chmiela 18.12.08, 11:02 Jak to widzicie? Czy w Waszych przedszkolach też jest taki problem jak w tym reportażu? www.tvn24.pl/2183357,12690,0,0,1,wideo.html Pozdrawiam Ania Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
mmala6 Re: czy u Was też "objadają dzieci"? 18.12.08, 11:49 nie okarżam dopóki nie złapię kogoś za rękę ale podejrzewam, że tak. Odpowiedz Link Zgłoś
w_iola Re: czy u Was też "objadają dzieci"? 18.12.08, 12:01 Kiedyś jako młoda absolwentka SN pracowałam w państwowym przedszkolu. Pamiętam jak moja pomoc w grupie 3 latków dzieliła porcje obiadowe. Na półmiskach przynoszono porcje objadowe do rozłożenia na talerzach. Pomoc twierdziła że dzieci i tak takich porcji nie zjedzą więc kroiła kotlety na połowę i dzieciaki dostawały połowe.Kotlety które zostawały zabierały razem z wożną z tej grupy do domu."Pomoc miała 2 dzieci i tłumaczyła że nie ma co im dać do jedzenia bo jest samotną matką a tu się jedzenie marnuje. Mój sprzeciw spotkał się z duża dezaprobatą całego personelu pomocniczego przedszkola. Jak śmiem im zwracać uwagę! Rozmowa z dyrekcją też nic nie pomogła .Jak się okazało póżniej dyrekcja też wynosiła dla rodziny zupę i nie tylko. Postanowiłam działać i jak tylko przynoszono półmiski odrazu zabierałam ten z porcjami mięsnymi i nakładałam na talerzyk dzieciom. Wściekłość pań z personelu poocniczego była ogromna. A ja uważam ,że każde dziecko może danej potrawy nie lubić lub każdego dnia mieć różny apetyt raz zjeść całą porcję raz nie. A małe dziecko nie zawsze potrafi upomnieć się o dokładkę. Było to ostatnie przedszkole państwowe w którym pracowałam.Oprócz problemów z wydawaniem posiłków , do decyzji o zmianie przedszkola zdecydowały jeszcze inne sytuacje związane z nieumożliwianiem przeprowadzania zajęć dydaktycznych realizowania programu. W czasie przeznaczonym na zajęcia dydaktyczne notorycznie przesiadywanie w sali mojej grupy pani dyrektor i nauczycielek z innych grup na pogaduszkach. Dzieci nie mogły się skoncentrować na zajęciach. Zastanawiałam się zawsze z kim są przedszkolaki ze starszych grup gdy ich nauczycielki są w mojej sali. A kiedy robiły zajęcia? Po wygaśnięci umowy okresowej/ zastępstwo za nauczycielkę na wychowawczym/ zatrudniłam się w nowo powstałym przedszkolu prywatnym. Właścicielkami były dwie nauczycielki w wieku ok.40 lat. Były dwie grupy wiekowe dzieci 2-4 letnie i 5-6 letnie. Ja objęłam grupę najmłodszą. W całym przedszkolu było ok.50 dzieci. Na początku prowadziłam zajęcia w swojej grupie ale z czasem panie właścielki coraz częściej łączyły grupy.Panie w tym czasie popijały kawę i wypełniały jakieś tam druki. Miałam więc na sali ok.40-50 dzieci Rodzice starszych przedszkolaków dopytywali się jakich literek nauczyły się ich dzieci. Jak one mogły się czegoś nauczyć w takiej liczebnej mieszanej wiekowo grupie? Odeszłam i założyłam swoje przedszkole niepubliczne dla ok.15 dzieci. Postawiłam na jakość a nie na ilość.Tamto przedszkole po 3 latach się rozwiązało a moje istnieje 15 lat. Wszystko zależy od dyrektora lub właściciela. Na co pozwoli sobie i swoim pracownikom. Pozdrawiam wszystkich rodziców. Odpowiedz Link Zgłoś
chmiela Re: czy u Was też "objadają dzieci"? 18.12.08, 14:59 No właśnie mnie ciekawi jak to jest z tym nakładaniem i proszeniem o dokładkę... Ale i tak nie do sprawdzenia, bo nas przy tym nie ma Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: w_iola 18.12.08, 16:33 Chylę czoła za postawę A propos tematu - w przedszkolu syna dzieci przynoszą lunch z domu, więc nikt im nic zabrać nie może. Odpowiedz Link Zgłoś
