dzieci bardzo chętnie chodzące do przedszkola

26.12.08, 09:33
Wczoraj przy światecznym stole usłyszałam opinię, że dzieci które
zbyt chetnie chodzą do przedszkola tzn gdy np jest potrzeba zostania
w domu to wręcz płaczą za przedszkolem - napewno mają "coś nie tak"
w domu. I że to nienormalne. A twierdziła tak osoba która jest
emerytowaną przedszkolanką. Ja tam zawsze trochę niepokoiłam sie
faktem, że moja córka co prawda chodzi bez oporów do przedszkola ale
jak by dac jej wybór - czy iść do przedszkola czy zostać w domu -
zawsze wybierze dom. A w poniedziałki zawsze zaczyna sie odliczanie
dni do końca tygodnia.
Ciekawa jestem Waszych opinii. Czy wasze dzieci wolą dom czy
przedszkole?
    • lillylive Re: dzieci bardzo chętnie chodzące do przedszkola 26.12.08, 09:54
      Dom.Zresztą w przedszkolu jest okolo 5-7dni w miesiacu reszte siedzi w domu chorasad(
      • grzalka Re: dzieci bardzo chętnie chodzące do przedszkola 26.12.08, 11:14
        zdecydowanie wolą dom
    • mmala6 Re: dzieci bardzo chętnie chodzące do przedszkola 26.12.08, 13:56
      wybacz, ale dobrze, że ta przedszkolanka jest już emerytowana. Mam
      nadzieję, że takich poglądów nie przekazała młodszym koleżankom. Po
      co w takim razie panie się w przedszkolu wysilają aby dzieci lubiły
      doń chodzić? jeszcze za bardzo polubią przedszkole i co wtedy? trzeba
      będzie odebrać te dzieci rodzicom, bo pewnie w domu coś nie tak!wink
      Mój syn uwielbia chodzić do przedszkola. I uwielbia weekendy z nami.
      Coś z nim nie tak?
      • zofijkamyjka Re: dzieci bardzo chętnie chodzące do przedszkola 26.12.08, 18:18
        mmala6 napisała:

        > wybacz, ale dobrze, że ta przedszkolanka jest już emerytowana. Mam
        > nadzieję, że takich poglądów nie przekazała młodszym koleżankom.

        Ale te poglądy podzieliły w zasadzie wszystkie kobitki przy stole.

        > Mój syn uwielbia chodzić do przedszkola. I uwielbia weekendy z
        nami.
        > Coś z nim nie tak?

        ale co woli?

    • gusia210 Re: dzieci bardzo chętnie chodzące do przedszkola 26.12.08, 15:02
      zdecydowanie dom.
      • melefretete Re: dzieci bardzo chętnie chodzące do przedszkola 26.12.08, 18:27
        Trudno mi ocenic co moje dziecko woli ale wiem że kiedy jest chora
        lub z jakiegos innego powodu nie idzie do przedszkola to czesto w
        ciazgu dnia zadaje mi pytanie kiedy pójdziemy wreszcie do
        przedszkola i wciąz pyta czy kiedy juz pójdzie to czy może wziać to
        czy tamto ze sobą. duzo mówi wtedy o przedszkolu. ale lubi tez
        soboty i niedziele wdomu. Myslę że śmialo moge powiedziec że moja
        córcia uwielbia chodzic do przedszkola i zawsze nie może sie tego
        juz doczekać. Ale gdzy rano sie budzi w sobote to pyta czy juz
        sobota i kiedy mówię że tak to nie narzeka że nie może iśc do
        przedszkola...
        Wniosek z tego taki nijakismile
        • oli.nek Re: dzieci bardzo chętnie chodzące do przedszkola 26.12.08, 19:27
          dom babci wink
          przedszkole też baaaaaaardzo lubi. rok temu okres adaptacyjny w żłobku trwał
          jeden dzień, bo tak go polubiła. w tym roku nowe przedszkole i od pierwszego
          dnia chodzi tam tak, jakby chodziła od zawsze. ot, normalka. po prostu moja córa
          jest specyficzna. ale jak siedzi w domu to nie woła za przedszkolem wcale. chce
          iść do babci, bo zapewnia lepszą rozrywkę smile

          no, ale nie sądźmy po jednej córce, bo jest jeszcze druga, przylepka mamy. to po
          prostu zależy od charakteru. od wieku. od potrzeb. każdy jest inny. ceńmy to.
    • justi54 Re: emerytowana przedszkolanka 26.12.08, 20:44
      Czy opinia emerytowanej przedszkolanki jest miarodajna? To
      podstawowe pytanie. Czy ta pani nie powinna odpoczywać na zasłużonej
      emeryturze wspominają z łeską w oku swoje przepracowane w
      przedszkolu lata. To że dziecko chętnie chodzi do przedszkola
      świdczy tylko i wyłącznie o jednym, a mianowicie o tym, że dobrze
      się tam czuje, że wybraliśmy dla niego dobre przedszkole. Dla nas
      rodziców tylko tyle i aż tyle.
      • hanna26 Re: emerytowana przedszkolanka 26.12.08, 21:40
        Dobrze, że to nie w naszym przedszkolu takie mądre panie przedszkolanki pracują.

