lipula
20.11.08, 22:49
Strasznie mnie to martwi jak pytam mojego maluszka przedszkolaka 3
latka skonczy 25.12,: Z kim się bawił? Z nikim. A czym sie bawiłeś?
Nie bawiłem się siedziałem przy stoliku tylko.Cały dzień? Tak. A
dlaczego? Nie wiem.
Jak zapytam co robiły inne dzieci to opowiada o tych które są bardzo
żywe, aktywne a nawet łobuziaki.
Trudno mi sie czegoś dowiedzieć od Pań, bo rano jest inna i po
południu inna. Jak się zapytam jak synek, czy wszystko w porządku to
mówią że tak i że bardzo ładnie jje np. A jak się zapytałam czy on
wogóle się tu uśmiecha, bo jak go odbieram to jest cichy i
przygaszony. To Pani mówi :uśmiecha się, przecież mamy tu nie ma
więc nie widzi. To tylko tyle się dowiedziałam od Pani ostatnio. Jak
o tym myśle że on siedzi cały dzień przy stoliku i obserwuje tylko
jak inne dzieci sie bawią to mnie serce boli. Wogóle jak go rano
wprowadzam do sali to wchodzi cały czas powoli i nie pewnie, jakby
nie wiedział co ze sobą zrobić...
Poza przedszkolem jest pogodny uśmiechnięty, bawi sie z innymi.
Co ja mogę zrobić, co powiedzieć jemu a co Pani, żeby nie był taki
skryty wystraszony???