lapandora Re: w_iola 18.12.08, 16:52 Nie, nie objadają, nie okradają, mam ogromne szczeście, że dzieci chodzą do tego własnie predszkola. Nikt niczego nie wynosi, a skąd wiem? bo z przedszkola jest jedno wyjście, to samo, którym wychodzą dzieci. Panie kucharki kończą pracę o 16:00, wychodząc korytarzem pełnym rodziców. Odpowiedz Link Zgłoś
chmiela Re: w_iola 18.12.08, 17:25 lapandora napisała: > > Nie, nie objadają, nie okradają, mam ogromne szczeście, że dzieci chodzą do teg > o własnie predszkola. > Nikt niczego nie wynosi, a skąd wiem? bo z przedszkola jest jedno wyjście, to s > amo, którym wychodzą dzieci. Panie kucharki kończą pracę o 16:00, wychodząc kor > ytarzem pełnym rodziców. Czy mówisz o przedszkolu, w którym był zrobiony ten reportaż? Z tego co widziałam na filmie to ta kobieta wyniosła całą siatkę produktów spożywczych, których rano nie miała. No i jeszcze to przedszkole ma wyjście z drugiej strony - gospodarcze od strony kuchni i tu nie widać co jest wynoszone. No i ten woźny przecież mówił o tym , że nawet zdarzało się, że ktoś z rodziny podjeżdżał samochodem po jedzenie. Odpowiedz Link Zgłoś
lapandora Re: w_iola 18.12.08, 17:29 nie, nie!! absolutnie nie o tym! pisałam o przedszkolu do którego chodzą moje dzieci, nie o tym z reportażu. Odpowiedz Link Zgłoś
lapandora Re: w_iola 18.12.08, 17:31 a napisze jeszcze jedno, mój syn jest niejadkiem. Ma dni, że nie chce nic jeść. Dostaje wtedy do domu jego porcje obiadową. Jest to państwowe przedszkole. Więc nie w każdym kradną Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: czy u Was też "objadają dzieci"? 18.12.08, 21:26 Obawiam sie, ze taka sytuacja istnieje w wielu placowkach, gdzie jest stolowka. Nie mowie, ze we wszystkich, ale niestety pewnie w wiekszosci. Pamietam, ze 25 lat temu, jak moja mama pracowala w kuchni w przedszkolu, kucharki tez wychodzily z pracy ZAWSZE z wielkimi torbami.. Jak moja corka chodzila do zlobka, to panie z obsługi kuchni też zawsze wychodziły z torbami z pracy - to widzialam wielokrotnie na wlasne oczy.. Co do dokladek - moje dziecko dosc czesto mowi, ze zjadlo dokladke, ale ja nie dopytuje, czy to byla dokladka miesa czy ziemniakow. Zreszta - z dokladka miesa moze byc pewnie problem, bo porcji miesa jest tyle ile dzieci danego dnia.. Odpowiedz Link Zgłoś
ewaamam Re: czy u Was też "objadają dzieci"? 19.12.08, 00:08 A ja odwrotnie, z siatami do przedszkola. Raz z głową kapusty, raz z wałkiem i prodiżem, innym razem z 4 albumami malarstwa abstrakcyjnego. Ostatnio wyciągnęłam wszystkie figurki piesków które kolekcjonuje córka. Czekać tylko kiedy bladym świtem zaczai się na mnie jakiś reporter TVN i zrobi ciekawy program. Co też Pani wnosi do przedszkola i po co. Dobrze, że u nas catering i nie ma co wynosić. A dzieci nie objadamy... raz nawet pewien Bartuś gwizdnął mi ze stolika mojego prywatnego kotleta, którego przyniosłam sobie z domu. Biedak naciął się bo akurat miałam dietę cud i kotlet był z selera )) Odpowiedz Link Zgłoś
