na mysli ego ze nauczycielka odpowie jak
                  niedaj Boze cos sie stanie, tylko ze nie jest na tyle glupia zeby
                  zaniedbac dzieci do tego stopnia zeby stala sie tragedia
                  sa tez wypadki, ktore chodza po ludziach i wypadek moze sie przyazyc
                  nawet najtrosliwszej Pani i najtroskliwszym rodzicom
Pełna wersja