        Moje dziecko uwielbia swoje przedszkole. Codziennie rano wstaje bardzo chętnie, opowiada, co dzisiaj ciekawego mają robić - z kim wymyśliła jakąś fajną zabawę, kto ich odwiedzi itd. Gdy jest chora dopytyje się - kiedy wreszcie do przedszkola. Mało tego. Gdy przychodzę po nią, nigdy nie zdarzyło jej się tak po prostu wstać i wyjść - zawsze musi być "jeszcze pięć minut, bo nie skończyłyśmy takiej fajnej zabawy, malowanki, bo pani nam plecie warkoczyki itd."

        No, najwyraźniej coś z nią nie tak. Jedyne, co mnie troche uspakaja w tym okropnym odkryciu, to fakt że wszystkie (dosłownie: wszystkie) dzieci w grupie tak mają. Widocznie dziwnym trafem dobrały się wszystkie dzieci z jakichś potwornych domów.

        A może po prostu my wybraliśmy dobre przedszkole?
      • zofijkamyjka Re: emerytowana przedszkolanka 26.12.08, 22:00
        justi54 napisała:

        > Czy opinia emerytowanej przedszkolanki jest miarodajna? To
        > podstawowe pytanie. Czy ta pani nie powinna odpoczywać na
        zasłużonej
        > emeryturze wspominają z łeską w oku swoje przepracowane w
        > przedszkolu lata.

        Dla mnie jest w pewnym sensie miarodajna bo to mądra kobieta i
        bardzo dobry pedagog /dzieci ją zawsze bardzo lubiły i do tej pory
        ma wyrazy sympatii od swoich wychowanków/.
        • justi54 Re: emerytowana przedszkolanka 27.12.08, 08:46
          zofijkamyjka napisała:

          > justi54 napisała:
          >
          > > Czy opinia emerytowanej przedszkolanki jest miarodajna? To
          > > podstawowe pytanie. Czy ta pani nie powinna odpoczywać na
          > zasłużonej
          > > emeryturze wspominają z łeską w oku swoje przepracowane w
          > > przedszkolu lata.
          >
          > Dla mnie jest w pewnym sensie miarodajna bo to mądra kobieta i
          > bardzo dobry pedagog /dzieci ją zawsze bardzo lubiły i do tej pory
          > ma wyrazy sympatii od swoich wychowanków/.

          Hanna Ci bardzo ładnie napisała. W jej przedszkolu (w moim widocznie
          tez tak było) są dzieci z fatalnych, potwornych domów z problemami
          niemal siłą zaprowadzane przez patologicznych rodziców ze swych
          patologicznych domów do oazy dobra jakim dla tych dzieci jest
          przedszkole. Z całym szacunkiem dla tej emerytki ale ktoś kto tak
          mówi zatrzymł się zawodowo wiele, wiele lat temu.
    • coronella Alez oczywiście, że w domu jest "coś nie tak" 27.12.08, 09:05
      W domu jest wiele rzeczy nie takich, np:

      nie ma kolegów z którymi mozna sie fajnie bawić,
      nie ma wykwalifikowanych pań, które potrafia dzieciom wymyslac super zabawy,
      nie ma pań kucharek, które z uśmiechem roznoszą obiadki, zawsze pogłaszczą po głowkach, zagadną,
      nie ma super placu zabaw,

      no, wiele rzeczy jest nie tak! przynajmniej wg mojego syna, który swoje przedszkole uwielbia. A ja z radością patrze, jak biegnie do sali machając mi ręką. Bo wiem, że się tam dobrze czuje.

      Córka do przedszkola (tego samego) przyzwyczajała sie połtora roku. I chociaz tez je lubi, do tej pory woli zostac w domu z mamą.

      Tak więc, to zalezy od dziecka. Przeciez i my, dorosli, jestesmy rózni. Jedni lubią spotkania, imprezy, bale, inni najlepiej czują się w domu.