bonnie75 Re: czy u Was też "objadają dzieci"? 19.12.08, 09:04 Dla mnie to jest najzwyczajniej w swiecie KRADZIEZ!!! I to tym bardziej zenujaca, ze okradane sa dzieci Z JEDZENIA!!!! O ile jeszcze moge zrozumiec, ze panie z kuchni zjedza same zupe, ktorej im sie za duzo ugotowalo, to juz wynoszenie produktow juz gotowych jak i tych typu maka czy makaron jest niedopuszczalne i to zwykle zlodziejstwo (zreszta one chyba doskonale wiedza, co robia, bo jedna - zlapana na goracym uczynku wprost powiedziala, ze sie tego wstydzi). Pani dyrektor - nie jest lepsza...motala sie, krecila, widac bylo, ze ewidentnie ma wiele na sumieniu (pewnie tez swoja siate dostawala?) - powinny byc w stosunku do niej wyciagniete konsekwencje - wedlug mnie dyscyplinarka sie nalezy!!! Jestem oburzona!!! Moze ten reportaz przyczyni sie do ukrocenia takiego zlodziejsciego procederu...moze... Odpowiedz Link Zgłoś
madziarka13 Re: czy u Was też "objadają dzieci"? 19.12.08, 09:26 mam mieszane uczucia.... oczywiście że jest to złodziejstwo i nie ma o czym dyskutowac... z drugiej strony każdy z nas ma na sumieniu jakieś "wynoszenie z pracy", która pielęgniarka kupuje w aptece strzykawkę jak jej w domu potrzebna, która sprzątaczka kupuje do domu płyn do mycia podłóg, który barman kupuje w sklepie soki dla swojego dziecka, który policjant płaci mandaty.... swoją drogą ciekawi mnie dlaczego w tym reportażu nie ma słowa o intendentce, wszyscy wiedzą że one najbardziej wykorzystuję swoją pozycję w każdej placówce, czy to szkoła, czy przedszkole czy zakładowa stołówka... Odpowiedz Link Zgłoś
zaba133 Re: czy u Was też "objadają dzieci"? 19.12.08, 10:13 ja mam uczucia jednoznaczne, to się właśnie zaczyna od drobnych spraw- płynu do podłóg, ryzy papieru z biura, takie zachowania trzeba piętnować od podstaw i tyle: sprzątaczka wyniesie płyn- świetnie, ktoś za ten płyn przecież płaci, pielęgniarka strzykawkę - nic z nieba nie spada dla mnie zabranie czegokolwiek z biura jest nie do pomyślenia i tyle- niech każdy weźmie sobie cos drobnego, codziennie- w małej firmie widac to doskonale..... Odpowiedz Link Zgłoś
chmiela Re: czy u Was też "objadają dzieci"? 19.12.08, 12:15 Tak sobie myślę, że jeśli codziennie zostają resztki z posiłków i to tak duże, że każda pani może sobie swoją rodzinę wykarmić to chyba powinni zmniejszyć opłatę wnoszoną za posiłki i gotować mniej. No i ta pani intendentka też powinna ponieść jakiejś konsekwencje a rzeczywiście w reportażu w ogóle o niej nie było mowy jakby nie istniała. A pani dyrektor - wygląda na to, że wiedziała i przymykała oko - ciekawe na ile spraw tak przymyka oko? Odpowiedz Link Zgłoś
barakudaa Re: czy u Was też "objadają dzieci"? 19.12.08, 19:08 chmiela napisała: > Tak sobie myślę, że jeśli codziennie zostają resztki z posiłków i to tak duże, > że każda pani może sobie swoją rodzinę wykarmić to chyba powinni zmniejszyć > opłatę wnoszoną za posiłki i gotować mniej. > No i ta pani intendentka też powinna ponieść jakiejś konsekwencje a rzeczywiści > e > w reportażu w ogóle o niej nie było mowy jakby nie istniała. A pani dyrektor - > wygląda na to, że wiedziała i przymykała oko - ciekawe na ile spraw tak przymyk > a > oko? Denerwują mnie takie mamuśki jak Ty co to jeden reportaz obejrza i już ogólnikami walą na wszystkie panie a feee tak sie nie robi.Wyobraz sobie ze u nas w przedszkolu pani niejednokrotnie oddaje swym obiad dzieciom żarłokom lub z biednych rodzin,wiem bo wpadalam znienacka wielokrotnie.A dzieci mają takie smakowitosci do jedzenia ze odwrotnie,rodzice sie dziwią jak tak duzo roznosci mozna kupic za naszą kase i wychodzi am o wiele wiecej niz placimy.I mysle,ze wszystko zalezy od dyrektorki,jesli sama ma oko na wszystko to personel wie w czym rzecz.Widzialam jak panie z kuchni wpisuja so specjalnego zeszytu najdrobniejąsz rzecz pobieraną z magazynu żywnosciowego a z pogawędki z intendentką dowiedzialam sie ze codziennie ten zeszyt sprawdza dyrektorką.Wiec ie ma co tragizowac .Bo reportaż zawsze wyciąga najczarniejsze strony życia. Odpowiedz Link Zgłoś
