mopik 28.10.03, 12:17 Wcale nie jestem pewna czy to bym dobry pomysl. Przesto widuje ja tylko godzine w ciagu dnia. czy to sie na niej nie odbije Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
agat1 Re: moja 30 miesieczna corka poszla do przeczkola 28.10.03, 13:46 A Ty pracujesz? Jeśli tak, to i tak nie masz wyjścia, a jeśli nie, to może zabieraj ją wcześniej, np. po obiedzie? Dzieci są gotowe do przedszkola ok. 4 roku życia, wtedy łatwiej im się rozstać z rodzicami, nie robi im różnicy czy są w domu czy w przedszkolu, niekiedy bardzo lubią tam chodzić. Odpowiedz Link Zgłoś
mary_ann Re: moja 30 miesieczna corka poszla do przeczkola 28.10.03, 22:26 Moze powinnam Cię pocieszyć, ale... godzina kontaktu dziennie z dzieckiem to brzmi dla mnie przerażająco. Oczywiście, jesli inaczej groziłaby Wam eksmisja na bruk i śmierć głodowa, to rozumiem i nie potepiam, jednak przerażenie pozostaje przerażeniem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anucha Re: moja 30 miesieczna corka poszla do przeczkola IP: *.dami.pl 29.10.03, 12:48 Rozumiem, ze chcialaś, zeby dziecko chodzilo do przedszkola ze wzgledu na kontakty z rówieśnikami. To bardzo ważne, ale...Czy wiesz,że dziecko moze być w przedszkolu 4 godziny? (Bez wyzywienia)Jest to tz. minimum programowe. I placisz tylko Komitet Rodzicielski. Każda Pani dyrektor może zgodzić sie na takie warunki. Pozdrawiam !Anucha Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: patyczako Re: a co to jest przeczkole?? IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 29.10.03, 16:23 A moze chodzi tu o znane wszem i wobec przedszkole... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: a co to jest przeczkole?? IP: *.acn.pl 29.10.03, 17:49 To może mama się załapie z dzieckiem do podstawówki jeszcze raz... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aa Re: a co to jest przeczkole?? IP: *.bluu.net / 192.168.1.* 30.10.03, 13:56 Popieram !!! Te błędy są nie do zaakceptowania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: moniak Bez przesady IP: 213.241.92.* 30.10.03, 14:30 Nie napisalas czy pracujesz, a sadze ze tak. Alternatywa zatew jest opiekunka. a to jest zadna alternatywa. Moj synek od wrzesnia chodzi do przedszkola, a trzy lata skonczy dopiero w grudniu. Na poczatku byl placz a teraz jest super, ma kolegow, jest zadowolony, robi ogromne postepy w rozwoju mowy, sam je, sam sie zalatwia w toalecie. Gdy byl z nami i niania, nie lapal tak szybko, bo nie musial, robilismy wiele rzeczy za niego. Teraz nasladuje starsze dzieci chociaz nikt go nie zmusza i jest z siebie bardzo dumny!!Nie wiem czy zabawa z rodzicami jest ciekawsza i bardziej rozwijajaca niz z dziecmi przedszkolu (watpie). Jesli chodzi o potrzeby emocjonalne, to kazda chwile po przedszkolu, kazde swieto, weekend i urlop poswiecamy malem. I wyglada na to , ze jest dobrze. Obserwuj czy dziecko nie placze bezustannie, czy bawi sie z innymi ( a nie siedzi w kacie-przedszkolanki powinny cie informowac). A rady, zeby dziecko dawac do przedszkola na cztery godziny, albo najlepiej zostac z dzieckiem w domu to zadne rady. Jak matka jest nieszczesliwa to i dziecku nie bedzie dobrze. Jak jest zadowolona z zycia to wiecej radosci i milosci moze dac dziecku nawet w krotszym czasie. Nie daj sie zwariowac Matkom-Polkom, bo zycie ma rozne odcienie szarosci a nie tylko kolory bialo-czarne.Monia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lola Re: Bez przesady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.03, 19:45 > A rady, zeby dziecko dawac do przedszkola na cztery godziny, albo najlepiej > zostac z dzieckiem w domu to zadne rady. Jak matka jest nieszczesliwa to i > dziecku nie bedzie dobrze. Zakładasz ze gdyby oddała dziecko na 4 godz. to bedzie nieszczesliwa? A jak juz na 8 to szczescia przybedzie czy jak? Jak jest zadowolona z zycia to wiecej radosci i > milosci moze dac dziecku nawet w krotszym czasie. > Nie daj sie zwariowac Matkom-Polkom, bo zycie ma rozne odcienie szarosci a nie > tylko kolory bialo-czarne.Monia Czy matki dla których godzina dziennie z dzieckiem to mało, to od razu sławetne matki polki? Przewrazliwieone, nadopiekuncze? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Monia Re: Do Loli IP: 213.241.92.* 03.11.03, 13:35 Z calym szacunkiem, ale nie zrozumialas chyba co chce powiedziec, zatem nie podejmuje dyskusji. Chcialam powiedziec, ze zycie czasami narzuca pewne rozwiazania i nie da sie tego zmienic, a zatem trzeba polubic swoja sytuacje i nie dac sobie wmowic, ze tak jest zle. Nalezy szukac dobrych stron we wlasnym zyciu. Ale pewnie niektorzy wola cierpiec. pozdrawiam i radze uwazniej czytac listy, bo ja nikogo nie potepiam, sa po prostu rozne drogi.Monia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kassia Re: Do Loli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.03, 14:27 Monia- oczywiście się z Tobą zgadzam! Lola w ogóle dość mało kapuje. Wiem coś o tym z innego wątku. ) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Monia Re: Do Loli IP: 213.241.92.* 03.11.03, 14:48 Czesc Kasiu, Ciesze sie , ze czujesz podobnie. Ja jestem taka mama'na godziny" i doluje mnie to. Ale poniewaz tego nie zmienie staram sie znalezc dobre strony swojej i synka sytuacji i zapewniam, ze jest ich sporo. Pozdrawiam takie mamy "nieudomowione". Monia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kassia Mama na godziny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.03, 18:30 Gość portalu: Monia napisał(a): > Czesc Kasiu, > Ciesze sie , ze czujesz podobnie. Ja jestem taka mama'na godziny" i doluje mnie to. Ale poniewaz tego nie zmienie staram sie znalezc dobre strony swojej i > synka sytuacji i zapewniam, ze jest ich sporo. Pozdrawiam takie > mamy "nieudomowione". Monia Ja przez lata byłam taką mamą. Człowiek sie szarpie ale czy nie byłybyśmy nieszczęśliwe (a z nami nasze dzieci) siedząc w domu i godzinami obserwując nasze pociechy w piaskownicy? Teraz oczekuję drugiego dziecka więc więcej jestem i będę w domu. I bardzo się na to cieszę. Ale na pewno wrócę do pracy po kilku miesiącach i wcale nie uważam, że zrobię tym krzywdę moim dzieciom. Dziecko musi mieć matkę kochajacą ale i zadowoloną ze swojego życia. Nie ma nic gorszego niż udręczone matki-Polki! A uwierzcie mi- da się zadbać o potrzeby emocjonalne swoich dzieci nawet bedąc ciągle w biegu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lola Re: Do Kassia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.03, 17:16 Tak, rzeczywiscie ciezko zrozumiec co autor miał na mysli, jezeli uzywa nie tych wyrazów co powinien.Chyba ze jest sie telepata. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kassia Re: Do Kassia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.03, 18:12 Gość portalu: lola napisał(a): > Tak, rzeczywiscie ciezko zrozumiec co autor miał na mysli, jezeli uzywa nie > tych wyrazów co powinien.Chyba ze jest sie telepata. Dla ciebie, jak widać, każdy autor używa "nie tych wyrazów co powinien". A ty masz takie hobby, że poprawiasz wszystkich na każdym wątku? Gdyby mi nie było szkoda czasu to bym sprawdziła hihi Odpowiedz Link Zgłoś
mary_ann Re: Do Loli 05.11.03, 00:14 Gość portalu: Kassia napisał(a): > Monia- oczywiście się z Tobą zgadzam! > Lola w ogóle dość mało kapuje. Wiem coś o tym z innego wątku. ) Po pierwsze: tego rodzaju "donosy", argumentacja "ad personam", nie są, Kassiu, w dobrym stylu. Po drugie: jeśli myślimy o tym samym wątku, to nie tylko lola źle Cię zrozumiała - co też o czymś świadczy. To forum może być miejscem ciekawych i owocnych dyskusji Czasem się tu sprzeczamy, co zrozumiałe. Często dyskusja daje impuls do rewizji własnych przekonań. Nie róbmy z tego wirtualnego miejsca terytorium wojny zwalczających się klubów wzajemnej adoracji. Zasmucona Mary_ann Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lola Re: Do