      A panie przedszkolanki doskonale wiedza, które dziecko ma dobry dom, a które tego szczęścia nie ma.
      • dziubek170 Re: Alez oczywiście, że w domu jest "coś nie tak" 27.12.08, 10:19
        Przeczytałam i zastanawiam się , że to ja jestem chyba trafiona w
        głowę. Dlaczego ? już tłumaczę . W mojej grupie dzieci adaptowały
        się przez pierwszy tydzień września, sytuacje niechętnego
        wychodzenia do domu ( łącznie z płaczem i lamentami powtarzają się
        do dziś )ale nigdy nie przyszło mi do głowy by obarczać dom taką
        sytuacją. Dobrze się czują w przedszkolu i tak ma zostać bo od tego
        jest przedszkole. Jezu czego to ludzie nie wymyślą . Zyczę
        szczęśliwego nowego roku
        • grzalka a ja bym chciała 27.12.08, 10:38
          żeby moje dzieci chociaż raz zatęskniły za przedszkolem jak mają wolne
          • dziubek170 Re: a ja bym chciała 27.12.08, 13:07
            Z całego serca życzę by tak się stało.
            • agulka04 a ja wiem co u mnie nie tak 27.12.08, 16:59
              moje dziecko ma jedną rzecz koszmarną w domu - brak rodzeństwa wink
              ciągnie ją do dzieci, czasem woli przedszkole, czasem dom...
              • tyldak Re: a ja wiem co u mnie nie tak 27.12.08, 20:27
                Hmm moje dziecko uwielbia przedszkole. I w sb jej smutno, że nie
                idzie. Jakoś nigdy o nas nie myślałam jak o patologicznej rodzinie.
                Raczej się cieszyłam, że córka pod względem społecznym jest ładnie
                rozwinięta i że ma zapewnione poczucie bezpieczenstwa przez nas.
                I... hmmm.... zostanę przy takim mysleniu. Dodam, że też jestem
                pedagogiem i pracuję z dziećmi z faktycznie patologicznych
                rodzin...I wbrew pozorom te dzieci są do rodziców chorobliwie
                przywiązane. To dopiero młodzeiż z domu ucieka. Dla atkich maluchów
                nawet najgorsza matka jest tą jedyną ukochaną.
                • zofijkamyjka Re: a ja wiem co u mnie nie tak 28.12.08, 10:33
                  tyldak napisała:

                  > Dodam, że też jestem
                  > pedagogiem i pracuję z dziećmi z faktycznie patologicznych
                  > rodzin...

                  Nie chodziło wcale o rodziny patologiczne bo dzieci z rodzin
                  patologicznych mają wszędzie problemy /także w przedszkolu/.
          • zofijkamyjka Re: a ja bym chciała 28.12.08, 10:28
            Ja też bym chciała smile
    • e_r_i_n Re: dzieci bardzo chętnie chodzące do przedszkola 28.12.08, 19:03
      Nijak nie pojmuję tego, że ktoś nie pojmuje, że dziecko może lubić
      przedszkole (i np. nie chciec wychodzić z placu zabaw/sali o 17),
      jednoczesnie lubiac dom i rodzicow. Przeciez to sie nie wyklucza uncertain.
    • dorotamakota1 Re: dzieci bardzo chętnie chodzące do przedszkola 28.12.08, 23:13
      To jest chore... Jak dziecko może woleć przedszkole od domu czy też odwrotnie.
      Jedne dzieci lubią chodzić do przedszkola a inne nie i już. Tak było jest i
      będzie i nie zależy to od tego co dzieje się w domu rodzinnym tylko od
      charakteru dziecka...
      Może i kiedyś, w czasach które pamięta owa emerytka było w przedszkolu tak jak
      było (niewykwalifikowany personel, brak zajęć dodatkowych, nieprzyjazna a
      czasami wręcz wroga atmosfera) i coś z dzieckiem musiało być nie w porządku żeby
      lubiło chodzić ale nie można w jakikolwiek sposób przekładać tego na dzisiejsze
      czasy i warunki jakie obecnie panują w placówkach.
      A poza tym próba wydobycia z dziecka co lubi bardziej przedszkole czy dom
      przypomina mi porównywanie kogo dziecko kocha bardziej mamę czy tatę... No coment...
    • mama2chlopakow Re: dzieci bardzo chętnie chodzące do przedszkola 29.12.08, 16:04
      mós syn lubi swoje przedszkole ,lubi do niego chodzic lubi kolegów i
      koleżanki z grupy...A jak po niego przyjeżdzamy z młodszym to jak
      nas widzi to zachowuje się tak jakbyśmy tydzień temu sie rozstali.P
      czym opowiada co tam mały Krzyś nabroił i że Jasiek nie jadł i takie
      tam smiledom też lubi.Sa tu tylko jego ulubione zabawki i mama jest i
      tata i braciszek...
      I jest najnormalniejszym prawie czterolatkiem na świecie.A nasza
      rodzina jest najnormalniejszą jedyna i niepowtarzalna rodzina na
      świecie i żadna opinia emertytowanej ,mądrej,ciepłej lubiącej dzieci
      Pani przedszkolanki tego nie zmieni.
Pełna wersja