tenzanotka
14.12.08, 23:54
Czy w każdym tzw klubie malucha dzieje się podobnie ?
Moje dziecko chodziło do takiego klubu zwanego Puchatkowa Załoga na
Jaworowej przez około 2 tyg. Zrezygnowaliśmy. Panie fajne , robią co
mogą ale to co się tam dzieje to mnie przeraża. Notoryczny brak
papieru toalet. mydła , reczników nie wspomne już o zabawkach bo nie
ma o czym !.Sale może i ładnie ozdobione ale na pewno nie wyposażone
i stanowczo za małe na taką ilość dzieci.A pani właścicielka miła i
tylko tyle mogę o niej powiedzieć , 0 weny i zaangażowania.Takie
jakieś to beż życia. Rozmawiałam z innymi rodzicami ponoć przez 2
miesiące nie było ciepłej wody ! Przykro bo zapowiadało się całkiem
fajnie.Jednak za taką kasę chciałabym czegoś więcej...
I teraz mam pytanie
Czy to tak w wlaśnie funkcjonują te kluby ? Bo nie wiem czy jest
sens szukać innego...