Moni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.03, 17:39 A rady, zeby dziecko dawac do przedszkola na cztery godziny, albo najlepiej zostac z dzieckiem w domu to zadne rady. Jak matka jest nieszczesliwa to i dziecku nie bedzie dobrze. Jak jest zadowolona z zycia to wiecej radosci i milosci moze dac dziecku nawet w krotszym czasie. Moze i nie do konca rozumiem co chcesz przekazac. Według mnie ona jest nieszczesliwa własnie teraz, gdy widuje dziecko godz. dziennie.Jezeli praca to dla niej koniecznosc to nie jest na pewno powodem szczescia.Wiec trudno doszukiwac sie pozytywów poza strona materialną.Ale to tylko moje domysły.Ty uwazasz ze unieszczesliwiłaby ja rezygnacja z pracy. Najlepiej gdyby sama autorka szerzej opisała swoja sytuacje, wtedy szystko bedzie jasne. Odpowiedz Link Zgłoś
mopik Re: Do Moni 03.11.03, 23:23 Moja sytuzcja jest taka ze pracuje w warszawie a mieszkam 80 km za warszawa. Musze pracowac, poniewaz moj maz po 7 latach studiow medycyny zarabia grosze a poniewaz mieszkamy na swoim, nie mozemy liczyc i nie chcemy, na czyjas pomoc. Moje dziecko swietnie czuje sie w przedszkolu , nawet w weekendy by tam chodzila, ale.... to nie jest normalne by widywac dziecko godzine dziennie i to rano.musze ja budzic o 5.30, zeby chociaz godzinke potrzymac ja w ramionach. Dobija mnie ta sytuacja, ale co zrobic. nie ukrywam zalezy mi na pracy, po to studiowalam by jakos sie teraz rozwijac, ale czy przypadkiem nie kosztem maluszka? Odpowiedz Link Zgłoś
sanis Re: Do Mopik 04.11.03, 00:35 Droga Mopik. Czy zastanawiałas się z mężem, aby przenieść sie blizej stolicy? Może twój mąż znalazłby w Wa-wie lepiej płatna pracę, a Ty mogłabyś poswiecić wiecej czasu dziecku. W tej sytuacji wszyscy sie meczycie i jak narazie nie zapowiada siena poprawe sytuacji. Twoje dziecko kiedys pójdzie do szkoły, zacznie być bardziej samodzielne, bedzie wstawac później, zacznie samo sobie przygotowywac kanapki do szkoły a Ty po kilku latach tej szarpaniny stwierdzisz, że masz zerowy kontakt ze swym dzieckiem , ponieważ nie bedziesz go widywała prawie wcale. Jeśli wzięliscie mieszkanie na kredyt lub jeśli to zbyt droga inwestycja i nie możecie sie w zwiazku z tym przeniesć , no to klops... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Claire Mopik- nie daj się wykorzystywać! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.03, 10:38 No to niech mąż zacznie zarabiać! To żadne usprawiedliwienie, że w medycynie jest jak jest. Sama kończyłam medycynę i wiem. I nie mam tu na myśli brania łapówek!!! bo pewnie zaraz sie takie głosy podniosą. Nigdy nic od pacjenta nie wzięłam. Po prostu w pewnym momencie poszłam pracować do firmy farmaceutycznej a po kilku latach, gdy nasza sytuacja się zmieniła, wróciłam do zawodu i się rozwijam zawodowo za 800 zł miesięcznie a prawdziwe pieniądze przynosi mąż. Zresztą nigdy nie straciłam kontaktu z zawodem. I to nie jedyna droga. Trzeba tylko chcieć. Mopik- nie daj się wykorzystywać! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aniko Re: Do Moni IP: 62.29.248.* 04.11.03, 11:28 Koniecznie przenieś się do W-wy. I zmobilizuj męża. Odpowiedz Link Zgłoś
moniak7 Re: To mala pomylka 05.11.03, 16:18 Rozumiem , ze kierujecie wszystko do Mopika nie do mnie bo to ona milaa problem i ona zalozyla watek. ja nie mieszkam w Warszawie tylko w Krakowie i mnie akurat oprocz wzgledow finansowych trzymaja inne sprawy w pracy. lubie ja i nie chce rezygnowac, bo macierzynstwo daje mi mnostwo szczescia ale praca tez daje go sporo. ja po prostu odczuwam podobnie jak Mopik i dlatego udzielilam sie w dyskusji. Z Lola nie zamierzam dyskutowac, bo ja nie lubie pyskowek interenetowych i akurat takie pyskowki sobie calkowicie odpuszczam. Boleje nad tym, ze malo jestem z dzieckiem, ale jak jestem z nim to juz nie ma mnie dla nikogo i niczego innego i sie przed nim nie opedzam. To tak a'propos zwiazkow z dzieckiem. No to pa Odpowiedz Link Zgłoś