chmiela Re: do barakudaa 20.12.08, 11:02 barakudaa napisała: > Denerwują mnie takie mamuśki jak Ty co to jeden reportaz obejrza i > już ogólnikami walą na wszystkie panie a feee tak sie nie > robi.Wyobraz sobie ze u nas w przedszkolu pani niejednokrotnie > oddaje swym obiad dzieciom żarłokom lub z biednych rodzin,wiem bo > wpadalam znienacka wielokrotnie.A dzieci mają takie smakowitosci do > jedzenia ze odwrotnie,rodzice sie dziwią jak tak duzo roznosci mozna > kupic za naszą kase i wychodzi am o wiele wiecej niz placimy.I > mysle,ze wszystko zalezy od dyrektorki,jesli sama ma oko na wszystko > to personel wie w czym rzecz.Widzialam jak panie z kuchni wpisuja so > specjalnego zeszytu najdrobniejąsz rzecz pobieraną z magazynu > żywnosciowego a z pogawędki z intendentką dowiedzialam sie ze > codziennie ten zeszyt sprawdza dyrektorką.Wiec ie ma co > tragizowac .Bo reportaż zawsze wyciąga najczarniejsze strony życia. Ja tylko byłam ciekawa czy w innych przedszkolach też jest taki brzydki zwyczaj wynoszenia jedzenia? A opinie i domysły snuje tylko na temat tego jednego przedszkola, na temat innych się nie wypowiadam więc nie wiem skąd Ci się wzięło, że oskarżam wszystkie panie. A tak na marginesie to w reportażu ta kobieta co ją złapali sama przyznała, że wszystkie kucharki wynoszą jedzenie. Zanim się coś napisze to trzeba dokładnie obejrzeć i przeczytać wypowiedzi. Pomijając już wszystko inne to strasznie się Ciebie czyta, robisz mnóstwo literówek. Odpowiedz Link Zgłoś
barakudaa Re: do barakudaa 20.12.08, 12:12 chmiela napisała: A tak na marginesie to w reportażu ta > kobieta co ją złapali sama przyznała, że wszystkie kucharki wynoszą jedzenie. > Zanim się coś napisze to trzeba dokładnie obejrzeć i przeczytać wypowiedzi. Taaaaaaaaa?Co za mądra hoho kobitka zeby wypowiadać się o tysiącach kucharek w Polsce )) > Pomijając już wszystko inne to strasznie się Ciebie czyta, robisz mnóstwo > literówek. No coż,nie wszyscy sa tacy doskonali jak niektorzy tutaj ,niektorzy walczą z dyslekcją czy z dysgrafią cale zycie ale zapewniam Cie,ze robią duże postępy ))I zeby tylko ten problem istaniał w życiu to Święty Mikołaj miałby święty spokoj ) Odpowiedz Link Zgłoś
chmiela Re: do barakudaa 20.12.08, 21:14 barakudaa napisała: > Taaaaaaaaa?Co za mądra hoho kobitka zeby wypowiadać się o tysiącach > kucharek w Polsce )) Nie wypowiadam się o tysiącach kucharek, ale tylko o tych z tego przedszkola - obejrzyj i posłuchaj raz jeszcze tego reportażu to usłyszysz, że ta pani mówiła, że one wszystkie z tego przedszkola wynoszą jedzenie i jest jej wstyd. Odpowiedz Link Zgłoś
alabama8 Re: czy u Was też "objadają dzieci"? 19.12.08, 14:11 Wyciąg ze Statutu Przedszkola nr 15 w Pruszkowie: Przedszkole zapewnia odpłatne wyżywienie dla dzieci i pracowników. Dzienna stawka żywieniowa ustalana jest przez dyrektora i sekretarza Koszty wyżywienia dziecka w pełni pokrywane są przez rodziców bądź opiekunów. Koszty wyżywienia pracowników kuchni pokrywa Gmina Pruszków, pozostali pracownicy pokrywają pełny koszt wyżywienia. umpruszkow.bip.org.pl/?tree=129 Czy w szpitalach jest inaczej? Ze szpitalnej kuchni korzystają pielęgniarki i lekarze. Czy płacą? Nie wiem. Odpowiedz Link Zgłoś